Poczucie szczęścia

11.01.14, 18:55
Macie poczucie, że Wasze życie jest ok?
Jeśli tak, to co Wam je zapewnia? Spełnienie w różnych dziedzinach? Osiągnięcie celów? Inni ludzie?
Zakończona sukcesem psychoterapia? :)
Jeśli nie, to co Wam przeszkadza? Macie pomysł, jak poprawić swoje samopoczucie na dłużej? Nad czym trzeba popracować? Co zmienić?

I przede wszystkim - czy macie zwyczaj w ogóle się nad tym zastanawiać, czy żyjecie z dnia na dzień? :)
    • samuela_vimes Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 19:36
      hmm jestem prosta- szczęście daje mi partner, dziecko, pieniądze, zdrowie.
    • thesloth Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 19:41
      Nie zawsze, niestety jestem osobą, która często nie docenia tego, co ma. Staram się z tym walczyć.:)
      • inka754 Re: Poczucie szczęścia 13.01.14, 07:00
        To zupełnie tak jak ja.
    • chinski_czosnek Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 19:41
      Szczęście to dla mnie wewnętrzny spokój i budzenie się rano bez lęku, nawet jeśli obiektywnie nie mam powodów, bo i problemy bytowe i brak tzw. drugiej połówki ;P
      Dopóki czuję się niezależna od nikogo i niczego, a moje dziecko jest zdrowe i wesołe mam wystarczająco wiele, żeby mieć poczucie, że moje życie jest ok.




      Brakuje mi kota, ale to już byłby bonus.;D


      • neojeriomina Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:30
        A co stoi na przeszkodzie, żeby mieć kota?
        • chinski_czosnek Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 21:18
          Dziecko jest alergikiem.
    • martinsam1 Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 19:44
      Nie mozna byc absolutnie szczesliwy bo naszemu zyciu towarzyszy stala niepewnosc
      • piataziuta Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 19:59
        Pewnie, że nie można.
        Najlepiej od razu sobie strzelić w głowę, bo pod jakim kątem by nie rozkminiać życia, i tak zawsze wyjdzie, że nie ma to wszystko sensu.
        • martinsam1 Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:48
          no nie ,żyć jednak warto bo po drodze jest wiele ciekawych i fajnych doznań :)
          a po drugie nie wiadomo co tak naprawdę jest po tamtej stronie... wiec lepiej sie tam nie spieszyc
      • samuela_vimes Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:46
        martinsam1 napisał(a):

        > Nie mozna byc absolutnie szczesliwy bo naszemu zyciu towarzyszy stala niepewnos
        > c

        a kto tak powiedział, buk?
        • piataziuta Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:48
          > a kto tak powiedział, buk?

          martin co jest sam i jeden :D
          • samuela_vimes Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:53
            dla mnie tam żadna różnica ;-)
    • piataziuta Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 19:57
      Tym lepiej się czuję, im mniej się nad zastanawiam nad celami i żyję z dnia na dzień.
      I lepiej się wtedy czuję i więcej, mimochodem, osiągam.
      Niestety z wiekiem zaczęła mi się pojawiać jakaś taka głupia presja na cel w życiu, ratowanie/podbijanie świata i tego typu głupoty.
      Uważam, że to objaw emocjonalnego cofania się w rozwoju.

      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 22:52
        U mnie odwrotnie - z wiekiem "zorientowanie na cel" mnie coraz bardziej mierzi. Równie jak słowo "sukces", "osiągnięcia" itd.
        • samuela_vimes Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:00
          o z tym się zgadzam :-) wolę mieć już święty spokój niż gonić za jakimś mitycznym sukcesem.
        • piataziuta Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 16:51
          > U mnie odwrotnie - z wiekiem "zorientowanie na cel" mnie coraz bardziej mierzi.
          > Równie jak słowo "sukces", "osiągnięcia" itd.

          Mnie od zawsze mierzi i się przed tym bronię. Tylko coraz xujowiej mi wychodzi.
          Nie wiem czemu, telewizora ni mam. :P
      • paco_lopez Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 00:15
        dobrze kombinujesz. zycie w pewnym momencie moze nawet sensu nie mieć. ale ma smak , kolor, dźwiek itp.
        • piataziuta Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 17:08
          gdy projektant dorabia ideologię do xujowego projektu
          wplata w prezentację hasło "światło-kolor-dźwięk"

          "Projektowana przestrzeń publiczna ma wysokie walory kompozycyjne. Odbijające się od płaszczyzny trawnika światło słoneczne posiada wysokie wartości społeczne, liście drzew charakteryzuje estetyczny kolor, co pozytywnie wpływa na samopoczucie użytkownika, a spomiędzy nich przezierają uwodzące dźwięki szumiącego kanałka i szczekających psów."
          • tymon99 Re: Poczucie szczęścia 13.01.14, 17:29
            jaki współczynnik odbicia ma trawnik?
            • piataziuta Re: Poczucie szczęścia 13.01.14, 20:21
              przykro mi
              mogę ci co najwyżej wyrysować obszar zacienienia na twoim podwórku w zależności od pory roku, dnia i godziny
              • tymon99 Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 00:39
                w obszarze zacienienia i tak nie będzie całkiem ciemno, więc dziękuję.
                i nie kłam, że jest ci przykro, gdy wcale nie jest.
          • paco_lopez Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 23:33
            z salonu leci muzyka na fortepianie, a z garażu dźwięk szlifierki.
    • martha_marcy_may_marlene Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:34
      Jestem szczęśliwa, bo żyję takim życiem, jakie sobie wymarzyłam. Mam znakomitą pracę, która daje mi dużo satysfakcji i spore profity. Daje mi też coś jeszcze, o czym nawet nie śniłam - skąpanie się w blasku reflektorów;). Za dwa dni stanę na scenie i poprowadzę galę na 200 osób. Trzymajcie kciuki, żeby trema mnie nie zżarła, bo to ja będę odpowiedzialna za ogarnięcie tego burdelu i wszystkie światła będą zwrócone na mnie.

      To zawodowo, a prywatnie też jestem szczęśliwa. Mam taki związek, który funkcjonuje bardzo dobrze, a jednocześnie nie ogranicza mojej niezależności. Jak chcę jechać sama na wakacje, to informuję, że tego potrzebuję i jadę.
      Dobrze mieć też niezależność finansową, bo tylko głupcy uważają, że pieniądze szczęścia nie dają, a bieda uszlachetnia. Ja mogę sobie kupić w zasadzie większość rzeczy, o których pomyślę. No może nie jacht w Monte Carlo, wszędzie muszą być granice;).
      Ale takie np. wakacje Malediwy, ale ciiiii... bo tam chcą zaliczki 45%, więc dopóki nie wpłacę, to się nie chwalę, ale rozważam coraz bardziej realnie. Nawet w porze deszczowej;).
      • simply_z Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:40
        jezu kobieto ,czy ty całymi dniami musisz pisać o robocie w tej swojej zajebiaszczej korporacji i ile to nie kupiłaś?
        serio brzmisz jak pustak.

        • neojeriomina Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:44
          Oj, uważaj, pomyśli, że jej zazdrościsz ;-)
          • simply_z Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:50
            wiem ale ile można:D
        • martha_marcy_may_marlene Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:50
          Tak w zasadzie to nie pracuję w korporacji.
          I na pewno nie piszę całymi dniami o swojej robocie, bo w ogóle mam mało czasu, aby pisać.
          I tak serio to średnio mnie obchodzi Twoja ocena. Dla mnie ważni są ludzie, z którymi koegzystuję realnie.
          • neojeriomina Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:55
            No to skoro to dla Ciebie nieważne, to po co piszesz na forum? :)
            Ps. ja akurat Ci na pewno nie zazdroszczę. Czym jest konferansjer zaledwie wobec kogoś, kto na scenie występuje jako artysta? Hehe.
          • simply_z Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:55
            skoro tak mało piszesz ( możliwe ,nie sprawdzałam) ,to dlaczego niemal w każdym wpisie podkreślasz swój status materialny? jesli kreujesz się na osobe z klasą ,to takie zachowanie świadczy niestety o buractwie.
            • neojeriomina Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 20:59
              Albo o czymś jeszcze - zakładając że postać jest prawdziwa - długo nie osiągnęła niczego, różne miała przeszkody ale wreszcie do czegoś doszła i teraz ją rozsadza, "musi bo się udusi". Tak czasem bywa. Sama na to niestety cierpię ;-)
              • jedynyoptant Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:09
                doszłaś do kupna kompa i uwieszenia się na facecie haha.
            • martha_marcy_may_marlene Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 21:03
              Ok. skoro tak mówisz, to przemyślę Twoje uwagi. Zawsze jestem otwarta na konstruktywną krytykę. Wbrew pozorom realnie baaaaaaardzo daleko mi do nuworysza.
              • martha_marcy_may_marlene Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 21:07
                Ale to może być coś jeszcze innego, ja po prostu cieszę się życiem i wszystkim, jakbym robiła to pierwszy raz.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 22:55
              Hmm, naprawdę podkreśla?
              Znaczy ja nie czytałam wiele postów mmmm. Nie rzuciło mi się w oczy;)
            • tymon99 Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 00:42
              od podkreślania swojej zamożności w każdym poście mamy tu kogo innego, aczkolwiek trzy pierwsze litery nicka się zgadzają.
    • paco_lopez Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 21:14
      Zrobilem podsumowanie czterech dekad. Nie mialem z tym problemu. To mi wypelnia tyle, zeby sobota byla sobota. To wystarczy.
    • system.tzw.edukacji Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 21:49
      > Jeśli nie, to co Wam przeszkadza?

      Zła organizacja czasu i brak samozaparcia.
    • czoklitka Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 21:59
      Parę razy czułam się szczęśliwa. Liczę i pracuję na kolejne takie momenty. Natomiast zupełnie obce mi jest poczucie szczęścia czy jakiegoś większego zadowolenia na co dzień.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 22:47
      ja już w zasadzie wszystko mam, mieszkanie, samochód, dobra pracę i dość wysportowane ciało, brakuje mi tylko miłości, ale kto by się przejmował taką pierdołą, prawda?

      • neojeriomina Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 22:56
        No ale coś się kroiło ostatnio, nie? :)
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:21
          to coś to jest wilka niewiadoma, dostaję sprzeczne sygnały które mam problem poprawnie zinterpretować...

          ale nie będę o tym na forum pisał, sam muszę sobie z tym poradzić :)

      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 22:59
        Nie mam ani samochodu, ani pracy zarobkowej obecnie. Moje ciało też nie jest wystarczająco wysportowane, ale zacznę od jutra;))) Ale miłość mam, odpukać. Tylko o miłość trzeba dbać, żeby nie odeszła.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:19
          ja dbam jak potrafię, ale do tanga trzeba dwojga, nie będę uszczęśliwiał nikogo na siłę
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:30
          miałem dziś małą parapetówę, był u mnie kumpel z 3 letnią córką i żoną, małej się bardzo u mnie spodobało, zwłaszcza poduszki na kanapie i mój tablet, robiła wszystkim zdjęcia :)

          ale być może założenie rodziny nie każdemu jest pisane

          • jan_hus_na_stosie2 Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:30
            za dużo wina wypiłem, za dużo

            • gree.nka Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:37
              jan_hus_na_stosie2 napisał:

              > za dużo wina wypiłem, za dużo
              >
              to nie pij, tylko może ponaciskaj, podopytuj ....:)
              bo takie mieszkanie, samochód i wysportowane ciało może trochę wystraszyć
          • neojeriomina Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:34
            Tablet fajna sprawa, od dzisiaj też to wiem ;-)
          • kalllka Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:41
            Heh Janek, napisz życie sam. nie zatrudniaj losu, Boga ( czy w co tam innego ... nie wierzysz;) przynajmniej spróbuj
            • gree.nka Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:42
              kalllka napisała:

              > Heh Janek, napisz życie sam. nie zatrudniaj losu, Boga ( czy w co tam innego
              > ... nie wierzysz;) przynajmniej spróbuj
              no widać, że coś się Hus łamie :)
              • kalllka Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:57
                Ano. Może to przykład pary wyedukowanej na forum ?
              • jan_hus_na_stosie2 Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:59
                gree.nka napisała:

                > no widać, że coś się Hus łamie :)

                nie ma takiej siły co by mnie złamała, nie ma
                www.youtube.com/watch?v=xsaJhfiFk44
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:05
      Jeriomina, Ty to jesteś widzę zakochana i rozpiera Cię energia;) Cieszę się! Życzę Ci i krytykowi bardzo dobrze, bo lubię Was forumowo.

      A co do mojego poczucia szczęścia - często mam. Choć nie wyklucza to stanów przygnębienia. Chciałabym zmienić pewne rzeczy - np. chciałabym być bardziej towarzyska , ale ogólnie dobrze mi. Mam fajne przyjaciółki, cudownego mężczyznę i uroczego, choć irytującego kota. Nauczyłam się odpuszczać ludziom, zrozumiałam, o co chodzi w nadstawianiu drugiego policzka. Uczę się odczuwać i pojmować etykę chrześcijańską, co mnie cieszy.
      • neojeriomina Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:17
        Dziękuję :) Rzeczywiście, teraz jest dobrze w moim życiu :) I czasem mam wrażenie, że aż za dobrze :)
      • system.tzw.edukacji Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:20
        > Nauczyłam się odpuszczać ludziom

        Ta umiejętność rzeczywiście dużo daje, wiem po sobie.
        • bladamery Re: Poczucie szczęścia 11.01.14, 23:50
          Jestem zajebiaszczo szczęśliwa, mogłabym być bardziej, ale.......poczekam
    • klamkas Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 00:06
      Jest ok. Kiedyś (jak zaczynałam być dorosła) spodziewałam się schodów i problemów nie do przezwyciężenia. Okazało się, że strach ma wielkie oczy. Wspaniały mąż, udany związek, udane dziecko (i śliczne! :)). Fajna praca, dobre zarobki, więc codzienność nie męczy i nie przeraża, jest na spełnianie mniejszych i większych zachcianek i marzeń.

      Przeszkadza mi jedno - chciałabym chcieć mieć drugie dziecko. Ciągle mam wyrzuty sumienia, że młoda nie ma rodzeństwa, jakoś mam przekonanie, że wtedy człowiekowi lepiej w życiu. Ale nie chcę. Leczyć się z tego nie zamierzam.

      Czasami się zastanawiam. Bo jakoś podejrzanie dobrze mi się to wszystko ułożyło/układa. I czasami w chwilach zadumy czekam na cios od życia...
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 00:34
        Kurcze no, chyba więcej osób się tych ciosów obawia. Ja też nie chcę być zbyt zadufana, bo mam wrażenie, że się jakieś złośliwe bożki na mnie zemszczą.

        Z drugiej strony, choć mam poczucie szczęścia, czasem wypełnia mnie smutek. Płaczę nad nieszczęśnikami, nad tymi, co nie znają miłości, nad dziećmi niekochanymi, nad gnębionymi istotami (ludźmi, zwięrzętami), nad betonowym światem, nad ofiarami wojen i przemocy... itd.

        W którymś ze starszych filmów Allena padło takie zdanie, w odpowiedzi na pytanie terapeuty, "czy jesteś szczęśliwy?". Allen odpowiada - "Jak mogę być szczęśliwy, jak wiem, że na świecie toczą się wojny, ludzie głodują ..." - coś w tym stylu
    • leptosom Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 06:17
      popić, poru..., jarka posłuchać.
    • haneke_29 Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 11:07
      Mnie poczucie szczęścia dają sukcesy w pracy zawodowej, duża niezależność finansowa, ale przede wszystkim ludzie - rodzina, znajomi, dobre relacje z nimi. Te relacje przez ostatnich kilka lat posypały się, zauważyłam nieciekawe mechanizmy stojące za nimi i nie chcę utrzymywać tych kontaktów.
      • haneke_29 Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 11:11
        Dodam, że prosta ludzka życzliwość i niepodszyta niczym sympatia jest "jądrem" takich znajomości a im ludzie starsi, tym o to trudniej. Wraz z wejściem w życie zawodowe zaczyna się rywalizacja i koszmarna zazdrość a przez to niechęć.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 17:03
          Uff, dobrze, że nie odnoszę sukcesów, to nikt mi nie zazdrości;)
          • neojeriomina Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 17:06
            Ja tam wolę być szczęśliwa, spełniona i niech mi nawet zazdroszczą :)
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 19:38
              Czy ja powiedziałam,że nie jestem spełniona?:) po prostu nie osiągam "sukcesów".

              Dla mnie sukces to ten sam kaliber, co galeria w znaczeniu sklep. Pogardzam nim;)
              • neojeriomina Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 19:48
                Nie, nie miałam na myśli, że nie jesteś. Osobiście uważam, że dla każdego to spełnienie oznacza co innego :)
                Poza tym zawsze się znajdzie jakaś sfora psów, która będzie ujadać za karawaną :)
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 20:01
                  Holender, nie rozumiem przenośni. Że ja w tej sforze jestem, czy w karawanie...
                  Bazując na własnych doświadczeniach - ani tu, ani tu.

                  Kiedyś sądziłam, że ludzi można podzielić na 3 grupy - tych co lubią przewodzić, tych co się podporządkowują i tych, którzy chcą być poza tym układem. Jednak Nietzsche trochę mi uświadomił, że Ci, co chcą przewodzić, są tak samo zniewoleni przez władzę, jak Ci, którymi chcą żądzić.

                  My point chyba: karawana i sfora psów stanowią jedność, a ja wolę, niczym Nieztsche, zapewne człowiek społecznie nieprzystosowany z manią wielkości, siedzieć sobie z boku i marzyć o siedzeniu w górach, ponad sforą i karawaną;)
                  • eat.clitoristwood Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 20:16
                    grzeczna_dziewczynka15 napisała:
                    > (...) z boku i marzyć o siedzeniu w górach, ponad sforą i karawaną;)

                    Zamień góry na morze, ciepłe morze.
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 20:20
                      Na morze łatwo mogę zamienić. Gorzej z ciepłym:(
                      • eat.clitoristwood Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 20:22
                        grzeczna_dziewczynka15 napisała:
                        > Na morze łatwo mogę zamienić. Gorzej z ciepłym:(

                        Lubiatowo w lipcu, ewentualnie.
                        Tylko trzeba posiadać rower na grubych oponach.
                        • tymon99 Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 23:44
                          eat.clitoristwood napisał:

                          > Lubiatowo w lipcu, ewentualnie.
                          > Tylko trzeba posiadać rower na grubych oponach.

                          przynajmniej do białogóry da się i na cienkich. przy odrobinie uporu.
                        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 00:09
                          Gdzie jest Lubiatowo???
                          Białogórę znam i cenię;) Ale rzadko jeżdżę:(
                          • tymon99 Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 00:44
                            grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                            > Gdzie jest Lubiatowo???

                            koło kopalina.
                  • neojeriomina Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 20:32
                    Sforę psów to ja sobie zawsze wyobrażałam jako psy bezpańskie i nie mające nic innego do roboty, tylko szczekać za tą karawaną.
                    No można siedzieć na górze, ale na pustyni sama szybko zginiesz - jeśli już trzymać się stylistyki :)
                    A karawana nie musi oznaczać układu :)
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 22:44
                      To zdecydowanie wolę byc bezpańskim psem, a nawet suką:) Nie mieć nic do roboty, ah. Tylko mi by się nie chciało za karawaną szczekać. Wolałabym pobiec w swoją stronę.
                      • simply_z Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 00:24
                        może masz naturę hippisa;)
                        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 14:17
                          Hipiski, jak już:) Chciałabym, ale jestem trochę zniewolona społecznie:(
    • stokrotka_a Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 20:29
      neojeriomina napisała:

      > Jeśli tak, to co Wam je zapewnia? Spełnienie w różnych dziedzinach? Osiągnięcie
      > celów? Inni ludzie?

      Najprostyszy sposob to wyzbycie sie pragnien, bo zaspokojenie potrzeb (i to nie tylko materialnych) to cos, co dziala na krotka mete. A juz najwiekszym bledem jest szukanie spelnienia i szczescia w darze od innych ludzi.
      • simply_z Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 20:59
        tak ,najlepiej się zakopać ,bo przecież nie warto mieć pragnień.
        • stokrotka_a Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 21:05
          simply_z napisała:

          > tak ,najlepiej się zakopać ,bo przecież nie warto mieć pragnień.

          Warto miec, ale takie, ktore sa do spelnienia, bo katowanie sie niespelnionymi pragnieniami to glupota. :-)
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 22:50
            Bardzo się zgazdzam;)
    • soulshuntr Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 21:07
      Jak se kupie ajfona 7, do tego jpada 10, macbóka 12, golfa IX i zegarek za czyjiścipińć tysiency to bede szczesliwy jak 150.
    • tymon99 Re: Poczucie szczęścia 12.01.14, 23:37
      tak ściśle, to pytasz o poczucie szczęścia, czy o poczucie, że jest ok?
      bo z literatury kojarzę, że to nie całkiem to samo :)
    • coffei.na Re: Poczucie szczęścia 13.01.14, 10:04
      w sumie...średnio na jeża-więcej bzykanka by się przydało!
    • po-trafie Re: Poczucie szczęścia 13.01.14, 13:22
      > Spełnienie w różnych dziedzinach? Osiągnięcie celów? Inni ludzie?

      Wszystkie 3 powyzsze:
      - finansowe bezpieczenstwo - bycie w bardzo dobrym miejscu pod katem zawodowym;
      - spedzanie wolnego czasu w sposob, ktory lubie i o ktorym zawsze marzylam
      - odpowiednia osoba przy boku
      - fantastyczny krag przyjaciol, ktory mialam okazje sprawdzic i z ktorym kontakty nie umieraja czy zmianach miejsca/kraju zamieszkania, prac czy etapu zycia.

      Po prostu czuje, ze czas ktory zainwestowalam w ludzi, w prace, w zbieranie zwiazkowych doswiadczen, byl czasem dobrze spedzonym, co teraz owocuje.
      I wierze, ze to, jak teraz zyje, rowniez zaprocentuje w przyszlosci.
      • tymon99 Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 00:46
        po-trafie napisała:

        > - finansowe bezpieczenstwo - bycie w bardzo dobrym miejscu pod katem zawodowym;

        święta naiwności!!!
        • po-trafie Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 11:21
          Ja wiem, czy naiwnosci?

          Majac udokumentowana biegla znajomosc 2 jezykow poza PL, ponad 10 lat doswiadczenia w IT, portfolio, ktore moglabym wydawac w tomach + pare lat w globalnie rozpoznawalnej organizacji, szanowanej miedzy innymi ze wzgledu na wysoka jakosc pracy... Mysle, ze jestem w relatywnie dobrej sytuacji.

          Jasne, sa globalne wydarzenia, ktore moglyby nas wszystkich sprowadzic do pracy manualnej i polowania na jedzenie. Moze sie okazac, ze nikt juz nie potrzebuje internetu, aplikacji, smartfonow etc.
          Moge tez miec powazne problemy zdrowotne, ale to zaszkodziloby mi tak samo bez wzgledu na zawod. Reasumujac: jak na to, na ile mozna sie czuc bezpiecznie ze swoimi kwalifikacjami, oceniam ze plasuje sie w gornej czesci skali.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 14:19
            :) Hej, to forum, nie rozmowa kwalifikacyjna;>
    • zabieganab Re: Poczucie szczęścia 13.01.14, 14:18
      od paru lat uswiadamiam sobie przy roznych codziennych sytuacjach, ze jestem szczesliwa ;-)
      Czuje sie szczesliwa, bo czesto robie to co chce i lubie (a czesto jeszcze mam za to placone).
      Zmienilam zawod, skonczylam (dlamnie) nielatwe studia i teraz zyje zadowolona.

      Niestety wielu rzeczy nadal nie osiagnelam i pewnie ich nigdy nie osiagne, bo nie jestem w stanie zmienic swiata :-)

      Jak mam taki moment, ze uswiadamiam sobie to szczescie (np. wroce z delegacji po 400km za kolkiem wreszcie do domciu i legne we wlasnym a nie hotelowym lozku, to z radosci nie moge usnos. Wysylam wtedy sms do najblizszych mi osob o tresci: ale jestem szczesliwa! Wlasnie leglam w wyrku! Jupi!)
      Niestety.... bardzo niewielu moich znajomych rozumie moja radosc... mam wrazenie, ze irytuje ich moje szczescie z powodu rzeczy prostych...
      • neojeriomina Re: Poczucie szczęścia 13.01.14, 18:58
        > Niestety.... bardzo niewielu moich znajomych rozumie moja radosc... mam wrazeni
        > e, ze irytuje ich moje szczescie z powodu rzeczy prostych...

        Rozumiem dobrze, o czym piszesz.
        • wez_sie yyyy? 14.01.14, 10:52
          ludzi na forum nazywasz znajomymi?
          hurra mam znajomo!
          • neojeriomina Re: yyyy? 14.01.14, 11:08
            Nie, z pewnością nie.
            Mówiłam o prawdziwym świecie.
            • zabieganab Re: yyyy? 14.01.14, 11:39
              oczywiscie, ze nie rozpoczynam nowych watkow, z powodu jakiejs mojej cdziennej radosci!
              Wiec chyba nie nazywam ludzi z forum znajomymi.
              Chociaz sa pewne osoby, ktorych wypowiedzi widze w roznych watkach i zazwyczaj sie z nimi zgadzam, juz od lat!

              Piszac o dzieleniu sie swoimi radosciami mialam na mysli ludzi z mojej rodziny albo moich znajomych z realnego zycia (z pracy, ze szkoly...)
              • neojeriomina Re: yyyy? 14.01.14, 11:56
                Nie rozpoczęłam tego wątku z potrzeby dzielenia się swoim szczęściem, tylko z ciekawości, jak to u ludzi wygląda, z chęci poznania poglądów. Chyba po to się zresztą wątki zakłada. Raz coś pozytywnego na forum, a nie wieczne nieszczęścia i narzekania plus trollowanie i dogryzanie każdemu. I wolę wątki typu - powody do radości, co dobrego Was spotkało niż wyłącznie pechy. Życie i tak ma dość nieszczęść. Np. choroby, cierpienie i śmierć bliskich - na to niewiele można poradzić.
                Jak to słusznie powiedziała piataziuta - na tym forum to wypada tylko głowę popiołem posypać i narzekać. Jak ktoś się z czegoś SZCZERZE cieszy, to się znajdzie milion osób, które to oplują i jeszcze będą Ci wmawiać, że się wywyższasz albo przechwalasz. Taki mamy naród. Dlatego może lepiej NICZYM się nie dzielić, bo jak podzielisz się problemami, to dajesz powody do radości, że Ci się noga powinęła, a jak się podzielisz szczęściem, to każdy będzie się zapluwał z zazdrości. To tak a propos Twoich smsów ;-)
                • zabieganab Re: yyyy? 14.01.14, 12:05
                  o jak to dobrze, ze juz niemloda jestem, wiec nie zostalo mi juz dlugo zyc.
                  Dzieki temu nie bede ludziom sprawiac klopotu swoja jednak szczesliwa osoba
                  ;-)
      • six_a Re: Poczucie szczęścia 13.01.14, 20:45
        > Niestety.... bardzo niewielu moich znajomych rozumie moja radosc... mam wrazeni
        > e, ze irytuje ich moje szczescie z powodu rzeczy prostych...

        a o której im te smsy wysyłasz?
        • zabieganab Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 11:42
          roznie :-)
          w zaleznosci kiedy uswiadomie sobie swoj powod do radosci.
          Ale nie wysylam sms osobom malo znanym.
          jesli akurat wysylam ok. 23ej, to wysylam smsy do osob, ktore na pewno nie spia, a nawet jesli juz usneli i obudza sie, to sie nie obraza.
          My sie poprostu znamy juz od lat i nie takie sytuacje przerabialismy.
      • duende76 Re: Poczucie szczęścia 13.01.14, 22:13
        To jest zrozumiałe, kiedy się człowiek pochwali innym jaki jest szczęśliwy to wtedy poziom szczęścia znacząco wzrasta. Bo co warte takie szczęście zachowane jeno dla siebie, przecież nie można być egoistą, nie.
        • simply_z Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 00:18
          w pewien sposob trafilaś w sedno ,choć chciałaś być ironiczna.

          www.familie.pl/Forum-5-255/m92885-1,Eksperymentalny-sygnal-dobra.html
      • leptosom Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 10:56
        Niestety wielu rzeczy nadal nie osiagnelam i pewnie ich nigdy nie osiagne, bo nie jestem w stanie zmienic swiata :-)

        Co by było, gdyby osięgnęli je wszyscy?
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Poczucie szczęścia 13.01.14, 21:01
    • nativeau Re: Poczucie szczęścia 13.01.14, 23:23
      podstawa wszystkiego jest umiec sie napic i miec za co.
      • soulshuntr Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 14:19
        noji nie wsiadac po wypiciu.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 14:23
        Chyba masz rację.
        Choć po ok 20-latach picia, przestało mnie ono kręcić:( Ale masz rację, jak potrafiłam cieszyć się na samą myśl o piciu i z picia, byłam szczęśliwsza.
    • raohszana Re: Poczucie szczęścia 14.01.14, 14:45
      Wszystko mi zawsze przeszkadza, wobec czego jestem wiecznie sfustrowanym złośliwcem, ale na forum mi grożą usilnie, że mi przejdzie, zmieni się i się przemaluję na multikolor i wybrokacę oraz zacznę pluć szczęściem, a nie jadem.
Pełna wersja