Kiedy zaufa?

IP: *.local.pl / 217.11.143.* 04.08.04, 15:50
mam takie pytanie: kiedy w związku pojawia się zaufanie... albo co mogę
zrobić żeby partner mi zaufał?
rece mi już opadają... Zamieszkaliśmy ze sobą miesiąc temu, znamy się
3miesiące... On jest po czteroletnim związku który miał być tym na całe życie
ale jednak nie wyszło... Oczywiście kontakt z byłą jest utrzymywany i nie mam
na to wpływu:( tylko że on chyba doświadczenia z nią przenosi na mnie - kiedy
przedłużyło mi się spotkanie w pracy i wróciłam półtorej godziny później
spotkałam się z jego złością że mogłam dac znać(nie mogłam) a poza tym to on
mi nie ufa i nie wierzy że byłam tam gdzie mówiłam:(((
Bardzo mi na nim zależy... ale on jakby nie zdawał sobie sprawy z tego ze
takie słowa mnie ranią....
    • canis_canis Re: Kiedy zaufa? 04.08.04, 15:55
      Nie wymagaj od faceta po przejściach, aby po 3 miesiącach znajomości już ufał
      Ci bezgranicznie.
      Rany goją się wolno.
      Cierpliwości.
      • Gość: emi Re: Kiedy zaufa? IP: *.local.pl / 217.11.143.* 04.08.04, 15:58
        poprostu nie rozumiem jego podejścia.. po co miałabym go okłamywać? przecież to
        nieligiczne.. zależy mi na nim i z góry zakładam że On też jest ze mn ą
        szczery.. po co inaczej tkwić w związku? skoro ciagle ma się podejrzenia...
        • canis_canis Re: Kiedy zaufa? 04.08.04, 16:05
          Oczywiście masz racje, że związek bez wzajemnego zaufania jest g... warty. Ale
          zaufanie buduje się stopniowo, a w Twoim przypadku na pewno potrwa to dłużej,
          bo z tego co rozumiem, to poprzednia partnerka Twojego mężczyzny to jego
          zaufanie zawiodła. Dlatego mówię o cierpliwości - ale powiedz mu (nie w formie
          wymówki), że jego podejrzenia Cię ranią, że boli Cię, że przenosi na Ciebie
          swoje doświadczenia z poprzedniego związku.
          Wiesz,jesli raz człowiek się sparzy, to potem na zimne dmucha.
          • totempotem Re: Kiedy zaufa? 04.08.04, 16:17
            dokładnie tak...i twoja postawa może tutaj dużo zmienić...myślę, że musisz zdać
            sobie sprawę z tego, ze nie będzie łatwo i tylko swoim dobrym podejściem jestes
            w stanie go uspokoić...dobrym, tzn nie robic tajemnicy nawet z rzeczy, które
            wydają Ci się pierdołkami, jak Cię o coś pyta to odpowiadaj tak, żeby nie miał
            wątpliwości...jak musisz zostać dłużej w pracy to dzwoń, jak nie mogłaś
            zadzwonić przed spotkaniem to zadzwoń tuż po spotkaniu, najlepiej z biura, żeby
            widział, że naprawdę tam byłaś itd...metodą małych kroczków...nie reaguj zbyt
            agresywnie na jego pytania, najlepiej obracaj je w żart, bo twoja agresja
            wzbudzi jego podejrzenia...ja tez jestem nieufna i z własnego doświadczenia
            wiem, że bardzo wiele zalezy od nastawienia tej drugiej osoby :)))
            i cierpliwości Ci zyczę :)
    • Gość: Ala Re: Kiedy zaufa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 16:56
      A w jakim celu podtrzymuje kontakty z byla?
      • Gość: kkk Re: Kiedy zaufa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 13:26
        > A w jakim celu podtrzymuje kontakty z byla?

        Ala, tez jestes w takiej sytuacji? ja mysle, ze facet po prostu jeszcze nie
        zamknal tamtego rozdzialu.
    • alpepe Re: Kiedy zaufa? 04.08.04, 17:01
      nic z tego nie będzie, odpuść go sobie, nie zaufa Ci nigdy. A swoją drogą, to
      ja nie pozwoliłabym mu na kontakty z JEGO BYŁĄ, KTÓRA MIAŁA BYĆ MIŁOŚCIĄ NA
      CAŁE ŻYCIE, jak nie jestes masochistką, to też mu nie pozwolisz, miała czas, to
      był z nią, a teraz jest z tobą. Albo rybki, albo pipki!
    • angoba Re: Kiedy zaufa? 04.08.04, 17:07
      a mnie sie wydaje że facet ma problem ze sobą,
      piszesz że:

      > On jest po czteroletnim związku który miał być tym na całe życie
      > ale jednak nie wyszło... Oczywiście kontakt z byłą jest utrzymywany i nie mam
      > na to wpływu:(

      moze za wcześnie wszedł w nowy związek,
      a w ogóle gdyby mi facet powiedział ze poprzedni zwiażek to miał byc ten na
      całe zycie to bardzo by mi sie to nie podobało,
      skoro nie wyszło to po co go w ten sposób określać,
      nie podoba mi sie tez że kontaktuje sie z była a ty nie masz na to wpływu,
      czyli jak rozumiem nie podoba ci sie że to robi a on nie liczy sie z twoim
      zdaniem,

      co gorsze przenosi złe doświadczenia z poprzedniego związku na obecny, niewiele
      mozesz zrobić w sytuacji kiedy twoje zachowanie nie daje żadnych podstaw do
      jego negatywnych reakcji, to wszystko jest w jego głowie,
      dlatego a poza tym to on ci nie ufa i nie wierzy że byłaś tam gdzie mówiłaś ze
      byłas,

      byc moze z w poprzednim zwiazku było podobnie, tzn nie wyszło im bo ona nie
      mogła znieść jego bezpodstawnej zazdrości,
      stałe udowadnianie ze nie jest sie wielbładem jest potwornie męczące i
      frustrujące,
      stała kontrola i podejrzliwosć ze strony partnera potrafia sprawić ze zwiazek z
      taka osobą staje sie koszmarem

      A
      • Gość: emi Re: Kiedy zaufa? IP: *.local.pl / 217.11.143.* 04.08.04, 21:18
        Hmm... utrzymuje kontakt albowiem uważa ją za bliską osobę i poprostu chyba ma
        taką potrzebę... Nie sądze żebym by. la zrozumiana gdybym ja miała potrzebe
        utrzymywania kontaktu ze swoim byłym wieloletnim partnerem... no la eto już
        męska psychika:((
        • angoba Re: Kiedy zaufa? 05.08.04, 07:49
          mam wrazenie że albo nie jesteście w tym związku partnerami i wszystko ma być
          tak jak on tego chce a ty się temu podporządkowujesz albo ty nie wyrażasz
          swoich potrzeb bo nie uważasz ich za ważne,
          z tego co piszesz wynika że on coś robi mimo że tobie sie to nie podoba, (czy
          powiedziałaś mu o tym?) a z drugiej strony ty uważasz że analogiczne zachowanie
          z twojej strony byłoby przez niego nieakceptowane (czy pytałaś go o to?)

          A.
    • Gość: ronin Re: Kiedy zaufa? IP: *.proxy.aol.com 04.08.04, 21:27
      To jest naprawde dziwne ze on utrzymuje kontakt do sej bylej...nigdy bym na
      to nie pozwolil.A zwalszcza jak on chcialby Cie rozliczac z kazdej
      godziny.Jesli zwaizek jego sie popsul...i to tak ze ma jakies problemy z
      nabraniem zaufania do Ciebie ..co szuka w kontaktach do swej bylej??
    • wprzelocie Re: Kiedy zaufa? 04.08.04, 21:28
      nie ma kiedy, bo caly czas w przelocie jestem
    • kobietapoprzejsciach Re: Kiedy zaufa? 04.08.04, 21:41
      trudna sprawa, ale....nie niemożliwa
      zastanów sie nad wszystkimi tu wczesniej podanymi rozważaniami na temat przyczy
      ostroznosci w zaufaniu partnera, który, jak sama piszesz, już raz się 'sparzył'

      ale nawe taki 'sparzony' KTOŚ, jeśli...poza tym o czym piszesz...SAMA masz do
      niego zaufanie i to okazujesz to....z czasem sama zobaczysz czy i tobie TEŻ
      warto zaufać

      pozdrawiam i...
      życze jak najwiecej WZAJEMNEGO zaufania
    • ha-jo Re: Kiedy zaufa? 04.08.04, 22:52
      coz, ten facet to jakis looser, i tyle. nie dziwie sie, ze ta poprzednia jego
      panienka dala noge. spieprzyl jeden zwiazek, i teraz zatruwa kolejny, ktory tak
      na dobra mete jeszcze sie nie zaczal. pieprzenie, ze ma prawo do ograniczania
      wolnosci drugiej osoby, bo inna wczesniej go zdradzila, jest tania wymowka. on
      sie boi, a strach w zwiazku powodowany zazdroscia to emocjonalna trucizna. ty
      tez jestes chyba jakas ofiara losu, jesli twoja reakcja na jego zachowanie jest
      mysl "co moge zrobic, zeby mi zaufal?". moze jak sie spoznisz 5 minut, to od
      razu dzwon, zeby chlopczyk nie dostal zawalu.albo zalozcie wspolny notesik z
      terminami. ja tez juz mialem rozne sytuacje, ale nowy zwiazek to zawsze nowe
      zaufanie, od tego zaczynam, i nie wyobrazam sobie abym probowal komus zalozyc
      emocjonalna smycz, albo dal ja sobie zalozyc. moim zdaniem zamiast myslec nad
      tym co zrobic, zeby ufal, powinnas mu takie zachowania wybic z glowy rzeczowa
      rozmowa.
    • Gość: meg Re: Kiedy zaufa? IP: 195.205.38.* 05.08.04, 08:31
      doskonale Cię rozumiem.ja jestem z facetem od roku i niby mówi ze mnie kocha ze
      ufa ale gdy przychodzi co do czego to... szkoda mówic.ostatnio na przykład
      poszłam do kolezanki i nie zabrałam komórki a on do mnie dzwonił i sie nie
      dodzwonił. od razu było ze pewnie byłam z jakoms facetem bo u kolezanki niby
      byłam dzien wczesniej bo tak sie z nią umawiałam(ale wtedy nie mogłam).za grosz
      zaufania. jego zaufanie natomiast jest podwazone doświadczeniami z poprzedniego
      związku gdzie dziewczyna oszukiwała go przez dłuższy okres az zostawiła go w
      koncu dla faceta 20 lat starszego (prezesa znanej firmy).mowi ze chce mi ufac
      ale to silniejsze od niego. wiesz wydaje mi sie ze z twoim facetem jest
      podobnie...nie zaufa ci za szybko
      pozdrawiam i powodzenia
      p.s.
      podziwiam cie ze znosisz jego byłą ja nie dałabym rady...
    • staralampucera Re: Kiedy zaufa? 05.08.04, 08:35
      takiej lampucerze?
      terefe
      pieprzenie pracy ty teraz nazywasz spotkaniem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja