martinsam1 07.12.13, 16:44 wielu z nas chce posiadać dzieci jaka jest tego przyczyna? chcemy mieć bo tak wypada, bo inni bo większość ma? czy chcemy mieć z prawdziwej chęci potrzeby? czy one (dzieci) są sposobem na nudę na sens życia? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
berta-death Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 16:51 Nakaz boży. Kto nie ma dzieci, ten do piekła pójdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
a_nonima Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 16:52 Bo mamy to w naturze. Nie wiem co tu analizować. Odpowiedz Link Zgłoś
marguy Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 17:08 W wieku 12 lat, to moze byc jednak powod do glebokich medytacji ;) Oto skutki zastapienia nauki o czlowieku innymi przedmiotami. Mlodziez zadaje sobie pytania egzystencjalne, co moze sie zle skonczyc, bo egzystencjalizmem. A jaki byl Sartre wszyscy wiedza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
martinsam1 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 17:13 chodzi o to czy posiadanie dzieci się opłaca? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 18:50 Jakby się nie opłacało to ludzie by dzieci nie mieli. Dawniej mieli, bo potrzebowali taniej siły roboczej do swoich rodzinnych mikrobiznesów, np gospodarstw rolnych, teraz mają bo potrzebują rozrywki. Obecnie dziecko to nic innego, tylko gadżet, któremu dokupuje się sezonowe dodatki. Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 18:55 swieta prawda. Mozna np kupic takiemu bachorowi kolejke elektryczna i legalnie smemu sie nia bawic. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 19:07 Raczej miałam na myśli biznes niemowlęcy. Czyli żywa lalka jako produkt bazowy a potem cała masa gadżetów do kompletu. Potem to się zaczyna robić konflikt interesów, czyli dziecko jako klient mający swoje potrzeby i upodobania contra rodzic, który nadal chce dokupować gadżety, które jemu się podobają. A kasa jest tylko jedna. Tutaj te dwa sektory, producentów gadżetów dla rodziców i producentów gadżetów dla dzieci, zaczynają się ścierać i ostro ze sobą konkurować. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 23:37 oczywiscie, ze sie oplaci. Zamiast chodzic do kina, mam rozrywke w domu. Mozesz cale swoje spie..ne dziecinstwo przezyc jeszcze raz. Kasa, misiu, to sa tylko pieniadze. Sa rzeczy, ktorych nigdy, nigdzie nie kupisz. Taka milosc - nie kupisz. Dostac trudno, ale dac mozesz i miec frajde. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Wszystko to naraz, a posiadać można 07.12.13, 17:50 zamek nad Loarą albo stadninę koni. Stąd słowa: posiadacz, posiadłość. Dzieci się MA. Odpowiedz Link Zgłoś
coffei.na Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 17:51 Wszystkiego po trochu w zależności od tego co wykombinują :-) Ale co my Ci tu będziemy-przekonaj się sam! Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 18:06 martinsam1 napisał(a): > wielu z nas chce posiadać dzieci co to znaczy "posiadać dzieci"? i po jakiemu? Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 18:43 Nie wiesz? Spytaj jakiegos ksiedza, to ci wytlumaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 22:48 nie rozmawiam z księdzami od dnia, kiedy przestałem być etatowym pracownikiem kurii metropolitalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 19:26 jedni chcą mieć dzieci i je mają. To nic, że ciężko i biednie. inii mają bo wpadną, zawsze można podrzucić , wyrzucić i takie tam. czasami dzieciak się przyda telewizor wyłaczyć lub program przełaczyć jak pilot wysiądzie. no i ogólne przekonanie, że na starość dzieciak sięstarym rodzicem zajmie. Generalnie to dość praktyczne ma zastosowanie posiadanie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 19:31 biorac pod uwage, ze utrzymanie dziecka do 24-go roku jego zycia pochlania okolo 260 000 zl, to raczej kiepski interes. Za te pieniadze odpowiednio ulokowane to na starosc moznaby miec kroliczki z playboja i to co tydzien innego. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 19:37 > to na starosc moznaby miec kroliczki z playboja tak, bo na starość główną potrzebą stają się króliczki z playboya :-P Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 19:49 a co bys wloal, zeby ci szklanke wody podawal podly bachor czy krolieczek z palyboya? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 20:04 soulshuntr napisał(a): > a co bys wloal, zeby ci szklanke wody podawal podly bachor czy krolieczek z pal > yboya? soul weź no palucha i puknij się w łeb ja jestem kobita, a poza tym króliczek może być jeszcze podlejszy :-PPP poza tym jak cię będzie strzykać tu i tam, to najważniejsze staną się środki na reumatyzm, nie tam króliczki Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 20:07 soulshuntr napisał(a): > a co bys wloal, zeby ci szklanke wody podawal podly bachor czy krolieczek z pal > yboya? jak będziesz na starość niedowidział, to i tak nie odróżnisz jednego od drugiego :-P Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 20:27 od razu podaj jeszcze jedną opcję, że chłop nie dożyje tej starości. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Droga Greenko 07.12.13, 20:34 gree.nka napisała: > od razu podaj jeszcze jedną opcję, że chłop nie dożyje tej starości. Jakiego wieku dożyje soulshunter, nie wiem. Wiem natomiast, że starość wiąże się z problemami zdrowotnymi. www.fpięć.pl/post/2012/07/26/poczuj-si%C4%99-jak-senior Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Droga Greenko 07.12.13, 20:40 o to starość człowieka dopada dużo wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 20:39 Zla kobieta jestes, zla. Resztki nadziei czlowiekowi odbierasz. Tak sie nie godzi. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 20:43 soulshuntr napisał(a): > Zla kobieta jestes, zla. Resztki nadziei czlowiekowi odbierasz. Tak sie nie god > zi. Ależ to ułatwia sprawę. Odwiedza cię gburowata pielęgniarka z MOPS-u, która myli twoje imię i jest obrażona, a ty, że niedowidzisz i w ogóle, możesz sobie wmawiać, że to króliczek. :-PPP Cytat: "Oj, te chłopy. To jedno do śmierci z łbów wam nie wylezie". :-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 20:53 Problemem starości nie jest brak pieniędzy, tylko brak rozumu. Co z tego, że masz kasę, skoro nie jesteś w stanie niż sensownie dysponować. Zostajesz na łasce i niełasce obcych. To dlatego te dzieci się przydają, żeby miał kto zadbać o interesy babci i dziadka. Żeby chociaż od czasu do czasu do tego domu seniora zerknęli sprawdzić, czy nie leżą we własnych odchodach przywiązani do kaloryfera. Odpowiedz Link Zgłoś
martinsam1 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 21:02 od tego jest policja Odpowiedz Link Zgłoś
nstemi Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 21:16 Jasne. Jak wszyscy wiemy policja i sądy z czułością i najwyższą troską walczą o interesy obywateli w podeszłym wieku, tak aby ci niczym się nie martwili i cieszyli zasłużonym odpoczynkiem. Zwłaszcza ci niedołężni. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 21:34 Od kontrolowania wyrywkowego domów opieki? Pierwsze słyszę. Tak to jakoś się składa, że jak ktoś jest stary bądź chory i do tego samotny, to ma przewalone na całego. Tylko eutanazja, ale nawet tego nie zrobi bo nielegalne. Jak się kimś rodzina nie zainteresuje to nie zainteresuje się nikt. Po to właśnie ludzie dążą do zakładania rodzin i zdobywania przyjaciół. Państwo musiałoby ostro wkroczyć, żeby zapewnić tym ludziom w miarę godną starość a państwo nie chce się zbytnio w to angażować. Zresztą łaska państwa na pstrym koniu jeździ, wystarczy byle zawierucha albo kryzys gospodarczy, żeby wypięło się na obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 tak z ciekawosci-gdzie zaczyna sie starosc? 07.12.13, 23:46 w jakim przedziale wiekowym jest "wiek sredni", gdzie zaczyna sie starosc? Czy liczy sie wiek kalendarzowy, czy stan umyslu? Czy po 50 juz skretynielismy do imentu i nic nie jest w stanie sytuacji poprawic? Powinien byc osobny watek, ale nie chcialbym zostac z jednym wpisem :( Odpowiedz Link Zgłoś
nstemi Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 21:05 Jeśli ktoś musi staruszkowi szklankę wody podawać na starość, to znaczy że ze staruszkiem już kiepsko. Króliczki z playboya czy super modelki na golasa już nic nie pomogą. To już lepiej, żeby tę szklanicę podał ktoś, komu na starowince zależy, na przykład własne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
nstemi Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 22:03 a tam króliczki z playboya. Na starość to znacznie bardziej może Cię interesować, czy dałeś radę się ruszyć, żeby bardziej obrazowo tego nie opisać. Myślisz, że Cię będą ruszały najlepsze króliczki? I mówisz 260 tys.? No to mam kupę forsy w kieszeni. Bo mogłabym mieć troje dzieci. Albo i czworo, co mi tam. A że nie mam to pół miliona w kieszeni na starość. Mogłabym też nie kupować domu, samochodu, chodzić w szmatach z Lidla i żywić się śmieciami z biedrony. Ależ bym pohulała na starość! Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 23:10 a samochód i lepsze ciuchy jakoś ci tę starość ułatwią? albo te pół miliona? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 dzieci to 07.12.13, 21:31 błogosławieństwo i polisa ubezpieczeniowa na starość lepsza niż OFE czy ZUS ;) Odpowiedz Link Zgłoś
martinsam1 Re: dzieci to 07.12.13, 21:43 jak dzieci wyjadą za granicę to też by sie zostało samemu Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: dzieci to 07.12.13, 21:46 jeśli dzieci nie wyrodne to ściągną i zagranicę starą matkę lub ojca :) Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.20 Re: dzieci to 07.12.13, 23:53 niezupelnie, starzy ludzie z trudem sie przyzwyczajaja do nowej rzeczywistosci. Z reguly nie znaja jezyka. Niektore nacje tworza getta, enklawy, maja swoje sklepy, wypozyczalnie video, gazety. Wtedy taki Chinczyk nie ma pojecia, ze zyje iles tysiecy km na poludnie. Polska diaspora jest rozrzucona (nie pisze o usiakowie), zostaje Polsat pol godziny dziennie i Polskie Radio przez internet. A jesli senior/ka ma demencje lub nosi beret, to sytuacja sprowadza sie do zycia w piekle. Polskie babcie koniecznie musza wychowywac wnuki na polska modle. Tak, ze raczej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
nstemi Re: dzieci to 07.12.13, 21:49 Albo i nie. Dzieci tak generalnie mają, że dorastają i gdzieś tam wyjeżdżają. Co nie znaczy, ze zostawiają rodziców, gdy ci są w potrzebie. Bo na służbę zdrowia, ZUSy i tym podobne sugerowałabym nie liczyć. Na znajomych i przyjaciół też nie, bo i oni zniedołężnieją, albo zejdą z tego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
kk55aa Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 21:51 to jakiś konkurs? ile można wygrać? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie2 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 21:55 kk55aa napisała: > to jakiś konkurs? > ile można wygrać? dofinansowanie do in vitro ;) Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 22:18 a ja jutro idę z synami na sanki (też mam swoje), o! a wy się tu karmcie tym forumowym substytutem życia Odpowiedz Link Zgłoś
nstemi Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 22:25 Gdzie masz tyle śniegu, żeby na sanki wyskoczyć? U mnie nędza, cieniutka warstwa śniegu :-) Już się nie mogę doczekać wyprawy z młodymi na sanki. Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 22:34 spróbujemy na górkach na ursynowie, szału nie ma, ale ilgo już ulepili ;) Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 22:45 qźwa, u nas jest tyle sniegu a nawet wiecej. Godzine rano go odwalalem. Przy okazji myslalem, ze kite odwale. A tu dalej sypie. Tam sypie, napie... po prostu. Maaaamoooooooo! Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 22:49 pszesz na wiosnę się sam rozpuści. ludzie są jacyś dziwni. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 22:52 ja to wiem i ty to wiesz, tylko powiedz to tym gupim ludziom Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 23:46 a kto odśnieżał jak gupi? no ja chyba że nie!:) Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 08.12.13, 11:59 no tosz mowie, ze gupie ludzie ze SM sie nie znaja i chca se dorobic cudzym kosztem. Ale jakby nie to, to bym w zyciu lopata nie ruszyl. Niech sobie lezy i sam sie topi. Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 23:52 soulshuntr napisał(a): > qźwa, u nas jest tyle sniegu a nawet wiecej. Godzine rano go odwalalem. Przy ok > azji myslalem, ze kite odwale. A tu dalej sypie. Tam sypie, napie... po prostu. > Maaaamoooooooo! hahahahahha Ponoć lubisz zimę ....narty ? Taki duzy chłopiec i mamusię woła...... Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 08.12.13, 11:56 Pewnie ze lubie. Tylko musze jeszcze opracowac taki patent, zeby snieg padal tylko i wylacznie w okreslonych miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 08.12.13, 14:49 soulshuntr napisał(a): > Pewnie ze lubie. Tylko musze jeszcze opracowac taki patent, zeby snieg padal ty > lko i wylacznie w okreslonych miejscach. Niemozliwe. U mnie pada śnieg wszyscy wokoło mają zajęcia sportowe. Ja opracujesz patent to podziel się z innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 08.12.13, 12:45 mila2712 napisała: > soulshuntr napisał(a): > > > qźwa, u nas jest tyle sniegu a nawet wiecej. Godzine rano go odwalalem. P > rzy ok > > azji myslalem, ze kite odwale. A tu dalej sypie. Tam sypie, napie... po p > rostu. > > Maaaamoooooooo! > > hahahahahha > Ponoć lubisz zimę ....narty ? > > Taki duzy chłopiec i mamusię woła...... :) Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 08.12.13, 14:50 gree.nka napisała: > mila2712 napisała: > > > soulshuntr napisał(a): > > > > > qźwa, u nas jest tyle sniegu a nawet wiecej. Godzine rano go odwala > lem. P > > rzy ok > > > azji myslalem, ze kite odwale. A tu dalej sypie. Tam sypie, napie.. > . po p > > rostu. > > > Maaaamoooooooo! > > > > hahahahahha > > Ponoć lubisz zimę ....narty ? > > > > Taki duzy chłopiec i mamusię woła...... > :) Co tam Grinko leszy humor ? Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 08.12.13, 15:34 ech , humor paskudny, ale się uśmiałam z tego odśnieżania :) Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 08.12.13, 15:40 Ano. Ja na szczęście nie muszę odśnieżać. Czekam w domu z goracą herbatą. Kolega jak to facet ciagle narzeka Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 22:29 ojak wszystkim dowaliłeś, normalnie leżym i płaczem. idź się synkom pochwal. Odpowiedz Link Zgłoś
mm969696 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 08.12.13, 01:04 współczuję. nie trawię bachorów. wolę se pójsc z mężem do kina albo siedzieć w domu. Ostatecznie możemy sobie razem iść na sanki. Co, tylko z dzieciakiem można.? A póki co ty sam tu przebywasz i zamiast spędzać czas ze synusiami czytasz forum:P Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 08.12.13, 19:50 Wystarczy w necie popleść idealne wizje i już łatwiej człowiekowi znieść szarą rzeczywistość :) Odpowiedz Link Zgłoś
mila2712 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 07.12.13, 23:31 dziecko to dar ale także ogromna odpowiedzialność sposób na nudę ? - nigdy! Odpowiedz Link Zgłoś
za.don Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 08.12.13, 16:12 martinsam1 napisał(a): > wielu z nas chce posiadać dzieci > jaka jest tego przyczyna? Instynkt naturalny i nakaz Ewolucji :o/ > chcemy mieć bo tak wypada, bo inni bo większość ma? > czy chcemy mieć z prawdziwej chęci potrzeby? > czy one (dzieci) są sposobem na nudę na sens życia? Może i są, ale raczej nie dla mężczyzny, a w każdym razie nie są największym sensem. Tak mi się zdaje. Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 08.12.13, 23:09 dopełnienie szczęścia i radość Odpowiedz Link Zgłoś
skrytapiromanka Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 10.12.13, 01:28 czy to forum nie dałoby rady, gdyby co najmniej raz w tygodniu nie pojawił się na nim temat w stylu: po co rodzicie dzieci?, chcecie mieć dzieci?, lepiej mieć czy nie mieć dzieci?, po co ludzie chcą dzieci? itp., itd.? rany, jedni chcą, inni nie chcą, i chwała nam wszystkim za to, że tak pięknie się różnimy. ani moja zasługa, że pragnę mieć dzieci, ani niczyja wina, że mieć nie chce. jedyne, co mnie wkurza, to licytowanie się, kto jest lepszy i czyja racja jest lepsza. nie chcesz? daj chcieć innym i tyle. mieć dzieci, bo większość ma? to chyba tylko debil może w ten sposób traktować. a dla mnie? dla mnie mój syn to istota, którą kocham na równi z mężem najbardziej na świecie, i która dała mi więcej radości niż ktokolwiek kiedykolwiek. dzięki niemu coraz bardziej wyzbywam się paskudnego egoizmu i tych innych wstrętnych cech, których w sobie nie znoszę. obserwowanie tego, jak się rozwija, wynagradza mi to, że "muszę" siedzieć w domu, zamiast robić "karierę". któryś z forowiczów tutejszych w którymś z tych idiotycznych wątków napisał, że jedynym powodem, żeby mieć dziecko, jest dziecko. i to jest sedno sprawy, po prostu. warto żyć samemu i powołać nowe życie, żeby móc czuć się kochanym i kochać kogoś bardziej niż siebie. reszta to marność, nic więcej, rodzina to cały świat. ale to zrozumiałam dopiero, kiedy urodziłam syna. Odpowiedz Link Zgłoś
martinsam1 Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 11.12.13, 20:49 obecnie tendecja do zmniejszania sie demografi ma chyba cos wspolnego z poznym sredniowieczem kiedy też ludzi było za duzo ? wtedy demografie obnizala dzuma a dziś nowa swiadomosc sexualno -spoleczno polityczna skierowana na rzecz wygody mojego Ja mojego Ego Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: Dzieci -wymóg,radość czy ciężar 11.12.13, 21:46 dzieci, dzieci, czyli kto? już samo to określenie tworzy obraz nijaki, uciążliwych pieluch jakby miały trwać wiecznie, obowiązku, wychowywania, kogoś w sumie nieciekawego, obraz zasadniczo ułomny i w sumie nieprawdziwy ale wystarczy powiedzieć mam dwóch synów, mam syna i córkę i obiór jest zgoła inny jadę na narty z żoną i synami, jest ciekawie, znajomi? nie są już dla mnie interesujący, ich sprawy i widzenie świata nie obchodzi mnie, świat moich synów tak Odpowiedz Link Zgłoś