mam pytanie do żon

    • anna_sla Re: mam pytanie do żon 18.10.13, 19:33
      chciałabym wiedzieć. Chciałabym byś mnie odnalazł i mi powiedział.
      • stokrotka_a Re: mam pytanie do żon 18.10.13, 20:26
        anna_sla napisała:

        > chciałabym wiedzieć. Chciałabym byś mnie odnalazł i mi powiedział.

        Skoro to ty jesteś tą zdradzoną żoną, to on już wszystko powiedział o twoim mężu w tym wątku. Nie musi więc cię odnajdywać. ;-)
        • anna_sla Re: mam pytanie do żon 18.10.13, 22:06
          chyba raczej nie jestem, a wątek... uff za długi :/
    • bombalska Poinformowac 21.10.13, 13:00
      Ze zdrada to jest schemat. Facet nigdy sie do zdrady nie przyzna. Zona domysla sie, ze maz ja zdradza, ale nie ma dowodow (wiec węszy i co rusz atakuje męża , a on robi z niej chorą psychicznie). Zdradzanej zonie pomogloby wiec zeznanie swiadka, ze jednak sie nie myli, ze cos jest na rzeczy. Poznanie prawdy konczy etap domyslow, doprowadza do punktu, gdzie trzeba podjac jakas decyzje. Jedyna racjonalna i sluszna decyzja w tej sytuacji, to wystawic walizki zdradzajacego przed drzwi. W przeciwnym razie zdradzany zyje w poczuciu krzywdy, ciaglego napiecia, podejrzliwosci, probuje szukac winy w swoim zachowaniu, oczekuje poprawy od zdradzajacego. A zdradzajacy czuje sie dreczony i zazwyczaj nie ma zadnych wyrzutow sumienia.
      Dlatego jako towarzysze niedoli moglibyscie sobie pomoc. Chocby przetrwac ten najtrudniejszy okres dola i samotnosci zaraz po wyprowadzce wspolmalzonka.
    • nstemi Powiedzieć 16.03.14, 20:57
      To jest dylemat. Bo z dużym prawdopodobieństwem taka informacja zrani niczemu niewinną żonę tamtego faceta, spowoduje zamęt rodzinny. Tak czy inaczej niczego dobrego nie przyniesie. Może też nie do końca świadomie szukasz zemsty na tym facecie.
      Ale jest też druga strona medalu. Pomyśl; Ty jesteś tylko osobą, która dostarcza wiadomość, życie tej kobiecie rujnuje zdradzający ją facet. Nie Ty. Ty jej niczego nie obiecywałeś, nie kłamiesz itd, nie Ty ją ranisz. Uczciwie chyba będzie jej jednak powiedzieć, bo jest najprawdopodobniej zwyczajnie oszukiwana.
    • 5th_element Re: mam pytanie do żon 16.03.14, 23:35
      nie czytalam watku, byc moze udzieliles juz odpowiedzi... ale jak Ty sobie z tym radzisz? w takiej sytuacji uczuciami zranionej kobiety sie przejmujesz? ja bym wolala wiedziec. Palnelabym patelnia i po klopocie (w skrocie)
    • leptosom Re: mam pytanie do żon 17.03.14, 09:08
      W imię prawdy poinformuj każdego. Będzie Ci lżej.
Pełna wersja