Dodaj do ulubionych

Czy ona mnie zdradza?

27.11.13, 20:31
Witam wszystkich
Mam dość poważny problem, dlatego postanowiłem zarejestrować się tutaj i prosić was o pomoc. Kilka miesięcy temu poznałem dziewczynę na serwisie randkowym, wiek 32 lata, bardzo ładna. Pisaliśmy długo, spotkaliśmy, przespaliśmy się i tak się zaczeło... Pojechaliśmy razem na wakacje, zakochaliśmy się w sobie. Ogólnie jesteśmy razem, może już nie bo właśnie zerwała....
Niestety pracę mam w delegacji cały czas, widujemy się co 6 tygodni przez 2 tygodnie. Z tego powodu dużo piszemy i czasem widzimy się na skype. Jestem o nią bardzo zazdrosny i nie ufny, po prostu jeszcze jej nie poznałem do końca. Wiem, że w szkole, w której uczy ma dwóch adoratorów, którzy zapraszają ją na "kawę" co bardzo mnie wkurza.
Wszystko było fajnie aż do czasu pewnej imprezy. Miała to być kameralna impreza z okazji dnia nauczyciela a skończyło się mocnym kacem i powrotem o 3 rano do domu. Jak zadzwoniłem to powiedziała mi że właśnie kolega odprowadza ją na taksówke. Na szczęście pokazała mi się wtedy w nocy na skype, pogadaliśmy i następne dni wszystko było dobrze.
Następna impreza to tzw "babskie piwko". Dla mnie piwko kończy się o 22-23. Gdy zadzwoniłem o 2 w nocy co się dzieje, że jeszcze jej nie mam w domu, okazało się, że jest na dyskotece. Później gdy zadzwoniłem popisując się przez koleżankami wyzwała mnie, żebym nie dzwonił bo jest dorosła. Powiedziała , że po powrocie do domu już na skype nie wejdzie....
Ostatnio napisała mi w sobotę, że idzie spać o 23, powiedziała tylko dobranoc i już jej nie było, w niedzielę wstała dopiero o 10... coraz częściej mam jakieś podejrzenia.
Zerwała właśnie z tego powodu , że nie chce być kontrolowana po imprezach i w trakcie nich.
Zawsze myślałem , że taki telefon czy rozmowa na skype po imprezie to coś normalnego w związku... szczególnie takim na odległość.

Pytania - faceci:
- co myślicie o moich podejrzeniach, czy są słuszne?
- czy wasze żony/dziewczyny/kochanki pokazują się wam na skype gdy tego chcecie? czy też są problemy typu "nie bo nie"
- czy dzwonicie do nich w trakcie imprezy pytając gdzie są i o której będą w domu

Pytania - dziewczyny:
- czy oszukujecie właśnie w ten sposób swoich facetów? czy potraficie być takie wyrachowane i perfidne?
- czy to jest taki problem wejść na skype po imprezie jeśli nie ma się nic do ukrycia? co jest w tym trudnego?
- czy denerwujcie się jeśli wasz chłopak zadzwoni w trakcie imprezy i spyta gdzie jesteście, z kim i kiedy będziecie w domu? "
Obserwuj wątek
    • chociemirka Re: Czy ona mnie zdradza? 27.11.13, 20:35
      As wywiadu. Tak, tak, zdradza cie. Przecież musi dostarczyć ci dowodów na to co już wiesz i podejrzewasz. Gdyby wszystko było jak powinno, to o 23.05 leżałaby pod kordłą. Albo warowałaby na skypie i robiłaby akuku.
      --
      Sygnaturka to twój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszesz.
    • soulshuntr Re: Czy ona mnie zdradza? 27.11.13, 20:43
      > - co myślicie o moich podejrzeniach, czy są słuszne?
      nie
      > - czy wasze żony/dziewczyny/kochanki pokazują się wam na skype gdy tego chcecie
      > ? czy też są problemy typu "nie bo nie"
      nie
      > - czy dzwonicie do nich w trakcie imprezy pytając gdzie są i o której będą w do
      > mu
      nie
      p.s > Dla mnie piwko kończy się o 22-23.
      cienias jestes kolego. Piwko konczy sie z zamknieciem lokalu.
      --
      You should never trust a Mexican!
    • klamkas Re: Czy ona mnie zdradza? 27.11.13, 21:00
      W związku na odległość - nie mam pojęcia.

      W "normalnym" związku - mój mąż kiedy wychodziłam/wychodzę z koleżankami czy na imprezę służbową mówi "baw się dobrze, uważaj na siebie i zadzwoń jakbyś potrzebowała kierowcy". Nie wyobrażam sobie telefonów w trakcie, bo i po co? O przebiegu imprezy mogę opowiedzieć następnego dnia. Godziny policyjnej nie mam, bo nie jestem dzieckiem. W drugą stronę działa to dokładnie tak samo, chociaż mąż rzadziej "imprezuje".

      Kiedy kilka miesięcy pracowałam za granicą, nie meldowałam się u niego po powrocie do hotelu (dorosła jestem). Jakby mnie poprosił, żebym mu się "pokazała" (co to w ogóle za prośba?!) nad ranem to pewnie bym go wyśmiała.

      Co więcej - zdarza nam się (każdemu z osobna) chadzać ze znajomymi płci przeciwnej na kawę i nikt nie robi z tego dramatu, nie ciągnie na wariograf i nie szpieguje. Tak to już jest moim zdaniem w normalnym związku.
    • mariuszg2 Re: Czy ona mnie zdradza? 27.11.13, 21:00
      patrykk79 napisał(a):

      > ? czy też są problemy typu "nie bo nie"

      to nie stanowi problemu.....problem jest ja Ci powie "nie bo tak" albo "tak bo nie"

      ogarniesz to?
      --
      "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
    • maitresse.d.un.francais Re: Czy ona mnie zdradza? 27.11.13, 21:01
      czy oszukujecie właśnie w ten sposób swoich facetów?

      tzn. w jaki?

      czy potraficie być takie wyrachowane i perfidne?

      teoretycznie potrafimy, ale nie lubimy, więc nie bywamy, bo się wtedy źle czujemy

      - czy to jest taki problem wejść na skype po imprezie jeśli nie ma się nic do ukrycia?

      tak

      co jest w tym trudnego?

      mój telefon to Nokia 5030, skype`a nie posiada, a poza tym nie cierpię nadużywania wynalazków elektronicznych

      poza tym nie będę chłopu z wywalonym ozorem dowodziła, że nie znajduję się akurat w objęciach przypadkowego amanta, prędzej nie odbiorę telefonu (w tychże objęciach), chociaż przypadkowy amant pasuje do mnie jak wół do karety


      - czy denerwujcie się jeśli wasz chłopak zadzwoni w trakcie imprezy i spyta gdzie jesteście, z kim i kiedy będziecie w domu?

      Z kim jesteśmy, tośmy powiedziały wychodząc i ma nam ufać, bo jesteśmy prawdomówna. No chyba że dobiły dodatkowe osoby. Nie, nie jesteśmy.
    • piataziuta Re: Czy ona mnie zdradza? 27.11.13, 21:11
      > Pytania - dziewczyny:
      > - czy oszukujecie właśnie w ten sposób swoich facetów? czy potraficie być takie
      > wyrachowane i perfidne?
      > - czy to jest taki problem wejść na skype po imprezie jeśli nie ma się nic do u
      > krycia? co jest w tym trudnego?
      > - czy denerwujcie się jeśli wasz chłopak zadzwoni w trakcie imprezy i spyta gdz
      > ie jesteście, z kim i kiedy będziecie w domu? "

      Coś ci się pomyliło chłopcze. Kobieta to nie twoja własność, żeby ci się miała meldować, ani córka na wychowaniu. Takich delikwentów nie oszukuje się, tylko spławia.
      Nikomu niepotrzebny taki wrzód na dupie.
    • cat4 Re: Czy ona mnie zdradza? 27.11.13, 21:39
      Nie wchodź w związki na odległość, bo nie mają sensu.

      Nie - niekoniecznie dziewczyna Cię zdradza. Raczej chce żyć normalnie i cieszyć się swobodą, jaką jest wyjście raz na jakiś czas na imprezę. I jak to z imprezami bywa, mogą się spontanicznie przedłużyć. W trakcie piwka może paść spontaniczny pomysł wyjścia na dyskotekę na przykład.

      Pewnie Twoja nadmierna kontrola ją irytuje i nie ma w tym nic dziwnego. Może nie mieć ochoty być kontrolowana i meldować się na czas. Stąd pewnie "nie, bo nie".

      Z drugiej strony Twój niepokój też jest jakoś wytłumaczalny - bo jesteście na odległość, więc wyobraźnia może podsuwać Ci różne rzeczy. Zwłaszcza, że po kilku miesiącach jeszcze się pewnie dobrze nie znacie.

      Tego typu sytuacje zauważyłam we wszystkich związkach na odległość, jakie znam - różne akcje z zazdrością w tle - z obu stron. Dlatego uważam, że takie związki na dłuższą metę nie mają sensu i sypią się wcześniej czy później.

      A jeśli już, to są dla ludzi, którzy nie mają problemów z zaufaniem.

      • nesia.neska Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 10:16
        cat4 napisała:
        > Tego typu sytuacje zauważyłam we wszystkich związkach na odległość, jakie znam
        > - różne akcje z zazdrością w tle - z obu stron. Dlatego uważam, że takie związki
        > na dłuższą metę nie mają sensu i sypią się wcześniej czy później.


        IMHO, miłość na odległość ma sens.
        Bywa trudno i ciężko. Samotne wieczory, ciągła tęsknota, czasem niedomówienia w rozmowach telefonicznych... Jeśli jednak obie strony są pewne swojego uczucia, traktują ten etap związku jako przejściowy i planują wspólną przyszłość, to czy to nie ma sensu?
        Wydaje mi się, że rozpadają się te związki na odległość, które się nie rozwijają. Takie, w których nie ma żadnych planów i działań dotyczących zmiany obecnej sytuacji. W których jedna ze stron boi się albo z czystego wygodnictwa nie chce podjąć ryzyka wspólnego życia.


    • gyubal_wahazar Re: Czy ona mnie zdradza? 27.11.13, 22:02
      Twoje pytania są kompletnie bez znaczenia. Śluby sobie jakieś składaliście, czy macie 5-tkę drobiazgu ? Jeśli dama nie spełnia twoich kryteriów - ogólna buźka i szukasz takiej która spełnia.
      --
      knur.blox.pl
      • marguy Re: Czy ona mnie zdradza? 27.11.13, 22:51
        We mnie ludzie podejrzliwi budza mieszane uczucia.
        No bo jakim kawalem drania trzeba byc, zeby zaraz podejrzewac kogos o najgorsze albo uwazac druga strone za kogos kompletnie niegodnego zaufania, za co osobiscie strzelilabym w dziob jasnie panu i wyszla z jego zycia na zawsze.

        Po drugie, gdyby rogi mozna komus przyprawic niekoniecznie o polnocy. Rownie dobrze mozna to zrobic w srodku dnia.
        To co robi autor watku to paranoiczne szpiclowanie, co w zadnym przypadku nie jest dobra podwalina do jakiegokolwiek ukladu miedzyludzkiego, a coz dopiero zwiazku.


        --
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/LCjJeCitccIsRb4s7X.jpgJazz
    • system.tzw.edukacji Re: Czy ona mnie zdradza? 27.11.13, 23:28
      > Zawsze myślałem , że taki telefon czy rozmowa na skype po imprezie to coś normalnego
      > w związku... szczególnie takim na odległość.

      Albo związek, albo odległość. Nie ma niestety czegoś takiego jak „związek na odległość”. Widywanie się co 6 tygodni, kochaneczku, zowiemy relacją, a i to w najlepszym razie.

      PS Osobna kwestia, jak można mieć na imię Patryk. Ja bym gibnął.
    • light_in_august Re: Czy ona mnie zdradza? 27.11.13, 23:34
      Zachowujesz się jak matka nastolatki albo facet-tyran. Jeśli nie masz do niej zaufania, to popracuj nad tym sam ze sobą, a nie zatruwasz komuś życie. Nikt nie miałby ochoty być ciągle sprawdzany, kontrolowany - tłumaczyć się, o której wstaje, o której się kładzie, meldować się na skype'ie w momencie, kiedy ma ochotę zwyczajnie iść spać. Przesadzasz z obsesyjną zazdrością i wierz mi, że to się dobrze nie skończy. Każdy by się udusił od tego Twojego kontrolowania.
      --
      And the days are not full enough, and the nights are not full enough, and the life slips by like a field mouse, not shaking the grass.
    • za.don Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 02:40
      patrykk79 napisał(a):

      > Witam wszystkich
      > Mam dość poważny problem, dlatego postanowiłem zarejestrować się tutaj i prosić
      > was o pomoc. Kilka miesięcy temu poznałem dziewczynę na serwisie randkowym, wi
      > ek 32 lata, bardzo ładna. Pisaliśmy długo, spotkaliśmy, przespaliśmy się i tak
      > się zaczeło... Pojechaliśmy razem na wakacje, zakochaliśmy się w sobie. Ogólnie
      > jesteśmy razem, może już nie bo właśnie zerwała....
      > Niestety pracę mam w delegacji cały czas, widujemy się co 6 tygodni


      I tu jest chyba pies pogrzebany :o/

      > przez 2 tyg
      > odnie. Z tego powodu dużo piszemy i czasem widzimy się na skype. Jestem o nią b
      > ardzo zazdrosny i nie ufny, po prostu jeszcze jej nie poznałem do końca.

      A czego Ty, brat, właściwie chcesz od niej, co ? :o/


      > Pytania - faceci:
      > - co myślicie o moich podejrzeniach, czy są słuszne?

      Moim zdaniem nie jesteś jej wart, sorry :o/

      > - czy dzwonicie do nich w trakcie imprezy pytając gdzie są i o której będą w do
      > mu



      --
      zdar
      za.don -`@'-
    • patrykk79 Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 04:24
      Uważam, że osoba która nie ma nic do ukrycia weszłaby na skype bez problemów.
      Gdyby to ona była zazdrosna i prosiła mnie o taki dowód mojej wierności zrobiłbym to bez "mrugnięcia okiem", w końcu nic nie ukrywam to dlaczego miałbym nie wejść.
      • klamkas Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 10:03
        Łatwo byłoby cię zdradzać, skoro pokazanie się w kamerce traktujesz jak dowód niewinności ;). Już to widzę - panienka odrywa się od ognistego kochanka, bo nadeszła godzina meldunku - wyłazi z łóżka, poprawia włosy i makijaż, zamyka drzwi sypialni, siada przed komputerem i mówi "ach, najdroższy taka jestem padnięta po tej imprezie, że powiem ci tylko dobranoc i idę spać".

        Jako kobieta żyjąca w związku już kilkanaście lat powiem - tak, problemem nie jest to, że ona nie chce podejść do komputera, tylko to, że tego od niej wymagasz. Na takie wymaganie też bym tak zareagowała, bo jeśli masz wobec niej jakieś zarzuty, to twoją rolą jest udowodnić jej winę. Ona nie ma obowiązku ci udowadniać niewinności i karmić twoich chorych instynktów.

        Najlepiej znaleźć sobie dziewczynę, której się ufa, wtedy takie gierki nie będą potrzebne.



      • piataziuta Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 10:07
        Po co zakładasz wątek, skoro nie chcesz przyjąć nic do wiadomości?
        Dziewczyna może nie miałaby problemu z meldowaniem, gdyby kiedyś cię zdradziła i teraz chciała udowodnić, że już tego nie robi.
        Ale nie w normalnym związku.
        Lecz się chłopie.
      • po-trafie Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 12:07
        Nie chodzi o to, czy ma sie cos do ukrycia, tylko o respektowanie granic prywatnosci drugiej osoby.
        To, ze ty ich nie masz, i pokazywalbys sie komus na Skype na zawolanie uznajac to za normalne, nie znaczy, ze pasowaloby to kazdemu czlowiekowi.

        Kocham swojego faceta, ale jesli ide z kolezankami na wino, a on mi co godzine zawraca gitare, to nie jestem zadowolona. I jasno to sygnalizuje.
        Kontrolowanie czyichs godzin wyjscia i powrot, wymaganie 'dowodow' dobrego prowadzenia sie, wydzwanianie po nocy - to wszystko nie jest budowanie zdrowego zwiazku, tylko bardzo duze problemy z zaufaniem i chec kontroli.
        Wyobraz sobie ze mieszkalibyscie razem, albo w tym samym miescie: co bys zrobil gdyby wyszla na piwo wieczorem i nie wrocila do 2 w nocy?
        Spokojnie poszedl spac, pewien ze mozesz ufac swojej kobiecie, czy wydzwanial albo wrecz chodzil po klubach i kawiarniach probujac ja znalezc?

        --
        styletka.pl/blog - tyle pieknych ubran, a zycie takie krotkie...
        • elton_dzwon Re: Czy ona mnie zdradza? 05.12.13, 13:12
          normalny człowiek nie położy się spokojnie spać gdy jego ukochana osoba nie wraca o umówionej godzinie, a gdyby np wróciła następnego dnia i oznajmiła że została zgwałcona bo była pijana to powinna dostać kopa w dupę taka ukochana
      • light_in_august Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 12:36
        A to wierność trzeba udowadniać?
        Naprawdę uspokoiłbyś się, gdyby weszła na skype'a albo zadzwoniła z imprezy? Gdyby faktycznie miałaby coś do ukrycia, to pewnie by to robiła bardzo intensywnie.
        Naprawdę uważasz, że jest sens być z kimś, kogo cały czas podejrzewa się o niewierność? Zamęczycie się oboje...
        --
        And the days are not full enough, and the nights are not full enough, and the life slips by like a field mouse, not shaking the grass.
      • wielkafuria Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 12:37
        masakra.
        jakbym po imprezie na rauszu miala włączac kompa, a potem logowac sie na skype zeby "się pokazać" to bym cię wysmiała.
        nie czekasz na nia z kolacja zeby musiala byc o konkretnej godzinie w domu. bez wzgledu na to czy jest wolna czy w zwiazku ma prawo dobrze sie bawić.
        i tak długo wytrzymała z toba.
        ja po pierwszej takiej akcji poprosiła zebys mnie usunal z kontaktow na skypie ;)
        --
        Blog Furii: Miłość platoniczna, czyli kiedy motylki zaczynają się rozpuszczać w soku żołądkowym
      • kino.mockba Re: Czy ona mnie zdradza? 30.11.13, 13:28
        patrykk79 napisał(a):

        > Uważam, że osoba która nie ma nic do ukrycia weszłaby na skype bez problemów.

        Bez sensu, na G+ wideorozmowy są lepsze.

        > Gdyby to ona była zazdrosna i prosiła mnie o taki dowód mojej wierności zrobiłb
        > ym to bez "mrugnięcia okiem", w końcu nic nie ukrywam to dlaczego miałbym nie w
        > ejść.

        Pewnie dlatego, że ty życia prywatnego nie masz, więc masz czas na wymyślanie dowodów wierności.
      • patrykk79 Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 17:17
        ale to nie są ciągłe kontrole. Chce kontroli po imprezie, bo nie ufam pijanym kobietom i facetom, którzy takie sytuacje zawsze wykorzystują.
        Mi już się nie chce chodzić na imprezy, już się wyszalałem za młody, a ona tak co 2 tygodnie wychodzi.
            • pleciony.pojemnik.na.kangura Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 20:32
              Mogłaby coś z nim zrobić w kiblu w klubie czy na dyskotece, seksu nie uprawia się wyłącznie w domu na łóżku.
              Sorry ale ja się nie dziwię, że zerwała. Posługujesz się jakąś kompletnie absurdalną logiką. Jesteś męczący i w dodatku z góry zakładasz jej złą wolę. A dlaczego właściwie nie odwrócić sytuacji? To Ty wyjeżdżasz w te delegacje. A siusiak wie, co Ty tam robisz i z kim. Jednak ona Ci ufała, a Ty jej nie.
              • patrykk79 Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 20:35
                bo mi można :)
                jak mnie obudzi w nocy i powie że mam się pokazać na skype to zrobię to z przyjemnościa
                jak powie, że mam się pokazać przed imprezą , po imprezie i w takcie to też to zrobię.
                • klamkas Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 21:09
                  A jej nie można bo... na skype'a nie wchodzi?

                  Masz jakieś RACJONALNE podstawy żeby twierdzić, że nie jest uczciwa?

                  Ja rozumiem, żyjesz poza domem, wieczna delegacja... ale istnieje prawdziwe życie, takie poza komunikatorami internetowymi, wiesz?
                      • triismegistos Re: Czy ona mnie zdradza? 29.11.13, 18:51
                        Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać popularność tego stwierdzenia. Już pomijam, że traktuję to jako urban legend, już pomijam, że każdy przytaczający te "badania" podaje iną liczbę, od 20 do 30%. Otóż te "badania" dowodzą jedynie, że jakieś 70 do 90% podejrzeń okazuje się bezpodstawna.
                        Litościwie pominę kwestię szpitalnego podmieniania potomstwa...
                        --
                        Umyłam wczoraj w końcu mojego kota. Jemu było przyjemnie. Ja się trochę sierści najadłam.
                        • sl.13 Re: Czy ona mnie zdradza? 18.12.13, 17:09
                          > Otóż te "badania" dowodzą jedynie, że jakieś 70 do 90% podejrzeń okazuje się bezpodstawna.

                          Ale to nie pasuje do teorii o puszczalskich kobietach oszukujących biednych misiów.:)
                      • maitresse.d.un.francais Re: Czy ona mnie zdradza? 29.11.13, 19:59
                        patrykk79 napisał(a):

                        > niektóre badania podają ogromną liczbę nawet 20% mężczyzn którzy nie wychowują
                        > swojego potomstwa.....

                        Składnia wskazuje, że miałeś na myśli mężczyzn olewających swoje potomstwo. :-PPPPP Tak w kwestii językowej. A swoją drogą, te badania nie podawały, jaka część mężczyzn ma własne potomstwo w d...?

                        A do meritum: wchodzenie na skype`a zagwarantuje ci, że dzieci będą twoje. Tak jest. Wprowadź 24-godzinny monitoring. :-PPP

                        A co do meritum.
                    • klamkas Re: Czy ona mnie zdradza? 29.11.13, 19:05
                      To może poderwij którąś żonę kumpla?

                      Bo myślę, że wśród wolnych kobiet w twoim wieku wszystkie naiwniaczki, które dają się tyranizować i traktować jak istota drugiej kategorii, która nie ma własnego mózgu i sumienia, mogą być już zajęte...

                      Zaskoczę cię - wśród moich koleżanek/kolegów oraz koleżanek/kolegów mego ślubnego jest jedna kobieta, której mąż mówi NIE WOLNO CI i ona się na to godzi. Reszta na takie zabranianie prychnęłaby śmiechem/obraziła się/wściekła/złożyła pozew o rozwód. Podobnie zresztą w drugą stronę - znane mi kobiety nie zabraniają swoim mężom, bo w związku to tak nie działa - nie bierzesz sobie partnera na własność, nie jest twoim przedmiotem czy zwierzątkiem. A do tego to się sprowadza. Partnerowi możesz powiedzieć co najwyżej "wolałbym żebyś.../chciałbym.../źle się czuję kiedy.../czy mogłabyś..." itp.

                      Ty nie potrzebujesz partnerki, tylko istoty, którą można rządzić i sterować. I której uczuć nie trzeba szanować i brać ich pod uwagę. Może interaktywny pies lub kot byłyby dobre?
                      • patrykk79 Re: Czy ona mnie zdradza? 29.11.13, 19:09
                        ale ja jej właśnie tak mówię, że nie chce/nie mogę jej zabronić, chce żeby sama zrozumiała jak ja się czuję. Ja tu zapie...m po 12h , 6 dni w tygodniu , budzę się wcześniej niż ona wraca z tej dyskoteki, ale to nie dociera. Pierwotny instynkt żeby się pokazać w nowej kiecce jest silniejszy.
                        • klamkas Re: Czy ona mnie zdradza? 29.11.13, 19:19
                          To w jakiej formie to powiesz nie ma znaczenia. Istotne jest to, że wydaje ci się, że ona MUSI się dostosować. A nie musi... Żadna kobieta nie ma zakichanego obowiązku siedzieć w domu, bo jej mąż/chłopak jest w pracy. Jeśli uważasz inaczej - poderwij żonę kolegi. Ale wtedy, kiedy będzie w domu, bo przecież jak go nie będzie, to pewnie nie wolno jej rozmawiać z obcymi mężczyznami.
        • wersja_robocza Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 20:06
          patrykk79 napisał(a):

          > ale to nie są ciągłe kontrole. Chce kontroli po imprezie, bo nie ufam pijanym k
          > obietom i facetom, którzy takie sytuacje zawsze wykorzystują.
          > Mi już się nie chce chodzić na imprezy, już się wyszalałem za młody, a ona tak
          > co 2 tygodnie wychodzi.

          Ty musisz mieć czarno za uszami, skoro chcesz tak kogoś kontrolować i sprawdzać. Na złodzieju czapka gore.
    • coffei.na Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 10:38
      jak widać jej by taki układ pasował-wieczne imprezki,luz,zero odpowiedzialności...a Ty wchodzisz w jej coolaśne życie z butami.
      Nic z tego nie będzie bycie ze sobą jak sama nazwa wskazuje ma na celu przebywanie i poznawanie siebie nawzajem,a nie pie...lo przez telefon,skypa czy coś-uwierz mi -to się nie uda!
      --
      www.youtube.com/watch?v=BiEQuPNS7HI

      zostań!
    • szalona-matematyczka Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 14:36
      A ja jestem taka wyrafinowana, ze znam sposoby obejscia twojej kontroli. Myslisz ze jestes taki sprytny ? Kobieta pokaze ci sie na skype a kochanek ukryty w innym pokoju. Zdradzic tez mozna o godzinie 16, np. powie sie: "Ach, kochanie, tyle chodzilam po sklepach, zeby kupic sobie te czerwone buty... Stracilam 2 godziny i nic nie kupilam" (w rzeczywistosci byla 2 h z kochankiem). Itd. itp., mozliwosci jest sporo... Pewnie teraz bedziesz wydzwanial do niej i w poludnia, zazdrosniku... :-) I teraz prosba: Jesli masz problem psychiczny i wszedzie widzisz zdrade to BLAGAM nie wiaz sie z zadna kobieta. To nie ma sensu.
    • anna_sla Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 17:05
      ja tu nie widzę żadnych "dowodów" zdrady. Oj ile razy to ja zawiałam z knajpy na dyskotekę lub odwrotnie.. a ile razy lądowało się u koleżanki, albo kolegi w grupie.. i nic się nie działo. Przesadzasz.

      P.S. U mnie babskie piwo nigdy nie kończy się o 22-23, a jestem mężatką z trójką dzieci. Raz po takim babskim piwie wróciłam przed 5tą!
    • klamkas Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 18:27
      Z autopsji wiem, że brak zaufania i nadmierna kontrola mogą zniszczyć nawet najpiękniejsze uczucie i prowadzić do szczerej nienawiści (mój pierwszy młodzieńczy związek skończył się z tego powodu i nie zostawił po sobie nawet cienia miłych uczuć i wspomnień). Z autopsji wiem też, że kochający człowiek, który jest uczciwy i czuje się odpowiedzialny za partnera, nie zdradza nawet wtedy kiedy się go nie pilnuje. Naprawdę, nie musisz być toksycznym bluszczem, żeby dziewczyna nie zdradzała. Jak będzie chciała to to zrobi czy ją kontrolujesz czy nie.

      Natomiast wyobraźnia podpowiada mi milion sposobów na "wykiwanie" kogoś takiego jak ty, jeśli by się chciało.
      • maitresse.d.un.francais Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 18:31
        klamkas napisała:

        > Z autopsji wiem, że brak zaufania i nadmierna kontrola mogą zniszczyć nawet naj
        > piękniejsze uczucie i prowadzić do szczerej nienawiści (mój pierwszy młodzieńcz
        > y związek skończył się z tego powodu i nie zostawił po sobie nawet cienia miłyc
        > h uczuć i wspomnień). Z autopsji wiem też, że kochający człowiek, który jest uc
        > zciwy i czuje się odpowiedzialny za partnera, nie zdradza nawet wtedy kiedy się
        > go nie pilnuje. Naprawdę, nie musisz być toksycznym bluszczem, żeby dziewczyna
        > nie zdradzała. Jak będzie chciała to to zrobi czy ją kontrolujesz czy nie.
        >
        > Natomiast wyobraźnia podpowiada mi milion sposobów na "wykiwanie" kogoś takiego
        > jak ty, jeśli by się chciało.

        A odpowiedzią będzie "jesteście wyrachowane i perfidne".
            • maitresse.d.un.francais Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 18:51
              patrykk79 napisał(a):

              > jakiś powód jest.... bo skoro byłaby czysta to dlaczego miałaby się nie pokazać
              > ukochanemu?

              Pół forum już drugi dzień ci tłumaczy, że zwyczajnie nie ma ochoty być kontrolowana i wkurza ją kompletny brak zaufania. A ty swoje. Ad nauseam, czyli do urzy...u.
                  • patrykk79 Re: Jakiemu ukochanemu? 28.11.13, 18:57
                    a nie uważasz że jak się komuś mówi, że jest "ukochanym" to można dla niego zrobić coś tak prostego jak włączyć skype ??
                    ludzie w związkach nie takie rzeczy robią dla siebie, poświęcają się, wyrzekają wielu rzeczy dla tej jedynek
                    • maitresse.d.un.francais Re: Jakiemu ukochanemu? 28.11.13, 19:04
                      patrykk79 napisał(a):

                      > a nie uważasz że jak się komuś mówi, że jest "ukochanym" to można dla niego zro
                      > bić coś tak prostego jak włączyć skype ??

                      I w kółko. Troll albo kandydat na pacjenta psychoterapeuty.

                      Odpowiedz na moje pytanie.
                    • klamkas Re: Jakiemu ukochanemu? 28.11.13, 19:12
                      Tak, w związku człowiek niejednokrotnie się poświęca dla dobra drugiej osoby lub obopólnego.

                      Ale o poświęceniu i ustępstwach można mówić wtedy, kiedy są dobrowolne, a nie wtedy kiedy są wymuszane przez niepewnego siebie i toksycznego tyrana, który co gorsze jest przekonany, że ma rację w każdej sprawie.

                      Skoro jesteś przekonany, że cię zdradza i masz dowód w postaci skype'a, w dodatku jesteś przekonany, że to normalne, że ludzie w związku się tak kontrolują, to po co ten wątek?
                      • sarawi ale masakra ... wspolczuje JEJ 06.01.14, 18:03
                        Jezuuu Chryste, to jest przerazajace.
                        TAK, tez bym z Toba zerwala, gdybym miala takiego faceta.
                        Kobieta to nie Twoja wlasnosc, nawet jesli nosilaby juz na palcu obraczke.

                        Wiem, że w szkole, w której uczy ma dwóch adoratorów, którzy zapraszają ją na "kawę" co bardzo mnie wkurza.
                        czyli to oznacza, ze Ci do pewnego momentu ufala i dobrze sie czula w Twoim towarzystwie, skoro Ci o tym powiedziala. Gdyby miala Cie zamiar zdradzac na tych "kawkach", to nigdy bys sie o tym nie dowiedzial, gwarantuje.

                        Miała to być kameralna impreza z okazji dnia nauczyciela a skończyło się mocnym kacem i powrotem o 3 rano do domu.
                        i co z tego? ona ma 15 lat i ma do domu wracac przed 21? - zwlaszcza kiedy jej facet jest daleko? I przesiadywac przed komputerem, z telefonem w dloni w oczekiwaniu na kontakt od niego? Chyba kpisz ...
                        Następna impreza to tzw "babskie piwko". Dla mnie piwko kończy się o 22-23.
                        Gdybym uslyszala cos takiego z ust mojego faceta, podejrzewam, ze szybko by sie nasz "zwiazek" zakonczyl. Co to w ogole ma znaczyc ?! jakies granice jej wlasnej swobody zamierzasz wyznaczac?
                        Gdy zadzwoniłem o 2 w nocy co się dzieje, że jeszcze jej nie mam w domu, okazało się, że jest na dyskotece.
                        no i? Tez chodze na dyskoteki, mam 29 lat i swietnie sie bawie. I w zyciu nie wrocilabym do domu o 22, tylko po to, zeby moj facet byl zadowolony. Nie mam prawa do zabawy?
                        Powiedziała , że po powrocie do domu już na skype nie wejdzie.
                        I bardzo dobrze - ja tez bym nie weszla. Wrocila zmeczona z imprezy, pewnie na kacu i ma jeszcze Panu i Wladcy "sie pokazywac na skype" - ale zenada ...

                        Zerwała właśnie z tego powodu , że nie chce być kontrolowana po imprezach i w trakcie nich.
                        podkresle jeszcze raz - zrobilabym dokladnie to samo.
                        PS: nie jestem feministka. Uwazam, ze kazdy ma prawo do wolnosci, wlasnego zycia i kontrolowanie drugiej osoby NIE jest miloscia !!! To zwykle zatruwanie zycia i psychiczne meczenie drugiego czlowieka.


                        Pytania - dziewczyny:
                        - czy oszukujecie właśnie w ten sposób swoich facetów? czy potraficie być takie wyrachowane i perfidne?
                        CZLOWIEKU, O CZYM TY W OGOLE PISZESZ? JAKIE OSZUKIWANIE, JAIE BYCIE WYRACHOWANYM I PERFIDNYM? JA TU NICZEGO TAKIEGO NIE DOSTRZEGAM W ZACHOWANIU TEJ DZIEWCZYNY. TO TYLKO I WYLACZNIE TWOJA CHORA WYOBRAZNIA.
                        - czy to jest taki problem wejść na skype po imprezie jeśli nie ma się nic do ukrycia? co jest w tym trudnego?
                        TAK, JEST PROBLEM. BO CZLOWIEK JEST ZMECZONY I UDOWADNIANIE KOMUS W SRODKU NOCY, ZE NIE MA SIE NIC NA SUMIENIU JEST MECZACE.
                        - czy denerwujcie się jeśli wasz chłopak zadzwoni w trakcie imprezy i spyta gdzie jesteście, z kim i kiedy będziecie w domu?
                        GDYBY TO ROBIL TAK REGULARNIE I NATARCZYWIE JAK TY - TAK, BYLABYM ZLA.

                        --
                        sarawi
                        • speedboat8 Re: ale masakra ... wspolczuje JEJ 06.01.14, 18:48
                          Fajnie napisalas i dobrze ze to zrobilas. To jest potrzene Patrykowi bo pokazuje kobiecy punkt widzenia.Ja tez uwazam ze cos chorego jest w ich zwiazku.
                          Onosze wrazenie ze to swoiste" przciaganie liny ", co skonczy sie tak ze znienawidza sie do reszty :).Maja dziecko ! i zamiast koncentrowac sie na kochaniu go i opiece, walcza ze soba !
                          To sie skonczy rozwodem i porazka osobista obojga!
                    • sl.13 Re: Jakiemu ukochanemu? 18.12.13, 17:04
                      > ludzie w związkach nie takie rzeczy robią dla siebie, poświęcają się, wyrzekają
                      > wielu rzeczy dla tej jedynek

                      A dlaczego ty się nie "poświęcisz" i nie przestaniesz jej kontrolować?
        • klamkas Re: Czy ona mnie zdradza? 28.11.13, 18:48
          Ona pewnie też tego nie robi mimo miliona okazji, ale w głowie ci się to zmieścić nie może, bo ubzdurałeś sobie jakąś zasadę ze skypem.

          No i w końcu ona jest kobietą, więc jakby mogła być uczciwa i prawdomówna, co? W końcu kobieta to samo zło, chyba, że jest zahukaną kurką, która żyje tylko po to, by zadowolić swojego mężczyznę i jest to jej jedyne pragnienie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka