Dodaj do ulubionych

"Nagość kobiety należy do męża"

18.07.13, 10:43
Taką właśnie mądrość wygłosił niedawno niejaki Terlikowski. Można rzecz, że taki ma pogląd i to jego prywatna sprawa. Można by, ale nie w tym przypadku, bo niejaki Terlikowski wygłosił tę opinię w odniesieniu do nagości zupełnie obcej mu kobiety (A. Radwańskiej), która nawet nie jest jeszcze niczyją żoną. Jakiż z niego "dobry" człowiek - tak dba o reputację kobiet i chce, żeby postępowały zgodnie z jego własnymi poglądami. Czy podzielacie zdanie niejakiego Terlikowskiego? Czy wy, drogie forumowiczki, też uważacie, że nagość (i nie tylko) kobiety należy do męża? A może cała kobieta należy do męża, a jak jest niezamężna to powinna czekać na tego jedynego ze swoją nagością w depozycie, aż weźmie ją w posiadanie?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 10:50
      Ciało jest świątynią Ducha Świętego, powinno być traktowane z szacunkiem i miłością, więc dla mnie cały ten atak na Radwańską jest niezrozumiały. Co innego pozycje ginekologiczne zachęcające do seksu, co innego piękne ciało. Ale jak komuś się wszystko z d.ą kojarzy, to tak jest.
            • alpepe Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 11:52
              a dlaczego jesz przy stole i z talerza zamiast z koryta na ziemi?
              Jak długo nie zrozumiesz roli zakazów i nakazów religijnych w społeczeństwie, tak długo nie mamy o czym mówić. Ślepy antykrelykalizm ma to do siebie, że jest ślepy.
              To tak, jak z ubojem rytualnym, który miał sens przez tysiąclecia, bo zmniejszał ryzyko zatrucia zepsutym mięsem.
              Gdybyś nie była innej orientacji i przypadkiem znalazła się na naukach przedmałżeńskich, dowiedziałabyś się, że seks jest wspominany w kontekście afirmacji Boga. W innych religiach jest tak samo.
              • stokrotka_a Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:08
                alpepe napisała:

                > a dlaczego jesz przy stole i z talerza zamiast z koryta na ziemi?

                Co radosne i dobrowolne bzykanie się ma wspólnego z jedzeniem przy stole i z talerza? Poza tym, oprócz jedzenia przy stole dobrze jest też zjeść owoc prosto z drzewa, albo kawałek upieczonego mięsa prosto z kija przy ognisku.

                > Jak długo nie zrozumiesz roli zakazów i nakazów religijnych w społeczeństwie, t
                > ak długo nie mamy o czym mówić. Ślepy antykrelykalizm ma to do siebie, że jest
                > ślepy.

                Ja rozumiem zasady, ale ślepe przestrzeganie zasad religijnych może być równie szkodliwe jak ślepe odrzucanie zasad.

                > To tak, jak z ubojem rytualnym, który miał sens przez tysiąclecia, bo zmniejsza
                > ł ryzyko zatrucia zepsutym mięsem.

                A teraz już nie ma sensu? Przecież religia nadal nakazuje ubój rytualny.

                > Gdybyś nie była innej orientacji i przypadkiem znalazła się na naukach przedmał
                > żeńskich, dowiedziałabyś się, że seks jest wspominany w kontekście afirmacji Bo
                > ga. W innych religiach jest tak samo.

                A co faceci w sutannach mogą wiedzieć o seksie? Przecież z definicji nie powinni wiedzieć nic, a jeśli mają wiedzę praktyczną w tej dziedznie, to nie powinni być pasterzami owieczek. A po co afirmować Boga za pomocą seksu? Bóg jest istotą aseksualną. Nie lepiej aformować człowieka?
            • krakoma Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 11:52
              zacheca - w malzenstwie.

              chetnie piszesz o ludach afrykanskich, ze tam nic sobie nie robia z nagosci. wiec pokazali ostatnio w tv jedna tambylczynie z odslonietymi piersiami, ktora zrobila raban, bo turystki byly w hotpants. pani powiedziala, ze u nich tylek nalezy do meza i turystki maja go zaslaniac az do kolan, bo nie przystoi, by niemezowie obce przed oczami mieli.
              • stokrotka_a Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:01
                krakoma napisała:

                > zacheca - w malzenstwie.

                A dlaczego tylko w małżeństwie? Skoro Bóg dał człowiekowi przyjemność z seksu, to jeśli dwie strony chcą sobie dobrowolnie zrobić dobrze, to na pewno Bogu nie zaszkodzą.

                > chetnie piszesz o ludach afrykanskich, ze tam nic sobie nie robia z nagosci. wi
                > ec pokazali ostatnio w tv jedna tambylczynie z odslonietymi piersiami, ktora zr
                > obila raban, bo turystki byly w hotpants. pani powiedziala, ze u nich tylek nal
                > ezy do meza i turystki maja go zaslaniac az do kolan, bo nie przystoi, by nieme
                > zowie obce przed oczami mieli.

                Lud ludowi nierówny, a "mądrość" ludowa nie jest zna ograniczeń geograficznych.
                • krakoma Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:06
                  A dlaczego tylko w małżeństwie?

                  a to Boga spytaj

                  Skoro Bóg dał człowiekowi przyjemność z seksu,
                  > to jeśli dwie strony chcą sobie dobrowolnie zrobić dobrze, to na pewno Bogu nie
                  > zaszkodzą.

                  Bogu nie, ale sobie. mialas w watku obok cytat raptora.
                  • stokrotka_a Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:15
                    krakoma napisała:

                    > A dlaczego tylko w małżeństwie?
                    >
                    > a to Boga spytaj

                    Jak mogę spytać, skoro Bóg nigdy nie organizuje konferencji prasowych? Mało tego, jeszcze wdziejach ludzkości Bóg nigdy nie zorganizował żadnej konferencji, są tysiące i miliony takich, którzy wiedzą, co Bóg w wielu kwestiach powiedział. Problem tylko w tym, że sprzecznych wersji tego, co Bóg powiedział jest tak wiele. No, ale fantazja ludzka jest nieograniczona.

                    > Bogu nie, ale sobie. mialas w watku obok cytat raptora.

                    Zaszkodzić to może jedna osoba drugiej, gdy robi coś wbrew jej woli. Seks dobrowolny dorosłych osób bez zobowiązań nikomu zła nie czyni.
                            • stokrotka_a Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:33
                              krakoma napisała:

                              > bo jesli nie krzyczala lub bronila sie, mozna przyjac, ze to nie gwalt byl, lec
                              > z obopolna uciecha uskuteczniana publicznie, bo ktos musial ich przylapac, zeby
                              > doszlo do ukamienowania

                              Nie wiem, czy ty pojmujesz, co piszesz. Na podstawie założenia skazywać człowieka na śmierć? Powiedz, że żartujesz.
                                • stokrotka_a Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:42
                                  krakoma napisała:

                                  > a kto powiedzial, ze na podst zalozenia? moga sie wypowiedziec, jak i swiadkowie

                                  O tak, kobiety mogą się wypowiadać, ale ich zdanie nie ma znaczenia. Kobieta musi przedstawić 4 męskich świadków, żeby udowodnić facetowi gwałt albo gwałciciel musi się przyznać. W przeciwnym wypadku sąd zakłada, że popełniła cudzołóstwo. Ludzki gość ten islamski Bóg!
                                        • krakoma Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 18.07.13, 21:33
                                          znasz akty sprawy?
                                          zostala zgwalcona? czy mieli seks dobrowolnie, potem jej nie podpasowalo i doniosla?

                                          ona przyznala sie do nieslubnego seksu, co wg tamtejszego prawa jest przestepstwem i za to poszla do wiezienia. + jeszcze alk w akcji
                                          nieznajomosc prawa + glupota nie chronia przed konsekwencjami.
                                          • six_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 00:09
                                            >ona przyznala sie do nieslubnego seksu,
                                            heh, przyznała się. przecież chyba wystarczy, że nie jest zamężna lub ew. mąż nie przebywał na terenie kraju, w którym zgłosiła gwałt. prawda?

                                            a Ty znasz akta sprawy, że piszesz o dobrowolnym seksie?
                                            • krakoma Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 00:43
                                              > >ona przyznala sie do nieslubnego seksu,
                                              > heh, przyznała się. przecież chyba wystarczy, że nie jest zamężna lub ew. mąż n
                                              > ie przebywał na terenie kraju, w którym zgłosiła gwałt. prawda?

                                              prawda. gdzie roznica?
                                              >
                                              > a Ty znasz akta sprawy, że piszesz o dobrowolnym seksie?

                                              nie znam, dlatego nie oceniam tego wyroku.
                                              • six_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 09:29
                                                różnica jest taka jak wtedy, gdy przychodzisz zgłosić kradzież, zostajesz skazana za bycie pod wpływem alkoholu. przy czym kradzieży nikt nie będzie rozpatrywał, bo sprawca się nie przyznał, a ty nie miałaś 4 męskich świadków, że coś ci ukradziono.
                                                w porządku?
                                                • krakoma Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 10:39
                                                  ale ja nie wiem, co tam tak naprawde zaszlo, wiec nie cytuje wyroku jako przyklad niesprawiedliwosci dla zgwalconej. wy juz wydaliscie wyrok i waszym zdaniem ten sadowy jest OCZYWISCIE niesprawiedliwy.
                                                  jak jedziesz do jakiegos kraju twoim zadaniem jest poinformowac sie jak dzialaja prawa i jakie moga ci grozic niebezpieczenstwa i zachowac srodki ostroznosci.

                                                  tourists and visitors are usually safe as long as they follow local laws
                                                  • six_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 10:50
                                                    >jak jedziesz do jakiegos kraju twoim zadaniem jest poinformowac sie jak dzialaja prawa

                                                    istotnież, ta kobieta była niezorientowana, że gwałty tam działają inaczej. nie dopełniła obowiązków i klops. na dodatek, nie sądziła, że może zostać skazana za coś na czym nie została przyłapana, tylko wyszło przypadkiem (alkohol). alkoholu oczywiście nie kupiła w restauracji, tylko przemyciła z norwegii, cud, że za przemyt nie odpowiada.

                                                    serio, nie widzisz różnicy pomiędzy złapaniem kogoś na przestępstwie a zgłoszeniem przestępstwa przez poszkodowanego i skazaniem tego poszkodowanego za wszystko, co można było przy tej okazji wynaleźć?
                                                    no to gratki. kraj prawa normalnie, i to sprawiedliwego.
                                                  • krakoma Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 11:07
                                                    > serio, nie widzisz różnicy pomiędzy złapaniem kogoś na przestępstwie a zgłoszen
                                                    > iem przestępstwa przez poszkodowanego i skazaniem tego poszkodowanego za wszyst
                                                    > ko, co można było przy tej okazji wynaleźć?

                                                    ile razy mam powtarzac, ze ja nie wiem co tam zaszlo???
                                                    ilu ludzi siedzi za falszywe oskarzenia za kratami???
                                                    nawet ostatnio jeden pan z de tv zostal oskarzony przez swoja kochanke o gwalt. po tym jak go medialnie zlinczowano okazalo sie, ze pani jest mniej wiarygodna niz pan, uniewinniony.
                                                    ale tak naprawde tylko ci dwoje wiedza co zaszlo.
                                                    w zadnym kraju nie bedziesz miec 100% sprawiedliwych wyrokow.
                                                    ale najlepsze jest to, ze ty zakladasz, ze w uae sa niesprawiedliwe.
                                                    skad w ogole wiesz, CO mowi prawo w UAE ?? i dlaczego zakladasz, ze prawo pozwala, by ofiara przestepstwa zglaszajac przestepstwo zostala skazana???
                                                    wg koranu dostalaby ciegi, a nie poszla na rok do paki.
                                                  • stokrotka_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 11:13
                                                    krakoma napisała:

                                                    > ale najlepsze jest to, ze ty zakladasz, ze w uae sa niesprawiedliwe.
                                                    > skad w ogole wiesz, CO mowi prawo w UAE ?? i dlaczego zakladasz, ze prawo pozwa
                                                    > la, by ofiara przestepstwa zglaszajac przestepstwo zostala skazana???

                                                    Prawo w ZEA mówi, że gwałcieciel musi się przyznać albo 4 męskich świadków musi potwierdzić gwałt. Inaczej kobieta zostaje skazana za seks pozamałżeński i krzywoprzysięstwo.

                                                    > wg koranu dostalaby ciegi, a nie poszla na rok do paki.

                                                    No, koran to świętą księga! Za bycie zgwałconą tylko cięgi! Toż to raj!
                                                  • stokrotka_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 11:35
                                                    krakoma napisała:

                                                    > a u nas jak nie masz swiadkow i innych dowodow, gosciu zistaje bezkarny.
                                                    > lepiej?

                                                    Oczywiście, że lepiej. Przecież każdy rozsądny czlowiek rozumie, że nie można skazać bez dowodów. I o wiele lepiej, bo zgwałcona kobieta nie trafia do więzienia.
                                                  • stokrotka_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 11:50
                                                    krakoma napisała:

                                                    > ale bez jakich dowodo????
                                                    > nie bylo zaledwie dowodow GWALTU
                                                    > natomiast byl dowod w postaci jej przyznania sie ze miala sex pozamalz..

                                                    Wybacz, krakoma, ale twoje teksty są obrazą dla ludzkiego rozumu i gwałconych kobiet, które są skazywane w islamskich reżimach na więzienie i inne kary. Wiesz, smutno się robi, że kobieta głosi takie poglądy.
                                                  • stokrotka_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 11:56
                                                    krakoma napisała:

                                                    > albo tak, albo masz gwalciciela, kt. jest na wolnosci, bo mu nie udowodniono.

                                                    Acha, to lepiej twoim zdaniem zamknąć gwałciciela za seks pozamałżeński i wsadzić do paki przy okazji niewinną, skrzywdzoną kobietę? I to w dodatku na dłużej niż gwałciciela! Dziewczyno, jak możesz pisać takie rzeczy?!
                                                  • jeriomina Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 11:55
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > krakoma napisała:
                                                    >
                                                    > > ale bez jakich dowodo????
                                                    > > nie bylo zaledwie dowodow GWALTU
                                                    > > natomiast byl dowod w postaci jej przyznania sie ze miala sex pozamalz..
                                                    >
                                                    > Wybacz, krakoma, ale twoje teksty są obrazą dla ludzkiego rozumu i gwałconych k
                                                    > obiet, które są skazywane w islamskich reżimach na więzienie i inne kary. Wiesz
                                                    > , smutno się robi, że kobieta głosi takie poglądy.

                                                    Dokładnie, IMO szkoda czasu na dyskusje, można jedynie z boku smutno pokiwać głową nad tym, jaki ktoś ma mózg przerobiony (dobra, wytnijcie mi to, to i tak niczego nie zmieni).
                                                    Należałoby życzyć każdemu przerobionemu, żeby go ta jego uwielbiana filozofia czy religia mocno kiedyś kopnęła w tyłek, bo to jedyna droga do zrozumienia. Z mojej EOT.
                                                  • raohszana Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 11:38
                                                    U nas świadkowie nie muszą być męscy, nie musi być ich określona liczba i tak, generalnie lepiej, bo przynajmniej nie idziesz do więzienia/nie chłostają [ a wiesz jak wygląda chłosta i dlaczego ludzie się jej boją? to nie jest smyranie biczykiem z seks-shopu po pleckach ] i nie zabijają. Jest to co prawda "mniejsze zło", ale przynajmniej bez konsekwencji dla kobiety.
                                                  • klawiatura_zablokowana Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 21.07.13, 17:36
                                                    Oczywiście, że lepiej, bo dowodami mogą być np. obdukcja, a płeć świadka nie wpływa na wiarygodność zeznań.

                                                    Wg ciebie jak ci ukradną torebkę, a widziała to tylko kobieta i złodziej się nie przyzna, to kradzieży nie było? A jak widziało to 10 facetów i złodziej się przyznał, to kradzież była?
                                                  • six_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 11:15
                                                    >ze ja nie wiem co tam zaszlo???
                                                    cokolwiek tam zaszło, tej kobiety nie złapano na przestępstwach, o które ją oskarżono i za które została skazana. a wyrok chyba jest dostępny i wiadomo jak wygląda. wiadomo też, kto i co zgłaszał.

                                                    przypadki, które podajesz, są kompletnie od czapki. tej kobiety nikt nie oskarżył (fałszywie) tak jak prezentera, którego wspominasz nie wiem z jakiej w ogóle okazji.


                                                    i dlaczego zakladasz, ze prawo pozwa
                                                    > la, by ofiara przestepstwa zglaszajac przestepstwo zostala skazana???
                                                    na podstawie wyroku zakładam, nie widać? zgłaszasz gwałt, dostajesz wyrok za picie alkoholu, który oficjalnie kupiłaś.

                                                    > wg koranu dostalaby ciegi, a nie poszla na rok do paki.
                                                    widzę, że powinnaś się na doradcę zgłosić. znasz ten koran lepiej niż sądy w zea.
                                                  • krakoma Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 11:26
                                                    a co za roznica co zglaszala??? musialo sie okazac, ze dowody nie starczyly, by to potwierdzic.
                                                    w pl w takiej syt by oboje byli wolni.
                                                    ale tam nie, gdyz seks bez subu jest karalny. dlatego oboje skazano.
                                                    chwytasz?

                                                    jak nie czaisz analogii to juz nie pomoge.

                                                    widzę, że powinnaś się na doradcę zgłosić. znasz ten koran lepiej niż sądy w zea
                                                    do twojej info: prawa w krajach isl, sa mixem praw swieckich i koranicznych
                                                  • six_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 11:35
                                                    >musialo sie okazac, ze dowody nie starczyly
                                                    dowodów się szuka, jak masz oskarżonego. gdy masz ofiarę, szukasz przestępcy. tu nikt nie szukał przestępcy. i przypominam, że piszemy o zgłoszeniu przestępstwa, a nie zostaniu złapanym na przestępstwie. jeśli tego nie odróżniasz, to nie ma w ogóle o czym mówić.

                                                    > jak nie czaisz analogii to juz nie pomoge.
                                                    przypadek prezentera nie jest analogiczny w najmniejszym szczególe. prezenter został oskarżony. gdybyś chciała z tego zrobić analogię, skazanym musiałby być gwałciciel oskarżony przez zgwałconą, a nie zgwałcona.
                                                  • six_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 12:13
                                                    > Her attacker was sentenced to one year and one month
                                                    no to jednak był gwałt, tak?
                                                    bo, zdaje się twierdziłaś, że kobieta uprawiała zwykły seks i w ogóle nie wiadomo, co tam zaszło. jak powszechnie wiadomo, po zwykłym seksie idzie się do szpitala na obdukcję.
                                                  • stokrotka_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 12:30
                                                    krakoma napisała:

                                                    > sad stwierdzil na podstawie przedlozonych mu dowodow, czy byl to gwalt.
                                                    > najwrazniej powiedzial, ze nie byl to gwalt, icnaczej nie skazaliby kobiety, a
                                                    > jedynie sprawce.
                                                    > terminu "attacker" uzyl dziennikarz.

                                                    Sąd wobec domniemanego braku dowodów nie stwoerdził, że to gwałt, ale sąd ten nie miał żadnego problemu ze stwierdzeniem, że to był seks za zgodą kobiety, mimo że dowodów żadnych nie było. Krakoma, proszę cię, nie obrażaj ofiar gwałtów.
                                                  • stokrotka_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 12:42
                                                    krakoma napisała:

                                                    > a skad wiesz jakie byly dowody?

                                                    No wiem, skazana po perswazji na piśmie przyznała się, że to był seks za jej zgodą i do tego 4 dorosłych muzułmanów stwierdziło, że ona na ten seks się zgodziła. Musieli ją skazać.

                                                    krakoma, ty nadal nie rozumiesz, że nie chodzi o ten konkretny przypadek tylko o to nieludzkie w stosunku do kobiet prawo ustanowione przez muzułamański reżim? Proszę cię po raz klejny, nie pluj w twarz zgwałconym kobietom.
                                                  • stokrotka_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 10:57
                                                    krakoma napisała:

                                                    > ale ja nie wiem, co tam tak naprawde zaszlo, wiec nie cytuje wyroku jako przykl
                                                    > ad niesprawiedliwosci dla zgwalconej. wy juz wydaliscie wyrok i waszym zdaniem
                                                    > ten sadowy jest OCZYWISCIE niesprawiedliwy.
                                                    > jak jedziesz do jakiegos kraju twoim zadaniem jest poinformowac sie jak dzialaj
                                                    > a prawa i jakie moga ci grozic niebezpieczenstwa i zachowac srodki ostroznosci.

                                                    Czy ty nie rozumiesz, że problemem nie jest ten konkretny wyrok, tylko prawo muzułmańskie, które uznaje gwałt za seks pozamałżeński, jeśli gwałciciel się nie przyznał lub zgwałcona nie przedstawiła 4 męskich swiadków? Naprawdę nie dociera to do ciebie?
                                                  • jeriomina Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 12:29
                                                    Fanatyk religijny ma to do siebie, że nigdy nie uważa, że jest fanatykiem, jedynie, że przestrzega jakiegoś "prawa". I jeszcze jedną z cech charakterystycznych fanatyka jest to, że posługuje się pokrętną argumentacją, tak jak Ty teraz, bredząc coś nie na temat o przepisach ruchu drogowego. Gdzie Rzym, gdzie Krym, dziewczyno???
                                          • stokrotka_a Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 10:29
                                            krakoma napisała:

                                            > znasz akty sprawy?
                                            > zostala zgwalcona? czy mieli seks dobrowolnie, potem jej nie podpasowalo i doni
                                            > osla?

                                            Tak, z pewnością seks był dobrowolny, a potem się rozmyśliła i stwierdziła, że w państwie muzułmańskim, ktoś będzie bronił praw kobiety.

                                            > ona przyznala sie do nieslubnego seksu, co wg tamtejszego prawa jest przestepst
                                            > wem i za to poszla do wiezienia. + jeszcze alk w akcji
                                            > nieznajomosc prawa + glupota nie chronia przed konsekwencjami.

                                            O tak, gwałt odbył się bez ślubu, więc to był seks nieślubny. Została jeszcze skazana za krzywoprzysięstwo, bo gwałciciel do gwałtu się nie przyznał a ona nie przedstawiła czterech męskich świadków, którzy stwierdziliby, że widzieli gwałt. Faktycznie, trzeba być głupią, żeby domagać się sprawiedliwości dla zgwałconej w muzułmańskim państwie wyznaniowym.
                                          • rekreativa Re: ona chyba zyje w wyimaginowanym swiecie 19.07.13, 15:15
                                            Szczegóły tej sprawy nie są aż tak istotne.
                                            Istotne są zapisy prawa w przywołanym kraju, które stawiają kobietę z góry na przegranej pozycji i to stanowi przedmiot naszego oburzenia.

                                            OCzywiście, zawsze dobrze znaleźć świadka, który potwierdzi naszą wersję wydarzeń i świadek taki jest również ceniony w europejskim systemie prawnym. Tyle że tutaj wszyscy zdają sobie sprawę, iż o świadka może być trudno, zatem nie uzależniają wszczęcia postępowania od jego obecności. No jakby nie patrzeć przestępca ma to do siebie, że stara się popełnić zbrodnię TAK< ABY GO NIKT NIE WIDZIAŁ.
                                            Żądanie zatem, by ofiara przedstawiła aż 4 świadków i to samych mężczyzn przy przestępstwie takim jak zgwałcenie, które poprzez swą specyfikę niezwykle rzadko pozwala na znalezienie choćby jednego świadka jest objawem złej woli i zwykłą farsą ze strony prawodawców.
                                            Następny punkt: gwałciciel może się przyznać. Paradne. Pokaż mi taki kraj i przestępstwo, gdzie zbrodniarze tłumnie lecą się przyznawać. Liczenie na to, że sprawca się przyzna, to jak liczenie na wygraną w totka.
                                            Podsumowując zgwałcona kobieta w kraju z takim prawem jest postawiona w sytuacji patowej. Jeśli gwałt nie zdarzył się na ulicy, gdzie mogła wrzaskiem zaalarmować pół miasta, tylko np. w domu krewnego, który ją zastraszył, ogłuszył, upił, cokolwiek, to jest raczej oczywiste, że nie ma w ogóle żadnego sensu gwałtu zgłaszać. A że gwałty zdarzają się głównie w tej drugiej sytuacji, to prawo w omawianym przypadku po prostu czyni gwałcicieli bezkarnymi.
                            • jeriomina Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:40
                              "Kobieta musi być posłuszna mężczyźnie i może być zmuszona do tego biciem, jeśli inne środki okażą się niewystarczające: Żony powinny być posłuszne, zachowywać tajemnice mężów swoich, gdyż pod ich straż niebo je oddało; mężowie doznający ich nieposłuszeństwa, mogą je karać, zostawić w osobnych lożach, a nawet bić je; uległość niewiast powinna dla nich być ochroną od złego z niemi obchodzenia się. (4:34)."
                              Komentarz zbędny.
                                  • krytyk-systemu-edukacji Re: "Nagość kobiety należy do męża" 19.07.13, 08:27
                                    > Krakoma, a czy mnie mogłabyć wyjaśnić ten fragment?

                                    Obawiam się, że zobaczysz jej tłumaczenia jak świnia niebo. Zresztą jakich wyjaśnień właściwie oczekujesz od zwolenniczki kamienowania za cudzołóstwo i kary śmierci za obrazę Allaha lub jednego z Jego proroków? Za Wiki:

                                    Kobieta musi być posłuszna mężczyźnie i może być zmuszona do tego biciem, jeśli inne środki okażą się niewystarczające: Żony powinny być posłuszne, zachowywać tajemnice mężów swoich, gdyż pod ich straż niebo je oddało; mężowie doznający ich nieposłuszeństwa, mogą je karać, zostawić w osobnych lożach, a nawet bić je; uległość niewiast powinna dla nich być ochroną od złego z niemi obchodzenia się. (4:34). We współczesnych tłumaczeniach Koranu słowo „bić” jest tłumaczone jako „odsuwać się (od nich)”.

                                    Po prostu błąd w tłumaczeniu. Allah miał na myśli, żeby w razie nieposłuszeństwa mąż się od żony „odsuwał”, a przetłumaczyli to na „bił”. Alles klar. :)

                                    Czyli wygląda na to, że ręczniki do łatania sprzeczności swojej religii z cywilizacją stosują wybieg ze złym tłumaczeniem – przypomnę może, że chrześcijanie mają zwyczaj bredzić w takich razach o „metaforach”, np. miłosierny Bóg nakazał rodzicom kamienować swoich synów za krnąbrność, ale to była tylko taka metafora, w rzeczywistości Bóg miał na myśli szlaban na TV. Przekazywał treści w sposób zawoalowany, bo był dobrym pisarzem.
                          • maly.jasio No to w Islamie jest lepiej. 18.07.13, 14:12
                            jeriomina napisała:
                            > Zwracam tylko uwagę na to, że jeśli jakaś religia zachęca do przemocy w rodzini
                            > e, to chyba coś z nią jest nie tak.

                            No to w Islamie jest lepiej. Islam nie zacheca, ale nakazuje.
                    • krakoma Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:25
                      > Jak mogę spytać, skoro Bóg nigdy nie organizuje konferencji prasowych? Mało teg
                      > o, jeszcze wdziejach ludzkości Bóg nigdy nie zorganizował żadnej konferencji, s
                      > ą tysiące i miliony takich, którzy wiedzą, co Bóg w wielu kwestiach powiedział.
                      > Problem tylko w tym, że sprzecznych wersji tego, co Bóg powiedział jest tak wi
                      > ele. No, ale fantazja ludzka jest nieograniczona.

                      podczas sadu ostatecznego (w kt. nie wierzysz) bedzeisz mogla spytac.
                      tych sprzecznosci az tyle nie ma, jak porownasz jud, chrz, isl. - wprost przeciwnie - wiecej podobienstw

                      > Zaszkodzić to może jedna osoba drugiej, gdy robi coś wbrew jej woli. Seks dobro
                      > wolny dorosłych osób bez zobowiązań nikomu zła nie czyni.

                      twoje zdanie z p. widzenia ateistki (?). rel mowia co innego. instytucja malzenstwa pelni min f ochronna.
                      • stokrotka_a Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:31
                        krakoma napisała:

                        > podczas sadu ostatecznego (w kt. nie wierzysz) bedzeisz mogla spytac.

                        Niestety, nie będę mogła spytać. Mało tego - ty też nie będziesz mogła.

                        > tych sprzecznosci az tyle nie ma, jak porownasz jud, chrz, isl. - wprost przeci
                        > wnie - wiecej podobienstw

                        Tych sprzeczności jest mnówstwo, bo w nawet w każdej z tych trzech religii są różne odłamy i nurty, których członkowie głoszą często sprzeczne rzeczy. Mało tego, nawet w Nowym Testamencie są różne wersje "nausznych" świadków tego co powiedział Bóg (Jezus)

                        > twoje zdanie z p. widzenia ateistki (?). rel mowia co innego. instytucja malzen
                        > stwa pelni min f ochronna.

                        Instytucja małżeństwa pełni zarazem rolę ochronną jak i represyjną. Wszystko zależy od tego, jak ludzie wykorzystują tę instytucję. Religie głoszą różne idee. Przynależność do dziedziny religii nie czyni idei automatycznie słuszną.
        • rotkaeppchen1 Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 13:38
          Moim zdaniem nazywanie praw wiary religijnym belkotem jest zupelnie tym samym, co nazywanie homoseksualistow zboczencami. Skoro mamy wolnosc i pluralizm powinnismy odnosic sie do siebie z szacunkiem, niezaleznie od wyznawanych przekonan. A okreslenie czegos belkotem nie swiadczy o tolerancji i szacunku dla innosci.
            • rotkaeppchen1 Re: "Nagość kobiety należy do męża" 19.07.13, 10:51
              Za pisanie prawdy nie wycina sie postow, tylko za pisanie obrazliwych komentarzy.

              Pluralizm polega na tym, ze kazda opcja ma prawo bytu. Takze tolerancja (nie akceptacja!) polega na tym, ze sie toleruje (nie akceptuje!) fakt, ze ktos ma odmienne przekonania. Tolerancja tego faktu nie wyklucza rzeczowej krytyki ale wyklicza obrazliwe krytykanctwo.

              Mam znajoma, ktora uwaza sie za osobe wielce tolerancyjna, jednoczesnie mowi o mojej nietolerancji i nie akceptuje faktu, ze ja np sprzeciwiam sie malzenstwu homoseksualnemu przy jednoczesnej tolerancji dla osob homoseksualnych. Czy ona jest osoba tolerancyjna, wysmiewajac moja religie? Czy ja jestem osoba nietolerancyjna, akceptujac w pelni orientacje homoseksualna czlowieka, mimo ze sprzeciwiam sie nazwaniu zwiazku homoseksualnego malzenstwem (dodam, ze jestem jak najbardziej za zwiazkami partnerskimi dla homoseksualistow, tylko nie chce, zeby je nazywac malzenstwem)?

              Tolerancja to nie to samo, co akceptacja badz poparcie dla jakiejs idei. Jezeli sie nie zgadzam to toleruje i nie obrazam innych, nawet, jezeli nie rozumiem lub nie akceptuje ich pogladow.
              • jeriomina Re: "Nagość kobiety należy do męża" 19.07.13, 11:51
                Nie tłumacz mi rzeczy oczywistych. Nie jestem na tym forum od wczoraj i dobrze wiem, że brakuje obiektywizmu przy wycinaniu. Pewne rzeczy się zostawia, chociaż powinny wylecieć w kosmos, a inne wycina, bo ktoś subiektywnie uznał, że są obraźliwe :) Granica między - dla kogoś - sensowną krytyką, a - jak to określiłaś - obraźliwym krytykanctwem jest chyba bardzo, bardzo cieniutka :)
                • rotkaeppchen1 Re: "Nagość kobiety należy do męża" 19.07.13, 12:18
                  Co do cenzury, to nie wiem, nie zajmuje sie nia tu na forum i nie wiem dokladnie jakimi wytycznymi kieruja sie cenzorzy ;-)
                  Co do granicy krytyki i krytykanctwa, nie zgodze sie, granica jest wyrazna. I to przede wszystkim w formie wypowiedzi a nie w jej tresci.
                  Na przyklad ja, jako katoliczka moge uwazac np buddyzm za "bujanie w oblokach", a reinkarnacje za bajki z tysiaca i jednej nocy i mam prawo to zdanie miec. Ale toleruje fakt, buddyzm istnieje, ze ktos, kto jest buddysta wyznaje takie a nie inne wartosci i przekonania. Moge sie z nimi nie zgadzac ale nie powiem buddyscie, ze jest idiota i ze wiara w reinkarnacje to glupota. Moge argumentowac, moge przedstawic takze moje prywatne zdanie w tej kwestii ale nie moge nikogo obrazac - ani czlowieka, ani wyznawanych przez niego pogladow. I nazywac ingorantem lub czlowiekiem nietolerancyjnym, jezeli nie podziela moich przekonan/ wiary/ pogladow, np politycznych, itd.
    • sweet_pink Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:18
      Nagość kobiety należy kobiety a później do tego komu ona ją da lub sprzeda...czy jest "skąpa" czy "rozrzutna" jej sprawa w zasadzie. Każde z podejść do nagości ma swoje konsekwencje, wpływa na to jak postrzega daną kobietę otoczenie, bo każdy przykłada do innych "swoja miarkę" i z tym trzeba się liczyć

      Ja np nie szanują zarabiania kasy/popularności przysłowiową "dupą", ale moja nagość jest moja własna - pokazuje komu mam ochotę.
      A Radwańskiej to już w ogóle nie wiem po co ta sesja była, jak chce być popularna to wystarczy że będzie wygrywać. W dodatku modelka z niej żadna i zdjęcia są zwyczajnie słabe.
      • stokrotka_a Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:25
        sweet_pink napisała:

        > Nagość kobiety należy kobiety a później do tego komu ona ją da lub sprzeda...cz
        > y jest "skąpa" czy "rozrzutna" jej sprawa w zasadzie. Każde z podejść do nagośc
        > i ma swoje konsekwencje, wpływa na to jak postrzega daną kobietę otoczenie, bo
        > każdy przykłada do innych "swoja miarkę" i z tym trzeba się liczyć
        >
        > Ja np nie szanują zarabiania kasy/popularności przysłowiową "dupą", ale moja na
        > gość jest moja własna - pokazuje komu mam ochotę.

        To znaczy, że nie zgadzasz się z tytułowym poglądem?

        > A Radwańskiej to już w ogóle nie wiem po co ta sesja była, jak chce być popular
        > na to wystarczy że będzie wygrywać. W dodatku modelka z niej żadna i zdjęcia są
        > zwyczajnie słabe.

        Ja rozumiem, że ty nie wiesz, ale ona może wie. Nie wzięłaś tego pod uwagę? I sądzę, że wcale nie chodziło jej o popularność. A co do twojej oceny jej zdjęć, to uważam, że nie ma ona żadnego znaczenia. Prawo pokazywania ciała nie jest prawem zarezerwowanym dla modelek.
        • sweet_pink Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:43
          Nie podoba mi się sposób sformułowania tego poglądu, wiec zgodzić się z nim nie mogę.

          Może wie, może jej ktoś namącił w głowie. Według mojej oceny jej kariery, było to zbędne. Prawo pokazywać ma, na zdrowie...tyle ze dobrze na tym nie wyjdzie. Bo sorry dla celebryty słaba sesja to moim zdaniem gorzej niż żadna, chyba że się celuje w najgorszy sort celebrytów:/
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 12:47

            sweet_pink napisała:

            > Nie podoba mi się sposób sformułowania tego poglądu, wiec zgodzić się z nim nie
            > mogę.
            >
            > Może wie, może jej ktoś namącił w głowie. Według mojej oceny jej kariery, było
            > to zbędne. Prawo pokazywać ma, na zdrowie...tyle ze dobrze na tym nie wyjdzie.
            > Bo sorry dla celebryty słaba sesja to moim zdaniem gorzej niż żadna, chyba że s
            > ię celuje w najgorszy sort celebrytów:/

            Jej zdjecia faktycznie były słabe, ale za towarzystwo w jakim występowała - doborowe.
            Karierze w USA taka sesja na pewno nie zaszkodzi. A polski zaścianek - phi.
          • stokrotka_a Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 13:51
            sweet_pink napisała:

            > Nie podoba mi się sposób sformułowania tego poglądu, wiec zgodzić się z nim nie
            > mogę.

            A gdyby był inaczej sformułowany?

            > Może wie, może jej ktoś namącił w głowie.

            Może i może. Spekulacje takie są bezsensowne.

            > Według mojej oceny jej kariery, było to zbędne.

            A dlaczego wiążesz to z oceną kariery? Zbędne z twojego punktu widzenia, ale widocznie nie z punktu widzenia zainteresowanej, która sama o sobie decyduje.

            > Prawo pokazywać ma, na zdrowie...tyle ze dobrze na tym nie wyjdzie.
            > Bo sorry dla celebryty słaba sesja to moim zdaniem gorzej niż żadna, chyba że s
            > ię celuje w najgorszy sort celebrytów:/

            A dlaczego miałaby wyjść źle? Co takiego złego zrobiła, że miałoby to jej zaszkodzić? I po co w ogóle wprowadzasz to odniesienie do celebrytów? Dlaczego publiczne pokazanie nagości przez tenisistkę rozpatrujesz w tak negatywnych konotacjach?
            • sweet_pink Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 14:58
              > A gdyby był inaczej sformułowany?
              Zależy jak. Ten pogląd jest trochę spokrewniony z moimi, ale jego formuła jest nie do przyjęcia.

              > A dlaczego wiążesz to z oceną kariery? Zbędne z twojego punktu widzenia, ale wi
              > docznie nie z punktu widzenia zainteresowanej, która sama o sobie decyduje.
              >
              >
              > A dlaczego miałaby wyjść źle? Co takiego złego zrobiła, że miałoby to jej zaszk
              > odzić? I po co w ogóle wprowadzasz to odniesienie do celebrytów? Dlaczego publi
              > czne pokazanie nagości przez tenisistkę rozpatrujesz w tak negatywnych konotacj
              > ach?

              Bo lubię i tak mam, takie konotacje widzę. Zwyczajnie jeśli ktoś robi coś publicznie, to takie "nic nieznaczące" sweetpinki mogą sobie mieć o tym zdanie - o tym czy to fajne czy niefajne i po co i na co itd. Ba! O zgrozo takie sweetpinki ze swoją opinią (wyrażaną np w badaniach rynku) mają wpływ na to czy Radwańską zasponsoruje ta czy siaka firma.
              • stokrotka_a Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 16:03
                sweet_pink napisała:

                > Zależy jak. Ten pogląd jest trochę spokrewniony z moimi, ale jego formuła jest
                > nie do przyjęcia.

                Gdyby ten pogląd ograniczył tylko do siebie i swojej żony, to ok, ale ten osobnik czuje się z jakiegoś powodu uprawniony do pouczania innych w sprawach związanych z dysponowaniem własną nagością.

                > Bo lubię i tak mam, takie konotacje widzę. Zwyczajnie jeśli ktoś robi coś publi
                > cznie, to takie "nic nieznaczące" sweetpinki mogą sobie mieć o tym zdanie - o t
                > ym czy to fajne czy niefajne i po co i na co itd. Ba! O zgrozo takie sweetpinki
                > ze swoją opinią (wyrażaną np w badaniach rynku) mają wpływ na to czy Radwańską
                > zasponsoruje ta czy siaka firma.

                Skoro takie sweetpinki mogą sobie publicznie wyrażać swoje zdanie (a mają do tego pełne prawo), to takie stokrotki mogą zadawać pytania i kwestionować opinie, w których autorki lub autorzy dopatrują się negatywnych podtekstów w neutralnym zachowaniu obcych sobie osób.
                • sweet_pink Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 16:23
                  > Gdyby ten pogląd ograniczył tylko do siebie i swojej żony, to ok, ale ten osobn
                  > ik czuje się z jakiegoś powodu uprawniony do pouczania innych w sprawach związa
                  > nych z dysponowaniem własną nagością.

                  Właśnie dlatego formuła poglądu jest nie do przyjęcia.

                  > Skoro takie sweetpinki mogą sobie publicznie wyrażać swoje zdanie (a mają do te
                  > go pełne prawo), to takie stokrotki mogą zadawać pytania i kwestionować opinie,
                  > w których autorki lub autorzy dopatrują się negatywnych podtekstów w neutralny
                  > m zachowaniu obcych sobie osób.

                  "Neutralne zachowanie" "negatywny podtekst" - to nie są określenie obiektywne, to co dla Ciebie jest neutralne dla innych takie być nie musi, to co dla innych "negatywne" dla innych może być ok.

                  Co do zadawania pytań zadawaj sobie ile chcesz, ba przecież nawet Ci odpowiedziałam, bez żadnych pretensji.
                  • stokrotka_a Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 16:36
                    sweet_pink napisała:

                    > "Neutralne zachowanie" "negatywny podtekst" - to nie są określenie obiektywne,
                    > to co dla Ciebie jest neutralne dla innych takie być nie musi, to co dla innych
                    > "negatywne" dla innych może być ok.

                    Widzisz, problem jest w tym, że bezpodstawne doszukiwanie się negatywnych podtekstów w nieszkodzącycm nikomu zachowaniu obcej osoby nie jest oczywiście zabronione, ale co najmniej nieeleganckie i nieuczciwe w stosunku do osoby ocenianej.
                    • sweet_pink Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 16:49
                      Ludzie mają różne wartości, różnie postrzegają świat. Choć są grupy które próbują narzucać innym swoje zdanie i to jest dopiero nieeleganckie. Ty uważasz nagie zdjęcia za neutralne ja nie koniecznie i każda z nas do swojego zdania ma prawo.

                      Podobnie bywa w innych tematach...niektórzy np uważają, że sformułowanie "ciemno jak u murzyna za koszulą (czy też w dupie)" jest neutralne bo "tak się utarło mówić" a inni że jest to rasistowskie.
                      • stokrotka_a Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 17:02
                        sweet_pink napisała:

                        > Ty uważasz nagi
                        > e zdjęcia za neutralne ja nie koniecznie i każda z nas do swojego zdania ma prawo.

                        Ależ ja nie neguję twojego prawa do uważania, że nagie zdjęcia są be. Ja uważam tylko, że bezpodstawne doszukiwanie się negatywnych kontekstów, przypisywanie negatywnych intencji osobie, która podjęła decyzję o odkryciu kawałka swojego ciała i wystawieniu go na widok publiczny jest nieuczciwe wobec ocenianej osoby.
    • elton_dzwon Re: "Nagość kobiety należy do męża" 18.07.13, 13:31
      Szanowne forumowiczki, walczycie nie wiadomo o co z gębami pełnymi farmazonów, jak waszą 16 letnią córkę przyłapiecie kiedyś w domu jak ssie jakiemuś 50letniemu facetowi, to wasze liberalne poglądy zmienicie w 1 dzień, kobiety nie będę nigdy ustalały porządków na świecie, wojowniczymi Amazonkami to możecie zostać, ale tylko po mastektomii, większość mężczyzn chce zostać ojcami i mieć rodzinę ale musi mieć ją z kim założyć, a wasze poglądy zmierzają do nieskrępowanej wolności seksualnej, normalnym jest to, że czy to kobieta czy mężczyzna nie chce mieć zony czy męża, który miał wielu partnerów (już pomijając fakt odrazy jaką może budzić taki mężczyzna czy kobieta), pozostaje kwestia tego na kogo taki człowiek wychowa swoje dziecko albo jak sam był wcześniej skrzywdzony, myślę że kobiety nigdy już nie będą miały lepiej niż teraz mają, mężczyźni nie mając perspektyw na budzącą szacunek żonę, będą wchodzić w związki i udawać kogoś innego niż są, albo uprzedmiotowią kobiety, czego idealnym przykładem są Indie, gdzie jest za mało kobiet.