28 lat i sama :(

05.01.14, 22:32
Jak mnie denerwuje moje zycie...

Mam 28 lat i jedyne, co mi sie udało, to dobra praca. Pracuje na etat, 8h dziennie. Resztę czasu z doby spędzam w necie albo w łóżku. Wolnym czasem moglabym obdzielic pół Polski....
Znajomych mam coraz mniej (wszyscy zawsze zajęci, za czyms gonią- za kasą karierą, kolejnymi, studiami, mieszkaniami, dziećmi....), ja juz za niczym nie gonią.

Bardzo chciałabym miec chłopaka, ale nie mam go jak poznać. Chodzę czasem na jakieś spotkania, gdzie są nowi ludzie, ale wszyscy zawsze zajęci. Próbowałam poznac kogos przez net, ale boję się, ze narobi sobie o mnie róznych wyobrażeń, a potem sie rozczaruje. Bardzo boje się rozczarowań.
Jestem brzydka, mam wadę zgryzu, ktorą leczy się operacyjnie. Do operacji mam nadzieję dojdzie w tym roku. W sumie- na pewno dojdzie, jesli na NFZ beda kolejki to zapłacę prywatnie i mam nadzieję będzie lepiej.

Jestem też mega nudna. Nie wiem, o czym mam rozmawiać z ludźmi? O studiach, serialach, filmach? Podrózach? Na inne tematy nie umiem. Na polityce slabo się znam, konfliktów zbrojnych nie śledzę, ksiązek czytam mało.

Wiem, ze nie powinnam narzekać, ponieważ mam pracę. Naleze do tych szczęsliwców. Ale czy za 40 lat będę pamiętac cokolwiek z tego, co robilam? o chyba mój jedyny wymiar zycia :( Praca i net :(.
    • gree.nka Re: 28 lat i sama :( 08.01.14, 21:45
      zacznij czytać, zacznij coś robić nawet jeśli z trgo nie będzie znajomych to bdziesz miała okazję z kimś pogadać. trzeba wyjść z domu. idz na jakiś kurs nawet jeśli to będzie lepienie z gliny.
      • horpyna4 Re: 28 lat i sama :( 10.01.14, 15:35
        Właśnie, trzeba znaleźć sobie coś, co się w miarę lubi i co wiąże się z wyjściem z domu i kontaktami z innymi ludźmi. Czy to jakieś zajęcia plastyczne, czy wycieczki krajoznawcze, a może uprawianie jakiegoś sportu.

        I bardzo ważne - nie nastawiać się na znalezienie partnera, tylko na poznawanie ludzi. Bo niektóre dziewczyny to wręcz mają na czole napisane, że szukają chłopa. A to wielu sensownych facetów odstręcza już w przedbiegach.
        • Gość: agi Re: 28 lat i sama :( IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 13.01.14, 17:13
          ja mam 36 do tej pory nie ułozyłam sobie zycia.myslałam o wolontariacie,ale tez nie moge sie podjac wszstkiego-zdrowie mi nie pozwala.znajomi ode mnie uciekaja,tak bym to okresliła.nie widze sensu w niczym
    • grazkavita Re: 28 lat i sama :( 16.01.14, 20:48
      Samotność to wybór, Ty nie chcesz być sama , ale postępujesz tak jakbyś chciała...Jak chcesz sobie kogoś zjednać to musisz go słuchać , a nie mówić na jakiś temat (który"sam" ) się znajdzie. Myślałaś czasami o tym żeby polubić najpierw samą siebie? Jak sądzisz, czy ktoś kto sam siebie nie lubi może polubić innych? Proszę zaakceptuj sama siebie, taka jaką jesteś...
      • Gość: Iwehde Re: 28 lat i sama :( IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.14, 21:01
        Nie ma o czym mówić, ja bym nie słuchał rad typu, myśl pozytywnie, polub siebie, zapisz się na kurs suahili, wyjdź do ludzi, do kina teatru, uprawiaj jogę itd. To wszystko już przerabiałaś i wiesz, że to nic nie warte. Zamiast tego: idź do klubu, narąb się, rozłóż nogi. Taka kolejność.
        • facettt zgadza sie... 16.01.14, 21:17
          Gość portalu: Iwehde napisał(a):
          Zamiast tego: idź do klubu, narąb się, rozłóż nogi. Taka kolejność.

          zgadza sie.
          moze jednak sie do tego dostosowac
          z namyslem - komu te nogi rozkladac ?

          • grazkavita Re: Nic się nie zgadza 17.01.14, 17:10
            Żeby mieć kogoś najpierw trzeba dać mu siebie, a żeby dać siebie trzeba siebie mieć....Pierwsze słyszę żeby sex pomagał na samotność...Znam kilka przypadków , które świadczą o tym , że jest wprost przeciwnie....
            • Gość: Iwehde Re: się zgadza IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.14, 22:00
              A po co ludzie się parują? Żeby się sparować chyba, bo przecież nie po to, żeby oglądać wspólnie tv? Chodzi o sex w gruncie rzeczy. Uważam, że nie ma potrzeby kupować całego budynku browaru, jak ma się ochoty napić piwa, więc one night stand i next. A na samotność pies dobrze robi, kot też. I to bardzo polecam.
              • grazkavita Re: się zgadza 18.01.14, 17:03
                Ludzie się kochają , by się wzajemnie uzupełniać , by razem dochodzić do pełni swojego człowieczeństwa i żaden pies ani kot w tym nie pomoże, bo miłość do zwierzęcia jest zbyt łatwa by dała nam pełnie szczęścia...Kochać to nie tylko dawać swoje ciało, ale i czucie oraz swojego ducha...
                • Gość: Iwehde Re: się zgadza IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.14, 23:12
                  Nie rozumieee o czym piszesz.
                  • facettt Grazka robi za Pastorzyce 19.01.14, 16:36
                    i przekazje ludziom Dobre Slowo na niedziele.

                    ja tam wole Seks i Dobry Alkohol, ale: - co kto lubi.
                • Gość: agi Re: się zgadza IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 19.01.14, 16:26
                  "Ludzie się kochają , by się wzajemnie uzupełniać , by razem dochodzić do pełni swojego człowieczeństwa i żaden pies ani kot w tym nie pomoże, bo miłość do zwierzęcia jest zbyt łatwa by dała nam pełnie szczęścia...Kochać to nie tylko dawać swoje ciało, ale i czucie oraz swojego ducha.. " tez tak zawsze myslałam i dazyłam do tego,ale niestety wychodziło inaczej.majac psa.przynajmniej mam pewnosc ze mnie nie zdradzia a jego miłosc jest bezinteresowna,a z facetami to roznie bywa
                  • Gość: Iwehde Re: się zgadza IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.14, 19:35
                    Przede wszystkim, miłość pomiędzy ludźmi nie trwa za długo. Po jakimś czasie praktycznie każdy ma dość obecnej parnterki/ra i chce wymienić na inny model. I to jest naturalne i ok. Dlatego nie sensu wiązać się.
                    • Gość: agi Re: się zgadza IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 19.01.14, 20:32
                      tez tak uwazam,choc samotnosc czasem daje popalic.miłosc jest cudna,ale predzej czy pózniej trzeba sie zmagac z cierpieniem którym czesto obrzuca nas druga połowa
                      • grazkavita Re: się zgadza 20.01.14, 22:43
                        Moi drodzy, mówicie o dwóch różnych rzeczach. Po pierwsze piszecie o przyjemności i uciechach tego świata, a po drugie jest tu mowa o samotności. Przyjemności są okey, ale samotności nie zrekompensują...Samotność jest brakiem przynależności i trzeba mieć kobietę, która będzie TWOJA, albo trzeba należeć do mężczyzny, który zapewni kobiecie bezpieczeństwo... W obu przypadkach jeden może liczyć na drugiego i są siebie pewni i wierni. Prawdziwa miłość , ta na całe życie istnieje, ostatnio bardzo ładnie o niej mówiła żona Czesława Niemena w programie Agaty Młynarskiej "Świat się kręci"...
Pełna wersja