Kobieca? intuicja...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 13:12
Czy zdarza się wam podejmować jakąś decyzję pod wpływem przeczuć ,
intuicji... czy ktoś podjął jakąś ważną życiową decyzję mając tylko
przesłanki i to że mu coś mówi że jest tak a nie inaczej. Może to wydawać się
głupie ale dopóki polegałam na tym wewnętrznym głosie , można powiedzieć że
dopóki żyłam w zgodzie ze sobą (no może to przesada:)) wszystko było o.k. I
chyba nigdy się nie zawiodłam sama na sobie , na mojej intuicji:)))...no ale
w pewnym momencie zaczęłam siebie oszukiwać. Wiedziałam że coś jest czarne:))
ale dawałam sobie wmówić coś innego...doszło do tego że sama już nie wiem co
jest czarne a co białe.
Muszę podjąć ważną decyzję . Intuicja i wszystko we mnie krzyczy że mam rację
ale czyjeś słowa podważają to. Może napisałam to bez ładu i składu... ale to
tylko dlatego że trudno pisać o czymś czego nie ma:))) intuicja czy istnieje
i czy można jej zaufać
pozdrawiam
    • kopov Re: Kobieca? intuicja... 11.08.04, 13:16
      zapytaj mnie, ja Ci na pewno dobrze podpowiem:)
      • Gość: kotka Re: Kobieca? intuicja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 13:22
        kopov napisała:

        > zapytaj mnie, ja Ci na pewno dobrze podpowiem:)

        Ciekawe tylko czy dobrze dla mnie:) dobra rada jest względna...jak wszystko
        • kopov Re: Kobieca? intuicja... 11.08.04, 13:24
          jełi chcesz będzie dobra dla Ciebie, jeśli nie to mogę też udzielić opinii tzw
          obiektywnej:)
          • Gość: kotka Re: Kobieca? intuicja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 13:44
            Niestety obiektywizm najczęśiej napiętnowany jest osobistymi przeżyciami...ale
            jak chcesz to powiedz co byś zrobiła ...zaufała sobie czy jemu??
            • kopov Re: Kobieca? intuicja... 11.08.04, 13:49
              zaufał(a) bym swojemu rozsądkowi, tylko tym sie kieruję 0 uczuć:)
    • Gość: alpepe zaufaj sobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 13:21
      intuicja to potęga, zawsze, gdy ją ignoruję, dzieje się cos nie po mojej myśli.
      Mam także przećwiczone telepatyczne porozumienie z moim mężem do tego stopnia,
      że czasem dzwonię z pretensjami, żeby mi wreszcie powiedział, co się wydarzyło,
      bo czuję, że on chce mi o czymś powiedzeć. I zawsze okazuje się, że faktycznie,
      coś się właśnie zdarzyło i miał zadzwonić, ale stwierdził, że zadzwoni, jak
      będzie taniej (zza granicy):) Innymi się nie przejmuje, w końcu to TWOJA
      DECYZJA!
      • mookkie intuicja - ufaj jej 11.08.04, 13:29
        a ja tam , też wierzę w intuicję , zresztą ostatnio gdzieś tam uczeni
        potwierdzili naukowo , ze ta strefa podświadomości istnieje i ma wpływ na
        nasze , zycie.
        Od mojej cholernej intuicji wszystko się zaczęło , najpierw żle , a teraz na
        świadomym wykorzystywaniu tego co mi podpowiada , nizła kasę tłukę w
        interesach , i oby tak dalej.
        Moja rada : ZAWSZE SŁUCHAJ INTUICJI , ONA JEST TWOJĄ NAJLEPSZĄ PRZYJACIÓŁKĄ , I
        CIĘ NIGDY NIE ZAWIEDZIE I NIE ZDRADZI , NIE OSZUKUJ SAMEJ SIEBIE , BO ŻYCIE DA
        CI PO DUPIE !!!
        • Gość: kotka Re: intuicja - ufaj jej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 13:42
          Już mi dało w dupę ...być może dlatego że jej nie ufałam . Ale też wszystko
          zaczęło się od mojej cholernej intuicji. Wiedziałam że jest coś nie tak ,
          wiedziałam nawet co ale zaprzeczałam sama sobie no i mam efekt. Czytałam Twoje
          posty mookkie i nie mogę powiedzieć że nasze przeżycia były do siebie podobne
          no może jeśli chodzi o sferę jakiej dotyczyły to tak:)) Jak łatwo się domyślić
          z mojego pierwszego postu chodzi o relacje damsko męskie i wierzę że jeżeli
          zrobię tak jak chcę będę szczęśliwa...tylko że mogę się mylić. A mam taki głupi
          charakter że nie wiem jak sobie będę tłumaczyć wszystko i tak pozostanę przy
          tym że moje życie nie należy tylko do mnie. Nie wiem czy to skaza
          wychowawcza:)) czy odmiana odpowiedzialności. Albo staram się być uczciwa ... i
          tak bardzo nie chcę nikogo zranić...
          pozdrawiam
    • weronikarb Re: Kobieca? intuicja... 11.08.04, 13:34
      Ja jak nie slucham swojej intuicji to przewaznie wychodze ja "zabłocki na
      mydle" staram sie wiec jej sluchac, ale jak w zyciu roznie bywa
    • undyna Re: Kobieca? intuicja... 11.08.04, 15:34
      nie męcz się kotko, potrzebujesz tego, co widać, słychać i czuć, tylko egoiści
      są szczęśliwi:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja