jarotka.net
22.01.14, 19:50
Jakiś czas temu rozstałam się z chłopakiem, rozstanie było bardzo przykre i burzliwe, w ramach zemsty on rozpowszechniał po znajomych najróżniejsze ohydne kalumnie na mój temat, obrzydliwe ploty krązyły po znajomych- nie reagowałam. Potem zaczęły się fałszywe doniesienia na policję, że np ukrywam u siebie kogoś poszukiwanego listem gończym, że coś tam ukradłam- policja wszystko umarzała, a mnie wspólczuła. Również nie reagowałam, mimo że rodzina radziła pozwanie go do sądu. Umorzenia policji dały mu nowy powód do dalszych plot- m.in że wykiwałam policję, mam znajomości w prokuraturze, albo wujka w MSWiA itp. Od niedawna zaczęło się wypisywanie na fb bzdur na mój temat- jest jednak na tyle sprytny, że nie podaje moich danych tylko " na około" pisze o mnie, że on wie że ja popełniłam owe przestępstwa, a policji się nic nie chciało itp oraz masę innych rzeczy. Ja konsekwentnie milczę, nie zabieram głosu , nie komentuję, w rozmowie ze znajomymi ucinam temat pana X mówiąc, że mnie on nie interesuje. Powiedzcie mi, czy ja dobrze robię konsekwentnie milcząc ? Czy może powinnam jakoś zareagować?