eichhorn5
20.01.14, 11:59
Mój problem dotyczy mojego syna. Za trzy miesiące skończy 18 lat. Nie zdał w 1 klasie technikum, teraz zrezygnował zupełnie z tej szkoły pod koniec 1 semestru.
Nie przyznaje się co było tego przyczyną. Nie mówi jaki ma pomysł na swoją przyszłość. Uparł się na zaoczne liceum ogólnokształcące (cosinus – zajęcia w weekendy, raz na dwa tygodnie), a próby przetłumaczenia mu, aby poszedł do CKU, gdzie zajęcia są trzy razy w tygodniu, weekendy wolne, zakładam, że młodzież w jego wieku, spełzły na niczym.
Zatem mój syn siedzi w domu i nic nie robi. Śpi i je. Czasami wpadnie do dziewczyny. Dziewczyny rodzice wręcz postawili mu warunek, że albo wraca do szkoły, albo niech nie zawraca dziewczynie głowy.
A mój syn… brak mu motywacji, chęci do działania, nie chce w ogóle o tym rozmawiać. Wręcz krzyczy na mnie, abym mu dala spokój. Byłam już u pedagoga szkolnego, psychologa szkolnego i w przychodni, byłam z nim u psychiatry. Przez moment była próba leczenia depresji, ale gdy lekarz zorientował się, że syn ma złe stosunki z ojcem, to zalecił terapię rodzinną. Mąż… odmówił.
Zabraliśmy mu komputer (siedział przed nim cale noce), ograniczyliśmy telefon (miał na abonament, teraz na kartę za 10 zł). Kieszonkowego dostaje dosłownie grosze.
Co się dzieje z moim synem? Jak mu pomóc?