mariuszg2
08.01.14, 21:09
z życia wzięte...rzecz dzieje się w głębokiej mazowieckiej popegeerowskiej wsi...
przychodzi baba do lekarza (też baba - zona kolegi gina, którego wspominałem tu kiedyś)
i mówi tak:
"Pani Doktor - Pani mąż odbierał poród mojej córki i ona zauważyła, że on nie nosi obrączki. Więc pomyślała, że się rozwiódł z Panią. W zasadzie przyszłam do Pani na wizytę, żeby potwierdzić od Pani czy to prawda bo córka nikogo nie ma"
I pytanie odnośnie w/w sytuacji:
Czy baby są aż tak:
- głupie
- naiwne
- przedsiębiorcze
- bezczelne
- wyrachowane
- otwarte i szczere
- rodzinne?
Wg mnie Pani była wyjątkowo przedsiębiorcza, szczera, kreatywna, asertywna i zorientowana na cel a cel uświęca środki....słowem biznesłomen....
Jak szanowni współforumowicze uważają?