stephanie.plum 19.01.14, 19:58 lubicie historie (książki, filmy, seriale...) w których bohater(ka) umiera, czy wolicie, żeby "żyli długo i szczęśliwie"? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
neojeriomina Re: śmierć protagonoisty 19.01.14, 20:12 Trudne pytanie! Jeśli książka jest dobrze napisana, a film dobrze zrobiony pod względem artystycznym, to cenię takie produkcje (przykład Dr Żywago - zarówno powieść, jak i film). Ale generalnie to ja lubię zupełnie inne książki, filmy i seriale, nie oparte na standardowym modelu :) Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: śmierć protagonoisty 19.01.14, 20:23 może nie tyle trudne, co gópie. ;~) naszło mnie, bo zaczęłam myśleć o tym, że cenię sobie niektóre sceny śmierci (no nie napiszę gdzie, bo wyszłyby spojlery). a kiedyś nienawidziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Ja, dość tradycyjnie, 19.01.14, 20:21 lubię się identyfikować z bohaterem, toteż wolę, jak mu się dobrze wiedzie. Dlatego nie czytam o Panu Jezusie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Ja, dość tradycyjnie, 19.01.14, 20:25 :~D ja się usiłuję identyfikować z umierającymi; będę miała wprawę, gdy nadejdzie czas. Odpowiedz Link Zgłoś
katalonja Re: Ja, dość tradycyjnie, 19.01.14, 21:43 Ja się identyfikuję z umierającymi na co dzień w pracy, więc od jakiegoś czasu z uwagi na 'zmęczenie materiału' preferuję pozytywne zakończenia wszelkich historyjek. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Ja, dość tradycyjnie, 19.01.14, 22:05 O to bardzo trudna praktyka takie umieranie przez innych, Stefanku. zwlaszcza w świetle praktyki katolickiej, która wybrałaś jako wiodąca. No ale pewnie sobie żartujesz troszkę.... Tak dla oswojenia(?) Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Ja, dość tradycyjnie, 19.01.14, 22:09 Pozwolę zapytac, skąd u stefy takie zainteresowanie uśmiercaniem głównych bohaterów; Jakiś film, książka, sen zdarzenie na jawie.. Przyczynkowaly wątek? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Ja, dość tradycyjnie, 19.01.14, 20:26 > toteż wolę, jak mu się dobrze wiedzie. Dla > tego nie czytam o Panu Jezusie. przecież gość żyje wiecznie, weź to jeszcze przemyśl. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Ja, dość tradycyjnie, 19.01.14, 21:06 eat.clitoristwood napisał: > lubię się identyfikować z bohaterem, toteż wolę, jak mu się dobrze wiedzie. Dla > tego nie czytam o Panu Jezusie. Przeciez Jezusowi zawsze wiodlo sie dobrze, gdy realizowal swoj plan, a po ukrzyzowaniu przebywa w niebie, wiec lepiej byc nie moze. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Ja, dość tradycyjnie, 19.01.14, 21:59 A , w która postać wciskales sie z upodobaniem, icie; ( nie chciało ci sie czasem zmienić biegu wypadkow?) Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Ja, dość tradycyjnie, 19.01.14, 22:15 kalllka napisała: > A , w która postać wciskales sie z upodobaniem, icie; ( nie chciało ci sie czas > em zmienić biegu wypadkow?) Czun Ach Czun Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: śmierć protagonisty 19.01.14, 20:28 nie lubię tasiemców. a dlaczego ma umierać? Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: śmierć protagonisty 19.01.14, 20:41 ztym pytaniem ludzkość nie może się uporać, że tak powiem. najczęstsza odpowiedź: tak to już jest. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: śmierć protagonisty 19.01.14, 21:12 > najczęstsza odpowiedź: tak to już jest. w sęsie że czytasz tylko książki opowiadające o umieraniu/zabiciu głównego bohatera? czy jednak seriale książkowe dochodzące do smętnego punktu pt. "tak to już jest"? Odpowiedz Link Zgłoś
system.tzw.edukacji Re: śmierć protagonisty 19.01.14, 21:14 > najczęstsza odpowiedź: tak to już jest. Albo: „Zdarza się”. Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: śmierć protagonoisty 19.01.14, 20:34 lubię złe zakończenia. Jakieś takie bardziej życiowe są. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: śmierć protagonoisty 19.01.14, 20:42 no właśnie. ŻYCIOWE... :~) Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: śmierć protagonoisty 19.01.14, 20:43 właśnie przeczytawszy książki ' metro 2033 i 2034' byłam pozytywnie zaskoczona negatywnymi zakończeniami :-) Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: śmierć protagonoisty 23.01.14, 22:08 > no właśnie. ŻYCIOWE... i wywierają większe wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: śmierć protagonoisty 19.01.14, 20:44 Mi wszystko jedno. Ważniejsze jest czy fabuła jest spójna, a postaci zarysowane konsekwentnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasianarozdrozach Re: śmierć protagonoisty 19.01.14, 21:29 Jest mi to raczej obojetnie. Nie znosze filmow "bez zakonczenie", gdzie to, czy przezyl, czy umarl, mozemy sobie sami dopowiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: śmierć protagonoisty 23.01.14, 22:06 "Żyli długo i szczęśliwie" kojarzy mi się z nudą oraz monotonią, więc wolę, jeśli ktoś po drodze umrze. Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: śmierć protagonoisty 23.01.14, 22:13 ja lubie takie , gdy naokragło ktoś pada trupem. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyfauch Re: śmierć protagonoisty 24.01.14, 09:08 paco_lopez napisał: > ja lubie takie , gdy na okragło ktoś pada trupem. Kryminały i dreszczowce cyrkowe? Jeden z odcinków Kapitana Sowy dział się w cyrku. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: śmierć protagonoisty 24.01.14, 12:04 Zazwyczaj dobre opowiesci nie jasne etc. Np. GoT albo Homeland. Albo glowny bohater w ogole jest kontrowersyjny, jak np. Mock z Breslau. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: śmierć protagonoisty 24.01.14, 15:39 Wstyd się przyznać, ale czytuję książki z serii zabili go i uciekł,mistrzem gatunku jest Zamboch. Jego bohaterowie umierają na wiele wyrafinowanych sposobów,ale odradzają się niczym feniks z popiołów. Moim ulubionym serialowym bohaterem, który umarł, ale żyje jest Dr.House i chwała mu za to. Poza rozrywkami umysłowymi typu guma do żucia (j.w.) preferuję takie historie w których śmierć jest ukazywana normalnie, jako stały i nieodzowny element życia. Najpiękniej śmierć potrafił opisywać Hrabal, jako jedyny znany mi pisarz potrafił zrobić to nie w klimacie grozy lub obojętności, ale czułości. Odpowiedz Link Zgłoś