1cytryna1
20.12.13, 14:36
Wiem, że to głupie jak przemyślenia jakiejś nastolatki. Ale zastanawiam sie czemu to akurat we mnie zakochał sie mój mężczyzna. Jest naprawdę bardzo przystojny, bardzo zaradny, publikacje i praktyki zagraniczne. Ma mnóstwo bardzo ładnych koleżanek np ostatnio poznałam Włoszkę, no piękna, równie ambitna, dobrze ubrana, zadbana, robiaca doktorat i jak najbardziej kiedyś próbowała być z moim obecnym mężczyzną, teraz ma już chłopaka Włocha. Znam wiele jego pieknych znajomych i czasami mi myśli chodza po głowie dlaczego akurat ja? Cały czas powtarza, ze jestem najpiekniejsza, ze to ze mna chce miec dzieci, juz poznałam jego rodziców(chociaz znalismy sie z czasow kiedy bylismy dziecmi z moim obcenym). Znamy się od dziecka ale pozniej kazdy poszedl w swoja stronę na studia, po studiach spotkalismy sie i zaczelismy byc razem. Może powinnam popracować nad samoocena i pewnie tak jest, bo tez mam dobry zawód i jestem atrakcyjna. Tylko czasami chodza mi po glwie takie mysli, wlasciwie co on we mnie widzi ?
Na Sylwestra bardzo sie postarał i zrobił mi niespodzianke, jedziemy w moje wymarzone miejsce, naprawde sie akurat we mnie zakochał. Nie chwalę się ani nie zalę, tylko takie mam przemyslenia, ze w sumie moze zaslugiwal na ładniejsza, bogatszą, po prostu z jego kręgu, a wybrał mnie. Domyślił sie, że mam jakieś kompleksy na tym tle i ciagle mnie uswiadamia, ze on juz wiedział od dawna, od dziecka, że to ja bedę jego zoną, ze jestem najlepsza, piękna i troche wiecej mnie komplementuje zeby dodac mi pewnosci siebie. jednak ja jakos wciaz nie moge uwierzyc dlaczego ja i rozmyslam, ze i tak predzej czy pozniej mnie ktos taki zostawi- zamiast cieszyc sie z kazdej chwili, tym co jest. Moze to te znaczne roznice miedzy nami, przede wszystkim finansowe, juz sama nie wiem czy psycholog jest mi potrzebny czy jakis poradnik. Miala tak ktoras z was?