magadanskaya
17.01.14, 16:36
nie żebym stała się w 2014 perfekcyjną panię domu, do tego to mi ciągle daleko.
Ale chciałam się pochwalić, że:
1) rzuciłam palenie (po niemal 5 latach nałogowego jarania)
2) definitywnie zakończyłam wszystkie wiążące mnie z eksem sprawy i mam nadzieję, że da mi już święty spokój, a ja lekka niczym piórko (ćwiczyć też zaczęłam, choć akurat tym się nie chwalę, bo znając mój słomiany zapał za 3 tygodnie będzie po wszystkim) zaczynam układać sobie życie :)
teraz tylko przetrwać sesję i słowo daję - na ferie jadę w jakąś głuszę nadbużańską w walizką pełną książek :))) trza odreagować stresy i fatalny początek 2014, który summa summarum wychodzi mi jednak na dobre :P