Koszmar z przełożoną. Proszę o radę.

12.01.14, 23:28
Słuchajcie. Mam w pracy nad sobą totalną s.....powinna być od dwóch lat na emeryturze a nie wybiera się wcale. Obgaduje mnie, odcina od obowiązków, wmawia straszne głupoty. Jeśli zrobię coś nie po jej myśli natychmiast zabiera mi projekt. Bardzo się stara abym nie pracowała z nikim ważnym. Generalnie chce mnie schować, udowodnić, źe jestem niepotrzebna itd a inne dziewczyny są urobione po pachy. Cały czas deklaruję, że pomogę, zajmę się tym itd. Zawsze się zgadza a potem nic sie nie zmienia. Gadałam z przełożonym, tak naprawdę od niego wiem, że mnie obgaduje, bo dla mnie jest super ujmująca i uprzejma a za te prace stażystki, które robię wychwala mnie pod niebiosa. Z całą pewnością nie pasuję jej z powodów osobistych. Wieku, doświadczenia, które mam spore i kompetencji, ktore powodują, że w pracy mogę być niezależna od niej, czego ona nie znosi bo jest bardzo apodyktyczna. Niestety bardzo się stara, abym raportowała tylko do niej, potem opowiada, że jestem leniwa i głupia. Uwierzcie mi, wiele razy słyszałam jak obgaduje innych i nie mogę uwierzyć jakie głupoty można wymyślić o ludziach. Czy jest jakas rada? Co robić? Czy ktoś poradził sobie kiedyś z czymś takim?
    • tymon99 Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 12.01.14, 23:35
      uczyć się od niej.
      • piszczykowa Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 12.01.14, 23:41
        Tak robię;) udaję, że nie zdaję sobie sprawy z niczego i raczej gruchamy jak gołąbki. Nie będę jednak chodzic i obgadywac jej po ludziach a wieczne skarżenie przełożonym nigdy w życiu nie przynosi rezultatu, ona się o tym dowie. Nie jest głupia, niestety. Jest tylko podła i zawistna.
        • tymon99 Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 13.01.14, 00:12
          piszczykowa napisał(a):

          > Tak robię;)

          sprzeczność widzę. albo się od niej uczysz, albo zakładasz wątki na forum, że coś ci się jednak nie podoba.
          znasz przysłowie o wronach?
          • tonik777 Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 16.01.14, 09:29
            > znasz przysłowie o wronach?
            Przysłowia o wronach nie znam, ale wiem kto to jest kapitan Wrona.
    • leptosom Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 12.01.14, 23:42
      za mało szczegółów.
      • piszczykowa Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 13.01.14, 00:24
        leptosom napisał:

        > za mało szczegółów.

        Co mogę więcej powiedzieć? Mam podać konkretne sytuacje? To co mam sobie tylko do zarzucenia to to, że nie jestem tak super skrupulatna jak ona. Ona jest perfekcjonistkà i detalistką. Zanim podpisze jakieś pismo, sprawdza przecinki i odsyła. Rozumiem to jakoś, ale nie moźe tak być aby to były rzeczy z powodu których miałabym mieć najgorsze kłopoty.
        Nie uczestniczę w żadnych ważnych spotkaniach dotyczących jakiś projektów, nie kontaktuję się z dostawcami, agencjami itd. Nigdy nie pozwala, abym robiła cokolwiek dla Zarządu. Nie jestem odpowiedzialna za żadną umowę, negocjacje, spotkanie cokolwiek. Zrobiłam na początku dwie duże rzeczy, ktore poszły bardzo dobrze i od tamtej pory mnie izoluje. Ostatnio próbowała mi wmówić, że sam fakt, iż dziewczyna z agencji zostawiła u mnie fakturę spowodował bardzo duże straty dla społki. Faktura nie miała ani daty płatności a w umowie stoi, iż płatność następuje ileś dni po podpisaniu kosztorysu powykonawczego. Krzyczała, że z mojej winy prawnicy mają teraz robotę itd. Twierdzi, że agencja wykorzystała moje niedoświadczenie i próbowała nas wrobić w odsetki. Na początku, kiedy uczyłam się pewnych rzeczy, specyficznych dla tego działu zrobiłam kilka błędów, ale to dlatego, że strasznie się tym przejmowałam. Wystarczy szczegółów?
        • luksusowa.narzeczona Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 14.01.14, 19:42
          napisalabym ci co zrobic gdybys pracowala w Europie zach., ale w Polsce jest inna (nizsza) kultura pracy wiec moje rady ci raczej nie pomoga. Przerazajaca, ze baba podnosi glos na ciebie i to to jest akceptowane, szefostwo wie o jej zachowaniach i zlewa to zamiast wziac ja na rozmowe dyscyplinarna. porazka.
    • chinski_czosnek Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 13.01.14, 00:17
      Kochaj albo rzuć (pracę).
    • horpyna4 Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 13.01.14, 08:36
      Najpierw dobrze zastanów się, czy chcesz dalej tam pracować, czy wolisz zmienić pracę. Bo jeżeli chcesz zmienić, to nie ma problemu - rozwiąże się sam razem z rozwiązaniem umowy.

      Jeżeli jednak chcesz dalej pracować i nie chcesz, żeby babsko Ci rzucało kłody pod nogi, to weź się na sposób. Staraj się być perfekcyjna, będąc przy tym szarą myszką. I to szarą myszką zarówno jeżeli chodzi o zachowanie, jak i o wygląd. Nie wiem, jak wyglądasz, ale być może leciwa szefowa jest po prostu zazdrosna i stąd bierze się ta jej niechęć do Ciebie.

      A perfekcyjnie pracując nie wychylaj się, tylko zrób wrażenie na szefowej, że jesteś jej potrzebna i korzystne dla niej jest mieć Ciebie pod ręką. I że w żaden sposób nie zagrażasz jej pozycji. To wyższa szkoła jazdy; powinnaś sprawiać wrażenie, że ją podziwiasz i wielbisz jej intelekt... jeżeli Ci się to uda, to sama zdziwisz się, jak łatwo jest manipulować szefostwem.
      • piszczykowa Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 13.01.14, 11:58
        Dzięki za mądrą radę, ale: niestety dałam sie już poznać jako towarzyska, ekstrawertyczna osoba. W pracy staram się być bardzo zdyscyplinowana, ubieram się skromnie, nie latam na plotki, nie wydzwaniam, raczej siedzę w pokoju itd. Jak mówiłam, podczas dnia codziennego jesteśmy jak dwa gołąbki i jeśli mi zwraca uwagę to zawsze niegroźnie, jeśli zdarzyło się jej przegiąć z krzykami czy argumentami nie tak, to zaraz przychodziła i starała się wytłumaczyć i tuszować sprawę. Dopiero teraz wyszło jaki mam problem, ponieważ otrzymałam jasny sygnał od kogos z góry, że ona intryguje. Teraz zwracam uwagę na wszystko co robię, ale naprawdę nie mam możliwości doścignięcia jej i pupilki w perfekcjonizmie ( np. drukowanie biletów elektronicznych i zbieranie podpisów po doręczeniu ich!!!!!, dostarczenie mailem się nie liczy).
        Nie wiem już:((
        • horpyna4 Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 13.01.14, 14:59
          Pozostaje czekać. Jeżeli pupilka poczuje się zbyt pewnie, może chcieć szefową wygryźć i wepchnąć się na jej miejsce. Wtedy może być śmiesznie, a Ty będziesz mieć niezłe widowisko.

          Na razie rób swoje i nie przejmuj się. Nikt nie jest wieczny, istnieje też stare powiedzenie: "dłużej klasztora, niż przeora"; powtarzaj to sobie, podtrzyma Cię to na duchu.
          • piszczykowa Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 13.01.14, 15:37
            Serdeczne dzięki:) nie znałam tego powiedzenia. Będzie co ma być.
    • nativeau Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 13.01.14, 23:26
      nagraj ja i daj na youtube, posmiejemy sie z niej.
    • lady.godiva Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 13.01.14, 23:32
      Poszukaj sobie innej pracy, w toksycznej atmosferze nie da się pracowac.
    • zabieganab Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 14.01.14, 09:27
      W kazdej sytuacji masz zawsze dwie opcje: pozostajesz w danej sytuacji i swiadomie przestajesz przejmowac sie sytuacja albo zmieniasz ja wiedzac, ze moze z jednego bagna wchodzisz w drugie. Ale generalnie nie chcesz pozostac tu gdzie jestes.
      Radze Ci zrob sobie szczere porownanie: co zyskam i strace zostajac w danej sytuacji oraz odchodzac. Spisz sobie wszystkie za i przeciw na kartce.
      Przespij sie z wynikami i odpowiedz bedzie dla Ciebie oczywista
      ;-))
    • ortolann Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 14.01.14, 10:20
      Jeśli masz jaja, dąż do konfrontacji po to, żeby ujawnić jej matactwa. Ale, ostrzegam, to Cię będzie sporo kosztować, a ta fr.anca będzie od tej pory ostro dążyć do wywalenia Cię z roboty.
    • piszczykowa Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 14.01.14, 18:23
      Kochani moi. Chodzi o to, że ta praca jest idealna. Pod każdym względem. Lokalizacji, płacy, godzin, wszystkiego. Trudno naprawdę znaleźć wadę. Jest bardzo stabilna. Sama wychowuję córkę i mam zobowiązania, w których nikt mi nie pomoże. Nie mogę jej stracić tak po prostu, przez intrygi jakiejś idiotki. Nie mogę się poddać i odejść sama. Po prostu, ważna osoba, która była moją tarczą, odeszła. A ona chce sobie urobic nowego szefa i robi to moim kosztem.
      • man_sapiens Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 14.01.14, 20:50
        Ta praca nie jest idealna, bo masz fatalną przełożoną. A na dodatek intrygi w tej pracy odgrywają najwyraźniej istotną rolę bo nawet wcześniej potrzebny ci był ktoś, kto był dla ciebie tarczą. To fatalna firma, poszukaj innego pracodawcy.
        • ciastko_z_kota Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 14.01.14, 21:07
          dokładnie tak. radzę pracując tutaj szukać nowej pracy, żebyś nie miała przerwy, skoro Cię na nią nie stać. naprawdę można znaleźć firmę z dobrą atmosferą. wydaje mi się, że się już przyzwyczaiłaś, że do pracy idzie się przetrwać.
          • horpyna4 Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 15.01.14, 08:47
            A ja nie namawiam na zmianę pracy, bo można trafić z deszczu pod rynnę.

            Przecież nie ma gwarancji, że w tej nowej pracy po miesiącu sielanki nie nastanie nowy zwierzchnik jeszcze gorszy od tej baby. Wtedy dopiero można pluć sobie w brodę, zwłaszcza jeżeli usłyszy się, że tymczasem w starej pracy nastąpiła zmiana na korzyść. Przecież nic nie jest wieczne.

            Oczywiście należy przeglądać oferty pracy w innych miejscach, ale nie upierać się co do odejścia z tej, tylko tak po prostu na wszelki wypadek. Raczej należy potraktować obecną sytuację jako praktyczną naukę obchodzenia się z wrednym szefostwem, bo takie doświadczenie może naprawdę bardzo przydać się w przyszłości. I przy takim podejściu zmieni się też samopoczucie założycielki wątku, bo zamiast przeżywać świństwa wyrządzane przez szefową będzie patrzyła na nią jak na trudny do poskromienia i wytresowania okaz zwierzęcia.
            • zabieganab Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 15.01.14, 09:32
              swiete slowa! ;-)
            • piszczykowa Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 15.01.14, 12:55
              Horpyno. Dokładnie tak. Uważam, że w takich warunkach zmiana pracy jest ostatecznym wyjściem. Życie, niestety pokazuje, że czesto to najgorsze odchodzi albo się zmienia i na własne życzenie tego nie doczekaliśmy. Chodzi o to, że zaszczuty człowiek, ze stresu, czesto zaczyna pracować tak, że nie dziwne, że jest coraz gorzej oceniany. Myli się, robi emocjonalny itd. Miałam nadzieję, że ktoś się kiedyś zdobył na jakiś sprytny sposób i ....nie wiem sprawiło to, że się odczepił taki szef czy coś
        • simply_z Re: Koszmar z przełożoną. Proszę o radę. 14.01.14, 21:08
          niestety w tych księgowościach i innych zawsze są takie wredne babska.
Pełna wersja