Mąż sie wyprowadził

23.01.14, 16:17
Witajcie
Pisze tuyaj zeby sie troche wyzalic moze aby uslyszec slowo pocieszenia albo jakas rade.Po 14 latach malzenstwa maz sie wyprowadzil jakis czas temu przylapalam go jak pisze z inna kobieta.Wybuchla awantura nie chcial pokazac tej korespondencji pokasowal wszystko.Powiedzial tylko ze mnie nie zdradzil moze to i prawda.W kazdym badz razie nie ma go a ja nadal cierpie.Mamy dzieci wiec to jeszcze trudniejsze dla mnie.Sa chwile ze mysle ze sie zaczynam otrzasac z tego ale tez czesto dopada mnie dol tak jak teraz.Nie moge przestac myslec co on teraz robi gdzie jest.Zawsze wszystko mielismy wspolne wspolne hasla podobne loginy a teraz tego nie ma wszystko pozmienial czuje bol.Skrzywdzil mnie strasznie powiedzial ze nie wie czy mnie jeszcze kocha i czy ze mna chce byc.Przez lata bylam jak sluzaca tylko on sie liczyl dom i dzieci nigdy nic dla siebie.Jak prosilam zeby mi cos pomogl to stwierdzal ze on tego sa baby a on chodzi do pracy.Fakt ja pracowalam dorywczo bo musialam byc na czas aby odebrac dzieci ze szkoly.Poradzcie mi cos jak sie z tym wszystkim uporac.Mieszkam za granica nie mam tu rodziny ale mam pare kolezanek ktore sa ze mna w tych chwilach.Pogobilam sie:-(
    • karolajna83g Re: Mąż sie wyprowadził 23.01.14, 16:33
      Zazdroszczé:)) tez bym chciala,zeby moj sie wkoncu wyprowadzil, to bym miala czysto I poodkurzane I Chodakowska cwiczyla, kiedy bym chciala.

      Kobiety robia ten blad, ze za bardzo sie poswiecaja mezom/facetom, oni chyba tego nie chca.
      Moj tego nie chce, nie umie okazywac uczuc,a czkolwiek do dawnej kolezanki to potrafil napisac, ze wspomina jej nagie cialo I nadal ja kocha.
      Daj na luz I pomysl, ile ludzi zyje w beznadziejnych zwiazkach0 Ty juz jestes wolna:)
      PS. dziecko tez mamy.
      Gdzie mieszkasz? Mozesz pisac na gazetowego, jesli chcesz:)
      • helciamorelcia Re: Mąż sie wyprowadził 23.01.14, 16:37
        Zazdroszcze Ci takiego podejscia do sprawy mi ciezko.Mieszkam w Londynie a ty?
        • karolajna83g Re: Mąż sie wyprowadził 23.01.14, 17:47
          Do Londynu to ze 3 godziny bym miala:)
    • obrotowy a to jakies halo ? 23.01.14, 22:44
      > Pisze tuyaj zeby sie troche wyzalic moze aby uslyszec slowo pocieszenia albo ja
      > kas rade.Po 14 latach malzenstwa maz sie wyprowadzil jakis czas temu przylapalam go jak pisze z inna kobieta.

      a to jakies halo ?
      bezsens.
      • helciamorelcia Re: a to jakies halo ? 24.01.14, 12:11
        Oczywiscie ze halo swiat mi sie zawalil to mało? Gdybym była sama bez dzieci pewnie poplakalabym i jakos sie otrzasnęła ale dzieci to caly moj swiat i ich łzy i smutek rozrywa mi serce.
      • obrotowy no to jeszcze raz: 24.01.14, 14:20
        no to jeszcze raz, lopatologicznie :

        wyrzucilas go z chalupy, bo pisywal z kobietami... ?

        a to jakies HALO - samo pisywanie z kobietami ?

        zakladam, ze nie on sam sie wyprowadzil , tylko go wyrzucilas ?
        i to wlasnie uwazam za bezsens.


        Bo jezeli nie mial innej kobiety i sam wyprowadzil sie "w proznie"
        - to przyczyny musialy byc zupelnie inne.
        (ale nie wyjasnilas tego wyraznie).

        PS. tez latami pisuje z kobietami (bo lubie)
        i czasami sie z nimi spotykam nawet na kawie...
        no i co ?
        no i nic.

        • Gość: blackgirl Re: no to jeszcze raz: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.14, 14:52
          człowiek który decyduje się na poważny związek tudzież małżeństwo powinien sobie darować takie akcje typu pisanie z innymi panienkami...dorosły facet który ma żonę i dzieci...skoro chce sobie flirtować z dziewczynkami to po cholerę zakłada rodzinę...chyba tylko po to żeby ranić... nie ogarniam tego ale skoro mu tak źle to niech spada...dasz sobie radę potraktował Cię tak po latach wspólnego życia? to nie jest fair... Dasz sobie radę bo nie masz innego wyjścia:) wiadomo że nie otrząśniesz się po tygodniu czy miesiącu ale w końcu nadejdzie taki dzień że powiesz sobie że dobrze się stało Teraz zajmij się sobą szczególnie że mówisz że przez lata byłaś dla niego służącą...Niech to on poczuje że coś stracił Jesli poczujesz się samotna gdy dopadnie Cię dół albo poczujesz się szczęśliwa to pisz akka666@interia.pl też się niedawno przeprowadziłam i nie mam za wielu bliskich..."jeszcze będzie przepięknie jeszcze będzie normalnie..."
          • obrotowy jasne, np. tak :) 24.01.14, 15:15
            Gość portalu: blackgirl napisał(a):
            jeszcze będzie przepięknie jeszcze będzie normalnie..."

            jasne...
            np. tak :)

            forum.gazeta.pl/forum/w,45,137171166,137408343,Re_Czy_facet_z_malym_dzieckiem_ma_szanse_na_zwia.html
        • helciamorelcia Re: no to jeszcze raz: 24.01.14, 16:09
          Nie wyrzucilam go sam sie wyprowadzi z domu bo stwierdzi ze nie wie czy jeszcze mnie kocha i czy chce ze mna byc.Podobno to ja go zle traktowalam bo czasami chcialam jakiejs pomocy w domu a wedlog niego to baby sa od tego.A za samo pisanie o bzdurach bym sie nie obrazala ale jesli pisze do innej ze ja kocha to dla mnie kaliber juz ciezki.Jak o to zapytalam to powiedzial ze papier wszystko przyjmie.
    • obrotowy juz lepiej... 24.01.14, 20:41
      napisalem, juz ,ze ja tez rozmawiam netowo i czasem realnie z kobietami...
      - BO LUBIE taki styl zycia...

      i nic z tego nie wynika.

      jezeli jednak Twoj malzonek sam sie wyprowadzil (do nikogo) - to nie te netowe rozmowy byly tego przyczyna - tylko inne. ktorych nie znasz, albo moze znasz , tylko nie podalas.
      • grazkavita Re: juz lepiej... 27.01.14, 19:55
        To nie Ty ponosisz gro odpowiedzialności za tą sytuacje! Więc się nie obwiniaj! To on jest idiota, skoro uważa , że kobieta musi nadskakiwać mężowi! Poczekaj spokojnie , a sam się odezwie....Wiesz jaka jest Twoja wina? Nie pokazałas mu jak trzeba dbać o kobietę!
        • horpyna4 Re: juz lepiej... 29.01.14, 10:17
          Ona też ponosi odpowiedzialność, skoro zgodziła się, żeby przez tyle lat być darmową służącą. To dość częsty scenariusz: kobiety są wychowywane tak, żeby nadskakiwały panu i władcy. A przecież jak ktoś sam siebie nie szanuje, to dlaczego ma go szanować ktoś inny.

          Dałaby na wstępie panu małżonkowi mop do rąsi, a sama wyszła do kawiarni, to od razu zachowywałby się inaczej. Faceci kochają zołzy.
          • facettt Re: juz lepiej... 29.01.14, 12:45
            horpyna4 napisała:
            To dość częsty scenariusz: kobiety są wychowywane tak, żeby nadskakiwały panu i władcy.

            - i bardzo dobrze.

            > Dałaby na wstępie panu małżonkowi mop do rąsi, a sama wyszła do kawiarni, to od
            > razu zachowywałby się inaczej. Faceci kochają zołzy.

            - nieprawda. kocham sluzace, bo leniwy lestem i lubie dobra obsluge.

            z zolzami to tylko czasem chodze do lozka, gdy sa atrakcyjne.
Pełna wersja