krope
07.09.13, 23:55
Rozstałam się z partnerem. Wyprowadziłam sie w sobote, w niedzielę już nie mogłam dostać się do domu, bo klucze nie pasowały. Zmienił zamki. Jestem zdruzgotana, ale to mało powiedziane. Zamknął mi drzwi do mojego domu, moich emocji, tego wszystkiego co budowałam przez 3 lata. Nigdy go nie zdradziłam i nigdy nie zrobiłam nic przeciwko niemu. Zbuntowałam sie, bo mnie gnębił psychicznie. Chciałam Wam tylko powiedzieć, że życie jest nieprzewidywalne.