sumersby
28.10.13, 16:02
Mam średnie zdolności językowe...naprawdę średnie...Rozesłałam CV do państw w których interesuje mnie pracy i co ciekawe, otrzymam pracę(z 10wyslanych CV, 8 jest na tak ale..). Napisałam CV do Szwajcarii i Francji- bo te panstwa mnie interesuja w języku angielskim CV. Dostałam odpowiedz twierdzącą, ze jak najbardziej potrzebują mnie ale muszę znać język niemiecki, francuski (w zaleznosci od kraju)na poziomie B2. Jesli posługuję się tymi językami to zapraszają na rozmowe z pokryciem kosztow dojazdu, jak przede wszystkim wlasnie radze sobie z jezykiem. Daje sobie rok czasu..Francuski znam podstawy, niemniecki zero. Zapisze sie na pryawtne lekcje fr/niem i angielskiego 2 razy w tyg(czyli tygodniowo 2 godziny francuskiego/niemieckiego i 2 angielskiego). Tylko nie wiem czy przez rok dam radę nauczyć się do tak wysokiego poziomu..(angielski znam, potrafię komunikatywnie ale i tak chce przyszlifowac)Zastanawiam się czy np lepszym rozwiazaniem bylby polroczny wyjazd jako au pair albo opiekunka osob starszych i zapisanie sie na miejscu na kurs jezykowy. Tylko zal mi mojego zawodu, chce się szkolić juz konkretnie w moim kierunku, a taka polroczna przerwa...trochę mi żal jednak. Co wy radzicie?? moze powinnam wiecej godzin poświęcić z lektorem. Ale sie nie wypłacę już miesieczny koszt prywatnych lekcji - 4h tyg prawie 1tys zł/msc, a tez nie zarabiam kokosów. Doradzcie :) moze macie jeszcze jakies inne pomysły?