mammetlikwglowie
28.12.13, 20:49
Od 3 miesiecy jestem w związku z facetem, cudownym, opiekunczym, traktujacym mnie jak księzkiczke. Ow facet ma syna, mhm ..dla mnie niestety, gdyż dopoki go nie poznałam nigdy nie chciałam wchodzić w taka relacje, ale cóż stało się, zakochałam sie od pierwszego wejrzenia, z wzajemnoscia wiec ciezko tu o logiczne myslenie, zwazywszy, ze ów pan jest naprawde fajny:) Syn jest z mama. On go zabiera na weekendy
No i tu pojawia sie problem, np wspolnych wakacji, ja bym chciała jechac "bez dziecka", ze znajomymi, on koniecznie z dzieckiem, to byłyby nasze pierwsze wakacje i fajnie by było zorganizowac sobie wspólny romantyczny wyjazd. Ale juz wiem, ze raczej moge o tym zapomniec, bo on chce go zabrac na wczasy, jedyne w roku. Z jednej strony super ze ejst czułym kochajscym tata z drugiej strony, nie wiem jak sie odnajde w roli macochy, bo nie jestem jakas starsznie "kochajaca dzieci" osobą;) jesli wiecie co mam na myśli. Chłopak ma 6 lat, znamy sie, kontakty mamy ok,
Co robic? do wakacji daleko, oswoic sie z ta mysla, negocjować romantyczny wyjazd, czy co?;)
nie chce wyjśc na egoistke, z drugiej strony troche sie boje takiego wyjazdu, ze niepodołam dwutygodniowej opiece nad nieswoim dzieckiem, i pojawia sie przez to kłotnie miedzy nami itd