zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia

16.01.14, 11:36
mam taki problem,
10 lat małżeństwa, dwoje dzieci, w tym drugie dopiero co się urodziło

od jakiegoś czasu podejrzewałam że coś jest nie tak, i w końcu w szczerej i długiej rozmowie się przyznał że mnie zdradza od jakiegoś czasu,
rozmowa bardzo spokojna, o tym że przestał mnie kochać, że uczucie wygasało od dłuższego czasu, że kumulowały się złe emocje - to prawda, mąż również często mnie denerwował swoim zachowaniem, zawsze trochę pokrzyczeliśmy ale potem się godziliśmy, chyba w każdym małżeństwie zdarzają się lepsze i gorsze dni, a tu on dopuścił się zdrady...

mówi, że wie że zrobił źle, że szkoda mu dzieci bo bardzo je kocha, że nie zostawi mnie samej /w sense że będzie pomagał - nie wiem za bardzo co to ma oznaczać, cytuję tylko jego słowa/, że wszystko mi zostawi, że będzie pomagał finansowo i że mogę na niego liczyć, że nie oczekuje wybaczenia bo wie że nie zasługuje na nie,

nie wiem kim jest ta kobieta choć się domyślam, ale w sumie nie ma to dla mnie znaczenia, w kazdym razie z tego co on powiedział to ona nie oczekuje od niego, że on mnie zostawi by być z nią, ona nie ma rodziny, jest sama

i ja się go pytam co teraz zrobimy,
sama nie wiem co robić
nie wiem czy będę umiała mu wybaczyć, czy będę umiała mu zaufać
on sam teraz tez nie wie co dalej, mówi że musi wszystko przemyśleć, wiem już co go we mnie najbardziej denerwowało, częściowo przyznaję mu rację ale tylko częściowo

mam żal że on nie prosi o to wybaczenie, że nie mówi że chce to naprawić i spróbować jeszcze raz, mam wrażenie że będzie chciał odejść a ja się nie pozbieram

czy ktoś z was był w podobnej sytuacji ?

    • argentea Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 12:03
      Z Twojego opisu wynika, że on nie chce przeprowadzać żadnych zmian w swoim życiu oprócz tego, że chce mieć niewymagającą kochankę na boku.
      • 8a8ka Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 12:11
        ale wiem, że ta cała sytuacja też go trochę przerosła i na swój sposób on to przeżył, to że mnie oszukiwał męczyło go, i z tego co powiedział cieszy się że powiedział mi i oczyścił się z tego, teraz musi ochłonąć i zastanowić się co dalej,

        ale dzięki za odpowiedź,
        po to wypisałam się na tym forum, bo najlepsze są opinie/rady osób nieznajomych, które nie kierują się uczuciami do którejkolwiek z osób bo jej nie znają

        będę wdzieczna za więcej odpowiedzi, to na prawdę dla mnie b ważne i cenne
        • samuela_vimes Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 12:14
          8a8ka napisała:

          > ale wiem, że ta cała sytuacja też go trochę przerosła i na swój sposób on to pr
          > zeżył, to że mnie oszukiwał męczyło go, i z tego co powiedział cieszy się że po
          > wiedział mi i oczyścił się z tego, teraz musi ochłonąć i zastanowić się co dale
          > j,

          tak jest mu lżej, bo przerzucił odpowiedzialność na ciebie. Z tego co ja wyczytałam, to otwarcie powiedział, że chce od ciebie odejść by być z tamtą kobietą.
        • facettt zdradziłem, nie żałuje, ale chce wybaczenia :) 16.01.14, 12:15
          no ja tak mam, bo nie lubie dyskomfortu przy zdradzaniu.

          lepiej Ci sie podoba ?
    • cottonka Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 12:12
      Byłam/jestem w podobnej sytuacji. My próbujemy. Ale każdy jest inny. jeżeli u Ciebie warto, sa dzieci, on już nie zdradza, chce naprawiać to próbować. poczytaj sobie ten raport: www.rozwodprzemyslto.pl/ I Miej w głowie, że "Należy rozwieść się nie wtedy jak znajdzie się pierwszy powód do rozwodu, ale rozwieść się gdy upadnie OSTATNI powód do bycia razem..."
      • samuela_vimes Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 12:16
        "Należy rozwieść się nie wtedy jak znajdzie się pierwszy powód
        do rozwodu, ale rozwieść się gdy upadnie OSTATNI powód do bycia razem..

        o matko, jakie katolickie dyrdymały. A ciekawe jak takie życie sobie wyobrażasz? z brakiem zaufania, brakiem godności do samej siebie, z wiecznym strachem czy puszczalski mężuś znowu nie przyprawi ci rogów.
        • stokrotka_a Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 12:36
          samuela_vimes napisała:

          > (...), z wiecznym strachem czy
          > puszczalski mężuś znowu nie przyprawi ci rogów.

          Zawsze wydawało mi się, że rogi przyprawia się samcom... ;-)
          • samuela_vimes Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 12:40
            jak zdradza i się puszcza to żadna różnica. :-)
            • stokrotka_a Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 13:38
              Jeśli żadna różnica, to na określenie "procederu" można użyć np. zwrotu "plecie koszałki opałki". ;-)
              • samuela_vimes Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 13:56
                ale ty się pierdół czepiasz, byle by się przyczepić :-D a czepiaj się, a ja wezmę popcorn i zawołam innych.
                • stokrotka_a Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 14:05
                  Ty lubisz popcorn, a ja lubię się czepiać. Czepianie się ma jednak tę zaletę, że nie powoduje przyrostu wagi. ;-D
                  • samuela_vimes Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 14:11
                    wolę przyrost wagi niż niepotrzebne ujadanie ;-) które skraca zdrowie i psuję urodę :-D
                    • stokrotka_a Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 14:17
                      Dla ciebie to ujadanie, a dla mnie przyjemność, więc nie ma mowy o "skracaniu zdrowia" (sic!) i psuciu urody. ;-) Nie namawiam cię do czepiania się, skoro dla ciebie to szkodliwe - jedz popcorn! ;-D
                      • samuela_vimes Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 14:27
                        jak się nie ma innych przyjemności, to można ujadać ;-)
                        • stokrotka_a Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 14:45
                          Ja nie ujadam. To ty uważasz moje komentarze za ujadanie, ale to tylko twoja subiektywna ocena. Przecież ty nie musisz robić tego, co uważasz za ujadanie. ;-)
                  • sibeliuss Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 15:37
                    stokrotka_a napisała:

                    > Ty lubisz popcorn, a ja lubię się czepiać. Czepianie się ma jednak tę zaletę, ż
                    > e nie powoduje przyrostu wagi. ;-D

                    Tyle, że zbędnie rozwadniasz wątek, a jego autorka napisała z intencją rzeczowej dyskusji.
                    • stokrotka_a Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 17:23
                      sibeliuss napisał:

                      > Tyle, że zbędnie rozwadniasz wątek, a jego autorka napisała z intencją rzeczowe
                      > j dyskusji.

                      Autorka wątku tej "wody" pić nie musi.
                      • 5justi Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 21:17
                        o matko aleś ty elokwentna...
                        • stokrotka_a Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 22:14
                          No daj spokój, ja skromna jestem. ;-)
          • facettt w nogach spisz, zycia nie znasz... 16.01.14, 12:42
            stokrotka_a napisała:
            > Zawsze wydawało mi się, że rogi przyprawia się samcom... ;-)

            w nogach spisz, zycia nie znasz...
            no, ale faktycznie samiczkom przyprawia sie jedynie rożki:)

            pl.123rf.com/photo_13651461_czysto-biaa--a-krowa-z-rogami-stoja--cych-na-trawie-w-holenderskim-parku-narodowego-de-biesbosch-pa-.html
        • senseiek Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 17:27
          > o matko, jakie katolickie dyrdymały. A ciekawe jak takie życie sobie wyobrażasz
          > ? z brakiem zaufania, brakiem godności do samej siebie, z wiecznym strachem czy
          > puszczalski mężuś znowu nie przyprawi ci rogów.

          Wiecznym strachem? A czegoz tu sie bac? Bac sie, ze ktos bedzie mial 10-15 sekundowy orgazm, a pozniej wroci do domu?
          Wlasnie takie monogamiczne niewolenie ludzi niszczy rodziny..
          Dajcie sobie wiecej luzu, wiecej swobody, jesli tego potrzebujecie. Malzenstwo zamkniete, w ktorym czlowiek wbrew sobie jest zmuszony do monogami, to relikt przeszlosci. Malzenstwo moze byc tez otwarte, byleby nie za szeroko. Mozna kochac sie w sensie milosci, i mozna kochac sie w sensie seksu. Chora zazdrosc to paskudny grzech. Niszczy czlowieka. Przez zazdrosc ludzie morduja, jesli traca co mieli, albo morduja, ograbiaja, kradna, aby zdobyc to czego choro pozadaja..
    • samuela_vimes Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 12:13
      nie prosi o wybaczenie, bo chce być już z tamtą i zacząć nowy etap życia bez ciebie. Miej trochę godności, pliz.
      • marguy Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 12:29
        Co zrobic?
        Rozwiesc sie. Wyjsc z ukladu ktory nie ma zadnej racji bytu. Nie kochacie sie, dzialacie sobie na nerwy, nawet sie nie lubicie.
        Teksty o utrzymaniu rodziny dla dobra dzieci to bzdura. Dzieci doskonale wyczuwaja atmosfere nieszczerosci i hipokryzji miedzy rodzicami i nie wplywa to dobrze na ich pozniejsze zycie.
        • zabieganab Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 13:59
          mądre słowa!
          Rozważając całą sytuację nie stawiaj sie w sytuacji waszych dzieci.
          Rozważaj w stosunku do siebie.

          A jeśli zostaniecie dalej pod jednym dachem jedynie ze względu na wspólne dzieci to błąd. Jak poprzedniczka napisała dzieci bedą to czuć i np. słysząc wasze kłótnie, czy różne małomiłe sytuacje uświadomia sobie, że były powodem waszych zmarnowanych lat. (do momentu jak sie rozejdziecie, bo nie bedzie już argumentu dzieci)

          Inną zupełnie sprawa jest: jeśli podejmiesz decyzję rozwodu to zastanów się, czy faktycznie mąż ma takie zdolności finansowe spełnić swoje dzisiejsze obietnice "że bedzie Ci pomagać".
          Bo... z obserwacji różnych moich znajomych to zazwyczaj nie funkcjonuje...
    • wez_sie Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 12:57
      a moze poznaj ja i zobacz co to za kobieta
      jest szansa ze sie zaprzyjaznicie i moze zamieszkalaby z wami i wtedy waszej trojce a w sumie piatce byloby po prostu latwiej

      ty mialabys meza przy boku on kochanke na boku dzieci tate i mame i pieniazki tez by sie zgadzaly

      juz widze opinie oburzonych, ze jak tak mozna? ze to niezgodne z katechiznem (chyba) i w ogole godzi w autorke, ale moim zdaniem to rozwiazanie jest na te chwile najleprze

      pozdrawiam
      • alpepe Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 14:06
        Chyba jesteś mężem watkodawczyni, bo on by tak chciał.
        • wez_sie Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 17.01.14, 10:12
          synkiem
      • maly.jasio nie walnujsa, wsio idziot sdjelat´ :) 16.01.14, 14:21
        wez_sie napisał:
        juz widze opinie oburzonych, ze jak tak mozna? ze to niezgodne z katechiznem

        spokojnie, wszystko da sie zrobic...
        Marszalek Pilsudski zmienil wyznanie na ewangelickie - by mogl sie rozwiesc i ponownie ozenic :)
    • system.tzw.edukacji Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 13:29
      > nie wiem czy będę umiała mu wybaczyć, czy będę umiała mu zaufać

      Pewnie nie będziesz, na szczęście nikt tego od Ciebie nie wymaga.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 14:40
      Gość się zdeklarował że nie ma ochoty w trwaniu w małżeństwie, ale też nie ma zamiaru się rozwodzić, ciebie opuszczać i żyć z tamtą.
      Prawdopodobnie uznał że to za dużo zachodu...

      Jeśli pasuje ci że będziesz gospodynią swojego już_nie_męża, to śmiało, do tego nie trzeba zaufania czy wybaczenia. To zupełnie nowy układ...
      • akle2 Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 22.01.14, 15:27
        ... albo że tamta zechce założyć rodzinę i on wtedy wpadnie z deszczu pod rynnę. Nieźle to sobie wymyślił, tam dziurka a tu opierunek. Nie byłam w takiej sytuacji i mam nadzieję, że nigdy nie będę ale, teoretyzując, kazałabym draniowi zająć jakieś stanowisko. I to bez przywileju biolokacji, że jest tu i tam. ALBO tu ALBO tam.
    • po-trafie Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 15:34
      Jesli dobrze rozumiem, to on powiedzial, ze:
      - przestal Cie kochac,
      - uczucie w nim wygaslo,
      - szkoda mu dzieci.

      To teraz pytanie: chcialabys z nim cokolwiek naprawiac, wiedzac, ze cie nie kocha? Ze uczuc nie ma? Co dokladnie chcialabys naprawiac?
      • sibeliuss Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 16.01.14, 15:43
        po-trafie napisała:

        > To teraz pytanie: chcialabys z nim cokolwiek naprawiac, wiedzac, ze cie nie koc
        > ha? Ze uczuc nie ma? Co dokladnie chcialabys naprawiac?

        Musiałaby być ostatnią idiotką z wytartym czołem.
        spakować, popłakać w poduszkę, wstać i żyć - zarówno dla dzieci jak i dla siebie. Chyba nie należysz do tych gęsi, które bez chłopa czują się gorsze i mniej wartościowe. A ze zdrajcą to możesz uzgodnić zasady wyprowadzki, alimentowania (jak zrobi samotnej pani dwójkę dzieci to da to co mu skapnie), pozwolić bywać z dziećmi, ale u diaska nie mieszkać. Może jeszcze co jakiś czas miałabyś zlizywać resztki po tej pani? Było i się skończyło, to nie dramat, dramat to będzie jak spędzisz kolejne 10 lat przy facecie, który Cię nie kocha.
    • maitresse.d.un.francais czyli na razie oznajmił ci 16.01.14, 22:10
      co JEGO w TOBIE denerwowało

      faktycznie ciekawe podsumowanie
    • monikamarczak.87 Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 22.01.14, 18:27
      Spakuj go i wnieś sprawę o alimenty.
    • misia730 Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 30.01.14, 23:25
      Twoja opowieść jest bardzo podobna do mojej. Mój mąż też się przyznał, poczuł ulgę, zastanawiał się co robić... I po miesiącu wyniósł się do kochanki... Teraz jest z nią, zostawił wszystko choć jeszcze trzy miesiące temu twierdził ,że mnie kocha, teraz mówi, że nie kocha... Zrób sama pierwszy krok, może mąz oprzytomnieje. Jeśli nie, będziesz przynajmniej mogła zacząć odbudowywać swoje życie...
    • czoklitka Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 31.01.14, 02:43
      Strasznie przykrą masz sytuację. Współczuję. Sama się w takiej nie znalazłam, ale nie raz myślałam sobie, jak czułabym się oraz co bym zrobiłabym, gdybym znalazła się kiedyś własnie w takiej. Nie wiem, czy choć odrobinę pocieszą Cię efekty moich rozmyślań, choć mam nadzieję, że tak.
      Więc, gdyby mój facet powiedział to, co Twój, przy czym przez myśl by mu nie przeszło, aby zaproponować opiekę nad dzieckiem/dziećmi, to uznałabym, że straciłam czas na związek z ostatecznym, po prostu, dupkiem. Bo, tak jak doskonale rozumiem, że można zakochać się w kimś innym, czy może nawet byłabym w stanie zrozumieć jakiś jednorazowy jego wyskok, tak za żadne Chiny nie zrozumiem dlaczego ten mężczyzna nie raczy teraz pomyśleć nie tylko o swoim, ale i o moim przyszłym życiu.
      • anula36 Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 31.01.14, 09:12
        w takiej konkretnej sytuacji nie bylam,ale w sytuacji kiedy facet sam nei wiem czy ze mna byc czy nie owszem- wtedy zlecam czasowa separacje ( wyprowadzke) i powrot z konkretna, jasna decyzja- odbudowawujemy / rozstajemy sie.
        Potrzeba odbudowania zwiazku musi byc obustronna i uda sie tylko wtedy cos zdzialac.
    • twojabogini Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 01.02.14, 15:00
      Zacznij panować nad sytuacją, podejmować decyzje, a nie czekać co zadecyduje mąż. W małżeństwie jest was dwoje, ty też masz coś do powiedzenia.

      Przeczytaj koniecznie "Para z dzieckiem" terapeutki Milskiej-Wrzosnińskiej. Jest tam cały rozdział o zdradzie i o tym co dalej - zdroworozsądkowo i napisane w taki sposób, że pomaga zdradzonej kobiecie "odzyskać moc" i podjąć racjonalne decyzje. To powinno cię ukierunkować.

      Moja opinia: biorąc ślub wierzymy, że to na zawsze, że nas żadna zdrada nie dotknie. Życie weryfikuje wierzenia - dla większość par negatywnie. Sytuacja jaka przytrafiła się w twoim małżeństwie jest dość powszechna.
      Nie zastanawiaj się co zrobi twój mąż, zastanów się co ty zrobisz. Oceń czy chcesz kontynuować związek - jeśli zdradził cię łajdak, pijus i przemocowiec, zbieraj dowody i walcz o wysokie alimenty. Jeśli jednak zdradził cię całkiem przyzwoity mąż i dobry ojciec - nie oddawaj dobrego partnera walkowerem. Zawalcz o związek.

      Jak?

      Po pierwsze przestań rozpamiętywać zdradę. Wiem, że to boli, że zazdrość, rozczarowanie, wszystkie oszustwa, napięcie jakie narastało w tobie, gdy nie wiedziałaś co się dzieje... Przyjmij do wiadomości, że mąż nie planował zranienia ciebie, po prostu sprawy wymknęły mu się spod kontroli. Gdy zapewnia, że nie chciał cię skrzywdzić - mówi prawdę. Nie odbudujesz związku wciąż wracając do motywu zdrady i winy męża oraz twojej krzywdy.

      Po drugie - nie pozwól przerzucić winy za zdradę na siebie. Twój mąż nie zdradził cię dlatego, że go denerwowałaś, tylko dlatego, że nad wieloma rzeczami nie zapanował i zwolnił się z odpowiedzialności za swoje czyny.

      Po trzecie - gdy mężczyzna opowiada o tym jak to będzie ci pomagał, gdy odejdzie - nie składa deklaracji, tylko ucisza wyrzuty sumienia. Zostaniesz na lodzie. Nie słuchaj takich głupot. Pomagać to on może - gdy zostanie z tobą. Gdy odejdzie - to go po prostu nie będzie. Niech przestanie cię zwodzić i łudzić samego siebie.

      Po czwarte - z tego co piszesz twój mąż nie podjął jeszcze decyzji. Kusi go za to wizja odejścia od ciebie i życia bez obowiązków - bo opuszczenie rodziny od wielu z nich uwalnia. Uświadom mu, że to nie tak będzie wyglądało - bo jego wizja jest taka: on odchodzi (w marzeniach oczywiście nie zostawia cię ze wszystkim , tylko pomaga ci ze wszystkich sił) i żyje długo i szczęśliwie, ty masz jego pomoc, a dzieci nie cierpią, bo on jest nadal ojcem, bla, bla, bla. BZDURA!Tak się zwyczajnie nie da.

      Po piąte - przejmij stery! Twój mąż się zastanawia jaką podejmie decyzję? To nie on powinien się zastanawiać tylko ty. Radykalnie - wyjedź na tydzień zostawiając go z dziećmi, powiedz, że musisz wiele przemyśleć, bo czujesz, że nie chcesz z nim być. Po drugie - daj mu wyraźnie do zrozumienia że nie zamierzasz być samotną matką, tylko dlatego, że jemu zachciało się romansu. Jeśli się rozstaniecie to z dziećmi zostanie on - i to ty będziesz mu "pomagać" i dbać o to,aby dzieci miały z tobą kontakt. Bądź twarda - niech odczuje co ci proponuje (niech odczuje tą panikę, którą odczuwasz ty, wiedząc, że lada chwila wszystko może zostać na twojej głowie), i niech będzie przekonany, że mówisz to jak najbardziej serio.
      Nie wiem jaką jesteś osobą - ale mąż cię zna i będzie wiedział, jeśli będziesz blefować. Dlatego uwierz w swoje odejście od niego - bez dzieci. To fajne rozwiązanie - macierzyństwo bez obciążeń dnia codziennego, wolność, swoboda, brak zobowiązań - taki rodzaj ojcostwa zamarzył się twojemu mężowi. Ty też masz do tego prawo.
      I naprawdę wyjedź, żeby miał możliwość spróbowania samotnego rodzicielstwa. Nie martw się jego pracą, albo weźmie urlop, albo zwolnienia od lekarza - panowie dają sobie radę (prze praktykowało to już parę moich klientek)

      Poza tym kategorycznie zażądaj zerwania wszystkich kontaktów z panią. Reaguj też na każdy przejaw braku szacunku, wymigiwania się od obowiązków - nie pozwalaj na to. Gdy powie wychodzę - wyjdź pierwsza. Albo jeśli nie zdążysz - gdy wróci (a teraz wychodzę ja).

      Skontaktowałabym się też z panią, aby oznajmić jej, że jej "ukochany" ma dwoje małych dzieci, które musi wychować, więc chcesz ją poznać, żeby dowiedzieć się jaka kobieta będzie teraz brała udział w wychowaniu twoich dzieci - bo ty odchodzisz. Pan obciążony dwójką dzieci traci na atrakcyjności. (Uwaga: na spotkanie z kochanką męża trzeba mieć twardy tyłek, jeśli go nie masz odpuść).

      I naprawdę wyjedź - mąż sobie poradzi, dzieci przetrwają. Tydzień bez mamy im nie zaszkodzi, za to będą miały szansę na to, że ich tatuś się otrząśnie i przestanie myśleć o tym jak uniknąć obowiązków rodzinnych. Jeśli nie masz kasy - zadłuż kartę kredytową męża, a jak nie ma karty - to weź kasę z oszczędności, albo pojedź do jakiejś koleżanki, kogoś z rodziny - cokolwiek. (Też masz prawo zachować się nieodpowiedzialnie - więc przepuść trochę pieniędzy na siebie :). Przekonaj męża, że twój wyjazd ma służyć przemyśleniu sytuacji i sprawdzeniu jak będziesz funkcjonować bez dzieci.
      A podczas wyjazdu nie pisz mu że tęsknisz za dziećmi, nie dajesz rady i umierasz z niepokoju -bo dasz mu broń do ręki. Potraktuj to jako zasłużone wakacje.

      Ostatnia uwaga: wydaje mi się, że małżeństwo i macierzyństwo uczyniło cię osobą niepewną, zależną. Przypomnij sobie siebie sprzed tego okresu, jako nastolatkę i czerp siłę z dawnej siebie. Nadal taka jesteś i masz siłę do walki o siebie. Powodzenia!
      • czoklitka Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 01.02.14, 21:24
        Ha ha ha, dobrze napisane. No to facetowi pewnie szczęka by opadła z wrażenia, gdyby autorka skusiła się obarczyć go nieco większymi zobowiązaniami dot. jego dzieci.
        Abstrahując od sytuacji patologicznych, uważam, że dzieci powinien zabierać ten z małżonków, który zawinił.

        • dery13 Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 01.02.14, 22:18
          "dzieci powinien zabierać ten z małżonków, który zawinił. "

          Czyli dzieci są za kare, jako dopust boży?!
          • twojabogini Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 01.02.14, 23:28
            Nie chodzi o karę dla któregoś z rodziców. Ale pana męża warto by sprowadzić na ziemię. Bona razie buja w chmurach -odejdzie od dzieci i od żony, ale będzie im pomagał (zwłaszcza w wieczornych kąpielach, odrabianiu lekcji, podawaniu leków, noszeniu na rękach i czytaniu bajek - telepatycznie chyba), wspierał finansowo (a sam będzie mieszkał w tanim moteliku robotniczym i jadł suchary), i oczywiście swoim odejściem nie skrzywdzi dzieci, bo one nawet nie zauważą,że tata już z nimi nie mieszka (no bo będzie wspierał i płacił). Żony też nie skrzywdzi (bo będzie wspierał i płacił).

            Myślę, że warto w takiej sytuacji przekonać pana jak to jest w realu być samotnym rodzicem, i odpowiadać na pytania gdzie jest ten drugi rodzic i dlaczego nie ma go z nami.
            Poza tym pan jakoś tak z góry od razu założył, że dzieci zostaną z partnerką. Czyli: nawiązał romans, odwidziała mu się odpowiedzialność, ale konsekwencje jego głupiego postępowania poniesie żona i dzieci. Bo w sumie to przecież zona jest winna,mogła nie mieć denerwujących zachowań. A teraz on zwieje. Oczywiście w nimbie bohatera, który wspiera i pomaga i cudowny jest. Do czasu aż kochanka nie zajdzie w ciążę i nie zażąda ograniczenia kontaktów i nakładów na dotychczasową rodzinę. Chyba, że jest milionerem i bez trudu utrzyma dotychczasową rodzinę, swoje oddzielne gospodarstwo domowe i jeszcze nadal będzie go stać na kolacyjki w milusich restauracjach z kochanką.

            Life is brutal. A skoro jest brutal, to warto żeby i pan mąż się o tym przekonał.

            Do autorki wątku: w twojej sytuacji masz prawo odmówić rozwodu z uwagi na dobro dzieci, nawet gdy mąż się wyprowadzi. Wtedy masz prawo nie do alimentów, ale do tego by mąż łożył na potrzeby rodziny,możesz uzyskać wyrok sądowy na mocy którego część jego pensji będzie wpływała na twoje konto. To bywa korzystniejsze i sprowadza panów na ziemię tak prędko,jakby grawitacja podwoiła swoją siłę.
            Nie ma co obcej babie oddać męża walkowerem. Odbiło mu, zachowuje się jak gó...arz, ale ani ty, ani dzieci nie musicie ponosić konsekwencji jego wybryków. On o tym wie, i dlatego rozważa wycofanie się. Gdyby został - to on musiałby się starać, zakończyć spotkania (na razie mu pewnie trudno się z tym pogodzić), kajać. Nie w smak mu pewnie.
          • czoklitka Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 02.02.14, 00:08
            > Czyli dzieci są za kare, jako dopust boży?!

            Nie. Nawet nie pomyślałam w ten sposób.
        • minasz Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 02.02.14, 00:01
          co ty pleciesz za bzdury ja kupe kasy wydałem na adwokata zebym miał normalny kontakt z dzieckiem a i tak korzystam teraz z policji i prawnika
          • twojabogini Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 02.02.14, 00:27
            Ludzie różnią się między sobą. Panu nawet do głowy nie przyszło, że to on mógłby na co dzień opiekować się dziećmi. Tobie nb. też nie.

            Z tego co pamiętam, tobie też nie zaświtało, aby być kimś więcej niż weekendowym ojcem. Z pomocą adwokata i jeśli trzeba policji dałoby się wywalczyć więcej niż spotkania - np. opiekę naprzemienną lub stałą opiekę nad dzieckiem, zwłaszcza, że pisałeś, że dziecko nie ma u matki kolorowo, a do tego dziadek stosuje wobec dziecka przemoc, na co matka nie reaguje.
          • czoklitka Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 02.02.14, 00:28
            Przykro mi. Poza tym - moją myśl, wszak rzeczywiście niezgrabnie zapisaną, rozwinęła twojabogini.
    • nstemi Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 01.02.14, 20:53
      Zrzucił na Ciebie odpowiedzialność i czeka, aż Ty podejmiesz decyzję, bo sam nie potrafi.
    • to_ja_pisze Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 01.02.14, 22:12
      Odpowiedziec na te pytanie możesz sobie tylko ty sama.
      Czy potrafisz życ z kimś kto cię zdradzał?
      Czy umiesz wybaczyc?
      Czy on w ogóle zamierza o ciebie zabiegac czy jest tak pewny siebie w tym związku iż nie zakłada czegoś takiego jak walka o ciebie?
      Pomyśl o sobie, dzieci mające za wzór niekochających rodziców to zły pomysł. Szczęśliwa mama to szczęśliwie dziecko.
      • twojabogini Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 02.02.14, 00:36
        > Pomyśl o sobie, dzieci mające za wzór niekochających rodziców to zły pomysł. Sz
        > częśliwa mama to szczęśliwie dziecko.

        Co wy wszyscy z tą miłością? Seks z miłością nie zawsze idzie w parze. To, że ktoś zdradza partnera nie oznacza, że go nie kocha, a tym bardziej, że nie kocha dzieci, które z tym partnerem ma.
        Częściej oznacza, że przerosły go obowiązki/poczuł pustkę w związku/życiu, nie zapanował/a nad popędem seksualnym albo po prostu trafiła się okazja.

        A nie wiem czy szczęśliwa może być mama, zdradzona a następnie porzucona przez partnera z dwójką małych dzieci, która nagle ze wszystkim musi radzić sobie sama. Dlatego w sytuacji zdrady tak ważne jest aby "odzyskać moc" i nie czekać na decyzje partnera, tylko je podejmować.
        Bo mama która porzuciła niewiernego męża, dbając przy tym o zabezpieczenie finansowe dzieci i siebie oraz o to, aby tatuś nadal interesował się dziećmi (co daje jej czas dla siebie) - może być szczęśliwa.
        Podobnie jak mama, która potraktowała zdradę jako jeden z epizodów życia małżeńskiego i osadziła męża na ziemi, wyrywając z górnolotnych rozważań o życiu bez zobowiązań.
        • to_ja_pisze Re: zdradził, żałuje ale nie chce wybaczenia 02.02.14, 00:48
          Tego nie wiemy, czy Pan mąż się odkochał czy też nie.
          Zachowuje się jakby przestał. Wtedy nie ma o co walczyc, trzeba iśc dalej. Prawda jest taka, że bez względu na to co tu wszyscy napiszemy to konsekwencje i tak poniesie ta Pani bo albo będzie sama wychowyac dzieci albo życ z chłopem co to na boki skakał.
Pełna wersja