Sąsiedzi wyrzucają...

07.10.13, 10:45
Hej, pomóżcie,
mamy w bloku problem z sąsiadami, notorycznie wyrzucającymi resztki jedzenia przez okno. Podejrzewam, że to są studenci, bo sprawa powtarza się od kilku dni, czyli od początku października. w wakacje jest spokój. Ale za rękę nikogo nie złapaliśmy, a monitoringu nie ma. Mam zamiar zwrócić im uwagę, ale jak to zrobić w sposób prześmiewczy, zabawny, nie chamsko? Pomóżcie stworzyć jakąś wyśmiewającą takie procedery notatkę!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Sąsiedzi wyrzucają... 07.10.13, 10:54
      Passive-agressive note? taaa, na pewno zadziała.
      Studenci i resztki jedzenia? Trochę realizmu :D
      • ciastko_z_kota Re: Sąsiedzi wyrzucają... 07.10.13, 10:55
        moze odkrawają to co spleśniało?
        • latoya25 Re: Sąsiedzi wyrzucają... 07.10.13, 11:07
          przekonałam się już kilka razy że właśnie obrażające chamskie notki nie zdają egzaminu, tu trzeba srpytnego sposobu. nie chcemy od razu lecieć do spółdzielni na skargę. poza tym to tylko podejrzenia ze to studenci.
    • jowita771 Re: Sąsiedzi wyrzucają... 07.10.13, 11:29
      Wydrukuj jakąś informację, że wyrzucanie jedzenia spowoduje, że w bloku będą szczury i robactwo i powieś tam, gdzie wszyscy przeczytają. Najlepiej coś działającego na wyobraźnię, ze zdjęciem karalucha czy coś. Jak nawet ten, kto wyrzuca nie weźmie sobie do serca, to jest szansa, że inni sąsiedzi zaczną zwracać uwagę.
    • paco_lopez Re: Sąsiedzi wyrzucają... 07.10.13, 11:42
      pogadaj z innymi sąsiadami. jesli potwierdza twoje objekcje, po prostu powiedz studentom żeby tego nie robili. sąsiedzi też powinni zareagować. u nas był problem z wyrzucanymi za okno papierosami. juz nie ma problemu.
    • truskawka2013 Re: Sąsiedzi wyrzucają... 07.10.13, 20:08
      a jesteś pewna, że to koty nie roznoszą tego po osiedlu albo bezdomne psy nie grzebią w śmietnikach ? Jakoś dziwne... no po pierwsze, że studenci zwykle głodni to jedzenia nie mają a po drugie to sie w głowie nie mieści by jedzenie wyrzucac przez okno...
    • anna_piekarska Re: Sąsiedzi wyrzucają... 07.10.13, 23:46
      Hej, rozumiem ten problem, u mnie w bloku też wyrzucali resztki, pewnie żeby w śmietniku nie trzymać to któraś sąsiadka to pozbierała i położyła na parapecie na parterze i nakleiła kartkę na oknie - "proszę nie wyrzucać resztek jedzenia przez okno" - pomogło :)
    • headvig Re: Sąsiedzi wyrzucają... 08.10.13, 07:19
      kup najtańszy plastikowy kosz na śmieci i dołącz bilecik, że rozumiesz że studenci biedni i nie stać ich na kosz, więc blok się zrzucił i mają już więcej nie wyrzucać przez okno (oczywiście można jakoś bardziej humorystycznie)
    • iwona.ana1 Re: Sąsiedzi wyrzucają... 08.10.13, 08:15
      ktoś im chyba wynajmuje te mieszkanie?
      może warto z właścicielem pogadać?
    • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Sąsiedzi wyrzucają... 08.10.13, 10:30
      Studenci? I wyrzucają? Przecież oni są wszystkożerni. Oni raczej zabierają co się da. Jak mam coś starego i niepotrzebnego, to wystawiam przed drzwi mieszkania - naprzeciwko mam taką melinę studencką - zawsze im się przydaje.
    • pogromca_kretynow Re: Jest prosty sposob 08.10.13, 13:02
      latoya25 napisała:

      > Hej, pomóżcie,
      > mamy w bloku problem z sąsiadami, notorycznie wyrzucającymi resztki jedzenia pr
      > zez okno. Podejrzewam, że to są studenci, bo sprawa powtarza się od kilku dni,
      > czyli od początku października. w wakacje jest spokój. Ale za rękę nikogo nie z
      > łapaliśmy, a monitoringu nie ma. Mam zamiar zwrócić im uwagę, ale jak to zrobić
      > w sposób prześmiewczy, zabawny, nie chamsko? Pomóżcie stworzyć jakąś wyśmiewaj
      > ącą takie procedery notatkę!

      Pozbieraj wszystkie resztki, zapukaj do drzwi i jak otoworza wrecz im to mowiac: cos Wam z okna wypadlo.
      Zadziala :-)
    • berta-death Re: Sąsiedzi wyrzucają... 08.10.13, 15:34
      A skąd wiesz, że to studenci? Skąd w ogóle to podejrzenie? Równie dobrze może to być jakaś seniorka z demencją, której nie chce się biegać do zsypu, więc ptaszki karmi. Osobiście znam taki przypadek, więc nie zwalałabym wszystkiego na studentów. Nie sądzę, żeby im się chciało bawić w coś takiego.
      Kartka z prośbą do ogółu mieszkańców, żeby nie dokarmiać szczurów i karaluchów jest sensownym rozwiązaniem, ale nie w przypadku osoby niesprawnej umysłowo. W związku z tym zawieś takie ogłoszenie, sama, albo poproś dozorcę czy kogoś z administracji. Jak to ktoś z głupoty robi, to powinno zadziałać, jak z choroby to nie zadziała i wtedy niech się zarządca budynku tym zajmie.
Pełna wersja