Gość: Joanna
IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl
03.08.04, 09:39
Kilka dni temu dostałam maila od przyjaciółki, która niedawno wróciła z USA,
przytaczam go, za jej zgodą, ponieważ godzien jest przeczytania i
zastanowienia.
Cytuję:
Nooo.. To jest naprawdę zaskakujące, ciekawe, zadziwiające i zastanawiające.
A zaraz Ci powiem co.
Kiedy byłam w Stanach miałam okazje poobserwować sobie, jak tam wyglądają
stosunki między kobietami a mężczyznami (nie traktuj tego ZBYT
DOSŁOWNIE :) ) Kobiety w Stanach, choć fizycznie wiele im brakuje, ubrane
zupełnie przeciętnie, bez makijażu... gromadzą wokół siebie stada facetów.
Czują się w każdej sytuacji swobodnie. Są po prostu przekonane o swojej
wartości, swoim pięknie, o tym szczególnym "czymś", co czyni je tak
atrakcyjnymi...
To jeszcze nie wszystko. Są to bowiem kobiety, które wiedzą co chcą w życiu
osiągnąć.
Są świadome czego nie chcą. Są otwarte na nowe możliwości. I realizują swoje
cele krok po kroku.
Pragną jakiegoś mężczyzny - wiedzą jak go zdobyć i zdobywają go. Pragną
lepszej pracy i awansu
- wiedzą jak go osiągnąć i mają odwagę sięgnąć po niego. śle się czują w
związku - wybierają, czy go ożywić lub uatrakcyjnić czy też wybrać sobie
nowego faceta.
A teraz dla kontrastu historia najpiękniejszych kobiet na świecie - Polek.
Atrakcyjna fizycznie, zadbana i inteligentna Polka ma w zwyczaju ukrywać się
przed światem.
Nie wyjdzie sama do baru - bo co ludzie powiedzą. Nie odezwie się pierwsza do
faceta - bo co on sobie o niej pomyśli. Nie upomni się u szefa o podwyżkę -
bo jeszcze na nią nakrzyczy lub krzywo spojrzy. Albo zwolni - i będzie
narażona na znalezienie może nawet lepszej pracy. Ale gdzie tam, lepiej jest
trzymać tanią posadkę u szefa gbura!!!
Ciąg dalszy historii... Kiedy już ta przestraszona Polka spotyka się z kimś -
to trzeba się go trzymać za wszelką cenę, chociażby był żłobem i gburem i
miał ją gdzieś.
W końcu sama mama pokazała, że mężczyzna to pan i władca i trzeba mu
ugotować, posprzątać, podać piwo i kapcie...
I co jeszcze
I jeszcze model Matka-Polka. Zgodnie z polską tradycją młoda mama traci prawo
do dbania o siebie, do poświęcania sobie choćby odrobiny czasu, traci prawo
do radości życia, a zyskuje wielce poniżane
stanowisko kury domowej. No, ale tak trzeba. Tak robiły babki i matki. Tak
robią sąsiadki i to popierają mężowie - dobroczyńcy rodziny. O właśnie -
mężowie. Dla nich szczególnie atrakcyjny jest obraz stłamszonej,
przemęczonej, skruszonej i wybuchającej żalami żony.
Nic tak nie podnieca mężczyzny, jak niezadowolona z wszystkiego (a tak
naprawdę z siebie samej, z własnych kompromisów, z własnych decyzji
życiowych) żona.
To jest właśnie naprawdę zaskakujące, ciekawe, zadziwiające i zastanawiające.
Bo te kobiety z jakąś niesamowitą determinacja tkwią w tym wszystkim, bojąc
się zmienić cokolwiek.
Ja wiem, że to jest myślenie typu: A co jeśli będzie gorzej, jeśli on się na
mnie obrazi, jeśli stracę pracę, jeśli sąsiadki będą wytykać mnie palcami za
moje szczęście??!!
No właśnie, bo przecież nie łatwo sobie wyobrazić, że może być o wiele
lepiej! że życie może być pasjonujące! że można dostać lepszą pracę i lepiej
płatną (kto? ja?!!) że można znać swoją wartość,
przestać popełniać te same błędy, otworzyć się na nowe możliwości, wyróżnić
się z tłumu, zrobić sobie dobrze - tak jak zrobiło już wiele kobiet. Nie
łatwo również wyobrazić sobie ot tak,
że Twoje życie zmienia się w jednej chwili albo krok po kroku.
A Twój mężczyzna, z jaką kobietą chciałby przeżyć życie?
Zdecyduj sama, czy chcesz aby życie Cię podniecało... czy będziesz biernie
poddawać się temu co świat i inni ludzie z Tobą zrobią. To mniej więcej taka
decyzja, jakbym Cię teraz zapytała - decydujesz się na mnóstwo przyjemności
czy spróbujesz przeżyć swe życie bez sexu?
Pozdrawiam serdecznie i udanych wyborów życzę! Joanna