malgossska
13.01.14, 14:01
Moja córka ma 17 lat i chce wyjechać ze znajomymi na tydzień podczas ferii zimowych. Nie chcę jej zabraniać, bo jest wobec mnie w porządku, spełnia swoje obowiązki, dobrze się uczy, mam do niej zaufanie. Niemniej, jak mi przedstawiła kwotę jakiej oczekuje ode mnie na ten wyjazd to mi oczy zbielały, mimo że pobyt ma się odbyć w polskich górach a nie jakichś Alpach. Twierdzi, że żaden z rodziców nie ma z tym problemu. Trudno mi w to uwierzyć, bo nie chodzi do prywatnego liceum, zwykłe liceum w przeciętnej okolicy, żadnych bogatych willi itp. Czy takie wyjazdy jak w naszej młodości, spontaniczne, tanie, stopem, z jednym plecakiem, w tanich schroniskach lub pod namiotem już zaginęły? Czy zgodzić się na wyjazd wart pół mojej pensji?