ramagad
23.01.14, 14:15
Znalazłam męża anons w serwisie randkowym. Długo go obserwowałam, bo nie miał dla mnie zupełnie czasu, ani niczego poza powrotami, a często spóźnionymi. Ktoś mi powiedział ,gdzie powinnam zajrzeć aby zrozumieć zachowanie męża. On tłumaczy, że nic nie zrobił złego, a tylko z ciekawości zarejestrował się, bo strona reklamowała się mailem. Nie zrobił nic bo twierdzi, że tam trzeba za wszystkie opcje płacić: za odbiór listów, za podgląd profili i chciał sprawdzić dlaczego NIKT go nie chce czy taki beznadziejny jest itd. To, że ja go potrzebuję i chcę nie ma znaczenia on szuka akceptacji poza związkiem. ..wysyłał uśmiechy, całusy i mam te wszystkie jego działania skopiowane, daty, kobiety...On nie rozumie, że mnie skrzywdził. Długo zastanawiałam się dlaczego mnie unika, dlaczego nie ma zblizeń kilka miesięcy, nie ma czułości...oskarża mnie ,że to moja wina, że ja go unikam..i nie jest dobrze, bo nie umiem wybaczyć i niestety wiem, ze dalej kombinuje . On świetnie czuje się poza domem , w którym ma wszystko o czym może marzyć facet ...,a może właśnie to błąd? i jak ja mam teraz z tym żyć? uśmiechać się, witać czule, kochać się bez pamięci.. to ciężkie doświadczenie dla mnie. Nigdy niczego nie zabraniałam, nie jestem cerberem ,każdy ma prawo do swojej osobistej wolności ale obowiązują jakieś ograniczenia..