czy to się zmieni ?

IP: *.kap.citynet.pl 25.03.02, 17:58
czy zawsze musi tak być ?
niszczę psychicznie mężczyzn którzy obdarzą mnie uczuciem ,przy okazji niszcze
siebie , schemat powtarza się po raz kolejny i kolejny i kolejny i kolejny i
kolejny ..... zupełnie bezwiednie ,chce dla nich jak najlepiej a im więcej
uczucia tym więcej ;;okrucieństwa ?;; ,tak wychodzi choć tego nie chce ,
czy spotykam samych masochistów ? niemożliwe ,to byli przeważnie cudowni
faceci ,nie chcę znowu krzywdzić czy mam nikogo do siebie nie dopuszczać ? znów
coś pięknego zawalam .
    • Gość: Słońce Re: czy to się zmieni ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.02, 18:28
      Wydaje mi się, że najwyraźniej ktoś kiedyś musiał cię bardzo skrzywdzić i
      nosisz w sobie ogrom złości na tego kogoś i co gorsza na samą siebie. Tak jak
      Ty zachowują sie tylko ludzi skrzywdzeni. Chcesz zobaczyć, do jakiej formy
      możesz sie posunąć w zadawaniu bólu - gdy już ją sprawdzisz idziesz dalej, bo
      masz więcej adrenaliny - czy tak?
      Napewno można to zmienić, ale trzeba zacząć nad tym pracować, a najlepiej od
      dziś. Wydaje mi się że u ciebie chodzi o zaufnaie do drugiej osoby, ale żeby je
      nabyć musisz ją lepiej poznać. Daj sobie czas. Nie wchodź narazie w żadne
      związki - odpowiedz sobie na pytanie kim jesteś, czego chcesz.
      pozdr
      • zazah w jaki sposob niszczysz? 25.03.02, 18:47
        wiesz, mnie interesuje bardzo jak ich niszczysz, czy moglabys opowiedziec?
        • Gość: wir Re: w jaki sposob niszczysz? IP: *.kap.citynet.pl 04.04.02, 19:25
          zazah napisał(a):

          > wiesz, mnie interesuje bardzo jak ich niszczysz, czy moglabys opowiedziec?

          .........to jednak zbyt osobiste , zresztą to raczej bezwiedne , nie "plan
          strategiczny"

      • Gość: wir Re: czy to się zmieni ? IP: *.kap.citynet.pl 04.04.02, 19:28
        Gość portalu: Słońce napisał(a):

        > Wydaje mi się, że najwyraźniej ktoś kiedyś musiał cię bardzo skrzywdzić i
        > nosisz w sobie ogrom złości na tego kogoś i co gorsza na samą siebie. Tak jak
        > Ty zachowują sie tylko ludzi skrzywdzeni. Chcesz zobaczyć, do jakiej formy
        > możesz sie posunąć w zadawaniu bólu - gdy już ją sprawdzisz idziesz dalej, bo
        > masz więcej adrenaliny - czy tak?
        > Napewno można to zmienić, ale trzeba zacząć nad tym pracować, a najlepiej od
        > dziś. Wydaje mi się że u ciebie chodzi o zaufnaie do drugiej osoby, ale żeby je
        > nabyć musisz ją lepiej poznać. Daj sobie czas. Nie wchodź narazie w żadne
        > związki - odpowiedz sobie na pytanie kim jesteś, czego chcesz.
        > pozdr

        Słońce , dziękuje Ci za te słowa . Bardzo dziękuję . Wiem , i pracuje sama nad
        tym by to zmienić , tylko myślałam że już jest ok. , a jeszcze nie jest.
        Pozdrawiam!

        • Gość: Sas Re: czy to się zmieni ? IP: *.w.club-internet.fr 04.04.02, 21:44
          Zgadzam sie z poprzednia wypowiedzia, ze odreagowujesz to, co Cie kiedys
          bycmoze spotkalo na innych partnerach. Moze popracuj nad przeszloscia i sprobuj
          odpowiedziec sobie na kilka pytan. Jest duzo lektury na ten temat - polecam
          ksiazki Wojciecha Eichelbergera i jego wydawnictwa, mysle, ze znajdziesz cos
          dla siebie.
          Trzymaj sie, pozdrawiam
Pełna wersja