Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost?

02.11.13, 19:47
Próbuję znaleźć dla siebie długą sukienkę. Nie żadną suknię balową, tylko zwyczajną sukienkę. Pierwsze dobiło mnie Allegro - po pierwsze, po ustawieniu filtra midi/maxi pojawiają się sukienki za tyłek, ale za to... z długim rękawem. Dobra, po wielu próbach z zawężeniem poszukiwań uzyskałam jakąś esencję. Kiecki, owszem, są. Ale nie dla wysokich. Te midi są takiej długości, że na osobie powyżej 1,70 cm kończą się na wysokości... no cóż, na pewno nie pozwalającej iść w nich do pracy. Większy rozmiar? Proszę bardzo, sukienka przeskakując między M a L lub L a XL jest szersza o jakieś 5 cm i dłuższa... o 1 cm??? WTF? Czy rozmiar większe oznacza zawsze "dla grubszej" a nigdy "dla wyższej"?

Wujek Google nas uratuje. Wpisuję hasło "ubrania dla wysokich kobiet", licząc na jakąś ofertę sklepów. Wyskakują linki z poradami "jak się ubierać". OK, z tym, że ja nie mam problemu JAK się ubierać, tylko GDZIE się ubierać. Poczytajmy:

wysoka-bloggerka.blogspot.com/2011/04/kilka-wskazowek-dla-wysokich-kobiet.html
Pierwszą ważną wskazówką jest geometria stroju: jak wiadomo, paski mają to do siebie, że albo w sprytny sposób wyszczuplają, albo potrafią skrócić sylwetkę. Wysokie dziewczyny interesuje ich druga właściwość.

A niby dlaczego? Dlaczego wszyscy zakładają, że wysoka chce od razu skracać swoją sylwetkę? Mnie to nie interesuje!

Jeśli wybierasz żakiet, skieruj swoją uwagę szczególnie na te sięgające pasa (swoją drogą: zdażyło Wam się trafić na dłuższy model? Mnie ani razu), a jeśli masz chłopięcą sylwetkę - zdecyduj się na model zapinany na jeden guzik. (...) Rękawy można teraz podwijać eksponując ładną podszewkę, a nawet jeśli żakiet jest przykrótki, nic nie szkodzi - coraz więcej jest modeli o takim kroju.

Co?! Jak jesteś za wysoka, to masz chodzić w przykrótkim? Niby po co? Że niby jak ktoś mnie zobaczy w krótkawym żakiecie to pomyśli sobie, że mam metr sześćdziesiąt, tak?
Z całym szacunkiem dla "faszonystki", ale osoba wysoka w za krótkich ciuchach wygląda jakby donaszała swoje ciuchy z podstawówki i nie zauważyła, że z nich wyrosła...

Raczej unikamy długich spódnic - niepotrzebnie wydłużają i potrafią dodać masy.
Dlaczego "niepotrzebnie"? To co, mam nosić kiecki skracające nogi? Po co? Żeby niskim było milej?

kobieta.wp.pl/kat,26307,title,Moda-dla-szczuplych-i-wysokich,wid,13155182,wiadomosc.html?ticaid=111984
Osobom wysokim służą wszelkie poprzeczne podziały, ponieważ dzieląc sylwetkę na mniejsze fragmenty, stwarzają wrażenie, że jest ona niższa niż w rzeczywistości.

Czy osobom średniego wzrostu też "służy" optyczne zaniżanie? Skąd to traktowanie wysokiego wzrostu jako fizycznej wady, którą trzeba koniecznie ukryć, zatuszować? Przecież to kurnia nie otyłość!

"Wskazane są wszelkie poziome wzory i desenie. Oprócz tego, że skrócą sylwetkę, to przy okazji ją również poszerzą."

????

www.fit.pl/modafit/ciekawostki/moda-dla-wysokich,350,1,0.html
Dzięki naszym wskazówkom, pozbędziesz się kompleksów na punkcie swojego wysokiego wzrostu

Jakich kompleksów? Zamiast wytłumaczyć kobietom, że nie ma powodu, by mieć kompleksy, rozmaici specjaliści z bożej łaski każą im dobierać ubrania deformujące sylwetkę.
Dżizas! Czy jak jestem wysoka, to według tych wszystkich faszionistów MUSZĘ mieć kompleksy?

W porozumieniu z profesjonalnym stylistą udzielamy wskazówek jakie ubrania powinny znaleźć się w szafie wysokich kobiet, które właściwym strojem chcą się wizualnie zmniejszyć.


I tak dalej i tak dalej.
Pytanie do wysokich: czy wpadło wam do głowy, że najistotniejszym problemem waszej szafy jest to, aby się "wizualnie zmniejszyć"?
Pytanie do reszty: dlaczego wzrost należy ukrywać? I jakim cudem może go ukryć osoba, która ma dajmy na to 185 cm? Skoro niskim kobietom zaleca się wydłużanie sylwetki, zwłaszcza nóg, czyli długie nogi to coś, do czego niby kanon urody ma dążyć, to czemu wysokim wmawia się, że powinny sobie te długie nogi skracać? Czemu mają wyglądać dziwnie i niezgrabnie w ciuchach optycznie za krótkich?

Już wiem, czemu nie znalazłam długiej kiecki - widocznie producenci doszli do wniosku, że wysokie takiego fasonu nie kupią. Bo jeszcze by było widać, że są wysokie.

Nie wiem, może czas na jakąś akcję społeczną "nie wstydzę się wzrostu, nie mam kompleksów, uszyjcie na mnie ubrania, a je kupię"?
    • kino.mockba Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 02.11.13, 19:58
      Jak znajdziesz kolorowe i tanie kiecki dla kurdupli, to możesz podesłać, bo też mnie chęć na zakupy wzięła:]
    • six_a Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 02.11.13, 20:03
      musisz szukać takich sklepów, które przy zdjęciach podają wzrost modelki lub szczegółowe rozmiary ciucha.

      np. w moim ulubionym mają sukienki maxi i podają też wzrost modelek, zwykle dziewczyny mają 1,76 i kiecki są faktycznie do kostek.
      niestety sukienki występują tam jako letnie lub wieczorowe. widocznie nie jest to długość na co dzień, tak samo w przypadku spódnic.

      reszta porad: nie trzeba wszystkiego brać do siebie, generalnie wzrost jaki by nie był, jest niedobry, to samo z włosami. masz proste, chcesz kręcone, masz kręcone, kupujesz prostownicę. nie dogodzisz. stąd te porady dla wysokich, jak wyglądać niżej i dla niskich jak się wywyższyć;)
      • klawiatura_zablokowana Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 02.11.13, 20:09
        A zarzuć tym sklepem, oblukam :)

        > reszta porad: nie trzeba wszystkiego brać do siebie, generalnie wzrost jaki by
        > nie był, jest niedobry, to samo z włosami. masz proste, chcesz kręcone, masz kr
        > ęcone, kupujesz prostownicę. nie dogodzisz. stąd te porady dla wysokich, jak wy
        > glądać niżej i dla niskich jak się wywyższyć;)

        Mnie bulwersuje raczej to, że duży wzrost się traktuje jako defekt na równi z otyłością. A przecież o ile mamy jakieś tam możliwości schudnięcia/przytycia czy zmiany koloru/długości/kręcenia włosów, to regulacji naszego wzrostu nie mamy żadnych! Te rady są równie taktowne jak radzenie czarnemu, żeby nosił ciuchy, co go "optycznie wybielą" i "będą tuszować ciemny odcień jego skóry".

        Tak, wiem, że są kraje, gdzie na półkach zamiast bronzerów królują wybielacze do cery. Ale mimo wszystko pisanie artykułu z pozycji "skoro masz ciemną karnację, doradzimy ci, jak się ubierać, żeby się pozbyć kompleksów na tym punkcie" byłoby grandą, nie?
        • six_a Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 02.11.13, 20:13
          a poczta działa? :)
    • berta-death Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 02.11.13, 20:15
      Szukaj markowych sklepów. Takich gdzie ubierają się modelki. Taka Andzia Rubik (tak to się podobno poprawnie czyta) nie ma przecież kompleksów. Jej koleżanki też nie. I co za tym idzie nie noszą ciuchów optycznie skracających sylwetkę.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 02.11.13, 21:00
      Odstajesz od normy :)
      A to z automatu jako feler jest traktowane.
      Podstawą mody jest konformizm. Czyli jak wyglądać najlepiej spośród zwykłych...

      Nie szukaj na allegro ani w sklepach internetowych. Musisz mierzyć.
      A ja chętnie popatrzę. Bo mam straszną słabość do kobiet bardzo wysokich.
    • headvig Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 02.11.13, 22:35
      nie przejmuj się. ja mam metr sześćdziesiąt w kapeluszu i talia (pas) większości sukienek wypada mi przeważnie na biodrach.
      • klawiatura_zablokowana Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 03.11.13, 15:07
        Haha, ja mam często pas na cyckach, więc ten sam ból, tylko w drugą stronę.
        Stópka bagatela 41 - spróbujcie kupić na to coś w konkretnym kolorze albo nie daj Pambu fasonie.
    • maitresse.d.un.francais Bo dziennikarzynom modowym płacą za artykuł 02.11.13, 22:38
      A napisać coś trzeba, prawda?

      Wmawianie ci kompleksów zajmuje więcej tekstu niż napisanie "Wysokie jest fajne, kupujcie tu i tu".

      Nie żeby im płacili za wierszówkę, cóż znowu, pewnie złotówkę za 1000 znaków (a jak się pracodawca rozszaleje, to nawet półtorej), no ale te tysiąc znaków wyrobić trzeba.

      Ogólnie rzecz biorąc, w Polsce nie ma dla INNYCH. Dla bab wysokich, dla niskich, dla tych o małych stopach i tych o stópkach w rozmiarze 43.

      A kompleksy napędzają konsumpcję, toteż trzeba kobiety utwierdzać w mniemaniu, że są brzydkie, zaniedbane, za wysokie/za niskie/za tłuste/za chude/wyglądają za staro/za młodo/jak masz jeszcze jakiś pomysł to dopisz. :-PPP

      A gdzie kupić tego typu rzeczy? Ha! Nie wiem, ale życzę powodzenia.
    • sl.13 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 03.11.13, 09:39
      > Czy rozmiar większe oznacza zawsze "dla grubszej" a nigdy "dla wyższej"

      Naprawdę dopiero teraz to odkryłaś?:)

      > Czy osobom średniego wzrostu też "służy" optyczne zaniżanie? Skąd to traktowanie
      > wysokiego wzrostu jako fizycznej wady, którą trzeba koniecznie ukryć, zatuszować?
      > Przecież to kurnia nie otyłość!

      Może dlatego, że ekstrema są traktowane jako wady? Ubrania szyte są na sylwetki "średnie" - pi razy drzwi 170 cm, rozmiar 36-40, nie za duża pupa, nie za duży biust, niezbyt wąska talia. Ja jestem niska, według porad modowych powinnam latać w szpilkach 10 cm, unikać długich kiecek i spodni rurek, ale jakoś średnio się tym przejmuję i nie traktuje swojego wzrostu jak wady, mimo że takowy wzrost jest za wadę uznawany. Aha, często muszę skracać spodnie, a rękawy 3/4 maja na mnie długość ni w 5, ni w 10. No trudno.
      • klawiatura_zablokowana Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 03.11.13, 15:26
        > Naprawdę dopiero teraz to odkryłaś?:)

        Naprawdę masz tak, że jak o czymś ne napisałaś jeszcze na gazeta.pl to jeszcze o tym nie myślałaś? :)

        > Może dlatego, że ekstrema są traktowane jako wady?
        W takim razie po kiego grzyba szukają takich "wadliwych" modelek, wyznaczających podobno standardy tego, co się uznaje za piękne?
        Mamy jakąś schizofreniczną kulturę. Z jednej strony chuda i wysoka modelka to "ideał", z drugiej jak któraś taka po ulicy chodzi i nie nazywa się Anja Rubik, to wszyscy wokół jej wmawiają, że powinna tę figurę natychmiast zatuszować, aby wydawać się niższą i okrąglejszą.
        • miau.weglowy Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 03.11.13, 15:34
          przewrazliwiona chyba jestes
          jestem, ze tak to ujme eufemistycznie, na drugim biegunie wzrostu, i jakos przez cale zycie nie zauwazylam wmawiania mi przez wszystkich, ze powinnam moj wzrost tuszowac
          ani tez moje wysokie kolezanki nie zauwazyly takiego zjawiska
          generalnie moze dlatego, ze mamy to w nosie, co i tobie polecam
          dla wysokiech sa specjalne serie w new look, zdaje sie ze dorothy perkins, gap, next, h&m, promod - to tak z tych popularnych.
          • sl.13 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 03.11.13, 21:57
            > przewrazliwiona chyba jestes

            Chyba? :P
          • klawiatura_zablokowana Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 03.11.13, 23:04
            > przewrazliwiona chyba jestes

            Nie ma jak wnikliwa psychoanaliza na podstawie banalnego wątku o modzie :D
            • miau.weglowy Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 03.11.13, 23:41
              to bylo podejrzenie/przypuszczenie
              (tak gwoli scislosci)
              • klawiatura_zablokowana Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 24.01.14, 13:04
                Podejrzliwa chyba jesteś :D
        • stokrotka_a Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 06.11.13, 13:47
          klawiatura_zablokowana napisała:

          > Mamy jakąś schizofreniczną kulturę. Z jednej strony chuda i wysoka modelka to "
          > ideał", z drugiej jak któraś taka po ulicy chodzi i nie nazywa się Anja Rubik,
          > to wszyscy wokół jej wmawiają, że powinna tę figurę natychmiast zatuszować, aby
          > wydawać się niższą i okrąglejszą.

          W kulturze nie ma schizofrenii. Świat projektantów mody i modelek to pewien drobny wycinek kultury, który nie kieruje się tymi samymi prawami, co upodobania "szerokich mas społeczeństwa". A społeczeństwo ma to do siebie, że "lubi" równać do średniej. Gdy ktoś się wychyla, to społeczeństwo działa tak, żeby odchyłkę zniwelować.
          • sl.13 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 06.11.13, 13:58
            Poza tym zapominacie, że większość firm ubraniowych to masówka i oni nie będą szyć oddzielnie na 150 cm, oddzielnie na 185 cm, oddzielnie na pupę Lopez, oddzielnie na biust Pameli. Jest kilka rozmiarów (przeważnie od 34 do 42), co najwyżej kilka długości spodni i finito.
    • thelma333.3 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 03.11.13, 11:57
      obejrzałam sobie ten filmik wysokiej blogerki, i powiem Ci, ze wszystko co ta pani mówi to prawda;
      niesłusznie postrzegasz jej rady, ze wysokie to be, ona daje rady jak dobrze się ubrać przy takiej figurze;
      ja mam 174 cm, i jestem szczupła, i stosuje intuicyjnie prawie wszystkie jej porady, i uważam, ze bardzo dobrze w takich strojach wyglądam; nawet dżinsy uwielbiam latem wywinąć na nogawkach; nosze takie żakiety jak ona mówi, a buty na takim malutkim obcasiku uwielbiam; nosze szerokie paski w talii, a większość moich sukienek /spódnic kończy się troszkę przed kolanem;
      i wcale nie myślałam przy tym wszystkim jak się skrócić, tylko jak wyglądać zgrabnie i wyeksponować ładnie figurę; zresztą mam koleżankę która tez jest wysoka, choć niższa ode mnie (170-171 cm) i ona tez się tak ubiera;
      także moim skromnym zdaniem przesadzasz;

      • stokrotka_a Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 06.11.13, 13:51
        thelma333.3 napisała:

        > także moim skromnym zdaniem przesadzasz;

        Ona także przesadza. No dobrze, a kto przesadzał przed nią skoro ona także?
        • thelma333.3 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 06.11.13, 22:37
          Tak że moim skromnym zdaniem przesadzasz;

          happy?
      • alba27 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 08.11.13, 11:05
        To jak możesz to wklej przykładowe linki/zdjęcia ładnych butów na malutkim obcasiku bo mam zawsze problem ze znalezieniem czegoś fajnego i na płaskim smigam, a w czymś wyższym niż 5cm czuję się fatalnie...:)
    • cherette Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 03.11.13, 18:24
      Też jestem wysoka, dlatego dobrze rozumiem... Problem jest zwykle przy sukienkach i spodniach. Jak się znajdzie spodnie dobre na długość, to zwykle w pasie dużo za dużo...
      Allegro poszło na łatwiznę, wyszukiwanie po długości działa chyba tylko przy jeansach...
      A porady w stylu "podwiń nogawki"... chciałabym taką radczynię zobaczyć w podwiniętych nogawkach u spodni od garnituru ;)
      • maitresse.d.un.francais Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 03.11.13, 19:25
        chyba tylko przy je
        > ansach...
        > A porady w stylu "podwiń nogawki"... chciałabym taką radczynię zobaczyć w podwi
        > niętych nogawkach u spodni od garnituru ;)

        Masz rację, ale miej litość! Radczyni to pani radca (prawna) albo żona radcy (prawnego). A doradczyni jest istotnie do dupy.
        • cherette Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 03.11.13, 20:39
          w ironii nie ma litości...
        • lady_t Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 06.11.13, 12:36
          Miej litość ;)
          Radczyni to żona radcy i już. Pani radca prawna to taki sam dziwoląg językowy jak pani ministra. O ile nic się nie zmieniło to sjp dalej nie dopuszcza żadnej innej interpretacji. Żadna znana mi pani radca prawny tak się sama nie nazywa ani nikt się do niej tak nie zwraca. Raz jeden jedyny jakiś dziennikarzyna napisał o mnie "radca prawna", co sprawiło że wszyscy moi znajomi po fachu płci obojga mieli z tego ubaw przez tydzień z okładem. Równie dobrze można by pójść za ciosem i stworzyć panią adwokatę, panią notariuszę lub panią komornicę :D
          • six_a Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 06.11.13, 12:46
            >Równie dobrze można by pójść za ciosem i stworzyć panią adwokatę, panią notariuszę lub panią komornicę
            a co się stało z istniejącymi adwokatKAMI, notariuszKAMI i komorniczKAMI? zakazali?

            radca prawna jest formą poprawną i akceptowaną.
            jest mnóstwo artykułów na ten temat.
            • lady_t Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 06.11.13, 12:50
              Akceptowaną przez kogo? :) To, że coś jest w użyciu, nie znaczy, że jest poprawne.
              • six_a Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 06.11.13, 13:54
                > Akceptowaną przez kogo? :)
                przez językoznawców.
                • lady_t Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 16:34
                  To ciekawe, co piszesz, bo sjp nie dopuszcza takiej formy. Mogłabyś powołać się na źródło? Chętnie się dokształcę, choć pewnie i tak pozostanę przy swoich preferencjach nazewniczych :)
                  • six_a Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 16:45
                    www.jezykowedylematy.pl/2012/07/o-meskich-nazwach-kobiecych-zawodow/
                    • lady_t Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 17:18
                      O ile się nie mylę, to podlinkowany autor jest dziennikarzem a nie językoznawcą. Gdyby każdy dziennikarz miał być autorytetem językowym to - patrząc na niektóre artykuły Wybiórczej - mielibyśmy tyle zasad ilu dziennikarzy.
                      Królestwo za językoznawcę! I pół księżniczki... ;)
                      • six_a Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 17:36
                        > O ile się nie mylę, to podlinkowany autor
                        autor nie jest dziennikarzem, tylko redaktorem i korektorem, ukończył filologię polską.
                        nie tyle chodzi o autora, co o opinie językoznawców cytowane w tym artykule, widzę, że nie przeczytałaś
                        no trudno
                        nie spodziewałam się wiele po kimś, kto tworzy formę komornica od komornik, ale muszę przyznać, że mnie zaskoczyłaś.

                        nie musisz zresztą wierzyć linkom, które zamieszczam. google ma tego więcej.

                        eot
                        • lady_t Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 18:15
                          Może dla Ciebie EOT, ale liczę, ze tu zajrzysz, bo nie lubię psuć komuś nastroju bez stosownej intencji, a takiej w tym przypadku nie było.

                          Z racji specjalizacji znam wielu redaktorów, korektorów, nawet czasem twórcy większych form literackich się zdarzają. O absolwentach filologii polskiej mam wyrobione zdanie. Moja szanowna rodzicielka udała się kiedyś na te studia, a kilkanaście lat temu także przyjaciółka oraz kilka koleżanek z ogólniaka. Znajomość realiów polonistycznych mam więc co prawda z drugiej ręki, ale całkiem niezłą. Wyleczyła mnie ona skutecznie z wnioskowania, że filolog polski czy osoba zajmująca się jakimkolwiek pisaniem musi być specjalistą od języka polskiego, bo tu akurat "zależy jak leży". Tak samo jak lekarz nie musi być od razu doktorem Housem.

                          Zapewniam, że ten wpis na blogu przeczytałam uważnie. Niestety żaden językoznawca ani razu nie wypowiedział się o "radcy prawnej". Z pierwszego poglądu nijak moim zdaniem tej radcy nie dało się wywnioskować. Drugi z cytowanych w ogóle wypowiadał się negatywnie o tworzeniu na siłę żeńskich wersji męskich nazw zawodów, a jego stanowisko było przytoczone jako odmienny pogląd od poglądu autora. Przeszukałam nawet pewuenowską poradnię językową, natchniona tym blogiem ale d.... Gdybym znalazła coś sensownego w google nie pytałabym Ciebie. Naprawdę liczyłam, że się dokształcę, tu akurat nie ma żadnej ironii.

                          Zdaję sobie sprawę, że język ewoluuje i w miarę możności staram się być na bieżąco, choć nie zawsze płynę z prądem. Na przykład, do końca życia nie pogodzę się z tym, że obiad może być "syty" ;) O "utytym" człowieku nie wspominając.

                          A komornica to był żart. Naprawdę.

                          Trochę dystansu życzę :) Życie jest przyjemniejsze, gdy ma się więcej luzu i nie bierze wszystkiego na serio.

                          Poza tym trochę szkoda, że pewnie nigdy w życiu tego nie przeczytasz, ponieważ obraziłaś się śmiertelnie, bo miałam Cię zapytać o ten sklep z ubraniami dla mniej niskich, o którym pisałaś parę pięter wyżej.
                          • stokrotka_a Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 18:26
                            lady_t napisała:

                            > A komornica to był żart. Naprawdę.

                            Komorniczka czy adwokatka to przecież dobre formy, prawda? Dlaczego niby kobieta ma być nazywana adwokatem, skoro w języku polkim normą jest tworzenie form żeńskich? Niechęć wileu ludzi (nie tylko facetów ale często kobiet) do żeńskich form to wynik wielowiekowej dominacji mężczyzn w wielu dziedzinach zawodowych.
                            • sl.13 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 18:30
                              Co więcej, nawet jeśli żeńskie formy istnieją i są stosowane bez ogólnego oburzenia, to zdarza się, iż kobiety mówią o sobie, że są: nauczycielem, prawnikiem, kierownikiem, lekarzem. Wynika to właśnie z tego, o czym piszesz.
                            • lady_t Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 18:36
                              Tu się nie zgodzę. Dla mnie "radca prawna" brzmi równie zabawnie co "kierownica" w odniesieniu do kobiety kierującej pojazdem. Nie uważam, że jest potrzeba podkreślania na siłę, że dany zawód wykonuje kobieta czy mężczyzna. Zresztą w przypadku profesjonalnych prawników, czy to mężczyzna czy kobieta po założeniu togi wygląda tak bezpłciowo, że jedno określenie w odniesieniu do obu płci zaczyna mieć sens. ;)
                              Forma adwokatka była na pewno kiedyś poprawna, teraz chyba wyszła z użycia. Komorniczka brzmi dla mnie trochę niepoważnie, ale to pewnie kwestia braku przyzwyczajenia. Nie mam nic przeciwko upowszechnianiu się form żeńskich, ale nic na siłę. Pewnie przeżyłabym szok, gdyby sąd wezwał mnie na np. świadkową czy (jeszcze lepiej) świadkinię w jakiejś sprawie.
                              A co z formami żeńskimi, które może powinny znaleźć swój męski odpowiednik? Skoro w procesie mamy stronę to konsekwetnie stwórzmy " tego strona" :)))
                              • stokrotka_a Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 08.11.13, 10:11
                                lady_t napisała:

                                > Tu się nie zgodzę. Dla mnie "radca prawna" brzmi równie zabawnie co "kierownica
                                > " w odniesieniu do kobiety kierującej pojazdem.

                                Tego typu odczucia są zrozumiałe, ale warto zdawać sobie sprawę z czego one wynikają i nie dawać się zwariować.

                                > Nie uważam, że jest potrzeba po
                                > dkreślania na siłę, że dany zawód wykonuje kobieta czy mężczyzna. Zresztą w prz
                                > ypadku profesjonalnych prawników, czy to mężczyzna czy kobieta po założeniu tog
                                > i wygląda tak bezpłciowo, że jedno określenie w odniesieniu do obu płci zaczyna
                                > mieć sens. ;)

                                Używanie męskich nazw zawodów nie wynika z bezpłciowości osób je wykonujących - uwarunkowanie tego ma charakter historyczno-kulturowy i związane jest z dominacją mężczyzn w niemal wszystkich dziedzinach życia przez wiele, wiele wieków.

                                > A co z formami żeńskimi, które może powinny znaleźć swój męski odpowiednik? Sko
                                > ro w procesie mamy stronę to konsekwetnie stwórzmy " tego strona" :)))

                                Jeśli ktoś chce to niech tworzy, ale ciekawa jestem ile jest tkaich zawodów, które nie mają męskich nazw (nie chodzi o tworzenie form męskich i żeńskich wszelkich rzeczowników).
                          • six_a Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 18:40
                            tematy ani nicki humoru mi nie psują.
                            eot dotyczy dyskusji o poprawności. nie widzę specjalnie sensu wyskakiwania ze skóry i udowadniania komuś, kto szczyci się męską końcówką i ma wyrobione zdanie o absolwentach filologii polskiej, że forma profesor habilitowana jest poprawna, podobnie jak poprawna jest forma radca prawna.

                            > Zapewniam, że ten wpis na blogu przeczytałam uważnie.
                            wątpię. gdyby tak było, zrozumiałabyś że radca prawna, redaktor naczelna i profesor habilitowana to formy analogiczne.
                            poradnia.pwn.pl/lista.php?id=10170
                            sklep dla osób "mniej niskich" jest raczej popularny i zaczyna się na e, a kończy na t.
                            ale ma też np. spodnie w wersjach short dla osób "bardziej niskich", jakby ktoś poszukiwał.
                            • lady_t Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 19:18
                              To akurat czytałam, choć nie widzę analogii. To, czy coś jest poprawne, czy nie, wynika najczęściej z powszechności użycia. Na chwilę obecną radca prawna nie jest formą równie powszechną co (pani) radca prawny i już. Żyjemy w męskim świecie i niestety żeńskie formy odbierane są za mniej poważne, stąd i feminizacja nazw przebiega dosyć wolno. Można z tym walczyć, ale nie zmieni to faktu, że jest jak jest.

                              Jestem wielką entuzjastką procesu włączania kobiet w życie publiczne i w wykonywanie zawodów uznawanych za typowo męskie czy teraz czy kiedyś. Nie czuję jednak potrzeby przerabiania nazw, choć przyznam, że sekretara stanu, ministra, premiera czy prezydenta skutecznie poprawiałyby mi humor, bo to by oznaczało, że w ludzkiej mentalności zaszły bardzo pozytywne zmiany. Czekam również na powrót staropolskiej "posełkini", bo posłanka nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się z meblem (choć to zdaje się też staropolszczyzna).

                              Nie szczycę się męską końcówką. Po prostu uważam, że jestem na tyle kobieca, że feminizować się na siłę nie muszę ;). A poważnie, zawodowo wolę być profesjonalistą, a nie "radcą prawną", "radcem prawnym" (to moja ulubiona zasłyszana męska forma), czy bóg wie kim jeszcze.

                              Dziękuję za namiary na sklep, jeżeli trafiłam z nazwą, to zaglądam tam czasem, ale nie miałam szczęścia do tej pory (raz upolowałam sweter). Regularnie trafiałam na rybaczki i rękawy 3/4, ale przy następnej okazji może porozglądam się uważniej.
                              • sl.13 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 19:24
                                > To, czy coś jest poprawne, czy nie, wynika najczęściej z powszechności użycia.

                                Serio, to jest wyznacznik poprawności językowej?
                                Powszechne jest np. mylenie "bynajmniej" z "przynajmniej". Albo mówienie "na sklepie", "na recepcji".

                                > A poważnie, zawodowo wolę być profesjonalistą,

                                Mogłabyś być profesjonalistKą, no ale to takie po kobiecemu niepoważne.
                              • six_a Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 19:27
                                > To akurat czytałam, choć nie widzę analogii.
                                nie widzisz, bo nie masz kompetencji. co ja ci na to poradzę. równie dobrze mogłabyś nie widzieć, że pilotka jest rodzaju żeńskiego.

                                >Po prostu uważam, że jestem na tyle kobieca, że feminizować się na siłę nie muszę ;).
                                przecież to jest jawna bzdura, jak można tego nie widzieć?
                                jeżeli określenia żeńskie są dla ciebie feminizacją na siłę, to męskie chyba powinny być maskulinizacją na siłę, w takim razie czemu nie dążysz do tego żeby wszystkie zawody miały rodzaj nijaki?
                                alllle nie, bo przecież określenie męskie to profesjonalizm z nadania.
                                jaaapier:)

                                sklep: źle się przyjrzałaś. obejrzyj sobie komplety hmm biznesowe powiedzmy, spodnie w tych zestawach mają od 32 cali wzwyż, krótszych nie ma, a jak są to 28 i nadal dla wysokich, bo to są spodnie 7/8, a nie dla niskiej osoby. a rękawki 3/4 to ja kupuję, bo się boję, że długie będą za długie.
            • lady_t Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 06.11.13, 12:53
              Przy okazji, żadna znana mi adwokat nie nazwie siebie adwokatką. Każda znana mi notariusz uznaje wyłącznie formę "pani notariusz" lub "pani rejent". Wiem, że zdarza się, że klienci tak się do nich zwracają, ale nie sprawia to, że taka forma jest już dopuszczalna i poprawna.
              • sl.13 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 06.11.13, 13:37
                Widocznie obracasz się w środowisku kobiet podobnych sobie, co jest dosyć logiczne.:)
                Btw. 180 cm u kobiety to jest wysoki lub nawet bardzo wysoki wzrost, nawet jeśli osobiście uważasz to za "zaledwie".
                • miau.weglowy ja w kwestii komornicy, jakem miau 07.11.13, 07:32
                  like it!
                  mysz komornica, w odroznieniu od myszy polnej, jest bardziej wypasiona, bo nie musi sie tyle za zarciem nabiegac.
                  • maitresse.d.un.francais Słowo "komornica" już istnieje 07.11.13, 17:45
                    chociaż obecnie raczej nie jest używane.

                    sjp.pl/komornica
                    • lady_t Re: Słowo "komornica" już istnieje 07.11.13, 18:39
                      Tak, ale o tej komornicy zdecydowanie nie można powiedzieć, że jest "wypasiona" :))))
                      • maitresse.d.un.francais Re: Słowo "komornica" już istnieje 07.11.13, 22:06
                        lady_t napisała:

                        > Tak, ale o tej komornicy zdecydowanie nie można powiedzieć, że jest "wypasiona"
                        > :))))


                        A nieeee. Ona na ogół bywała wprost przeciwnie.
                • lady_t Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 16:32
                  To obracanie się to w kontekście wysokiego wzrostu czy zawodowych upodobań nazewniczych?
                  • sl.13 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 18:30
                    Upodobań, dobieranie znajomych według wzrostu jest trudniejsze i mniej sensowne.:)
                    • lady_t Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 18:45
                      Moi znajomi wyglądają właśnie jakby byli dobrani pod względem wzrostu bo wszyscy są zdecydowanie mniej wyrośnięci niż ja. Przynajmniej wzdłuż :)

                      A co do upodobań, to chyba kwestia praktyki a nie preferencji. Prawo posługuje się najczęściej formą męską, więc do tego przywykliśmy (chyba bez względu na płeć) jako prawnicy i dla nas jest to naturalne. Zdarza się, że trafiam na stronę internetową, którą prowadzi "radca prawna", ale nieodmiennie mam wrażenie, że to sztuczna konstrukcja.
                      • simply_z Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 22:16
                        > eć) jako prawnicy i dla nas jest to naturalne. Zdarza się, że trafiam na stronę
                        > internetową, którą prowadzi "radca prawna", ale nieodmiennie mam wrażenie, że
                        > to sztuczna konstrukcja.
                        akurat radca czy sędzina mnie nie drażnią tak jak socjolożka ,biolożka,filozofka(?!).
                        • sl.13 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 08.11.13, 09:56
                          Serio? Matko, nawet moi średnio postępowi znajomi jakoś filozofkę czy biolożkę przełknęli.:)
                          • maitresse.d.un.francais Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 08.11.13, 22:47
                            sl.13 napisała:

                            > Serio? Matko, nawet moi średnio postępowi znajomi jakoś filozofkę czy biolożkę
                            > przełknęli.:)

                            O, a mnie biolożki i filmoznawczynie nie rażą w ogóle. Filozofki ewentualnie.
                        • tymon99 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 08.11.13, 22:53
                          akurat sędzina to nie sędzia z jajnikami, tylko żona sędziego z jądrami.
                          • maitresse.d.un.francais Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 08.11.13, 22:59
                            tymon99 napisał:

                            > akurat sędzina to nie sędzia z jajnikami, tylko żona sędziego z jądrami.
                            >
                            a coś ty się skupił na częściach rozrodczych?

                            • tymon99 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 14.01.14, 16:50
                              maitresse.d.un.francais napisała:

                              > a coś ty się skupił na częściach rozrodczych?

                              taki, lekko staroświecki, sposób przypisywania osób do płci.
    • sweet_pink Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 03.11.13, 19:00
      Spróbuj zrezygnować z sieciówek/netu (czy ogólnie masówki) i przejdź się po mniejszych butikach. Ja się uważałam za "dziwadło" ze swoja stopą 40,5 i regularnie przeżywałam cierpienia w sklepach z butami w stylu na 5 fasonów które mi się podobają rozmiaru nie ma z żadnego. W zeszłym roku kupiłam w akcie rozpaczy kozaki pierwsze z brzegu w maleńkim sklepiku (serio już chodzić nie miałam w czym, bo przy mojej wybredności do fasonów z butem jest strasznie ciężko) a jako ze okazało się że po sezonie wyglądają o niebo lepiej od butów sieciowych (takich z tkmax, bata czy i innych...bo ryłko to trzyma poziom tylko zazwyczaj za jedną para trzeba zjechać kawał miasta) to zaczęłam do takich sklepów w poszukiwaniach butów chodzić. I okazuje się nagle że 40 czy 41 to jest normalny rozmiar, dostępny praktycznie w każdym modelu...mierzyć wybierać i przebierać.
    • izak31 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 05.11.13, 10:34
      Bo normą jest to co jest przeciętne ;-)

      Te Wasze narzekania tutaj to pikuś. 41 rozmiar to problem? Zaden. co ma powiedzieć moja siostra, która ma 43...ja mam 42 i ostatnio znów się zrobiło ciężej. 1-2 lata temu mogłam buty kupić bez problemu - teraz coś się popsuło. I co Wy wiecie o odzieży....kupno kurtki to koszmar. albo talia pod biustem (to mogę znieść) ale za krótkich rękawów już nie. a musze miec 51 cm długosci od pachy. Nie wiem co jest żakiet. po prostu takich cudów dla mnie nie ma. Nawet w Long Tall Sally rekawy są ciut za krótkie. Szycie na miarę jest ciut drogie. Mam podwyższone meble w domu, robione na zamówienie materac i ramę do łozka. I byłam w dziecństwie wysmiewana i wytykana palcami. wiecie,ze w autobusie miejskim moe siedziec tylko na okreslonych siedzeniach bo gdzieś indziej mogę się nie zmieścic?. ale pocieszam,ze są jeszcze wyższe ode mnie.
    • lady_t Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 06.11.13, 12:48
      Też tego nie rozumiem, wcale nie chcę się skracać. Uwielbiam obcasy :) Nie jestem co prawda jakaś koszmarnie wysoka (metr osiemdziesiąt zaledwie).
      Mam jednak ten sam problem z ubraniami. Rozmiary typu 72 (czyli "wyższe" 36) albo 76 ("wyższe" 38) widziałam ostatnio w sklepie jakieś 10 lat temu. Chyba się nie przyjęły... Są pojedyncze sklepy, nawet sieciowe, w których można kupić dłuższe rzeczy. Jeszcze niedawno nie miałam problemu z rzeczami w Hexe (tylko ta cena...), ostatnio postanowili poskracać spodnie, na szczęście płaszcze i kurtki nadal są ok. Kupuję tam też małe czarne - są idealne. Spodnie kupuję w internetowym next z darmową wysyłką do Polski, czasem tylko delikatnie zwężam, bo są szyte na nieco inną niż moja sylwetkę. U mnie wzrost poszedł głównie w nogi, a w next kupuję spodnie extralong bo tall są na mnie czasem przydługie i muszę podwijać nogawki. Mają tam też całą kolekcję ciuchów dla wyższych, w tym długie sukienki, całkiem przyzwoitej jakości za niezłą cenę (uprzedzając - nie tylko pod hasłem tall, jeżeli nie jesteś koszykarką extralong powinno wystarczyć). Dłuższe jeansy (Long) da się też kupić w Kappahlu, w moim przypadku są na styk.

      W sprawie butów nie doradzę, bo noszę 38.
    • rekreativa Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 18:06
      Fajny post :)
      Mam podobne skojarzenia, kiedy próbuję kupić cos na siebie, tylko w drugą stronę: ja odnosze wrażenie, że producenci odzieży zakładają, iż wszystkie kobiety niezaleznie od rozmiaru mają wzrost modelek.
      Na mnie, osobę 160 cm wszystko jest za długie. Dżinsy zawsze muszę obcinać, sukienki mi sie wloką po ziemi. Nie rozumiem w ogóle tego fenomenu, że nogawki spodni mają identyczną długość przy rozmiarze 36 i 46.
      A przeszukując Internet natykam się z kolei na porady, jak sobie dodać centymetrów wzwyż.
      Tymczasem ja nie czuję żadnej potrzeby, żeby się koniecznie poprzez strój wydłużać.
      • gree.nka Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 07.11.13, 18:23
        ja mam trochę więcej od ciebie wzrostu ale nie aż tak dużo i właściwie wszystko jest krótkie, nawet jeśli to rozmiar L . Jeśli to spodnie to nie ma zakładu/nadkładu czy jak to zwać by przedłużyć, rękawy bluzek niby mają mieć długie rękawy a i tak przeważnie kończą się przed nadgarstkiem.
        więc zakładam, że ubrania są szyte na 170
    • zabieganab Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 14.01.14, 13:35
      sluszna uwaga! :-)

      nie jestem szczegolnie wysoka, bo mam zwykle 173cm, ale lubie buty na wyzszym obcasie.
      Nie jestem szczegolnie chuda. Ale nawet jak ostatnio udalo mi sie schudnac to nadal nie ubiore sie w sukienunie czy spornice mocno przed kolana. Pracuje przy biurku siedzac. Wiec jak usiade, to wiadomo, ze sie spodnica podciagnie i widac polowe uda... Moim zdaniem nie wygladam wtedy dobrze, a na pewno nie czuje sie dobrze.
      ile to razy bym chcetnie kupila nowa kiecke, ale one ostatnio sa wszystkie wlasnie albo na niska babeczke albo na taka, ktora potrzebuje eksponowac sie w calosci....
      :-)
    • raohszana Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 14.01.14, 17:17
      A spróbuj ubrać chłopa o szerokich barkach. Albo wysokiego. Albo oba naraz. Ni ma - tylko dla rachitycznych chłopców.
      Niska i szczupła ale z cycem - nie da rady, musiałaby wory nosić.
      Talia to też przestępstwo - ma być prosto i rachitycznie.
      Generalnie ja nie wiem na kogo się szyje ubrania i dlaczego wszystkie mają tuszować to, że się nie jest kawałkiem drewna. Chyba posiadanie sylwetki to zbrodnia je.
      • klawiatura_zablokowana Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 20.01.14, 20:45
        O, to wszystko mam w rodzinie. Mój własny mąż bardzo wysoki, za to szczupły. Ojciec barczysty i rozbudowany w klacie, za to niski - wszystkie XL i XXL mają za długie rękawy. Mama niska, drobna w ramionach, za to cycata. A siostra wysoka, szczupła, z długim tułowiem - wszystkie bluzki i kurtki kończą jej się na nerkach. Ja mam z kolei tułów krótki, talię wysoko, za to nogę długą i spódnice oraz sukienki nabierają na mnie bardzo fajnej długości, oczywiście fajnej w warunkach buduarowych, bo zawodowych już zupełnie nie :D
    • neojeriomina Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 19.01.14, 10:45
      Kiedyś, dawno, jak jeszcze kupowałam w Orsayu to każde spodnie musiałam skracać o dobre 30 cm. Zara też - mam wrażenie - szyje na długonogie. Spróbuj poszukać w tych sklepach.
      Mam 165 cm (to klasyczny wzrost średni) i dość typową figurę z wąską talią ale niestety też zdarza mi się, że nie mogę dobrać ubrań, są albo za małe albo za duże, albo nogawki za krótkie, albo koszula rozpinana nie dopina się na biuście (ktoś założył, że rozmiar 36 musi oznaczać jednocześnie brak biustu :P ), albo jeśli spodnie włożę na nogi, to w pasie zmieściłabym spokojnie drugi trymestr ciąży :/
      Najlepsze spodnie w życiu kupiłam w Levi's.
      W dodatku każdy sklep ma inną rozmiarówkę, w jednym kupowałam ubrania na dziale dziecięcym/młodzieżowym, a w innym w rozmiarze 40 :P
      Jeśli nie chcesz, nie tuszuj wysokiego wzrostu, chociaż wiem, że sporo kobiet ma na punkcie takiego kompleksy i są przezywane "gidiami" - do takich zapewne adresowane są te porady.
      Najlepiej chyba znaleźć sobie dobry zakład krawiecki i po prostu szyć na miarę - wtedy będziesz mieć pewność, że wszystko leży idealnie :)
    • czoklitka Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 19.01.14, 16:36
      Przyłączę się do Twojego protestu. Choć u mnie akurat problem stanowią stopy oraz biust (zresztą o biuście ktoś już wspomniał). Mam dość wąskie i szczupłe stopy, więc niestety zakup upatrzonych bucików często odpada, ze względu na zbytnio odstające cholewki bądź paski (w sandałach) od zewnętrznej strony stopy.
    • duza_siwa Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 20.01.14, 00:45
      Na Was gotowe ubrania nie pasują, bo są szyte specjalnie dla mnie. Serio, mogłabym kupować w ciemno. Mam dokładnie 170 cm wzrostu, mały biust, wąskie ramiona i średnio zaznaczoną talię. Ani to ładne, ani seksowne, ale jakie praktyczne!
      • zabieganab Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 21.01.14, 08:54
        bu a ha ha haaaa!

        cudowny wpis!
        ;-))))
    • bessie_blount Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 21.01.14, 07:55
      Znam ten ból. Przy wzroście 182 i stopie w rozmiarze 42 powinnam nosić płaskie obuwie i ubierać się w worek po ziemniakach. Pewnie dlatego nie lubię zakupów. Co z tego, ze w sklepach są fajne rzeczy, jak większość obuwia jest za mała a ubrań za krótka?
    • lucyy3 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 21.01.14, 15:24
      Ja mam 173cm i szczerze mówiąc bardzo chciałabym być niższa. Nie ubieram koturn, butów na obcasie czy na wysokiej podeszwie, bo mam wrażenie, że wyglądam jak żyrafa ;)
    • patrycja.31 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 23.01.14, 18:54
      Możesz mi oddać parę cm. Ja mam 165 ;)
      • lucyy3 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 24.01.14, 08:08
        Masz idealny wzrost *.* Zazdroszczę
    • strega_aradia Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 24.01.14, 13:48
      Łączę się w bólu, mam 192 cm i stopę 44-45.

      Możesz nosić rajtuzy/rajstopy i do tego spódniczki albo szorty. Zimą takie ciepłe rajtuzy z szortami dobrze wyglądają przy długich nogach. Bo spodni to na siebie nie dostanę ^^'.
      Polecam ubrania z podwijanymi rękawami - po odwinięciu bywają dobre. No i przylegające, obcisłe albo proste, bez talii [wypadającej pod biustem].

      Co do butów - Deichmann, seria XXL. Rozmiary do 44, w te największe się mieszczę. I owszem, noszę czasami obcasy. W imprezowych butach mam 2 m wzrostu. Nie mój problem :D
      • lucyy3 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 24.01.14, 14:00
        strega_aradia napisała:

        > Możesz nosić rajtuzy/rajstopy i do tego spódniczki albo szorty. Zimą takie ciep
        > łe rajtuzy z szortami dobrze wyglądają przy długich nogach. Bo spodni to na sie
        > bie nie dostanę ^^'.
        > Polecam ubrania z podwijanymi rękawami - po odwinięciu bywają dobre. No i przyl
        > egające, obcisłe albo proste, bez talii [wypadającej pod biustem].
        >

        Twój post idealnie opisuje mój styl ubierania się! ;)
        Uwielbiam rajstopy, spódniczki, szorty (Za to spodni nie mogę znieść -,-).
      • izak31 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 26.01.14, 08:31
        Popatrz tutaj:

        www.longtallsally.com/c/tall/jeans
        Spodnie do długości wewnętrznej 38''. 1 cal to 2,54 cm. Nie wiem gdzie mieszkasz ale w Warszawie jest sklep Buciory i tam bez problemu mozna dostać damskie buty do rozmiaru 45.
        Ja mam "tylko" 185. Spodnie o długości 36" jakoś kupie, buty 42-43 też. Najgorsze są bluzki i kurtki o długości wewnętrzej rękawa powyżej 50 cm.
        • strega_aradia Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 27.01.14, 11:48
          Bucior ma niewielki wybór niewygodnych i drogich butów. Dlatego kupuję w Deichmannie.

          Spodnie noszę właśnie 38" - a raczej próbuję nosić, bo nie ma.
          A co do Sally - wolałabym przymierzyć ubranie przed kupieniem. Kupowanie w ciemno i odsyłanie do Anglii jest jednak nieco niewygodne.
          • izak31 Re: Ale dlaczego tuszować wysoki wzrost? 27.01.14, 14:24
            Ale zrobisz to tylko raz. Widocznie dajesz sobie radę bez spodni ;-). Ja kupiłam sobie u nich pizamę z długimi spodniami i ciepły szlafrok. Nie narzekam.
    • paulina7171 Klawiatura, a ile masz wzrostu? b/t 25.01.14, 20:29
    • donnaanna polecam Long Tall Sally 27.01.14, 15:39
      wlasnie dla wysokich pan.

      www.longtallsally.com/c/tall/dresses
Pełna wersja