Wspólne mieszkanie bez ślubu

15.08.13, 08:12
Czy nie uważacie, że czasami odmowa wspólnego zamieszkania bez ślubu podyktowana względami religijnymi jest w istocie przykrywką do wymuszenia tego ślubu? Mam taki przypadek w otoczeniu, dwudziestoparoletnia dziewczyna woli wynajmować mieszkanie z koleżanką, niż zamieszkać z chłopakiem, co z mojego punktu widzenia jest tak irracjonalne, że z wrodzoną sobie złośliwością pomyślałam o innej przyczynie takiego wyboru :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 08:39
      Ja tam jestem łaskawy dla innych ludzi. Jeśli jej inne zachowania nie zadają kłamu jej słowom o religii to nie widzę powodu aby nie uznać jej motywacji za prawdziwą.
      Ludzie są różni.
    • alpepe Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 08:40
      a nawet jeśli, to co w tym złego?
      • qw994 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 08:44
        Nic, oprócz odrobiny hipokryzji.
    • kino.mockba Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 09:29
      Spytajmy o to krytyka i jerionimę.
      • jeriomina Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:55
        A co Ciebie obchodzi nasze życie?
        • magadanskaya Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 21:15
          A Wy na serio ten-teges?:D Fiu,fiu ;D
          • jeriomina Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 21:30
            Serio jesteśmy razem, reszta to trolling :D
            • magadanskaya Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 16.08.13, 13:57
              Matkojedyna, ale na forum się poznaliście, c'nie? Czy żeście od początku byli razem, tyle że w konspiracji? :D
              • jeriomina Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 16.08.13, 18:43
                Tak jest, poznaliśmy się dzięki temu forum :D
                • magadanskaya Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 16.08.13, 19:13
                  woooooow, chyba nalezy się nam wszystkim jakaś impreza dziękczynna czy coś.
                  • jeriomina Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 16.08.13, 19:16
                    Nie sądzę :)
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 09:38
      nie sądzę, ja w każdym bądź razie na kupno kota w worku bym się nie zgodził

      • six_a Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 09:42
        kupno? tym dla ciebie jest ślub?
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 09:54
          six_a napisała:

          > kupno? tym dla ciebie jest ślub?

          nie do końca, w dobrym sklepie w razie wykrycia wad już po zakupie łatwiej zwrócić towar albo wymienić na nowy

          • six_a Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:17
            ale dopuszczasz myśl, że przy takim ustawieniu tematu też możesz być potraktowany jak wadliwy towar i trafić do utylizacji szybciej niż przewidział producent?
            jak sklep to sklep. sam stoisz na półce. teraz już chyba po przecenie.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:27
              six_a napisała:

              > ale dopuszczasz myśl, że przy takim ustawieniu tematu też możesz być potraktowa
              > ny jak wadliwy towar

              mam to gdzieś, nie podoba się to fora ze dwora :)

              > sam stoisz na półce. teraz już chyba po przecenie.

              coś ci się misio pomyliło, to jest Polska, im facet straszy tym jego sytuacja finansowa jest lepsza, tym ma większe doświadczenie zawodowe i o ironio często lepszą sprawność fizyczną niż 20 latki :)

              Czym dziewczynie może zaimponować 20-letni gołodupiec studiujący politologię na UW na koszt rodziców? :)

              • six_a Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:38
                > Czym dziewczynie może zaimponować
                wiesz, niektórzy nie pchają się do związku wyłącznie z powodu kasy partnera czy jego pochodzenia, chociaż rozumiem, że dla ciebie może to być jakiś tam priorytet.

                i nie łudź się zbytnio: to jest polska: jesteś starszy = jesteś mniej sprawny, masz cukrzycę, łysiejesz, a twoja kasa może się skończyć każdego dnia. dopiero co linkowałeś o samobójstwach prawda? albo ktoś inny linkował. witamy na ziemi.
                • wez_sie siksa i jan hus 16.08.13, 15:21
                  powinniscie pojsc na kawe :)

                  pasujecie do siebie, fajnie sie sprzeczacie i widac, ze miedzy wami ostro iskrzy :)
                  to jest dla was szansa, takiej chemii nie bylo od czasow krytyka i jeronimy :D
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:38
                > Czym dziewczynie może zaimponować 20-letni gołodupiec studiujący politologię na
                > UW na koszt rodziców? :)
                Na przykład intelektem, ciepłem, otwartością, no i młodością, bo po co 20-sto latce dziad?

                A w ogóle ciekawe, że porównujesz się do 20-sto letnich "gołodupców". U mnie w szkole była nauczycielka, co porównywała się do gimnazjalistów i cieszyła się, że, w swoim mniemaniu, była od nich "lepsza".
                • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:52
                  grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                  > Na przykład intelektem, ciepłem, otwartością, no i młodością

                  ciepłem i intelektem rodziny się nie wyżywi i nie zapewni przyzwoitego poziomu życia w którym można z tego życia korzystać a nie martwić się o każdą wydawaną złotówkę (czy wystarczy mi do pierwszego...)

                  > A w ogóle ciekawe, że porównujesz się do 20-sto letnich "gołodupców"

                  To sixa mnie do nich pierwsza porównała, może nie wprost, ale napisała, że "sam stoisz na półce. teraz już chyba po przecenie. ", ja to zrozumiałem, że twierdzi iż najlepsze czasy mam już za sobą... A ja wczoraj miałem urodziny, serio :) i z ciekawości zapytałem koleżankę z pracy na ile lat wyglądam, powiedziała że na 28 lat, nie jest źle :)

                  • six_a Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:05
                    do towaru porównałeś siebie sam. a jako towar zrozum, że są lepsze towary od ciebie i gorsze. nie każdy młodszy od ciebie będzie gołodupcem, a nie każdy starszy z automatu lepszą ofertą.

                    wybrałeś sobie koncepcję związku jako sklepu, to się trzymaj. powodzenia!
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:10
                      No i to fora ze dwora, jak się nie podoba.

                      No i, z tego, co rozumiem, się nie podoba, więc dwór pusty. A im kto dłużej sam, tym trudniej mu dwór zapełnić.
                      • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:15
                        grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                        > A im kto dłużej sam, tym trudniej mu dwór zapełnić.

                        Ależ ja się z tym zgadzam, skoro potrafiłem lata żyć sam to nie mam jakiegoś wielkiego parcia aby to zmieniać, jestem samowystarczalny i nie muszę iść na kompromisy jeśli mi one nie pasują, a że kobiety, wyzwolone i nowoczesne oczekują zbyt dużych ustępstw z mojej strony, które uczyniłyby mnie nieszczęśliwym no to jestem sam :)

                        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:38
                          No i wszystko pięknie;) Kobiety znajdą kogoś, kto może będzie "gołodupcem" po politologii, ale będzie mieć inne podejście do związku niż do wymiany handlowej, Ty sobie sam poradzisz i wszyscy zadowoleni. Więc po co ten jad? (ku kobietom, gołodupcom, politologom itd.)
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:11
                      six_a napisała:

                      > wybrałeś sobie koncepcję związku jako sklepu, to się trzymaj. powodzenia!

                      bo związki to jest wymiana handlowa, tyle że walutą są w nim poza pieniądzmi również wygląd, intelekt, poczucie humoru, zdrowie, uczciwość i dobroć (te ostatnie 2 cechy to oczywiście żart)

                      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:13
                        No i znasz odpowiedź, czemu nie potrafisz zbudować dłuższego związku.
                        • qw994 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:14
                          Miałam to samo napisać.
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:17
                          grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                          > No i znasz odpowiedź, czemu nie potrafisz zbudować dłuższego związku.

                          Lepszy żaden związek niż pantoflarstwo i nadskakiwanie egoistycznej kobiecie :)

                          • qw994 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:19
                            Masz taki uraz do kobiet, że nie ma najmniejszych szans, żebyś jakiejkolwiek zaufał i stworzył z nią związek.
                            • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:21
                              qw994 napisała:

                              > Masz taki uraz do kobiet, że nie ma najmniejszych szans

                              nawet takich malutkich? :)

                              • qw994 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:31
                                Moim zdaniem - żadnych. Bo od razu jesteś nastawiony źle. A z takim podejściem nie może być dobrze.
                                • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:38
                                  qw994 napisała:

                                  > Moim zdaniem - żadnych. Bo od razu jesteś nastawiony źle.

                                  To dokładnie jak jakieś 80-90% kobiet singielek w wieku powyżej 30-stki :)



                                  • qw994 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:40
                                    Jesteś w wielkim błędzie. Osobiście znam JEDNĄ kobietę w tych widełkach wiekowych, która jest nastawiona źle. Ale u niej to też wynika z problemów ze sobą.
                                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:47
                                      qw994 napisała:

                                      > Jesteś w wielkim błędzie. Osobiście znam JEDNĄ kobietę w tych widełkach wiekowy
                                      > ch, która jest nastawiona źle.

                                      kobiety to dobre aktorki, zwłaszcza w pracy i przed koleżankami :)

                                      A ze mną nie jest tak źle, nie straciłem poczucia humoru oraz potrafię wybaczać. O ironio poczucie humoru traciłem będąc w związku, najwidoczniej przestawało mi być do śmiechu :D

                                      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:53
                                        Nigdy Cię nie posądzałam o poczucie humoru;)
                                        • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:59
                                          grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                                          > Nigdy Cię nie posądzałam o poczucie humoru;)

                                          no cóż, nie wszystkich musi bawić moje poczucie humoru :)
                                          jak kiedyś w restauracji po zjedzeniu obiadu zapytałem żartobliwie (ale z poważną miną ;)) swoją ex - to kto dzisiaj płaci, ja czy ty? To nie wiedzieć czemu się nie śmiała :D

                                          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:02
                                            A to ona była taką 20-letnią "gołodupczynią" studiującą politologię na koszt rodziców?
                                            • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:05
                                              to są kobiety studiujące politologię? ;)

                                              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:07
                                                W sumie racja, kobiety jakieś tam ekonomie, ochrony środowiska i studia managierskie robią, żeby zarobić na gołodupców (z intelektem) po politologii. Dobrze jak Twój facet błyszczy na salonach u Twego boku, w końcu, na korpo-spotkaniach.
                                                • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:13
                                                  miło się gawędziło, ale muszę znikać i popracować ze 3-4 godziny dla korpo, na szczęście mogę pracować zdalnie :)

                                                  jak to mówią, ktoś nie śpi aby spać mógł ktoś ;)


                                                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:32
                                                    Mam podobnie ze zdalnym pracowaniem. Ale ja się nie mogę zabrać.
                                          • grzeczna_dziewczynka15 A w sprawach poczucia humoru też jesteś samo- 15.08.13, 12:04
                                            wystarczalny?:) Mówisz dowcip, sam się z niego cieszysz - zajebiście;)
                                            • jan_hus_na_stosie2 Re: A w sprawach poczucia humoru też jesteś samo- 15.08.13, 12:07
                                              nie, dlatego piszę na tym forum , czasem wrzucę coś na fejsa, lub dzielę się swoimi przemyśleniami w pracy ;)


                                              • grzeczna_dziewczynka15 Re: A w sprawach poczucia humoru też jesteś samo- 15.08.13, 12:10
                                                A ja myślałam, że dla Ciebie forum i fejs zapewne to darmowa terapia, bo ta prawdziwa jest za droga, i tylko singielki koło 30stki i wzwyż na nią stać;>
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:19
                          i pewnie jesteś święcie przekonana, że twoje życie jest szczęśliwsze od mojego, zgadza się? :)
                          Bo każdy facet bez kobiety to jest strasznie nieszczęśliwy, smutno mu i w ogóle nie ma się do kogo przytulić biedny misio pysio :D


                          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:48
                            > Bo każdy facet bez kobiety to jest strasznie nieszczęśliwy, smutno mu i w ogóle
                            > nie ma się do kogo przytulić biedny misio pysio :D

                            Jeśli to do mnie, to odpowiem, że to nie ja dokonuję non stop jakiś autorytarnych generalizacji. Ludzie są różni, jedni żyją w związku monogamicznym, inni są seryjnymi monogamistami, inni są poliamorystami a inni są singlami/wolnymi ptakami w zależności od terminologii.

                            Są mężczyźni, którzy chcą żyć z kobietą, są ci, którzy chcą żyć z mężczyzną, są tacy, dla których najważniejsza jest przyjaźń, są tacy, którzy kochają kobiety i mężczyzn itd... Jest wiele różnych kombinacji, każdy wybiera swoją. I to nie ja tworzę hierarchię.

                            Ale tyle piszesz na ten temat, że coś tam nie gra. Nie wiem, co. Może wolisz mężczyzn, ale wstyd Ci, z uwagi na konserwatywne dziedzictwo, może marzysz o jakiejś dominie, która wpada raz na tydzień i Cię wiąże, może chciałbyś mieć swój patriarchalny haremik, ale nic z tego, stąd ten jad. Życzę Ci, żeby to, co tam siedzi w Twojej psyche, znalazło upust i żebyś mógł przestać zrzędzić o beznadziejności kobiet i wspaniałości mężczyzn, bo to strasznie oklepane;)
                            • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:52
                              grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                              > Może wolisz mę
                              > żczyzn, ale wstyd Ci, z uwagi na konserwatywne dziedzictwo, może marzysz o jaki
                              > ejś dominie, która wpada raz na tydzień i Cię wiąże, może chciałbyś mieć swój p
                              > atriarchalny haremik, ale nic z tego, stąd ten jad. Życzę Ci, żeby to, co tam s
                              > iedzi w Twojej psyche, znalazło upust i żebyś mógł przestać zrzędzić o beznadzi
                              > ejności kobiet i wspaniałości mężczyzn, bo to strasznie oklepane;)

                              o matko, ty to masz bujną fantazję :)
                              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:54
                                Fajnie mieć bujną fantazję i fajnie mieć odwagę ją realizować;)
                  • magadanskaya Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 18:48
                    Matko, ależ Ty masz chamskie podejście do życia, Hus. W życiu bym nie chciała miec takiego męża. Choćby zarabiał pięciocyfrowe sumy. Kasa jest ważna, ale nie samym chlebem człowiek żyje, słyszałeś coś o tym?
                • krytyk-systemu-edukacji Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:40
                  > Na przykład intelektem

                  Którego ze słów: {20-letni, studiujący, politologię} nie zrozumiałaś? :)
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:50
                    :)

                    A odczepcie się wszyscy od tej politologii, to jakby cały czas powtarzać, że jak ktoś studiów nie skończył, to debil (no offence, Krytyku)
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:54
                      grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                      > :)
                      >
                      > A odczepcie się wszyscy od tej politologii

                      masz rację, są bardziej beznadziejne kierunki, np. pedagogika w kraju z dwucyfrowym bezrobociem i jednym z największych na świecie niżem demograficznym :)

                      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:56
                        Schemaciarz;> Zapomniałeś o socjologii wspomnieć i o... ulubionym przez Krytyka kulturoznawstwie.
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:02
                          ja lubię książki socjologiczne, ale żeby od razu 5 lat to studiować? ;)

                          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:05
                            A ja lubię se pograć w literaki, ale od razu 5 lat studiować IT?:)
                            • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:09
                              Dlatego ja nie studiowałem IT :)
                              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:11
                                No to kolejny powód, by przyznać Krytykowi rację, że studia są zbędne:)
                                • krytyk-systemu-edukacji Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:35
                                  > No to kolejny powód, by przyznać Krytykowi rację, że studia są zbędne:)

                                  Nigdy tak nie twierdziłem, trudno sobie wyobrazić lekarza czy fizyka bez studiów. Ale akurat w przypadku informatyki tak rzeczywiście jest. Ukończenie studiów nie jest ani warunkiem koniecznym, ani wystarczającym do uprawiania tego zawodu.
                                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:41
                                    Einstein chyba nawet matury nie zrobił?
                                    • krytyk-systemu-edukacji Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 15:00
                                      > Einstein chyba nawet matury nie zrobił?

                                      Tak, bo wylali go z przedszkola z powodu kiepskich wyników z arytmetyki. :D Nie no, bez żartów, skąd takie pomysły? Einstein zdał maturę z bardzo dobrymi wynikami, po czym skończył fizykę.
                                      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 16.08.13, 10:07
                                        Holender, racja - więc to była taka legenda miejska;)
                                        • krytyk-systemu-edukacji Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 16.08.13, 20:30
                                          > Holender, racja - więc to była taka legenda miejska;)

                                          Tak jest. Zresztą nietrudno dojść, skąd się wzięła: z tęsknoty za romantycznym historiami. ;)

                                          Ale powiem Ci na pocieszenie o przypadku, który Cię powinien zainteresować: otóż Stefan Banach, przypuszczalnie najwybitniejszy polski uczony wszech czasów (niedoceniany niestety w świadomości zbiorowej), studiów nigdy formalnie nie ukończył, a na maturze groziły mu ponoć dwóje ze wszystkich przedmiotów prócz matematyki i łaciny.
                                    • tymon99 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 15:07
                                      grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                                      > Einstein chyba nawet matury nie zrobił?

                                      chciał nie zrobić i sam się przygotować do egzaminu wstępnego na politechnikę, ale poległ. rok później zrobił i zdał.
                                      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 16.08.13, 10:08
                                        Forum to jednak jest edukujące, ja myślałam, że jedynie prokrastynacji służy;)
                                        • tymon99 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 17.08.13, 06:21
                                          do informacji uzyskanych na forum należy podchodzić ostrożnie. np. w sprawie, jakie studia einstein ukończył..
                      • krytyk-systemu-edukacji Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:25
                        > masz rację, są bardziej beznadziejne kierunki, np. pedagogika w kraju z dwucyfrowym
                        > bezrobociem i jednym z największych na świecie niżem demograficznym :)

                        Bodajże wczoraj czytałem wywiad z prof. Mirosławą Nowak-Dziemianowicz, dziekanką Wydziału Nauk Pedagogicznych Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu – obalający tezę, jakoby w kraju z niedoborem inżynierów nie powinno się studiować pedagogiki w czasie niżu demograficznego. Dziekanka ta twierdzi też, że niedopuszczalne jest wywyższanie jednych kierunków kosztem innych, np. informatyki czy medycyny kosztem pedagogiki opiekuńczo-resocjalizacyjnej albo specjalno-wychowawczej., także filozofii czy kulturoznawstwa.

                        Cytuję:

                        Nie ma świeżych prognoz, ilu inżynierów i w jakich specjalnościach potrzeba. Ale większym problemem jest sprowadzanie w debacie publicznej każdej ludzkiej działalności do użyteczności oraz odniesienia wyłącznie do wzrostu gospodarczego i PKB. Ten rodzaj argumentowania skazuje filozofa, kulturoznawcę, historyka na poczucie bezużyteczności. To jest straszne. Nie żyjemy wyłącznie po to, żeby zarabiać, produkować i konsumować.

                        I dalej:

                        Ale czy nie jest równie ważne, żeby byli ludźmi samodzielnie myślącymi, kreatywnymi, dobrze zorientowanymi w dorobku kulturowym? Tego nie osiągną na skrojonych pod pracodawcę wąskich studiach technicznych.

                        I oczywiście jak zwykle moje ulubione założenie, że młodzi obywatele po studiach pedagogicznych itp. wszyscy jak jeden mąż osiągają poziom „zorientowania w dorobku kulturowym” na miarę Umberta Eco i zdolności krytyczne Jamesa Randiego. :)

                        PS Myślę, że warto również zwrócić uwagę na dość osobliwy image dyskutowanej profesorki i dziekanki. Wygląda ona otóż tak:

                        https://i.imgur.com/6qadoFU.jpg?1
                        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:40
                          Zgadzam się z dziekanką, a Tobą się zgadzam, że nie każdy po studiach pedagogicznych czy innych humanistycznych ma "zorientowanie w dorobku ..." No ale to tyczy się wszelkich studiów, mierni inżynierowie będą adminami sieci, mierni architekci będą robić inwentaryzację, mierni politolodzy będą pracować na kasie, a mierni angliści będą nauczać w najgorszcych szkołach językowych za 15zł/godz. na umowę o dzieło.

                          Ideą uniwersytetu, jak sama nazwa wskazuje, jest kształcić uniwersalnie, a nie jedynie przygotować do wykonywania zawodu. Od tego są studia zawodowe/kursy specjalizacyjne/certyfikaty.

                          Postulujesz zatem świat bez humanistyki (finansowanej ze środków publicznych), bo nie przekłada się bezpośrednio na PKB?
                      • sl13 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 13:09
                        Niby pedagogika taka beznadziejna, ciągle słyszy się, że za dużo absolwentów tego kierunku, jest niż demograficzny, a z drugiej strony brakuje żłobków i przedszkoli. Jakieś cuda i dziwy.
                        • jeriomina Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 15:52
                          Niż jest w tym pokoleniu podstawówka-gimnazjum-liceum. Podobno. Ale głównie jest on w głowach urzędników, którzy likwidują szkoły, profile w liceach, a wszystko to, by zwolnić jak największą ilość nauczycieli i tym samym zaoszczędzić.
          • magadanskaya Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 18:45
            To jest poje**ne podejście. Serio. Każdy ma wady i czekając na ideał życie Ci przeleci przez palce.
            W tym jednym zgadzam się z nauką Kościoła: miłość i małżeństwo jest na zawsze i kocha się nie za coś, lecz pomimo czegoś (tu możesz wstawić dowolną ludzką wadę).
      • magadanskaya Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 18:43
        Pisze się i mówi "w każdym razie".
        "W każdym bądź razie" jest kontaminacją "w każdym razie" oraz "bądź co bądź" i jest to błąd.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 19:33
          magadanskaya napisał(a):

          > Pisze się i mówi "w każdym razie".
          > "W każdym bądź razie" jest kontaminacją "w każdym razie" oraz "bądź co bądź" i
          > jest to błąd.

          Obejrzała wykład prof. Miodka i szpanuje :D

          • magadanskaya Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 21:05
            Hmmm, nie oglądałam, ale zawsze możesz podrzucić link ;P
    • aka667 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 09:49
      Za mało informacji żeby wyciągać takie wnioski. Zresztą po co chcesz znać jej pobudki, ciebie do ołtarza chyba nie ciągnie?
      • qw994 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 09:51
        Ale mnie nie chodzi o ten konkretny przypadek, tylko ogólnie o zjawisko - czy takowe istnieje i w jakiej skali.
        • aka667 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 09:59
          Pewnie istnieje, znam takie poglądy że lepiej przed ślubem nie mieszkać razem bo potem taki ślub już niczego nie zmienia i jest jakby mniej ważny, albo właśnie wprost względy religijne. Ale nie widzę w tym niczego złego.
          • qw994 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:01
            Ale mi chodzi o co innego :) O to, że względy religijne to kłamstwo mające na celu przyspieszenie ślubu :)
            • tymon99 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:18
              akurat religijność trudno skutecznie symulować wobec własnego chłopaka, więc kłamstwo może niekoniecznie. inne współistniejące przyczyny, zapewne tak. w tym, być może, również i zniecierpliwienie - chce, to niech się oświadczy, nie chce, niechaj spada.
        • jeriomina Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:06
          Istnieje, reprezentowane przez ludzi o dość skrajnych poglądach religijnych.
    • fomica Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:31
      > Czy nie uważacie, że czasami odmowa wspólnego zamieszkania bez ślubu podyktowan
      > a względami religijnymi jest w istocie przykrywką do wymuszenia tego ślubu?
      Niekoniecznie. Znam dwie takie pary, które twardo do slubu mieszkały osobno. Na pewno swoją role odegrali rodzice i tzw. ludzie (co ludzie powiedzą), ale wydaje mi się że akurat te pary sa szczerze wierzące i faktycznie zastosowały się do wymogów religii.
      Nigdy nie rozmawialismy wprost na ten temat, ale wydaje mi sie że oni naprawde nie złamali czystości przedmałżeńskiej :) albo aż tak dobrze potrafią się kreować.
      • kino.mockba Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:43
        > Nigdy nie rozmawialismy wprost na ten temat, ale wydaje mi sie że oni naprawde
        > nie złamali czystości przedmałżeńskiej :) albo aż tak dobrze potrafią się kreow
        > ać.

        Teoretycznie to jest jak najbardziej możliwe, ale znam takie przypadki, że po latach celibatu następował szybki ślub z okazania ("bo okazało się, że jestem w ciąży").
    • mila2712 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:32
      dla mnie to dziwne... a nawet bardzo
      kto wybiera koleżankę zamiast faceta ?
      i co ona tymi względami religijnymi zdziała ? nic .... a jeśli trafi na ateistę to .......powodzenia :)
      • allatatevi1 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:42
        Jak ty życia kompletnie nie znasz...
        Autorka głównego postu napisała, że ta dziewczyna ma dwadzieścia parę lat - ale nie określiła ile dokładnie.
        Jeśli ma np. dopiero 22 lata to nie dziwię jej się, że woli mieszkać z koleżanką niż facetem.
        W tym wieku większość dziewczyn woli mieszkać ze współlokatorami, z facetem spotykać się parę razy w tygodniu, ew. nocować u siebie od czasu do czasu.
        Większość 22-latek byłaby wręcz przytłoczona wspólnym mieszkaniem z facetem.

        Co innego jeśli to dwadzieścia parę oznacza np. 28 lat - wtedy rzeczywiście ludzie wolą już spokojne mieszkanie w parach.
        • qw994 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:51
          Uściślam - na pewno skończyła już 25 lat. Dokładnego wieku nie znam. A ten jej chłopak to zdaje się poważny związek.
          • allatatevi1 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:58
            Kobiety są różne.
            Wiele w wieku 25 lat woli jeszcze pożyć jak wolne ptaki.
            Spotykać się z facetem, jeździć na wakacje razem, nocować u siebie, ale mieć jeszcze swoje odrębne życie.
            To naprawdę nie musi mieć nic wspólnego z manipulowaniem mężczyzną i chęcią skłonienie go do ślubu - może wręcz przeciwnie - dziewczyna obawia się, że jak zamieszkają razem to wszystko za szybko się potoczy (zaręczyny => ślub => dziecko) i nie jest jeszcze na to gotowa.

            • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:01
              allatatevi1 napisała:

              > Kobiety są różne.
              > Wiele w wieku 25 lat woli jeszcze pożyć jak wolne ptaki.

              haha, uwielbiam takie teksty :)

            • qw994 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:06
              Nie wykluczam, że tak właśnie jest. Ale zainteresowała mnie moja szatańska teoria :)
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:59
          allatatevi1 napisała:

          > Jeśli ma np. dopiero 22 lata to nie dziwię jej się, że woli mieszkać z koleżank
          > ą niż facetem.

          Piszesz o 22 latkach jakby to byli 18 letni smarkacze co dopiero maturę zdali...
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:12
            22-latkowie to dzieci, którzy czasem muszą dorosnąć w związku z sytuacją, a to dorastanie ekspresowe różnie wychodzi.
        • mila2712 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:59
          jak dobrze, że jesteś Ty i Twoje bezcenne doświadczenie życiowe
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:08
        A dla mnie to nie dziwne, dobrze mieć przyjaciółki. Dobrze też jest pomieszkać bez faceta najpierw, żeby zbadać, czego się oczekuje od mieszkania z kimś. Najgorsze to po mieszkaniu z rodzicami wprowadzić się od razu gdzieś ze swoim mężczyzną.
        • allatatevi1 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:43
          Ja też uważam, że dobrze mieć przyjaciółki.
          Mila to pewnie z tych co mają przyjaciółki tylko do czasu poznania faceta.
          Potem to już tylko "misiaczek" i na przyjaciółki i inne głupoty szkoda czasu.
        • sl13 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 13:11
          Popieram.:)
    • kol.3 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 10:38
      Jakkolwiek jestem za tym, żeby przed ślubem pomieszkać ze sobą to nie widzę powodu żeby się rzucać do wspólnego mieszkania, ledwo co zawarłszy znajomość. To jest zawsze sprawa indywidualnej oceny. Poza tym rozumiem dziewczyny które chcą założyć rodzinę zatem nie chcą się zadawać z panami, skaczącymi z kwiatka na kwiatek.
    • berta-death Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:01
      Mnie się też inna przyczyna skojarzyła. Bo to dziwne, ludzie zakochani zazwyczaj chcą jak najczęściej przebywać ze sobą. Na pewno nie umartwiają się jak jakieś obiektywne okoliczności ich do tego nie zmuszą. Nie wiem czy to o zmuszanie do ślubu chodzi. To zdaje się ciąża jest takim czynnikiem ślubotwórczym a nie wspólne mieszkanie. Chyba, że z seksem też do ślubu czekają.
      Może jakby to było podyktowane jakąś silną religijnością, to jeszcze bym zrozumiała. Tylko, że silna religijność to w innych dziedzinach życia też się objawia, od razu widać, że mamy z kimś takim do czynienia, więc i żadnych domysłów jeśli chodzi o sferę seksualno matrymonialną nie ma.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:04
        berta-death napisała:

        > Mnie się też inna przyczyna skojarzyła. Bo to dziwne, ludzie zakochani zazwycza
        > j chcą jak najczęściej przebywać ze sobą.


        I tym stwierdzeniem możemy podsumować całą dyskusję. Jedynie "zazwyczaj" wywaliłbym jeszcze z tego zdania...
    • akle2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:25
      Ma prawo do takiego a nie innego działania, choć to odrobinę ryzykowne, jeśli po ślubie okaże się że są totalnie niedopasowani na każdej płaszczyźnie, nie tylko seksualnej. Znam faceta, który się rozwiódł, bo coraz bardziej go drażnił jakiś gest mimiczny ze strony żony. Ale on to miał coś ogólnie z głową, więc chyba dobrze że się rozwiedli, zanim on w swojej schizofrenii zrobiłby jej krzywdę.
      Jeśli chodzi o Twoją bohaterkę, to uważam że jej zasady są bardzo jasne i dobrze zakomunikowane. Niekoniecznie musi to być podyktowane względami religijnymi (skąd wiesz, jak jest? Zwierzała Ci się?) Po prostu laska nie chce czekać lata świetlne aż gościu się zdecyduje czy ma jakieś poważne plany względem jej osoby i stawia sprawę jasno od początku. Nigdzie nie jest napisane że oboje to dziewice, może coś już tam robili i wg dziewczyny czas promocji się zakończył ;)
      • allatatevi1 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:31
        "czas promocji"
        Dawno nie słyszałam czegoś równie obrzydliwego.
        • akle2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:39
          Ale co jest dla Ciebie obrzydliwe? Mam nadzieję, że masz na myśli przeciągające się obietnice facetów, że teraz to nie są gotowi, ale za 20 lat wrócą do rozmowy. To jest dopiero obrzydliwe.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:00
            Ja nie kumam, ja znam raczej przypadki, gdzie to mężczyznom tak na tym ślubie zależało. No i w sumie rozumiem, mężczyzna ma ze ślubu jakieś korzyści, statystycznie, ale kobieta??:)
            • akle2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:21
              grzeczna_dziewczynka15 napisała:

              > mężczyzna ma ze ślubu jakieś korzyści, statystycznie, ale kobieta??:)
              >

              Złudne poczucie bezpieczeństwa :P
              A możesz wymienić te korzyści mężczyzny, bardzo mnie zaintrygowałaś
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:42
                Mam pisać o oczywistościach?:)
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:42
          allatatevi1 napisała:

          > "czas promocji"
          > Dawno nie słyszałam czegoś równie obrzydliwego.

          nie bierz wszystkiego tak poważnie :)

          • akle2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:44
            Strasznie poważna ta allatatevi1 :) Przecież puściłam oczko
      • qw994 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 11:33
        Nie zwierzała mi się, ale skądinąd wiem, że jest religijna. Zresztą - tak jak już napisałam, nie zakładam, że w jej przypadku występuje taka motywacja, zainteresowała mnie po prostu możliwość wystąpienia takiej opcji.
        • marguy Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:20
          Twoje pytanie mnie nie dziwi w kraju w ktorym religia stala sie synonimem hipokryzji a 10 przykazan to naiwna bajka.
          Nie znaczy to jednak, ze szczerzy katolicy nie istnieja, w tym dziewczyny, ktore w mysl nauk kk stosuja sie do dekalogu. Znam takich ludzi i cenie za za ich konsekwencje.
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:26
            marguy napisała:

            > Znam takich ludzi i cenie za za ich konsekwencje.

            Samo bycie konsekwentnym nie jest żadną cnotą, a może świadczyć (choć nie musi) o ignorancji i odporności na wszelkie argumenty osób o innych poglądach

            nawet wielcy myśliciele na tym świecie niejednokrotnie zmieniali poglądy lub ocenę różnych zjawisk



            • marguy Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 15:34
              jasiu,
              francuzi maja takie powiedzonko, ze tylko krowa nie zmienia pogladow i zgadzam sie z nim w pelni, bo inaczej kazde z nas staneloby na etapie pierwszych doznan i konstatacji.
              Nie odmawiam wiec nikomu zmiany swiatopogladu, za to szanuje ludzi, ktorzy zyja z nim w zgodzie.
              • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 15:47
                marguy napisała:

                > jasiu,
                > francuzi maja takie powiedzonko, ze tylko krowa nie zmienia pogladow

                a ja myślałem, że to polskie powiedzenie :)

        • kol.3 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 12:23
          A dlaczegóż kobieta ma się śpieszyć do wspólnego zamieszkiwania? Dla faceta to najczęściej komfort, bo znając niski stopień partnerstwa w polskich związkach ,dla panny takie wspólne zamieszkiwanie oznacza wrąbanie się w domowy kierat. Po co jej to w chwili, gdy może sobie pożyć na luzie, pospotykać sie ze znajomymi.
          • lonely.stoner Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 13:03
            dokladnie - panna do garow, sprzatania, a koles w sumie ma wygode.
            ja tez nie chcialam mieszkac z moim chlopakiem jak bylam na studiach- on byl pewien ze sie zgodze, nawet mieszkania nam szukal- chociaz ze mna sprawy nie przedyskutowal, ja wolalam mieszkac w akademiku. Nie chodzilo mi o slub- tylko po prostu nie chcialam mieszkac z facetem, jako para i koniec.
            • jeriomina Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 15:55
              Nie w każdym układzie na szczęście tak to wygląda, że facet oczekuje od swojej partnerki, że mu będzie usługiwać.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 16.08.13, 10:15
                No, wiadomo, że nie w każdym, ale statystycznie to na kobiecie spoczywa brzemię zadań domowych, statystycznie.
                I nie chodzi o to, że PAN jej każe, ale, że sama się tego podejmuje, bo jak wraca wcześniej do domu to może zrobić to i owo, albo bo jej wmówiono, że w domu musi być idealnie, więc "ktoś to musi zrobić".
                Taki układ nie omija i par "postępowych".
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 16:18
              lonely.stoner napisała:

              > on byl pewien ze sie zgodze, nawet mieszkania nam szukal- chociaz ze mna sprawy nie prze
              > dyskutowal, ja wolalam mieszkac w akademiku. Nie chodzilo mi o slub- tylko po p
              > rostu nie chcialam mieszkac z facetem, jako para i koniec.


              po ilu miesiącach cię zostawił? :)
            • krytyk-systemu-edukacji Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 17:27
              > ja wolalam mieszkac w akademiku

              Nie za dużo studentów w takim akademiku?
              • jan_hus_na_stosie2 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 18:15
                krytyk-systemu-edukacji napisał:

                > > ja wolalam mieszkac w akademiku
                >
                > Nie za dużo studentów w takim akademiku?

                Niektórzy lubią mieszkać na kupie :D
                No i w akademiku nie trzeba tak często sprzątać jak w wynajmowanym mieszkaniu, no ale do tego leniwe kobiety się nie przyznają ;)
    • 2szarozielone Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 15:51
      Znam parę, która nie mieszkała ze sobą do ślubu, ze względów religijnych. Mniej wiecej w tym samym czasie, co ślub - kupili mieszkanie. Przez parę miesięcy od czasu zawarcie małżeństwa też razem nie zamieszkali, pomieszkując raz u jednego, raz u drugiego. A ze ona zaszła w ciążę krótko po ślubie, to przeprowadzkę do wspólnego mieszkania mieli już jak była w zaawansowanej ciąży. I wtedy po raz pierwszy razem zamieszkali. Kolejność dziwna - ale są szczęśliwi, wymuszania z żadnej strony nie było ;) Ludzie róznie mają.
    • bo_gna Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 16:20
      Nie rozumiem na czym by polegało to wymuszanie ślubu. Chyba sam fakt bycia religijnym to w zasadzie "wymuszanie" ślubu. A ślub to przecież żadne zło konieczne tylko super przysięga, związanie rodzin i wspólne finanse. Ja bardzo długo nie mieszkałam z facetem bo chciałam być niezależna. Mieliśmy długo szansę by się wyszaleć i swobodnie wejść w inny związek. Jak się razem mieszka to trudniej od siebie odejść, trudniej nawet samemu wieczorem wyjść i zostawić swoją połówkę. Nie ma się już tylu tajemnic, nie ma aż takich emocji. Nie lepiej wydłużyć ten okres odkrywania siebie nawzajem? Uważam, że jak najbardziej tak. Ja tu widzę fajną dziewczynę ze swoimi zasadami, niech się ich trzyma, a Tobie nic do tego.
    • ipsetta Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 19:27
      >Czy nie uważacie, że czasami odmowa wspólnego zamieszkania bez ślubu podyktowana >względami religijnymi jest w istocie przykrywką do wymuszenia tego ślubu?

      Jeśli jest to prawdą, to gratuluję dziewczynie błysku! :)

      Znam parę bogobojnych osóbek, które przed ślubem nie mieszkały ze sobą.
    • hsirk Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 15.08.13, 21:24

      a czy oni sie, pomimo niemieszkania razem czasami dmuch... znaczy czy oni ze sobą tego, no, wspołżyja, choćby po pijaku?
      • qw994 Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 17.08.13, 08:39
        Tego nie wiem :)
    • zajonc.o.poranku Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 16.08.13, 08:46
      Oczywiście, że jest. No i co z tego?
    • gazmag Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 16.08.13, 14:00
      ja nie mam z tym problemu i nie widze w tym nic dziwnego.
    • brak.polskich.liter Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 16.08.13, 14:50
      Moze tak byc.
      Jesli pan i pani randkuja i bzykaja sie, ale pani tlumaczy _cokolwiek_ wzgledami religijnymi, to jest to sciema i/lub przejaw olbrzymiej hipokryzji (zdarza sie wcale nierzadko nawet calkiem mlodym ludziom).

      Moze tez byc tak, ze pani ma wkodowane jakiej parszywe skrypty zwiazkowe i wspolne zamieszkanie z panem kojarzy jej sie z kieratem i udupieniem.

      Inny wariant - jej facet to mizogin i leniwy buc, wiec laska wie, czego sie mozna spodziewac po wspolnym zamieszkaniu z owym, ale z jakiegos powodu decyduje sie kontynuowac z nim zwiazek.
    • stephanie.plum Re: Wspólne mieszkanie bez ślubu 19.08.13, 18:10
      a co, jest obowiązek mieszkania ze sobą przed ślubem?
Pełna wersja