Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować?

12.11.13, 12:18
Co pewien czas wszystko w moim życiu się wywraca do góry nogami. Od nowa muszę się przystosowywać do zmieniającej się rzeczywistości, znajdować cele, sposoby na w miarę satysfakcjonujące życie. Krótko: strata rodziny w młodości, rozwód, rozstanie z partnerem, usamodzielnienie się dzieci, odejście z pracy z powodów zdrowotnych. Na dziś mam masę czasu, mniej sił, czuję się deczko osamotniona. Nie szukam osobistego faceta, już mi się nie chce. Jednak lubię być z ludźmi, mam dobre doświadczenia w kontaktach od koleżeństwa do przyjaźni. Do tej pory było ok ale teraz bliskie mi osoby dalej są w rwącym nurcie życia, ja z niego wypadłam.
Chciałabym sensownie zagospodarować nadmiar wolnego czasu, poznać ludzi w podobnej sytuacji, chodzić do kina, teatru, jeździć na wycieczki, pomagać sobie w problemach. Jestem pewna, że osób z takimi potrzebami jest masa wokół mnie (Wawa). Pojawia się jednak problem i pytanie: jak i gdzie ich znaleźć?
Poznałam parę osób wirtualnie, które wydawały się fajne, jednak są z innych rejonów kraju, więc nici z koleżeństwa w realu. Może nie umiem szukać? Liczę na konstruktywne rady, oparte głównie na doświadczeniu bądź obserwacji. Macie może takie?
    • kseniainc Re: Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować? 12.11.13, 12:39
      szukasz kolezanki,ktora mieszkalaby na tyle blisko by wpadac na poranna kawe?potem na podwieczorek i na kino domowe wieczorem?Większosć ludzi jest zaabsorbowana praca niestety i ma niewiele czasu na tak intensywne kolegowanie.
      • madali Re: Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować? 12.11.13, 12:57
        > szukasz kolezanki,ktora mieszkalaby na tyle blisko by wpadac na poranna kawe?po
        > tem na podwieczorek i na kino domowe wieczorem?Większosć ludzi jest zaabsorbowa
        > na praca niestety i ma niewiele czasu na tak intensywne kolegowanie.

        Poranna kawa niekoniecznie, wieczór albo wspólny weekendowy wypad singli są całkiem prawdopodobne.
        Myślę, że sporo jest ludzi pracujących, bez rodzinnych zobowiązań, czujących się samotnie i szukających towarzystwa w wolnym czasie. W dużym mieście trochę by ich się zebrało, tak mi się wydaje.
        • kseniainc Re: Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować? 12.11.13, 13:04
          pewnie i tak,ale samotni często sa też wycofani,niby pragną kontaktu z ludzmi,ale nie wiedzieć czemu paradoksalnie się izolują niestety,stad nie jest łatwo...
        • i.am.somewhere.else Re: Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować? 12.11.13, 13:12
          Myślę, że w dużym mieście, wbrew pozorom, jest trudniej o bliższe znajomości. Ludzie są zagonieni, pół dnia w pracy, często w korporacji, potem 2 godziny w korkach, żeby dojechać do domu, sąsiadów się prawie w ogóle nie widuje, każdy zamyka się w czterech ścianach.
          W małych miastach życie toczy się wolniej i człowiek ma czas, żeby się zatrzymać, pogadać, pomyśleć. Ale w dużych jest za to wiele kursów, warsztatów, kawiarni itp. gdzie można kogoś poznac.
          Niestety, będąc dorosłym trudno o nowe znajomości (przyjaźnie).
    • po-trafie Re: Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować? 12.11.13, 14:29
      Szukalabym w jakichs grupach charytatywnych, wolontariacie, stowarzyszeniach organizujacych to, czy tamto. Jestes kobeita z doswiadczeniami, ktora zapewne sporo madrosci i zrozumienia moze zaoferowac.
      Sily masz ograniczone, ale zawsze JAKIES. Wspolne dzialanie zbliza ludzi :-)
    • gree.nka Uniwersytet trzeciego wieku 12.11.13, 14:32
      miałam okazję poznać starsze panie jedną w Łodzi, która właśnie była na wcześniejszej emeryturze, była bardzo energiczna, miała mnustwo czasu i spędzała go na ćwiczeniach tai-hi i dodatkowo chodziła na zajęcia uniwersytetu trzeciego wieku :), no i jeszcze dodatkowo biegała po koleżankach, sanatoriach, i miała własnego chłopaka :).
      Druga pani, też była sama, energiczna, z mnustwem czasu. Zaproponowałam jej właśnie taki uniwersytet i się tam zapisała. Na tych uniwersytetach włąśnie spotykają się ludzie , którzy mają czas, chcą coś zrobić, dowiedzieć się, spędzić czas z innymi ludźmi.
      • coffei.na gree.nka dobrze prawi... 12.11.13, 14:53
        gree.nka napisała:

        > miałam okazję poznać starsze panie jedną w Łodzi, która właśnie była na wcześni
        > ejszej emeryturze, była bardzo energiczna, miała mnustwo czasu i spędzała go na
        > ćwiczeniach tai-hi i dodatkowo chodziła na zajęcia uniwersytetu trzeciego wiek
        > u :), no i jeszcze dodatkowo biegała po koleżankach, sanatoriach, i miała własn
        > ego chłopaka :).
        > Druga pani, też była sama, energiczna, z mnustwem czasu. Zaproponowałam jej wła
        > śnie taki uniwersytet i się tam zapisała. Na tych uniwersytetach włąśnie spoty
        > kają się ludzie , którzy mają czas, chcą coś zrobić, dowiedzieć się, spędzić cz
        > as z innymi ludźmi.

        przecież w Wawie jest tyle możliwości...wiem bo oglądam Wawa non stop!
        także na bieżąco jestem i z problemami i z życiem w mieście....
      • maly.jasio Uniwersytet nie jest zly... 13.11.13, 13:21
        gree.nka napisała:
        Na tych uniwersytetach włąśnie spotykają się ludzie , którzy chcą coś zrobić, dowiedzieć się, spędzić czas z innymi ludźmi.


        Green.ka - z Toba cos zrobic - to ja zawsze...
        W wykladach jestem mocny...
        a i ogrodek chetnie dopomoge doprowadzic do porzondku...
        • gree.nka Re: Uniwersytet nie jest zly... 14.11.13, 08:10
          nie mów hop z tym ogródkiem , na wiosnę pomoc się przyda :)
          • maly.jasio Re: Uniwersytet nie jest zly... 18.11.13, 19:29
            gree.nka napisała:
            > nie mów hop z tym ogródkiem , na wiosnę pomoc się przyda :)

            - to jaaasne...
            ale on jesienia tez wymaga opieki i nie moze byc zapuszczony, co ? :)
            • gree.nka Re: Uniwersytet nie jest zly... 18.11.13, 19:31
              maly.jasio napisał:

              > gree.nka napisała:
              > > nie mów hop z tym ogródkiem , na wiosnę pomoc się przyda :)
              >
              > - to jaaasne...
              > ale on jesienia tez wymaga opieki i nie moze byc zapuszczony, co ? :)
              przetrzyma jesień i zimę
              na wiosnę zawsze szczaw urośnie
      • minasz mnóstwo:) 13.11.13, 23:57

    • jehuda.izrael Re: Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować? 12.11.13, 16:16
      madali napisała:

      > Co pewien czas wszystko w moim życiu się wywraca do góry nogami. Od nowa muszę
      > się przystosowywać do zmieniającej się rzeczywistości, znajdować cele, sposoby
      > na w miarę satysfakcjonujące życie. Krótko: strata rodziny w młodości, rozwód,
      > rozstanie z partnerem, usamodzielnienie się dzieci, odejście z pracy z powodów
      > zdrowotnych. Na dziś mam masę czasu, mniej sił, czuję się deczko osamotniona. N
      > ie szukam osobistego faceta, już mi się nie chce. Jednak lubię być z ludźmi, ma
      > m dobre doświadczenia w kontaktach od koleżeństwa do przyjaźni. Do tej pory był
      > o ok ale teraz bliskie mi osoby dalej są w rwącym nurcie życia, ja z niego wypa
      > dłam.
      > Chciałabym sensownie zagospodarować nadmiar wolnego czasu, poznać ludzi w podob
      > nej sytuacji, chodzić do kina, teatru, jeździć na wycieczki, pomagać sobie w pr
      > oblemach. Jestem pewna, że osób z takimi potrzebami jest masa wokół mnie (Wawa)
      > . Pojawia się jednak problem i pytanie: jak i gdzie ich znaleźć?
      > Poznałam parę osób wirtualnie, które wydawały się fajne, jednak są z innych rej
      > onów kraju, więc nici z koleżeństwa w realu. Może nie umiem szukać? Liczę na ko
      > nstruktywne rady, oparte głównie na doświadczeniu bądź obserwacji. Macie może t
      > akie?

      Zaprzyjaźnij się ze mną :o)

      zdar
      j.i~




    • zabieganab Re: Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować? 13.11.13, 12:29
      z racji zmiany zamieszkania od 15 lat mam ten sam problem co Ty.

      Dziewczyny Ci tu juz dobrze podpowiedzialy ;-)

      Ale mi sie wydaje, ze polskie spoleczenstwo pod tym wzgledem jest jednak pelne hipokryzji. Ludzie mowia A, a robia dokladnie B...
      Podobno w Stanach pod tym wzgledem nawiazywania kontaktow jest lepiej ;-)

      Prawda jest, ze najlepiej utrzymywac kontakt z ludzmi ze szoly czy studiow. Kazda pozniej poznana osoba nie bedzie takim dobrym przyjacielem jak ci "szkolni".
      A na pocieszenie powiem: warto utrzymywac nawet takie nie calkiem wartosciowe kontakty. A dlaczego? Dlatego, ze jak ludziom dzieci podrosna i beda w podobnej potrzebie, to wtedy chetnie odezwa sie ponownie ;-) tylko ze jak sie nie podtrzymywalo tej znajomosci, to jej juz nie ma.... Nie ma po co i o czym z tym kims rozmawiac nawet przypadkowo znow spotkanym...
    • trollkonto Re: Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować? 13.11.13, 12:46
      Weekendowy wyjazd organizowany przez jakąś firmę? Najlepiej w okolicach własnych zainteresowań (w sensie celu wyjazdu). To dobra okazja, żeby kogoś trochę bardziej od startu poznać i a nuż przypadnie Ci do gustu.
    • opuncja.figowa Re: Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować? 13.11.13, 13:10
      Wycieczka, sanatorium, zakup psa, aerobik, wspólnota kościelna etc.
      Zasada nr 1: wyjść z domu :)
      • kseniainc Re: Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować? 13.11.13, 13:14
        koleżanka ,która takze mieszka w duuużym mieście ,co jakis czas zapisuje się na kursy-gotowania zbliża i powoduje poznanie ciekawych ludzi;-)Podobno.
    • madali Re: Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować? 18.11.13, 19:25
      Dzięki, pomysły dobre. No może poza tym odchudzaniem, bo mi nie potrzebne.
      Teraz pozostaje tylko wziąć się za fraki i wyprowadzać z domu. Pozdrawiam.
    • kucharka40 Re: Sposób na osamotnienie. Jak się zakumplować? 25.02.14, 12:48
      A skąd jesteś.......
Pełna wersja