mariuszm79
26.12.13, 13:58
Ewentualnie winkujecie? Pytanie jest skierowane do kobiet. Obserwacje partnerek poczynione przez mężczyzn tez są mile widziane.
Ostatnio zdałem sobie sprawę, ze moja dziewczyna tylko szuka okazji do wypicia lampki wina. Wino jest ponoć zdrowe i nie mam nic przeciwko, ale ona ma ochotę za każdym razem, gdy sie widzimy. Zwykle mówi, ze ma chęć i otwiera sobie sama. Kieliszki mam spore, wiec butelka kończy sie po 4. Butelka starcza jej na 2 posiedzenia. Ja przy tym pije może 2-3 łyczki.
Wiem, ze gdy jest sama u siebie w domu, to tez sobie winkuje, bo "a to ma gorszy humor, a to brzuch coś boli, to znowu ma stres, a to nie może zasnąć". Do tego, gdy odwiedza rodziców, czyli w prawie każdy weekend, to rownież popija sobie z mama " do pogaduszek, do filmu".
Z koleżankami podobnie.
I tak ostatnio zdałem sobie sprawę, ze coś tego za dużo. Alkohol jest ponoć dla ludzi, jesteśmy dorośli, ale...ja sam mam taka potrzebę ( ochotę) może 2-3 razy w miesiącu, a ona 2-3 razy na miesiąc może chęci nie ma. To jakieś uzależnienie, czy kolejna glupia moda, ze już nie można pogadać na kanapie, czy przed tv posiedzieć bez otwarcia wina? Podzielicie sie doświadczeniami?