Gość: nutka
IP: *.wirba.net / 80.51.246.*
07.08.04, 20:34
Mieliśmy iść dziś na koncert a on w ostatniej chwili odwołał bo... zadzwoniła
jego kuzynka i zaprosiła go na drugie urodziny jej synka (mój chłopak jest
jego chrzestnym). Wkurzyłam się. Mieliśmy plany. Rozumiem, że to dziecko i że
ma urodziny i że to w końcu jego rodzina ale w ciągu tygodnia nie mamy dla
siebie zbyt wiele czasu. Wcześniej nie mogła zadzwonić? Nie mógł powiedzieć,
że ma inne plany?
Nie wiem, może histeryzuję, niepotrzebnie się obrażam ale to mnie denerwuje.
Poza tym nie pomyślał nawet o tym, że moglibyśmy iść tam razem - w końcu
poznałabym tych ludzi i nie siedziałabym w domu...
Cholera jasna!