brak znajomych ;-(

21.01.14, 13:22
kiedyś mieliśmy ich trochę...jednak w naszym życiu był pewien trudny etap,gdzie większość zaczęła się odsuwać..mam już dosyć siedzenia w domu po pracy ;-( mąż jest mniej aktywny towarzysko,ale ja i synek (12 lat) tęskni za spotkaniami ze znajomymi. próbowałam nawiązać nowe znajomości przez internet,a;le po kilku mailach ci baaaardzo samotni jakoś milkną... może się obawiają... ja też mam obawy -nigdy nie wiem,kto po drugiej stronie,ale kto nie ryzykuje...
    • justynabal Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 13:31
      Chcesz się umówić na randkę z facetem z internetu? Może wizualnie im się nie podobasz, dlatego milkną- w życiu zawsze pod górkę niestety. Szukaj dalej a na pewno trafisz na odpowiedniego pana, powodzenia życzę:)
    • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 13:33
      justynabal-czytanie ze zrozumieniem się kłania....
      • justynabal Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 13:37
        Zrozumiałam, to był żart.
        Musisz wyjść do "prawdziwych" ludzi, bo Ci z netu często bywają dziwni( niestety).
        Siłownia, klub filmowy, nawet w bibliotece są jakieś kółka czegoś tam i można poznać ludzi. Zależy gdzie mieszkasz. Internet to nie jest dobre miejsce po prostu.
        • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 13:40
          też o tym myślałam,ale mieszkam w małym mieście i niebardzo jest gdzie wyjść..
          • leptosom Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 19:20
            mieszkam w małym mieście i niebardzo jest gdzie wyjść..

            w małym mieście, to chyba wszyscy wszystkich znają. jeśli to nie sprawdza się, przeprowadźcie się do dużego.
          • supermaksymilian Re: brak znajomych ;-( 31.01.14, 11:59
            Cześć Ewa
            Ja jestem wpodobnej sytuacji zawsze miałam koleżanki od kąd sie przeprowadziła a juz jest 7 lat nie moge tu w Krakowie nawiązać nowej znajomości owszem poznaje kogos zapraszam przychodzi potem on zaprasza i kontakt się urywa nie wiem moze jestem nie atrakcyjna dla ludzi mam syna 5 lat i meża 'Mysle ze ludzie maja juz swoj krąg znajomych który był pzrzedemną i nie mają juz czasu sie spotykac ze mną biorąc po uwage ze przyjezdzaja z pracy o 17 nie wiem co jest czuje sie samotna mimo ze mam rodzine ale wierze w to ze w koncu znajde bratnia dusze :( a i jeszcze jedno tez ogłszałam sie w necie 3 meile i koniec i tak jak piszesz niby samotni ale jak chcesz nawizac kontak staje sie to nie mozliwe ja juz w neta nie wierze
            • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 31.01.14, 12:09
              hej,odezwij się na maila goldyne@interia.pl pozdrawiam
    • sweet_pink Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 14:12
      Użyj syna. 12 latek powinien trenować jakiś sport i mieć tam kolegów, a ty zapoznać się z ich mamami - problem rozwiązany.
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 14:18
        niestety syn nie uprawia sportu (powody zdrowotne..) często problem zaczyna się już na początku,bo sypią się pytania-jaki mam samochód,gdzie byłam na wakacjach... my żyjemy raczej skromnie-nie mamy luksusów...może to o to chodzi? kto ma kase,ten gość....?
        • edzminka Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 14:24
          Ale przecież syn chodzi do szkoły, są wywiadówki, imprezy szkolne, nie sądzę aby wszyscy rodzice byli supersytuowani. Może zaangażuj się w organizowanie jakiejś imprezy szkolnej. Nie ma w miasteczku jakiejś organizacji typu wolontariat, koło parafialne, koło gospodyń, koło regionalistów? Czasami z takich działań nic nie wynika, ale pozostają fajne relacje z ludźmi.
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 14:46
            w szkole raczej ludzie z "wyższych sfer", a na udzielanie się gdzies nie bardzo jest w tygodniu czas,bo z pracy wracam kolo 17,potem obiad,lekcje...w szkole nie bardzo dziecko z adhd jest lubiane, a co za tym idzie-i rodzice... miałam sytuacje,gdzie po zebraniu mama jednego ucznia podeszła do mnie informując,ze nie zyczy sobie jakichkilwiek relacji między naszymi dziecmi,bo jej syn przy moim przestaje się uczyć...dała mi do zrozumienia,że moje dziecko to matoł i daje zły przykład....w klasie nie jest tajemnicą,że syn maproblemy w nauce-ma trudności z pamięcią i koncentracją i często poświęca kilka godz.dziennie,zeby mieć trójki... ale każdy widzi to coi chce.
        • sweet_pink Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 14:44
          To wybierz zajęcia językowe, plastyczne cokolwiek co mu pasuje. Zorientuj się czy coś się interesującego dzieje w waszym lokalnym domu kultury.

          Choć generalnie sukcesu nie wróżę jeśli problemów upatrujesz w skromnym życiu i bark luksusu jako przyczynę.
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 14:51
            może to brzmi dziwnie-ale często punktem znajomości są wyjazdy na narty, wyjścia do pubów itp.. my niestety mamy spore długi i nie stać nas na takie życie.. jak już pisałam-mieszkamy w małym miasteczku inawet domu kultury nie ma...
            • sweet_pink Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 14:57
              To pewnie podobna rolę pełni u was kościół.
              Nie wiem, ja nie chodzę ani do pubu ani na nartach nie jeżdżę i jakoś na brak znajomych nie narzekam. Wystarczy że mam w domu herbatę i dobrą atmosferę i ludki chętnie przychodzą. To nie jest kwestia bogactwa w portfelu a głowie.
              • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 15:00
                ale wiesz-ludzi poznaje się z czasem pomału,latami...ciężko tak nagle uzbierać znajomych..
    • gree.nka jeśli jesteś biedna - nie licz na znajomosci 21.01.14, 14:45

      • ewa.goldyn Re: jeśli jesteś biedna - nie licz na znajomosci 21.01.14, 14:48
        co Ty nie powiesz bogata dziewczynko... są ważniejsze rzeczy niż kasa...
        • horpyna4 Re: jeśli jesteś biedna - nie licz na znajomosci 21.01.14, 15:10
          Powiedziałabym nawet, że nie mając kasy zawiera się znacznie ciekawsze znajomości.

          Sama byłam w młodości dość biedna. Ale uwielbiałam piesze wycieczki, a one dużo nie kosztowały - wyjazd komunikacją publiczną za miasto, a wieczorem powrót z innego miejsca. Podczas studiów zawsze zbierałam mniejszą lub większą grupkę kolegów i wszyscy byli zadowoleni; ja sama wybierałam trasy, prowadziłam, a przedtem studiowałam rozkłady jazdy, żeby nie zjawić się na przystanku po odjeździe ostatniego autobusu, czy pociągu. Zwykle zresztą były to niewielkie grupki, nawet 2-3 osoby. Trzeba mieć tylko dobre mapy i wygodne buty.

          Znasz okolice swojego miasteczka? Może jest coś ciekawego, o czym nawet nie wiesz?
          • ewa.goldyn Re: jeśli jesteś biedna - nie licz na znajomosci 21.01.14, 15:28
            wiesz-na to też trzeba mieć czas,,, a nawet jak się znajdzie,to skądś trzeba wziąć tych towarzyszy ..
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: jeśli jesteś biedna - nie licz na znajomosci 21.01.14, 16:23

              ewa.goldyn napisał(a):

              > wiesz-na to też trzeba mieć czas,,, a nawet jak się znajdzie,to skądś trzeba wz
              > iąć tych towarzyszy ..

              Siedź na dupie w domu, jak żadna rada i propozycja ci nie pasuje, trolu.
              • ewa.goldyn Re: jeśli jesteś biedna - nie licz na znajomosci 21.01.14, 17:34
                o...jakas desperatka...;-))
    • edzminka Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 14:59
      Nie chcę się mądrzyć, ale jak patrzę na moich znajomych są trochę podobni do mnie: dlatego chyba te znajomości trwają. Może spróbuj się zaprzyjaźnić z kimś, kto ma dziecko z podobnymi problemami... A w pracy nie masz żadnej przyjaznej duszy, którą dałoby się przenieść na grunt prywatny?
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 15:01
        [i]niestety pracuję jako opiekunka do dziecka u państwa "ą,ę"..
        • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 15:04
          myślę,ze po prostu trzeba czasu i okazji,a tym drugim ciężko..poprzednie znajomości były budowane latami-koleżanki z pracy itp. ale było-minęło..
    • monikamarczak.87 Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 15:19
      Witam w klubie. Nie mam dużo znajomych- w sumie odkąd jestem w ciąży to odwiedza mnie dosłownie jedna koleżanka, no ewentualnie dwie reszta ze studiów rozjechała się po świecie i kontakt mamy tylko mailowy bądź przez FB. Reszta to kontakt smsowy. Mój narzeczony tak samo, para znajomych i jacyś ,,przygodni" wpadający raz na rok w odwiedziny. Nie wiem, czym to jest spowodowane. Może po prostu każdy już ma swoje życie, dzieci i problemy...
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 15:29
        wkońcu ktoś mnie rozumie.. ;-)
        • zabieganab Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 16:21
          Tez niestety nie mam wielu znajomych, a moj wyjazdowy tryb pracy, nie pomaga mi utrzymywac znajomosci.

          Moge Cie jednak pocieszyc, ze z perspektywy czasu wiem, ze znajomi wracaja = "ozywaja= w roznych momentach naszego zycia.
          Wiec jest szansa, ze stare znajomosci ozyja.
          Faktem jest, ze moze sprobuj nie czekac na nowych ani starych znajomych tylko razem z mezem i synem w niedziele czy sobote pojezcie do wioski obok, zeby zobaczyc czy tam swieci akurat slonce?.. Albo cos rownie "glupiego". Nie konieczne sa zima natry w Alpach. W Pl mozna tez byc calkiem szczesliwym. To jest raczej kwastia wlasnej organizacji.

          Nie chce sie wymadrzac... Ale przy okazji wydaje mi sie, ze wspolnie spedzony czas z synem z adhd zrobi chyba dobrze w jego relacjach z wami, a i Wam samym moze uswiadomi jakie macie wartosci w sobie samych?....
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 17:32
            ależ my jak najbardziej spędzamy czas z synkiem ;-) tylko,ze cały czas w trójkę to jednak smutno...co do dawnych znajomych-to nie ma takiej opcji,bo to głownie ja (i mąż) zerwałam te znajomości,bo uznałam,ze skoro w najtrudniejszych dla nas chwilach pouciekali,to niewarto tego ciągnąć tylko dla ich korzyści..
    • leptosom Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 19:26
      czemu nie podasz nazwy miasta?
    • pomorzanka34 Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 19:31
      słuchaj mi się wydaje,ze jak będziesz postrzegać ludzi przez pryzmat ich kasy
      ( czy maja czy nie ) to trudno będzie Ci znaleźć jakiekolwiek znajomości
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 19:38
        jak już pisałam-to nie ja mam z tym problem,tylko oni...
        • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 19:46
          bo nawet jak poznaje jakies wydawaloby się fajne osoby i na wstępie slysze,ze jak mogliśmy kupic stary dom do remontu,i taki malutki,ze oni by za darmo nie chcieli,albo ze oni by się wogule wstydzili kupic używane meble,bo woleliby dolozyc i kupic nowe,a jak wspomnę,ze moje" nowe" wranglery kupiłam w ciucholandzie,to patrza jak na trędowatą od której można się czyms zarazić...może mieszkam w jakiejś wyjątkowo bogatej dzielnicy,albo mam pecha trafiać na tylko takie osoby..? więc to ja mam problem?? niby o czym mam z taka osoba rozmawiać? wysluchiwac o jej fantastycznej sytuacji finansowej i przytakiwać,a jak nadejdzie jej kolej w dialogu to mnie wysmieje na każdym kroku....chyba nei warto..
          • pomorzanka34 Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 19:56
            nie potrafisz ripostować ? pozwalasz sobie na takie uwagi i je słyszysz
            dlaczego ? dlatego ,ze w tej chwili zależy Ci na jakiejkolwiek znajomości.. ale nie tędy droga
        • pomorzanka34 Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 19:52
          ewa.goldyn napisał(a):

          > jak już pisałam-to nie ja mam z tym problem,tylko oni...

          Ty tez ma problem bo jak piszesz nie masz znajomych
    • edzminka Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 20:17
      Nie chcę być wścibska, ale czy Ty naprawdę szukasz pomysłu na nawiązanie znajomości, czy chcesz ponarzekać jaka jesteś biedna, osamotniona, a wszyscy są źli. Po co chcesz "zaprzyjaźniać się" ze snobami, dla których liczy się tylko kasa. Ja z miasta (dużego) wyniosłam się na wieś do maleńkiego domku, który jest w ciągłym remoncie, a moim znajomym się podoba. Kupuję ciuchy w lumpeksach i nie mam kompleksów z tego powodu; niektórym mówię gdzie i za ile nabywam, innym nie, a znajomych ciągle mam wystarczającą ilość.
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 21:03
        EDZMINKA-a kto powiedział,ze ja chce zaprzyjaznic się z kasiastymi snobami ??? ja właśnie takich unikam,ale jakims cudem na takowych trafiam.. co do dawnych znajomych-to już pisałam co i jak. co do rodziny-mąż pochodzi z patologicznej,teraz gdy się nam nie przelewa-nie ubiegają o kontakt z nami,a ja nie mam rodzicow,babcia mnie wychowala,zmarla 15 lat temu..czy sobie pozwalam na takie komentarze? nie,i dlatego takich znajomości nie ciagne..
        • pomorzanka34 Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:55
          ewa.goldyn napisał(a):

          > EDZMINKA-a kto powiedział,ze ja chce zaprzyjaznic się z kasiastymi snobami ???
          > ja właśnie takich unikam,ale jakims cudem na takowych trafiam..

          no właśnie i tu leży miedzy innymi Twój problem możesz bo patrzysz na nich przez pryzmat snobstwa i kasy a moze staraj się po prostu nie zwracać uwagi na ich status materialny może będzie Ci łatwiej ,prościej
      • zabieganab Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:36
        no wlasnie!
        Zgadzam sie z Edzminka ;-)

        Moze poznajac nowych ludzi nie stawiaj im zadnych swoich "wymagan". Postaraj sie na poczatku przemilczec pewne uwagi z ich strony. jesli oni sa warci dalszego kontaktu z nimi, to z czasem albo im wybaczasz ich pewne zachowania albo sie sama dostosujesz ;-)

        My Polacy lubimy sie chwalic swoimi osiagnieciami, zwalaszcza na poczatku nowej znajomosci. A jak nie wiemy z kim mamy do czynienia, to nie opowiadamy o takich z kadinad fajnych, ale drobnych sukcesach, jak np. udane ogorki kiszone, ale raczej opowiadamy o oczywistach sukcesach jakimi sa te finansowe.
    • malwi.4 Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 20:28
      A jakieś stare przyjaźnie z podstawówki, średniej, studiów, kuzynki, z którymi bawilas sie w dzieciństwie?? Są takie osoby, z którymi latami się nie widzi a są wspólne tematy. Nie uzbierasz całej paczki w miesiąc, ale według mnie jedna przyjaciolka wystarczy. Do tego rodzeństwo, rodzina i jest co robić w dni wolne. Ja mam wrażenie, ze nie ma problemu z odnawianiem przyjaźni, nawiązywaniem nowych, ludzie są otwarci, to tylko kwestia czasu i chęci by je podtrzymywać. Warto pielęgnować te wzbogacające nas. I absolutnie nie mam tu na myśli bogactwa materialnego.
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 21:12
        niestety rodzeństwa ani kuzyoistwa tez nie mam...od strony matki,a od strony ojca nie mam pojęcia. jest kilka znajomości z czasów szkoły ( nie mam studiow itp.)- rozsypali się po swiecie..mam jedna w zasadzie kolezanke,ale mieszka w innym miescie-widujemy się rzadko ;-( a fajnie byłoby mieć takie,ktore maja pociechy w wieku syna,zeby się nie nudzil,jak byśmy się spotykaly np.na kawke..
        • taja11 Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 21:26
          Aż się dziwię że tyle osób Ci odpowiedziało tutaj
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 21:35
            akurat Twoje zdziwienie nie jest mi do szczęścia potrzebne...
            • tasma_izolacyjna Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 23:10
              A nie jest przypadkiem tak, że nie masz znajomych, bo jesteś nieprzyjemna dla ludzi, tak jak dla autora postu, na który powyżej odpowiadasz?
        • malwi.4 Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:18
          A własne towarzystwo lubicie?? Lubicie spędzać czas we trójkę lub tylko Ty i syn??
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:25
            oczywiście,ze tak-staramy się jak najwięcej czasu być razem,wychodzimy na spacery,do lasu,czasem na miasto...nigdy nie jest nudno
            • malwi.4 Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 18:20
              Ja myślę, ze przez te problemy, które mieliście (finansowe z tego co piszesz) zwątpiłaś trochę w siebie, zwątpiłaś w ludzi (straciłaś wtedy znajomych). I pewnie potrzeba czasu, byś ponownie zaufała w prawdziwą przyjaźń. Z resztą prawdziwa przyjaźń też nigdy idealna nie jest i trzeba czasem wybaczać, np, tym co się odwrócili. Może oni się nie odwrócili, ale Wy sami się odsunęliście, bo byliście zaprzątnięci swoimi problemami.

              Może nie szukaj na siłę przyjaźni, ale znajdź sobie jakieś zajęcie, zainteresowanie, coś co doda Ci trochę pozytywnej energii, ożywi ponurą codzienność. Jeśli chcesz przyciągać innych ludzi, to ta odrobina pozytywnych wibracji płynąca z wnętrza jest konieczna.


              • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 18:40
                pewnie masz trochę racji...;-) to nie jest tak,ze siedze w domu i się nudze,bo w tygodniu rzadko mam czas na chwile wytchnienia,ale przychodzi taki czas,jak przerwy swiateczne,urlopy,dlugie weekendy-gdzie chciałoby się komuś pochwalić postępami w remoncie,poczęstować obiadem,który mi swietnie wyszedł... tak po prostu..
                • malwi.4 Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 18:58
                  Myślę, że gdy otrząśniesz się z problemów, który "były-minęły". Przestaniesz postrzegać swoje życie jako życie "pod górkę" (bo na pewno wydarzyło się w nim dużo dobrego i na pewno Twój syn to fajny chłopiec). No więc jeśli zaczniesz dostrzegać tę szklankę do połowy pełną to chętniej ktoś "zamieni z tobą słowo", a od takiego słowa często znajomości się zaczynają.

                  Powodzenia!!
                  • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 19:30
                    wiesz-my chyba w zasadzie nie mamy się za bardzo z czego otrząsać...może nie mamy lekko,ale lubie swoje zycie takim-jakie jest... mam dom,najbliższą rodzinę,mamy co jeść,ubrać...wiem,że ludzie mają znacznie gorzej...
    • mm969696 Re: brak znajomych ;-( 21.01.14, 23:07
      ale dlaczego twój 12letni syn nie ma znajomych i co wspólnego z tym ma nietowarzyskość jego ojca?
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 07:53
        o tym,dlaczego mój syn nie ma znajomych-pisałam wcześniej,a co do towarzyskości jego taty,to moim zdaniem tez nie ma ona nic wspólnego i w zasadzie nie wiem,co to pytanie ma do rzeczy...
    • wez_sie mam to samo i dlatego zapraszam 22.01.14, 11:10
      mam to samo i dlatego zapraszam do mojego waskiego (ja i babcia) grona znajomych.
      zapraszam rowniez na najblizsze spotkanie forumowe :)

      pozdrawiamy z babcia i machamy do ciebie
      odpisz
    • neojeriomina Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:13
      Z doświadczenia wiem, że jeśli się chce mieć znajomych, to się ich będzie miało. Niekoniecznie duże grono, wystarczy kilka sprawdzonych osób. Widocznie za mało się starasz, zresztą to widać nawet z tego wątku - dostajesz rady, jak to zmienić i wszystkie odrzucasz.
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:27
        nieprawda,ze odrzucam wasze rady,tylko prubuje wytłumaczyć ,ze w wiekszsci te rady nie sa tak proste do zrealizowania..chociaż może to tak wygladac..
        • zabieganab Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:42
          oczywiscie, ze nasze rady sa czesto ogolne i czesto niedozastosowania konkretnie w Twoim przypadku, bo nikt z nas nie zna szczegolow twojej sytuacji.

          Ale mysle, ze pewne wypowiedzi moga Cie naprowadzic na jakis pomysl pasujacy konkretnie do Twoich potrzeb ;-) Na pewno nikt nie da Ci dokladnego przepisu na Twoja sytuacje.

          Ja czasem sie zapetle w swoich sytuacjach i wlasnie lubie rzucic problem na forum, bo rozni ludzie rozne pomysly i spojrzenie na sprawe znajda i to mi zawsze bardzo pomaga ;-)
    • marianna.mucha Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:30
      Sorry że to pisze ale twoje wymówki brzmią tak, jakbyś w ogóle nie chciała tych mieć znajomych... Nie chcesz nic zrobić w tym kierunku, a samo się nie rozwiąże... Trzeba włożyć w to trochę czasu i pracy... postarać się.
      Moja rada (którą i tak pewnie odrzucisz "bo coś"): idź na jakiś kurs... warsztaty... dołącz do jakiegoś klubu/ grupy (dyskusyjnej?) jest pełno darmowych, tam na pewno poznasz nowych ludzi.

      Telekomunikacja Dzień Dobry - moja rzeczywistość...
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:35
        prosto się wam mowi; idz gdzies,zapisz się gdzies... nie stać mnie na jakies fitnessy i tego typu rzeczy-w tygodniu wracam po 17 potem obiad,lekcje,w międzyczasie kończymy remont... ew.w weekend mam trochę czasu.
        • marianna.mucha Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:38
          I tu też kłania się czytanie ze zrozumieniem... DARMOWE -> na przykład dofinansowane w UE -_-
          Wymówki... wymówki... przyznaj się przed samą sobą że ci się po prostu nie chce.
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:40
            co do czytania ze zrozumieniem-mam tylko weekendy wolniejsze..
            • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:41
              pozatym jak już pisałam mieszkam w małym miasteczku i wbrew temu co się wam wydaje-naprawdę nie ma wielkich możliwości...
          • zabieganab Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:45
            oj Marianna chyba masz racje...
            Kolezance trudno dogodzic rada.....
        • zabieganab Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:44
          ok, w dni robocze trudno jest zadzialac.
          Ale moze pomysl, co mozesz zrobic w soboty i niedziele?...
          Bo to sa wg mnie dni, ktore sa najlepsze na dzialania kontaktotworcze ;-)
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:47
            właśnie i o te dni mi chodzi,ale u nas w miescie nie ma się gdzie zachaczyc ;-(
            • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 11:50
              synek chodzi na terapie do poradni dzieci z adhd,podpytałam inne mamy jakie ich pociechy maja plany,bo myslalam,ze może mogłyby się spotkać na sanki,lodowisko..ale niestety-jedni jada w alpy,inni na slowacje,a dwoje do babci...i niech mi kto powie,ze brak kasy i rodziny to nie problem...
              • zabieganab Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 12:00
                ok, na razie jest czas ferii i moze jakos to klopotliwe...
                Ale ferie sie skoncza za max. 2 tyg i tamte dzieci wroca i mysle, ze mozesz jakos podjac dzialania :-)

                A moze.... powinnas podejsc do tej sprawy jakos lzej? Mniej ambicjonalnie?... Bo mam wrazenie, ze chcesz rozwiazac sprawe jak najszybciej i to w dodatku z duzym efektem...
                Zaloz sobie, ze zaczynasz dzialac teraz, ale efekty zobaczysz jakos w maju 2014.
                Daj sobie duzy zapas czasu i na dzialania i na efekty.

                Nie mam co prawda tak trudnej sytuacji jak Ty, bo mieszkam i w miescie wojewodzkim, i chyba na brak kasy nie narzekam... ale z pewnych wiadomych mi powodow nie mam szczegolnie duzego grona znajomych... Nawiazywanie znajomosci i ICH UTRZYMAWANIE to jest pewnego rodzaju sztuka :-)
                A i mam wrazenie, ze w obecnych czasach i u nas w Polsce kazdy jednak koncentruje sie bardzo na swojej jednostce rodzinnej (jakkolwiek duza/mala ona jest). To nie jest polska cecha czy wada. Tacy sa Europejczycy. My Eu jestesmy bardzo rozni pod tym wzgledem w stosunku do USA.
                • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 15:11
                  ZABIEGANAB- masz dużo racji...po prostu irytuje mnie fakt,że zyje w czsach,gdy dziecko z jakimiś trudnościami jest często traktowane,jak trędowate...potrafią mu wprost powiedzieć w szkole,ze jest głupkiem,bo chodzi do psychiatry (czytaj ;terapia adhd), mimo moich próśb skierowanych do wychowawczyni,aby poruszyla ten temat-cisza... właściwie,to bardziej mi zależy,zeby to syn miał więcej znajomych,ale niestety...
                  • zabieganab Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 15:16
                    a widzisz.....
                    czyli nawet nie chodzi Ci o Ciebie sama i Twoj brak znajomych, ale o syna...

                    Problemy, ktore masz z nim i z otaczajacym Was swiatem, sa standardowe. zwlaszcza jesli nie jestes z duzego miasta, gdzie ludki sa anonimowe...
                    Tu Ci nic nie poradze.

                    Moge Cie tylko wesprzec duchowo, abys sie nie poddawala i konsekwentnie, powoli dzialala ;-)

                    • zabieganab a taki pomysl? 22.01.14, 15:19
                      O! wpadl mi do glowy pomysl.....

                      nie wiem czy madry....
                      Skoro jestes z malego miastecza i nie za bardzo masz pieniadze, to moze zainteresuj syna mlodziezowymi aktywnosciami koscielnymi??...
                      Sa parafie, gdzie dzieciaki maja swoje grupy, czy to ministrantow czy choru czy pomagaczy XXX
                      • ewa.goldyn Re: a taki pomysl? 22.01.14, 15:22
                        niestety ZABIEGANAB-nie chodzimy do kościoła..wiem,wiem-brzmi,jak kolejna wymowka i przyznam ze z tego powodu syn tez jest dyskryminowany
                        • zabieganab Re: a taki pomysl? 22.01.14, 15:49
                          no to faktycznie...
                          Musisz wiedziec po co tak zyjesz, ze tak sama sobie troche utrudniasz zycie.
                          Nie neguje Twojego "niekosciolowania sie"!!!

                          Tylko wiesz.... trzeba bardzo wiedziec dlaczego lub po co sie w danym srodowisku zyje nie tak jak ono. Bo uwierz mi, jesli jest sie pod JAKIMKOLWIEK wzgledem innym niz otoczenie, to ma sie juz pod gorke! Wystarczy zyc bez slubu czy pracowac niestatdardowo - ludzie to zauwaza i nie beda chetni do znajomosci....
                          • ewa.goldyn Re: a taki pomysl? 22.01.14, 16:23
                            ale tez bez sensu być katolokiem,zeby był lubianym. ja jestem tolerancyjna i dziwi mnie ze w 21 wieku jest takie zacofanie,rasizm itp..
                            • zabieganab Re: a taki pomysl? 22.01.14, 16:51
                              nie o to mi chodzilo...

                              w jednej wypowiedzi poruszylam 2 sprawy:
                              - jesli tylko z drobnych powodow nie chodzisz/cie do kosciola, to... brutalnie Ci podpowiem, zacznij korzystac z oferty jaka jednak daje koscil katolicki
                              Jesli nie jestescie wierzacy, no to nie namawiam to udawania tylko po to zeby syn mial kolegow/kolezanki.

                              - moze to tylko w moim zyciu tak mam, ze zauwazylam, ze wystarczy pod jakimkolwiek wzgledem byc inna niz otoczenie, a juz beda pewne "problemy" z posiadaniem znajomych...
                              Spoleczenstwa ze swojej natury sa tworami grup podobnych do siebie: czy to grupy wierzace, czy kobitki vel chlopy, czy matki z dziecmi, czy wspolne hobby.
                              Jesli jestes w grupie niemezatka, bezdzietna, za dobrze zorganizowana albo jeszcze jaka inna to otoczenie to jakos szybko wylapuje. I takiej jednostce jest trudniej byc zaakceptowanym = lubianym = nie wiem jak to nazwac.
                              Ale ja uwazam, ze nie bede sie mezacic tylko zeby dostosowac sie do otoczenia. OK - moja decyzja. Ale podejmujac ja musze byc swiadoma konsekwencji, m. in. malo ktroa zona moich kolegow / znajomych jest otwarta i chetna mojej obecnosci :-))) Pewnie obawiaja sie, ze jestem dla nich konkurencja! Bu a ha ha ha haaaa
                              Ach... to dlugi i za trudny watek do opisania... zapomnij ;-)
          • wez_sie Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 15:14
            ja w sobote lecze kaca naprzyklad po piatkowym chlaniu
            jak dojde do siebie i cos zjem to jest juz wieczor i ide spac dalej
            budze sie w niedziele, kosciol, lekcje, objad z babcia i spac

            a jak w piatek nie chleje to chleje w sobote i mam kaca w niedziele
    • wez_sie kurka no ;-( 22.01.14, 14:13
      tak przeczytalem co piszesz
      i mowisz ze nie masz gdzie i kiedy poznac znajomych
      to po co ci oni skoro nie bedziesz miala czasu na spedzanie z nimi czasu
      • ewa.goldyn Re: kurka no ;-( 22.01.14, 15:04
        i tutaj kłania się czytanie ze zrozumieniem,bo w weekendy mam więcej wolnego czasu (o czym przecież już pisałam...)
        • wez_sie Re: kurka no ;-( 22.01.14, 15:16
          weekend dla takiej osoby jak ty powinien byc spozytkowany na:
          + zakupy w hiper lub megamarkecie
          + sprzatanie mieszkania
          + gotowanie obiadow na caly tydzien
          + w niedziele kosciol i rodzinna wyprawa do galerii handlowej

          gdzie tu czas na znajomosci?
          no gdzie?
    • wredny-typek Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 15:09
      OK. jestem złota rybką i daję ci znajomych.

      -Ewa, może pójdziecie z nami do kina w sobotę?
      -Nie mamy kasy
      -Dzisiaj wieczorem jest koncert w kościele, darmowy
      -Późno wracam z pracy, potem kolacja i lekcje
      -Wpadnijcie na imprezę na działce
      -A kto tam będzie? Bo jak jacyś ĄĘ to raczej nie
      -Mogę przyjść na kawę?
      -????


      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 15:13
        wiesz-Twój nick mówi sam za siebie...nie moja wina,ze mam w zyciu pod gorke-i wiesz-nie zycze Ci takiej sytuacji.aha,i nie mam na imie Ewa ;-)
        • wredny-typek Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:19
          >.ewa.goldyn napisał(a):
          aha,i nie mam na imie Ewa ;-)

          dla mnie możesz mieć nawet na imię gołda

          > wiesz-Twój nick mówi sam za siebie

          co za bystrość!

          > nie moja wina,ze mam w zyciu pod gorke-i w
          > iesz-nie zycze Ci takiej sytuacji.

          i tu masz odpowiedź, dlaczego nikt nie chce z tobą gadać
          przeczytaj swoje posty okiem obcej osoby

      • edzminka Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 17:01
        Ello, czy Ty, wredny-typek, nie jesteś moim cudownie odnalezionym bratem bliźniakiem? ;)
        • wredny-typek Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 11:57
          jestem podrzutkiem, to może być...
          zostawili mnie w kinie ;-(

          edzminka napisał(a):

          > Ello, czy Ty, wredny-typek, nie jesteś moim cudownie odnalezionym bratem bliźni
          > akiem? ;)
    • akle2 Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 15:31
      Ilość znajomych nie zawsze przekłada się na jakość.
      Swoją drogą (bez obrazy) ale jak można, mając jeszcze rodzinę i pracę, nie mieć nic wieczorem do roboty? Nie masz żadnych zainteresowań? Nic do pozałatwiania?
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 15:37
        AKLE 2-tutaj także czytanie ze zrozumieniem się kłania...;-)
        • akle2 Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 15:59
          Wiedziałam, że się obrazi.
          Na wszelki wypadek sprawdziłam, gdzie się wpisałam :) i... podtrzymuję.
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:05
            ?
        • ursyda Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:14
          Przeczytałam cały wątek i już wiem dlaczego nie masz znajomych.
          I pobawię się we wróżkę- mieć ich nie będziesz.
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:19
            a ja się obawiam,ze z tego biznesu to fortuny się nie dorobisz...
            • ursyda Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:22
              To napisz jak już ktoś sprosta twoim wymaganiom, nie będzie wyjeżdzał w Alpy bo ty nie możesz, nie będzie opowiadał, że mu dobrze bo tobie nie jest i będzie wysłuchiwał twojego marudzenia a jak nie dosłyszy to mu powiedz: słuchanie ze zrozumieniem się kłania.
              • akle2 Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:50
                Bo ludzie lgną do takich, z którymi jest im dobrze i to się sprawdza pod każdą szerokością geograficzną, u bogatych i u biednych.
                Poza tym, skoro autorka nudzi się sama ze sobą, a na potencjalnych znajomych fuka tak jak na piszących tutaj, to nie dziwota, że dla innych też jest mało atrakcyjną partią.
                PS. nawet się już nie staram czytać nowych jej postów ze zrozumieniem.
                Na osła.
    • sweet_pink Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 15:50
      Przeczytałam cały wątek. Jak widzę jak się zwracasz do innych:
      - zwróciłaś komuś uwagę, ze zwrócił się do Ciebie Ewa mimo, że masz takie imię w nicku - czyli tak się nam tu przedstawiłaś
      - mnóstwie ludzi zwracasz uwagę, że nie czytają ze zrozumieniem (a zastanowiłaś się czy napisałeś zrozumiale, albo czy by nie wypadało skomentować w innej formie, bo w sumie nie wiem czemu maja służyć takie puste uwagi)
      To doprawdy nie dziwie się, że nie masz znajomych, też bym wiała od Ciebie. Wszystko co ktokolwiek Ci napisze nie jest godne uwagi, każda okazja do pouczania się nadaje plus "oj oj ja taka biedna tak mi ciężko", takich toksycznych osobowości się unika.
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 15:57
        co do czytania ze zrozumieniem,to jeśli w całym tekście 4 razy pisze o jednej rzeczy,a ktoś za chwile pyta mnie piaty raz o to samo,to sory... a co do tego,ze napisałam,ze nie mam na imie ewa,to co niby w tym złego????? przecież nie napisałam, tego obraźliwie,lub wulgarnie..
        • sweet_pink Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:06
          W temacie imienia, jest to bezpodstawne zwracanie uwagi od tak by się zwrócić uwagę. Na forum s-v by Cię uświadomili w kwestii "kultury" zwracania uwagi. Ja Cię uświadomię brutalnie. Większość ludzi nie znosi jak im się zwraca uwagę, nie zależnie od zasadności łagodności dobranych słów. Jeśli nie rozumiesz co w tym złego, nie dziw się ze siedzisz w 4 ścianach.
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:08
            mysle,ze przesadzasz,i ze jesteś osoba,do której strach bez kija podchodzić ;-))) bo wszystko Cie irytuje i obraza..
            • sweet_pink Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:15
              Empiria twierdzi inaczej. To nie ja mam tu problem z brakiem znajomych. (a też miałam w życiu bardzo trudny okres gdy wykruszyli się wszyscy)
              • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:35
                tak sobie czytam i czytam...i wiecie co ? z tego,co piszecie,to zupełnie nie wiem dlaczego postrzegacie mnie jako osobe,ktora uzala się nad sobą... pisze o tym,ze mam trudna sytuacje wylacvznie dlatego,zeby było wiadomo,jakie mam możliwości i co ew.mnie ogranicza... ja nie uważam się za biedna,moze nie mam kokosow,ale dobrze mi z tym-ciesze się z tego,co mam...niepotrzebna mi jest fortuna do szczęścia,drugie-postrzegacie mnie jako ofiare losu,ktorej nikt nie lubi... kiedyś mielismy znajomych,ale-jak już pisałam; było-minelo...niestety uważam,ze jeśli ktoś może na mnie liczyc,to powinno tez isc w druga strone.. była sytuacja,ze 2 osoby się odezwaly po jakims czasie,ale ja już ten rozdfzial zamknelam,a z tego co piszecie wynika- ze żeby poznac nowych ludzi mam; być religijna,wchodzic ludziom w tylek i nawet jak mnie zgnoją to przytakiwać....?
                • sweet_pink Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:43
                  Raczej jest problem w tym, że przyszłaś po pomoc na forum i nie umiesz być dla nikogo miła. Co prowadzi do prostej konkluzji, że w realu również kontakt z Tobą do przyjemnych nie należy. Ze wszystkiego wyciągasz wnioski wręcz dramatyczne. Bo nikt Ci tu włażenia w dupę, ani dawania sobą pomiatać nie sugerował. Sama to sobie "dośpiewujesz".
                • zabieganab Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:54
                  no nie przesadzaj!

                  Bo zaczne byc po stronie tych, ktorzy tutaj Ci nie kadza.....
                • edzminka Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 17:13
                  Muszę Cię zmartwić, to co Ciebie najbardziej ogranicza, to Twoja mentalność. Więcej luzu, empatii i oczekiwań a będzie ok. W moim życiu było bardzo różnie, często zmieniałam miejsce zamieszkania, raz miałam pieniądze, raz nie, ale pod każdą szerokością geograficzną nie czułam się samotna, a wiele znajomości, które trwają zaczęły się od banalnych gestów, takich jak uśmiech, czy bezinteresowna pomoc.
    • six_a Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:30
      jak na każdą propozycję odpowiadasz, że zbyt czasochłonne albo nie mam pieniędzy, a twoim marzeniem jest "posiedzenie przy kawce" w weekend, to ja się nie dziwię, że nie ma chętnych na tak arcyciekawe spędzanie wolnego czasu.
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:38
        majac dziecko z problemami nie ma się naokraglo czsu na puby,kino,kosmetyczki itp...
        • ursyda Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:40
          Nie jesteś jedyną osobą, której dziecko ma problemy! Na Boga! Przestań zwalać wszystko na tego biednego dzieciaka!
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:42
            sory-to mam go zostawić w domu i isc szalec? wiesz,moze gdyby była babcia,ciocia. mysle,ze polaczenie jednego z drugim jest naprawdę możliwe..
    • zabieganab Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 16:58
      a z innej strony sprawe widzac:

      powiedz nam prosze, jak Ty sama wlasciwie najbardziej chcialabys, zeby Twoj problem zostal rozwiazany (przez los/zycie)?
      prosze o konkrety ;-)
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 22.01.14, 17:33
        hm...może naprzyklad pewne powinny powstać w mojej okolicy jakies swietlice,kółka zainteresowan itp.szkola powinna być bardziej tolerancyjna i przygotowana do pracy z różnymi dziecmi. mam porównanie,jak mieszkaliśmy w Krakowie-tam jest inne zycie -a u nas zacofanie,nietolerancja,egoizm...mój syn jak przeniosl się do szkoły i przedstawiliśmy opinie z poradni,to uslyszalam,czy nie lepiej przenieść go do szkoły specjalnej ? dla jego dobra,a może dla wygody szkoły ? swietnie sobie radzi w zwyklej szkole,ktora nawet klasy integracyjnej nie posiada..
        • kolba.kukurydzy Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 19:31
          A może jakieś sanatorium dla dziecka? Osoba opiekująca się dzieckiem też jedzie za darmo.
          Można zapoznać rodziców mających dzieci w podobnej sytuacji co Twoje, a potem spotkać co weekend przed komputerem, porozmawiać, wypić kawę.

          Można też zabrać dziecko na górkę z sankami w Waszym miasteczku, dziecko może się zapoznać
          z rówieśnikami.

          Sprawdzałaś fora dla rodziców dzieci z ADHD? Zapoznaj się bliżej z kimś.
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 19:36
            ooo...o sanatorium nie pomyslalam... a dzieci z adhd... przez fora prubowalam nawiazac znajomości,ale ciężko,bo niby ludzie chcą,niby
    • minasz Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 00:07
      ja to zauwazyłem u siebie taka prawidłowosc z kolezankami sie spotykam pogadac popic herbatke etc. a z kumplami to bardzioej sie ustawiam na cos -jakis sport czy jakas imprezke -a kiedys spotykaloem sie z kumplami aby pogadac

      co do mentalnosci w mniejszych miastach - dla mnie to porazka ludzie mało wychodza na dwor i uwielbiaja spedzac czas zapraszajac sie na jakies ciastko i herbatke a potem rewizyty -strasznie to wszystko nudne i sztampowe- a jak jest nuda to sa zdrady aby cos sie działo no i pozniejsze rodzinne dramaty

      musisz robic rozne rzeczy az wreszcie cos ci sie spodoba
      ja np mam teraz ferie z synem nigdzie nie wyjechalismy a wcale sie nie nudzimy i mało czasu spedzamy w domu
      • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 09:19
        co do zdrady-to chyba demonizujesz ;-) my z mężem się nie nudzimy i na brak takowych wrazen nie narzekam..jak najbardziej mamy swoje hobby,zainteresowania-podkresle kolejny raz-ze byłoby fajnie,gdybysmy od czasu do czasu mogli wpaść do jakichś znajomych na kawe,grila itd. ktoś,kto ma choćby rodzine,to pewnie nie zrozumie,bo zawsze to szwagier wpadnie,to tesciowa,ciotka itd. a my cały czas we trojke...;-(
        • zabieganab Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 09:54
          nie to zebym byla upierdliwa...
          ale piszesz, ze nie masz rodzenstwa ani innej rodziny.
          A masz jak opisujesz, tylko jedno dziecko.

          Nie zastanawialas sie, ze ono moze za 20 lat czuc sie tak samo zle jak Ty (Wy)?
          • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 13:30
            jak już pisałam-nie powodzi się nam az tak dobrze...jasne,ze chciałabym mieć 2 dziecko,ale byłoby to nierozsądne...z męża pensji po oplaceniu wszystkiego zostaje 400 zl.więc raczej utrzymać się z tego w 4 osoby to nierealne,bo wiadomo,ze majac dziecko odpadła by moja pensja. a utrzymanie dziecka kosztuje, nie wyobrażam sobie machnąć kolejnego a potem ze bracz opieki społecznej na mleko i pampersy..jak nasi zasiedzi.
            • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 17:11
              a co do tego-ze za 20 lat może czuc się tak,jak my-to nie ma takiej opcji,bo w przeciwieństwie do nas-będzie miał rodzicow na których zawsze będzie mogl liczyc ;-)
    • wez_sie wycofuje sie z propozycji 23.01.14, 11:10
      wycofuje sie z propozycji jaka ci skladalem tutaj i na priwkach
      nie jestem juz zainteresowany przyjaznia z toba
      jestes jakas dziwna :/ i zaczynam sie chyba ciebie bac :(
      • ewa.goldyn Re: wycofuje sie z propozycji 23.01.14, 13:32
        a jak można wogule prponowac komus przyjazn nie widzac go na oczy...nie wiem-co jest dziwniejsze...
    • facet_on_line Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 19:48
      załóż konto na FB wrzucaj foty i od razu będziesz miał masę znajomych
      a tak na serio nie użalaj się nad sobą tylko zacznij coś robić w tym kierunku a nie gęgać jak gąska
    • makinetka82 Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 22:01
      Widzisz,ewo.goldyn... przeczytałam cały wątek i cały czas miałam wrażenie że coś tu jest nie halo... piszesz, że przeszkodą przy nawiązywaniu znajomości są pieniądze. Myślisz że ludzie biedni nie mają przyjaciół? Przecież to absurd jakiś... Moim rodzicom nigdy się nie przelewało, a nie było tygodnia, by jacyś znajomi nie wpadli chociażby na herbatę... do dziś pamiętam moją mamę ze śmiechem wspominającą niespodziewaną (i pierwszą z wielu) wizytę swojej przyjaciółki z czasów liceum... smażyli cebulę z kaszanką we czworo , a my- kilkuletnie wtedy szkraby- ganialiśmy po ogródku i wcinaliśmy papierówki :D Dzis sama nie opływam w jakieś szczególne luksusy, mieszkam w wynajmowanej kawalerce, ale również prowadzę, można rzec, "dom otwarty" ;) Wiadomo,jest tydzien gdy jestem tak zarobiona, że nie mam czasu na nic, ale są dni, gdzie z przyjemnością goszczę u siebie swoich przyjaciół, bądź odbieram sms o treści "no wpaaaaadnij wreszcie :D" I to, czy podaję paluszki , czy obiad z trzech dań , nie ma żadnego znaczenia... Jeśli chodzi o twój zawód... zawsze mi się zdawało, że akurat opiekunki do dziecka mają łatwo nawiązać kontakt między sobą... na piaskownicy, w parku, w przedszkolu...
      Piszesz, ze jesteś zapracowana, i ja to rozumiem... ale chyba nie stoi nic na przeszkodzie, byś zadzwoniła do jakiejś kumpeli z dawnych lat, z propozycją spotkania... Nie szukaj od razu całej familii do wspólnych weekendów, zacznij od jednej osoby na godzinną kawkę od czasu do czasu i pogaduchy o pierdołach.. kto wie, może jej mąż , jak Twój jest zapalonym fanem wędkarstwa, czy tak jak on uwielbia piłkę nożną? A jeśli nawet nie, to przynajmniej Ty będziesz miała koleżankę...
      • taja11 Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 22:57
        To jest jeden z ciekawszych wątków tutaj:-)
      • six_a Re: brak znajomych ;-( 23.01.14, 23:13
        >Myślisz że ludzie biedni nie mają przyjaciół?
        no niestety, nie mają. autorka postu sama ma sąsiadów, którzy korzystają z pomocy społecznej, to o czym ona by z nimi mogła pogadać, zwłaszcza, że chce się chwalić remontem domu.
        inni znowu chcą się chwalić swoim egiptem, ale to jest be.
        dodajmy jeszcze wymagania pt.: powinno powstać więcej instytucji w okolicy, żebym miała z czego wbierać, i już można sobie spokojnie wyobrazić, że na swój typ to ona ma szansę trafić tak, jak ja szóstkę w lotto.
        • ewa.goldyn Re: brak znajomych ;-( 24.01.14, 08:11
          oj,dziwczyny,dziewczyny... ;-) chyba zbyt pochopnie wyciągacie wnoski -nie czytaj zbyt uważnie...nie twierdze,ze ludzie biedni nie maja przyjaciol, i enty raz podkresle,ze kiedyś ich miałam..natomiast,od kiedy przeprowadziliśmy się do bogatej dzielnicy,to jakos odbiegamy statusem..dla mnie to żaden problem mieć kumpele z wyższych sfer,tylko (o tym tez pisałam) jak mowie,ze remontuje nasz stary dom i slysze;ja to bym za darmo niechciala takiego i wstydzilabym się tak mieszkac,albo jak to nie wyjezdzacie w ferie na narty ? u nas alpy to mus.nie wyobrażam sobie jak można wyjść za faceta którego nie stać...która z was chciałaby pakowac się w takie znajomości ??? a co do naszych sasiadow korzystających z mops-z nim nie bardzo jest o czym rozmawiać-bo jakos trzeźwy z pijanym nie łapie na tej samej fali,a jak już jest trzeźwy to wpada wyłącznie jak mu brakuje niby na chleb.. ona 3 maluszkow,4 w drodze..często z nia posiedze,pogadam,nie mówie,ze nie. wspomniałam o nich tylko dlatego,ze moim zdaniem nie mamy więcej dzieci,bo nie wyobrażam sobie takiego sposobu na zycie jaki oni prowadza..on cale zycie wstawiony ,do roboty nie pujdzie,drzewo z lasu kradnie,bo tak taniej,a ich hobby to dorabianie kolejnych dzieci i pasożytowanie na naszych podatkach.. mam kontakt mailowy z ludzmi z czsow szkoły,ale wyprowadziłam się na drugi koniec polski,wiec ciężko choćby raz na miesiąc wpaść na kawe..
          • six_a Re: brak znajomych ;-( 24.01.14, 09:16
            już ci to pięćset osób napisało, a ty dalej, że nikt nie rozumie:
            nikt i nic nie jest dla ciebie wystarczająco dobre.
            a sama nie masz wiele do zaoferowania poza kawką raz na tydzień/miesiąc i brakiem czasu.
            więc, jak ktoś tam wyżej w mniej wybrednych słowach napisał: siedź w chałupie i narzekaj dalej.
          • makinetka82 Re: brak znajomych ;-( 24.01.14, 18:33
            chyba zbyt pochopnie wyciągacie wnoski -nie czyt
            > aj zbyt uważnie...nie twierdze,ze ludzie biedni nie maja przyjaciol, i enty raz
            > podkresle,ze kiedyś ich miałam..natomiast,od kiedy przeprowadziliśmy się do bo
            > gatej dzielnicy,to jakos odbiegamy statusem..dla mnie to żaden problem mieć kum
            > pele z wyższych sfer,tylko (o tym tez pisałam) jak mowie,ze remontuje nasz star
            > y dom i slysze;ja to bym za darmo niechciala takiego i wstydzilabym się tak mie
            > szkac,albo jak to nie wyjezdzacie w ferie na narty ? u nas alpy to mus.nie wyob
            > rażam sobie jak można wyjść za faceta którego nie stać...która z was chciałaby
            > pakowac się w takie znajomości ???


            Ja tam czytam dość uważnie, tylko do tej pory jakoś mi do głowy nie przyszło, że przyjaciół powinno się mieć wyłącznie z tej samej dzielnicy : )
      • leptosom Re: brak znajomych ;-( 24.01.14, 10:00
        I to, czy podaję paluszki ...

        I o czym tak pitolicie przy tych paluszkach? Nie odnosisz wrażenia, że jest to marnowanie czasu?
        • makinetka82 Re: brak znajomych ;-( 24.01.14, 18:30
          leptosom, z całym szacunkiem, ale jeśli dla Ciebie kontakt z bliskimi Ci osobami wydaje się stratą czasu, to ja nie mam więcej pytań :) pozdrawiam ciepło : )
Pełna wersja