po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami?

09.01.14, 21:25
Pytam z ciekawośc..
może jakies rekorodowo szybkie wspolne mieszkania nastepowały
    • neojeriomina Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:27
      Po 3 miesiącach związku.
      • atakajedna86 Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:30
        no własnie ja po 3 miesiacacht ak planuje, z jednej strony bardzo bym chciała, on tez by bardzo chciał, w zasadzie praktycznie juz tam mocno pomieszkuje, ale czasem mysle czy to nie za szybko;)
      • samuela_vimes Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:32
        a kiedy małe krytyciątko? ;-)
        • neojeriomina Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:35
          Cytując klasyka - "Duchem Świętym nie jestem" :)
          • wez_sie Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 10.01.14, 09:15
            opowiec cos o staraniach!!!!
            • zalosny.jestes Jej? 17.01.14, 09:37

      • wez_sie male pytanie 10.01.14, 09:14
        hejka
        mam male pytanie
        a od kiedy liczy sie wasz zwiazek?
        od pierwszego klikniecia? :D
        • zalosny.jestes Od czasu napisania na fejsie, że są w związku 17.01.14, 09:38
          ;)
    • jan_hus_na_stosie2 Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:29
      zależy którego :)
    • samuela_vimes Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:31
      mieszkałam z moim niemeżęm zanim jeszcze z nim zaczęłam być :-)
      • lled Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:51
        twoj maz jest rownierz twoim tata?
        • samuela_vimes Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:55
          nie mam męża :-)
        • berta-death Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:56
          Fakt, zabrzmiało jakby wyrwała matce konkubenta. ;D
          • samuela_vimes Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:58
            nie, to tylko mieszkanie studenckie :-P
      • neojeriomina Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:57
        To był Twój współlokator? :)
        • samuela_vimes Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:57
          si :-)
          • neojeriomina Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:58
            No pacz jakie ludzie niedomyślne :)
            • samuela_vimes Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:13
              nom, szkoda, że na dziadka nie wpadli ;-)
    • ines.de Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:35
      po ok 1,5 roku
      po 3 miesiacach bym sie nie zdecydowala, wolalam etap skarpetkowo-majtkowy pozniej rozpoczac :-)
      • neojeriomina Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:59
        Eeee tam demonizujesz. Trzeba trafić na odpowiedniego faceta i wtedy wspólne mieszkanie nie jest kłopotliwe :)
    • sweet_pink Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:38
      Lista od czasów liecum
      Z pierwszym wcale.
      Z drugim po roku, 1,5 miesiąca przed ślubem (po 3 latach rozwód)
      Z trzecim po 4 miesiącach (pięć lat związku)
      Z czwartym po 3 miesiącach (po 2 miesiącach mieszkania został pożegnany za "wady krytyczne")
      Z piątym jestem 1,25 roku i na razie na wspólne mieszkanie się nie zanosi. Zmądrzałam.
      • vel_hornet Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:46
        Żenujące
        • sweet_pink Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:49
          Któraś część konkretnie? Czy całokształt?
          • vel_hornet Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:51
            Konkretnie to fantastyczna umiejętność dokonywania ciągle złych wyborów
            • samuela_vimes Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:57
              rozumiem, że tobie wolno dokonywać tych 'złych wyborów'?
              • vel_hornet Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:00
                Nie mówimy o tym co komu wolno, mnie natomiast szkoda życia na złe decyzje, ale co jak kto lubi.
                • ina_nova Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 16.01.14, 23:01
                  > Nie mówimy o tym co komu wolno, mnie natomiast szkoda życia na złe decyzje, ale
                  > co jak kto lubi.

                  Masz szklaną kulę i tarota pod ręką, żeby podejmować tylko te dobre?
            • haneke_29 Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:57
              I takim oto sposobem tkwienie w chorych związkach jest pochwalane i premiowane. I czemu się ci ludzie na forach dziwią, że kobiety nie odchodzą od przemocowych lub po prostu nieodpowiadających facetów, jeśli są takie reakcje...
              • neojeriomina Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:03
                Zgadzam się. Aczkolwiek cztery złe związki budzą jednak lekkie podejrzenie, że dokonywanie dobrych wyborów może nie być najmocniejszą stroną w tym przypadku.
                • sweet_pink Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:10
                  Wiesz, to że związki się kończyły nie oznacza, że były złe. Czasem bywa źle, a czasem ludziom się drogi rozchodzą. Czasem wydarza się coś co ludzi zmienia. Ot życie.
                  • neojeriomina Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:15
                    Racjonalizacja :)
                    • sweet_pink Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:17
                      Trzeba sobie jakoś radzić z dysonansem poznawczym :P
                • miau.weglowy jakie podejrzenie, bez przesady 09.01.14, 23:14
                  1. z opisu wynika, ze malzenstwo to byl drugi zwiazek pink
                  2. po rozwodzie zmienia sie optyka spojrzenia i czlowiek przestaje byc huraoptymista

                  nic dziwnego w tym nie widze
                  • sweet_pink Re: jakie podejrzenie, bez przesady 09.01.14, 23:30
                    No rozwód daje w kość, do tego stopnia, że miałam pogląd "nigdy więcej męża". Wybrałam sobie wiec na kolejnego partnera mężczyznę też będącego entuzjastą związków nieformalnych. Cóż mi się po latach podejście nieco zmieniło, rany się zagoiły (a nie sądziłam że tak będzie), chciałam planować życie dalej w przyszłość niż na bieżący miesiąc on życzył sobie braku planów...i się rozeszło.
                    Znam ludzi, którzy umieją określać od wczesnej młodości swoje oczekiwania i priorytety a przede wszystkim mają na tyle zbudowane poczucie własnej wartości, że niezachwianie wierzą że ich oczekiwania mogą i powinny zostać spełnione. Takim ludziom się układa i ja im zazdroszczę. Nie wiem skąd wynika to że jedni tak umieją, a drudzy nie (inteligencja emocjonalna?). Ja swoje obecne podejście (choć pewnie też jeszcze ma ono braki) wypracowałam we łzach, wypracowałam późno...trudno. Dziwne czy nie, ale za normę bym tego nie uznała.
                    • neojeriomina Re: jakie podejrzenie, bez przesady 10.01.14, 09:25
                      > Znam ludzi, którzy umieją określać od wczesnej młodości swoje oczekiwania i pri
                      > orytety a przede wszystkim mają na tyle zbudowane poczucie własnej wartości, że
                      > niezachwianie wierzą że ich oczekiwania mogą i powinny zostać spełnione. Takim
                      > ludziom się układa i ja im zazdroszczę. Nie wiem skąd wynika to że jedni tak u
                      > mieją, a drudzy nie (inteligencja emocjonalna?).

                      Nie zawsze te osoby sobie same układają taki los. Ja raczej uważam, że to zwyczajnie kwestia
                      1) szczęścia 2) niskich wymagań. To akurat widzę, obserwując otoczenie. Najczęściej jednak związki długodystansowe trwają dzięki kompromisom i to na ogół, niestety, jednej osoby.
                      • miau.weglowy Re: jakie podejrzenie, bez przesady 10.01.14, 14:53
                        o, wyreczylas mnie
                        uwazam tak samo
                      • leptosom Re: jakie podejrzenie, bez przesady 17.01.14, 11:18
                        trwają dzięki kompromisom i to na ogół, niestety, jednej osoby.

                        a to rodzynek. godny systemowi oświaty :)))
            • sweet_pink Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:07
              Proszę Cię pierwszy w liceum to żaden wybór, bo się jest głupim 3 pomyłki w rozłożeniu na kolejnych 15 lat to nic żenującego...człowiek uczy się cale życie a nie każdy dostaje z domu i urodzenia umiejętność podejmowania od razu tych właściwych wyborów. Już pomijając że gdy się jest tak zwanym "młodym dorosłym", to wspólne mieszkanie to często nie tyle świadomy wybór co wynik ograniczonej liczby dostępnych opcji.
              Przykładowo pan nr 4, po prostu dostał nagłe wymówienie najmu podczas gdy ja się rozbijałam sama w 3 pokojach, więc czasowo został przygarnięty (znajomych też się zdarzało przygarniać na jakiś czas jak mieli podobne sytuacje).

              Generalnie jeśli dla Ciebie ilość moich błędów jest żenująca to szczerze zazdroszczę umiejętności unikania błędów. Serio, zero sarkazmu.
              • vel_hornet Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:12
                Rozumiem, tak jak ci napisałem, ja fundamentalnie nie akceptuję podejścia, że człowiek uczy się na błędach, tylko tyle.
                • sweet_pink Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:16
                  A widzisz, a mnie na niczym innym nie nauczyli (generalnie rodzice choć kochani nie nauczyli mnie w kwestiach życiowych nic, totalnie zero)...jak okazało się zbyt bolesne to zaczęłam się uczyć na czym innym. Teraz chodzę po forum i zdarza mi się uprawiać "filozofię dla ubogich".
                  Podejścia zazdroszczę.
                  • neojeriomina Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:35
                    Nie no, niech ten kto się nie uczył na własnych błędach, pierwszy rzuci kamieniem :)
        • light_in_august Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 23:38
          A co jest żenującego w 5 związkach na pzestrzeni 10 czy 15 lat od czasów licealnych? Młody człowiek poszukuje, dojrzewa, poznaje siebie, oczekiwania wobec drugiej osoby się zmieniają. Dziwniejsze jest chyba pakowanie się w jeden związek w wieku 18 lat i tkwienie w nim na siłę w imię niebycia żenującym.
          • ja_piehdole Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 10.01.14, 11:18
            > A co jest żenującego w 5 związkach na pzestrzeni 10 czy 15 lat od czasów liceal
            > nych? Młody człowiek poszukuje, dojrzewa, poznaje siebie, oczekiwania wobec dru
            > giej osoby się zmieniają. Dziwniejsze jest chyba pakowanie się w jeden związek
            > w wieku 18 lat i tkwienie w nim na siłę w imię niebycia żenującym.

            Nie ma nic zenujacego, ale 5 zwiazkow na przestrzeni chocby i 15 lat, to wg mnie i tak duzo. Swiadczy o nieumiejetnosci dokonywania wlasciwego wyboru lub budowania trwalego zwiazku. Nie wliczam w to swiadomych przelotnych romansow, ktore z zalozenia tylko takimi mialy byc, a prawdziwe, lecz nieskuteczne, proby stworzenia czegos powaznego.
            • light_in_august Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 10.01.14, 13:42
              No cóż, drugiego człowieka nie poznasz na pierwszej ani drugiej randce, pewne rzeczy wychodzą na jaw dopiero po dłuższej znajomości. Trzeba brać też pod uwagę, że ludzie się zmieniają, zwłaszcza młodzi - Twoje potrzeby mogą się zmienić na przestrzeni kilku lat, Twojej partnerki czy partnera również i już masz gotowy rozpad związku.
              Gdyby dokonywanie właściwego wyboru było takie proste i oczywiste, to wszyscy żylibyśmy w pierwszym związku. A wiadomo, że tak nie jest. I dobrze.
              • ja_piehdole Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 10.01.14, 14:36
                > No cóż, drugiego człowieka nie poznasz na pierwszej ani drugiej randce, pewne r
                > zeczy wychodzą na jaw dopiero po dłuższej znajomości. Trzeba brać też pod uwagę
                > , że ludzie się zmieniają, zwłaszcza młodzi - Twoje potrzeby mogą się zmienić n
                > a przestrzeni kilku lat, Twojej partnerki czy partnera również i już masz gotow
                > y rozpad związku.

                Jezeli powyzsze zdarzylo sie komus az 5 razy, to jest to co najmniej zastanawiajace. Piec zwiazkow na przestrzeni 15 lat oznacza srednio 3 lata na kazdy (przy zalozeniu, ze jeden sie konczy i drugi od razu rozpoczyna). To jest nic. Krocizna, a nie zwiazek. Z mojej perspektywy, oczywiscie.
                • sweet_pink Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 10.01.14, 22:38
                  Kuźwa CZTERY. Weź mi mojego piątego związku rwa nie zapeszaj co :P
                  • ja_piehdole Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 11.01.14, 14:56
                    Nie, nie, ja kontynuowalam o tej piatce z posta light, nie pisalam konkretnie o tobie!

                    Powodzenia. :)
      • berta-death Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 21:56
        Co to są wady krytyczne?
        • sweet_pink Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:13
          Brud i smród.
      • stephanie.plum Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 17.01.14, 10:33
        pięć krótkich zdań.

        i pięćdziesięciu mędrców, którzy na ich podstawie już wszystko wiedzą o ich autorce.

        aż mi się brrr zrobiło.
        • neojeriomina Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 17.01.14, 10:52
          Tu są sami "mędrcy" (pożal się Boże). Widzą i wiedzą nawet to, czego nie ma i nigdy nie było :)
    • klamkas Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:06
      Po 6 miesiącach. W dniu ślubu.
    • headvig Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:47
      po ślubie
      • jan_hus_na_stosie2 Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 22:53
        headvig napisała:

        > po ślubie

        nigdy bym na takie coś nie poszedł :)

        • system.tzw.edukacji Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 23:14
          > nigdy bym na takie coś nie poszedł :)

          Development -> Test -> Stage -> Production
          • tycho99 Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 23:56
            system.tzw.edukacji napisał:

            > > nigdy bym na takie coś nie poszedł :)
            >
            > Development -> Test -> Stage -> Production
            >

            Go agile.
            Waterfall is so September 10th.
        • headvig Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 10.01.14, 10:07
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > headvig napisała:
          >
          > > po ślubie
          >
          > nigdy bym na takie coś nie poszedł :)
          >
          dajemy radę - nie narzekam :)
    • mm969696 Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 09.01.14, 23:58
      Po 6 latach, po ślubie.
    • wez_sie ja zamierzkam po slubie 10.01.14, 09:13
      ja zamierzkam po slubie dopiero bo wczesniej nie mozna
      wystarczy ze od urodzenia mierzkam z babcio wiec wiem co to znaczy mierzkac z kobnieto
      • gree.nka Re: ja zamierzkam po slubie 10.01.14, 10:10
        wez_sie napisał:

        > ja zamierzkam po slubie dopiero bo wczesniej nie mozna
        > wystarczy ze od urodzenia mierzkam z babcio wiec wiem co to znaczy mierzkac z k
        > obnieto

        błędy robione są specjalnie, nie wynikają z niewiedzy. w słowie zamieszkam wyraźnie słychać sz a nie rz. Nie jesteś dzieciakiem. tylko nie bardzo wiem w jaki celu piszesz na forum, tylko po to by robić 'tłum'? Pozostaje opcja, że jesteś moderatorem forum.
        • neojeriomina Re: ja zamierzkam po slubie 10.01.14, 10:24
          Moderatorem to coś z pewnością nie jest :)
          • wez_sie Re: ja zamierzkam po slubie 10.01.14, 10:37
            nie odpowiedzialas mi tam wyzej
            odp pls
            • neojeriomina Re: ja zamierzkam po slubie 10.01.14, 11:20
              Administracja Ci odpowie. Jak zawsze zresztą :)
        • wez_sie Re: ja zamierzkam po slubie 10.01.14, 10:37
          bo fajniej brzmi
    • a_nonima Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 10.01.14, 11:07
      Z mężem po ślubie. Po rozwodzie z partnerem pomieszkiwałam, ale nie wyszło.
    • ja_piehdole Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 10.01.14, 11:10
      Rekordowo szybko, po siedmiu. Latach. Mnie tam sie nigdzie nie spieszy.
      • soulshuntr Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 10.01.14, 11:21
        weź nie piehdol.......
    • piataziuta Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 10.01.14, 14:53
      Nie zamieszkaliśmy razem. Pomieszkujemy. 7dni w tyg. I tak od początku zwiazku.
      Jak mi podpadnie, pakuję torebkę i wycinam do drugiego mieszkania.
      Perspektywa braku tej możliwości przeraza mnie.
      • pani_zana Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 10.01.14, 22:54
        Po jakichś 3 latach, dopiero po slubie zamieszkaliśmy razem i to błąd a może i szczęście ;) bo z perspektywy czasu pewnie byśmy już nie byli razem, a ja bym się przekonala jaki jest mój mąz a on by się przekonal ze wcale taka idealna nie jestem :D
        • edzia1033 Kilka długich, ciągnących się.... godzin:) 15.01.14, 23:52
          Myślę, że trzeba poczekać..ja czekałam chyba z (żeby nie pomylić) 24 godziny, no może 2 dni. To było parę ładnych lat temu więc dokładnie nie pamiętam. Szalone? Nie ma wątpliwości? Czy dobrze zrobiłam? NIE MAM WĄTPLIWOŚCI. Po tym że z innego zrezygnowałam dla obecnego, to nie żałuje tego. Nam wyszło,ale nie każdemu bym to polecała. Ale zamieszkanie przed ślubem na pewno. Nigdy człowieka nie poznasz, dopóki nie pomieszkanie kilka lat, nie miesięcy ale lat. Trzeba do tego dorosnąć, jak do dziecka czy małżeństwa. Już 7 lat mieszkamy razem, i ostatnio sobie wyznaliśmy, że kochamy się 7 razy bardziej niż na początku. Naprawdę fuks,że się na zagryźliśmy :P
      • kino.mockba Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 16.01.14, 23:07
        piataziuta napisała:

        > Nie zamieszkaliśmy razem. Pomieszkujemy. 7dni w tyg. I tak od początku zwiazku.
        > Jak mi podpadnie, pakuję torebkę i wycinam do drugiego mieszkania.
        > Perspektywa braku tej możliwości przeraza mnie.

        Mam to samo i nie widzę szans na inne wyjście.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 17.01.14, 00:49
          kino.mockba napisał(a):

          > piataziuta napisała:
          >
          > > Nie zamieszkaliśmy razem. Pomieszkujemy. 7dni w tyg. I tak od początku zw
          > iazku.
          > > Jak mi podpadnie, pakuję torebkę i wycinam do drugiego mieszkania.
          > > Perspektywa braku tej możliwości przeraza mnie.
          >
          > Mam to samo i nie widzę szans na inne wyjście.

          szczerze współczuję takiego "związku", to już lepiej wg mnie być samemu

          zaufanie to podstawa związku
    • kora3 po 5 miesiącach 17.01.14, 09:17
      decyzję o wspólnym zamieszkaniu podjeliśmy po miesiącu, ale musieliśmy kupić mieszkanie i to nam zajęlo chwilę.
    • stephanie.plum Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 17.01.14, 10:23
      ja rekordowo późno: po ślubie. ślub po siedmiu latach związku.
      • neojeriomina Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 17.01.14, 10:53
        Niektórzy swoje czekanie z zamieszkaniem do ślubu przypłacają rozwodem. Trzeba mieć szczęście, żeby się tak nie stało, jak już napisałam powyżej.
        • stephanie.plum Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 17.01.14, 11:22
          niektórzy się rozwodzą, mimo iż mieszkali ze sobą przed ślubem.
          prawda?

          myślę, że dla 100% bezpieczeństwa ślub należałoby brać na łożu śmierci.

          a jeżeli ludzie na pierwszym miejscu stawiają zaufanie, i postanawiają wspólnie, że ślub jest na zawsze, i w razie problemów nie myślą zaraz o rozwodzie, tylko o ich rozwiązaniu razem, to jest duża szansa, że im się uda, choć łatwo pewnie nie będzie.

          małżeństwo to jest ryzykowna przygoda i ma takie być.
          • neojeriomina Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 17.01.14, 11:42
            stephanie.plum napisała:

            > niektórzy się rozwodzą, mimo iż mieszkali ze sobą przed ślubem.
            > prawda?

            Nie wiem, jak to wygląda statystycznie.

            >
            > myślę, że dla 100% bezpieczeństwa ślub należałoby brać na łożu śmierci.
            >
            > a jeżeli ludzie na pierwszym miejscu stawiają zaufanie, i postanawiają wspólnie
            > , że ślub jest na zawsze, i w razie problemów nie myślą zaraz o rozwodzie, tylk
            > o o ich rozwiązaniu razem, to jest duża szansa, że im się uda, choć łatwo pewni
            > e nie będzie.

            Pod warunkiem, że przed ślubem nie kłamią i nie udają kogoś innego, a po ślubie "rozwiązywanie problemów" nie oznacza, że jedna strona jest zła, a ta druga ma zawsze rację.
            Kluczowe jest słowo "razem", którego użyłaś.
            • stephanie.plum Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 17.01.14, 16:13
              owszem
              :~)
    • rekreativa Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 17.01.14, 11:39
      Po roku z hakiem.
    • ursyda Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 17.01.14, 15:24
      Nawet w tej kwestii nie mogę dojść z moim partnerem do porozumienia. On twierdzi, że od czerwca a ja że od listopada.
    • monikamarczak.87 Re: po jakim czasie zamieszkaliście z partnerami? 17.01.14, 17:13
      po 5 miesiacach znajomosci chyba... Jakoś tak.
Pełna wersja