Czy dobrze robię milcząc?

22.01.14, 19:50
Jakiś czas temu rozstałam się z chłopakiem, rozstanie było bardzo przykre i burzliwe, w ramach zemsty on rozpowszechniał po znajomych najróżniejsze ohydne kalumnie na mój temat, obrzydliwe ploty krązyły po znajomych- nie reagowałam. Potem zaczęły się fałszywe doniesienia na policję, że np ukrywam u siebie kogoś poszukiwanego listem gończym, że coś tam ukradłam- policja wszystko umarzała, a mnie wspólczuła. Również nie reagowałam, mimo że rodzina radziła pozwanie go do sądu. Umorzenia policji dały mu nowy powód do dalszych plot- m.in że wykiwałam policję, mam znajomości w prokuraturze, albo wujka w MSWiA itp. Od niedawna zaczęło się wypisywanie na fb bzdur na mój temat- jest jednak na tyle sprytny, że nie podaje moich danych tylko " na około" pisze o mnie, że on wie że ja popełniłam owe przestępstwa, a policji się nic nie chciało itp oraz masę innych rzeczy. Ja konsekwentnie milczę, nie zabieram głosu , nie komentuję, w rozmowie ze znajomymi ucinam temat pana X mówiąc, że mnie on nie interesuje. Powiedzcie mi, czy ja dobrze robię konsekwentnie milcząc ? Czy może powinnam jakoś zareagować?
    • akle2 Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 20:12
      Dobrze, a jakby ktoś chciał drążyć temat, to powiedz, że masz w ogródku dwa zakopane trupy bez głów a w piwnicy salę tortur.
      A poważnie: dopóki nie wyrządza Ci to realnych szkód (np straciłaś szansę na dobrą pracę, bo pracodawca coś tam usłyszał i dał wiarę) to olej to; przyjaciele, którzy Cię dobrze znają uwierzą Tobie a nie jemu. A jeśli jemu, to znaczy ze nie byli przyjaciółmi i tym bardziej nie ma czego żałować.
      • horpyna4 Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 20:23
        Trupy swoją drogą, ale mogłaby dodać jeszcze, że ma HIV i bardzo jej przykro, że byłego zaraziła...
      • rotkaeppchen1 Re: Czy dobrze robię milcząc? 23.01.14, 12:25
        Moment a stres, lęk, strach, obawy, itd wynikajace z nekania psychicznego to nir są realne szkody?? Dla mnie bardzo realne. Jezeli wezmiemy pod uwagę, ze mobbing może w skrajnych przypadkach doprowadzić do samobójstwa... a to juz jest jak najbardziej realna strata.
        Ja bym się poradzila prawnika, co z tym zrobic, jak postąpić, zeby skutecznie problem rozwiazac.
    • samuela_vimes Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 20:29
      dziwne, ja bym podała gnoja do sądu, skoro tak mi życie uprzykrza. Nie pozwoliłabym tak sobie na takie zagrywki.
    • gyubal_wahazar Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:16
      Bardzo dobrze robisz. Właśnie to, że milczysz go rozwściecza. Niech brnie, tylko kwestia czasu kiedy się ludzie przekonają, że to kanalia, a wtedy żadna normalna dziewczyna się z nim nie zada. Nie daj mu satysfakcji, by zareagować, a pytania zbywaj żartami.

      Skończy się to z chwilą, gdy znajdziesz faceta, bo pajac się połapie, że za kolejny występ zaliczy dzwona
    • neojeriomina Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:17
      Samo ignorowanie niestety często niewiele daje, w dodatku taka osoba czuje się bezkarna. Nie czekaj, aż stracisz przez niego pracę lub zerwie Ci się jakaś fajna znajomość, tylko działaj i PRAWNYMI ŚRODKAMI pokaż draniowi, że takich rzeczy nie wolno robić. Jeśli była w to zamieszana policja, to masz na pewno jakieś potwierdzenia, papiery. Złóż doniesienie do prokuratury o nękanie, będą musieli go przynajmniej wezwać na przesłuchanie i będzie musiał się stawić oraz gęsto tłumaczyć.
      Ja bym tak na pewno zrobiła.
      • jarotka.net Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:30
        Przyznam się, ze raz poradziłam się prawnika- o nękanie nie mogę go podać, ponieważ on mnie nie nęka, nie jest stalkerem. Jak pisze o mnie na fb, to nie podaje żadnych moich danych ( nawet imienia, jedynie pierwszą jego literę)- więc odpada pozew o zniesławianie/znieważanie. Mnie bardziej chodziło o to, czy dobrze robię nie ustosunkowując się do jego plotek, bzdur i chorych wymysłów? Że nie piszę nic na ten temat na fb, a do znajomych ucinam temat ( choć kilka znajomości mi się urwało przez to, ale trudno przebolałam). Ostatnio nawet wystąpił w jednym z programów TVN, gdzie podawał się za ofiarę przemocy domowej, co naturalnie potem komentował na swoim wallu i zbierał wyrazy współczucia. Czy ja dobrze robię milcząc?
        • neojeriomina Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:34
          Nie ma paragrafu na pomawianie, psucie opinii? Przecież można jakoś udowodnić, że chodzi o Ciebie, skoro byliście razem.
          • jarotka.net Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:44
            Prawnik powiedział, że to jest bardzo trudne, wręcz niemożliwe i nie wróży wygranej.
    • mila2712 Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:30
      Ile ty masz lat dziewczyno......

      Kiepsko.
      • jarotka.net Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:31
        Oboje jesteśmy po 30.
    • makinetka82 Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:43
      Nie, nie robisz dobrze.... twoje milczenie jest odbierane przez niego jako sygnał, że może posunąć się jeszcze dalej... ja tam bym go zaskarżyła
    • czoklitka Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:43
      >Powiedzcie mi, czy
      > ja dobrze robię konsekwentnie milcząc ? Czy może powinnam jakoś zareagować?

      Wg mnie powinnaś nie tylko skonsultowac się z prawnikiem, ale również wyjaśnić przyjaciołom, że to są oszczerstwa.

      > że on wie że ja popełnił
      > am owe przestępstwa, a policji się nic nie chciało itp oraz masę innych rzeczy.

      Skąd on wie? Czy te zdarzenia miały mieć miejsce po waszym rozstaniu, czy w trakcie trwania związku....
      • jarotka.net Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:47
        Wie, bo wie:)))) nawet lepiej od policji, która od początku wiedziała, ze " pokrzywdzony" jest wariatem i pieniaczem ( w międzyczasie zdążył jeszcze napisać kilkanaście skarg na policjantów, prokuratorów, miliony zazaleń i wniosków dowodowych).
        • czoklitka Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 22:07
          Pisałaś, że stalking nie wypalił, więc może cyberstalking...

          Tak sobie myślę, czy on nie mógłby wyłożyć się, gdybyś zaczęła się z kimś spotykać (można w tym celu poprosić o pomoc jakiegoś kolegę) - może wtedy wysyłałby jemu maile z pomówieniami dotyczącymi bezpośrednio Ciebie...
    • sweet_pink Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:44
      Dobrze. Milczenie i nie okazywanie, że Cię to obeszło to jedyna metoda na stalkera. Jak coś powiesz podwoi wysiłki w robieniu Ci koło dupy.
      • sweet_pink Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:50
        A i to że on Cię nie nachodzi itd, to nie znaczy że nie jest "stalkerem"...jemu chodzi własnie o to żebyś pękła i zaczęła się z nim konfrontować, żeby mógł się sycić Twoją frustracją.
        Ja bym czekała aż mu przejdzie, albo aż tak mu się noga podwinie, żeby wyrok sądu miał jak w banku. Generalnie tvn i jazdy na fb? Z boku to facet robi z siebie mega kretyna...bo serio wypłakiwać oczki w tvnie "bo kobieta mnie bije"...heeellouuu niżej upaść chyba trudno :P
        • neojeriomina Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 21:58
          No jest to prawda, robi z siebie kretyna, ale niestety zawsze się znajdzie jakieś grono osób, które będą uważały, że "nie ma dymu bez ognia".
          Kiedyś miałam problemy z jednym wykładowcą na studiach (coś na kształt mobbingu, tylko trudno to nazwać mobbingiem, bo nie był to mój zwierzchnik). Nie chciał mi zaliczyć przedmiotu pomimo rzetelnej opinii lekarskiej, że nie mogłam uczestniczyć w zajęciach (miałam wypadek, wylądowałam w szpitalu na tydzień). Koleżanka cierpiąca na HCV też miała problemy z nim - on po prostu nie respektował żadnych zwolnień z chociaż jednej godziny swojego przedmiotu.
          Sprawa otarła się o władze uczelniane, ja dostałam specjalny tryb zaliczenia przedmiotu, którego on uczył, mniejsza z tym, udało mi się po prostu tę sprawę pozytywnie załatwić. A potem się dowiedziałam, że moi koledzy uważali, że ja niepotrzebnie walczyłam o swoje prawa i dostałam etykietkę "niebezpiecznej", z którą nie warto współpracować, bo jest wyszczekana i łazi z donosami.
          • sweet_pink Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 22:04
            Tak, tylko że ogień żeby płonąc i robić dym potrzebuje powietrza...jak zacznie coś mówić to jakby mu tam powietrza dała. Już nie mówiąc że jest mnóstwo ludzi, którzy maja opinię "tylko winni się tłumaczą". Imho autorka tłumacząc się ma nie wielkie szanse na ratunek swojego wizerunku, ale za to ogromne ryzyko że facet się "rozkręci". Jej tłumaczenia to będzie woda na jego młyn.
            • neojeriomina Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 22:10
              Ja nie uważam, że ona powinna się tłumaczyć. Ja uważam, że powinna go jakoś ukarać. Tylko jak to zrobić, żeby jednocześnie nie ponieść odpowiedzialności karnej.
              Sama bym chciała wiedzieć, mam listę ludzi, którzy powinni zostać ukarani za pewne spawy, ale najprostsze sposoby są zabronione :/
        • jarotka.net Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 22:00
          Tak było, serio:) Wg niego miałam go bić ( a on mierzy 192 cm i waży ponad 80 kg, do tego uprawia judo), niszczyć mu życie, pomiatać nim, okłamywać i już nawet nie pamiętam co jeszcze opowiadał zmyślonego.
          • sweet_pink Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 22:07
            I nie pękłaś ze śmiechu, że jeszcze tu piszesz? ;)

            Znaczy wiem, ze z twojej perspektywy wygląda to nie bardzo śmiesznie, ale dopóki on nie przegnie na tyle by prawo mu się dobrało do dupy to chyba "śmiej się z tego" jest najlepszą radą.
          • czoklitka Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 22:10
            >Wg niego miałam go bić ( a on mierzy 192 cm i waży ponad 80 kg, do tego uprawia judo), >niszczyć mu życie, pomiatać nim, okłamywać

            Ojejkuuuu, co za biedny misio pysio! ;)
          • tymon99 Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 23:05
            jarotka.net napisała:

            > on mierzy 192 cm i waży ponad 80 kg

            biedna chudzina :D
            • czoklitka Re: Czy dobrze robię milcząc? 23.01.14, 20:06
              Właśnie! Chuderlaczek!
    • soulshuntr Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 22:42
      Niezbyt dobrze. Powinnas wytlumaczyc powod zerwania swoim znajomym. W tym wypadku najlepiej jak im powiesz, ze misio ma mikro ptaszka i na dodatek oprocz sikania nie umie go uzywac do niczego innego.
      • neojeriomina Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 22:45
        IMHO bez sensu, żeby zniżała się do jego poziomu. Trzeba mu pokazać siłę w jakiś sposób. Gdyby to było legalne, można by nasłać jakichś ABS-ów i obić mu gębę.
        • soulshuntr Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 22:48
          zawsze moze go kopnac w jaja na dzien dobry.
        • jasnecappucino Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 22:50
          Byłam kiedyś w podobnej sytuacji. Bardzo dobrze robisz, milcz i nie komentuj, ew możesz sobie pozwolić na lekki komentarzyk typu " Ach, on od lat opowiada o mnie różne bzdury" " Widać emocje jeszcze w nim nie wygasły". Ale na pewno niczego nie komentuj, nie zamieszczaj żadnych oswiadczeń na fb- bo zrobi się niekończący się ping-pong. On będzie zachwycony i w swoim żywiole.
    • symbolika Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 23:26
      Moim zdaniem dobrze robisz. Byłam w podobnej sytuacji, dosc dlugo to sie ciagneło. Im wiecej reagowałam i sie przejmowałam tym bardziej mnie oczernial, szykanował. Karmilam trola.
      Przestałam, nie zwracam uwagi, staram sie nie sledzić jego poczynań. Troche odpuscil bo marnie idzie sprowokowanie mnie do reakcji.
      Znajomym sie tlumaczylam swego czasu, teraz juz wlasciwie tego nie robię.
      Nie angazuje sie w to wiec i znajomi odpuszaja, nie interesuje ich to.
    • berta-death Re: Czy dobrze robię milcząc? 22.01.14, 23:51
      Skoro zaczynasz tracić przez niego znajomych, to już nie jest etap, który można olać. Ludzie niekoniecznie dlatego będą ciebie unikać, że mu uwierzą, ale chociażby dlatego, że wyczują w nim świra i nie będą chcieli mieć nic wspólnego ani z nim ani z osobami, które w jakikolwiek sposób są związane z jego osobą. Na zasadzie cholera wie jak to było, co to za kobieta, może nie lepsza, może jeszcze jakieś kłopoty na mnie ściągnie, może jeszcze facet mną się zainteresuje jako jej znajomym, po cholerę zawracać sobie głowę jakimiś nieciekawymi sytuacjami i znajomościami, skoro tylu normalnych i bezproblemowych ludzi na świecie.

      Ja bym to skonsultowała z jeszcze jednym prawnikiem, tym razem kimś kto specjalizuje się w sprawach nękania. Na pewno jak się pogoogla to się kogoś znajdzie.
      Możesz jeszcze napisać na fb, jak masz tam konto, że doszły cię słuchy, że pewna osoba cię pomawia, rozpowiada o tobie to i to, w związku z tym całkowicie się od tego odcinasz, zapewniasz tych, którzy mają jakieś wątpliwości, że to wszystko nieprawda jest. Dodatkowo prosisz o wsparcie i trzymanie kciuki, żeby ta sytuacja szybko się skończyła. Takie postawienie sprawy jasno, granie w otwarte karty, często zapewnia przychylność i zrozumienie. Może ktoś ze znajomych coś ci poradzi. Może jakaś dyskusja rozgorzeje, może jak gość przeczyta, że nikt mu nie wierzy, wszyscy się z niego śmieją, to skapituluje. Nie musisz nawet nazwisk podawać, też sobie możecie o nim anonimowo pogadać.
      • anula36 Re: Czy dobrze robię milcząc? 23.01.14, 16:55
        alez on marzy o tym zebys podjela jakies kroki, zeby znow w tak chory sposob byc obecny w twoim zyciu. taka notka na FB tylko go podnieci,zeby dalej tak dzialac i bedzie sprawdzal konto co 5 min kiedy pojawi sie nastepna.Typowy stalker, pragnie w jakikolwiek, nawet najbardziej chory, sposob kontrolowac i miec wplyw na czyny i zycie ofiary, dodatkowo skupiajac na sobie uwage wszystkich dookola.
Pełna wersja