Bez perspektyw?

23.01.14, 20:37
Witam wszystkich

Mam trudną sytuację w życiu osobistym i nie za bardzo kogo się poradzić. Dosłownie wszystkie moje koleżanki i przyjaciółki są już mężatkami z dziećmi, zajętymi swoją rodziną i patrzą na życie z nieco innej perspektywy. Dwie serdeczne kumpele singielki rozjechały się po świecie i trochę brakuje mi "niezamężnego" towarzystwa, ale to tak na marginesie.

Mam 34 lata. Za sobą jeden dłuższy siedmioletni związek, który skończył się rok temu. Poza tym dwa krótsze około roczne związki i parę przelotnych, niezobowiązujących przygód. Ten mój najdłuższy związek sama zakończyłam. Nie poszło o zdradę, problemy finansowe czy nawet wizję wspólnej przyszłości - bo byłam zaręczona, w zasadzie wyznaczyliśmy termin ślubu i mieliśmy konkretny plan na dziecko. Po prostu wypaliło się. Mój były partner stał się nudny, kompletnie przestał mnie pociągać, nie mieliśmy już wspólnych zainteresowań (kiedyś były), on spędzał czas albo z kolegami albo w domu przed telewizorem, zaniedbał się. Typowe oznaki "oklapnięcia" i wypalenia. Żeby było zabawniej, w grudniu przed świętami ożenił się a jego żona jest już w ciąży - niecały rok po rozstaniu ze mną. Życzę mu jak najlepiej, wważam, że oboje dobrze postąpiliśmy.

Ale nie o tym chciałam. Zegar biologiczny mi bije, latka lecą i wpadłam w typową pułapkę kobiet w mojej sytuacji: jestem naprawdę aktywną, wysportowaną, dość atrakcyjną i zadbaną dziewczyną, realizuję się zawodowo, nie mam problemów finansowych, podróżuję, spędzam czas tak, jak lubię i nie mogę znaleźć odpowiedniego faceta. Propozycji mam dużo, niestety - i pewnie wiele z Was zna to z własnego doświadczenia - kompletnie nie takie, jakie mnie interesują. Albo startują do mnie faceci kompletnie poniżej poziomu, niezadbani, wyjątkowo nieprzystojni, z problemami osobistymi w życiu, maminsynki, nieudacznicy, narzekacze, nudziarze, albo panowie po 50-tce. Ci ostatni nawet przystojni, inteligentni i obyci, spełnieni w życiu zawodowym, ale zwykle już po rozwodzie z dorosłymi dziećmi, szukają po prostu młodszej kobiety do związku, ale nie chcą zakładać nowej rodziny a mi na tym właśnie zależy.

Oczywiście jest też pewna grupa nieżonatych mężczyzn w moim wieku 30-40 lat, tych "z górnej półki", czyli i wygląd, i inteligencja, i osobowość i życie zawodowe na wielki plus, ale oni zazwyczaj szukają dziewczyn 19-25 lat, na te 30+ rzadko patrzą a jeśli już, to tylko dla przygody na jedną noc lub na miesiąc, co mnie z kolei docelowo nie interesuje.

Nie chcę narzekać, ludzie mają znacznie większe problemy ode mnie, ale naprawdę zaczynam się trochę "dołować". Bo, co jakiegoś faceta poznam, to jest on z jednej z tych trzech grup. Ostatnio wydawało mi się, że będzie inaczej, ale powiedział mi szczerze po niecałym miesiącu znajomości, że na razie interesuje go tylko seks a co będzie później, to on nie wie. Przypadkiem dowiedziałam się, że na portalu randkowym dla osób wierzących (chociaż sam taki nie jest) szuka żony - dziewicy...

Jeszcze raz Was przepraszam, że wylewam trochę swoje żale i smęcę, ale zaczynam mam tego dosyć. W jaki sposób można poznać fajnego faceta w wieku 30-40 lat, bez zadawnionych zobowiązań, typu była żona i alimenty, jakoś tam przystojnego, zadbanego, inteligentnego i ciekawego z poukładanym życiem zawodowym? Czy to w ogóle możliwe?

Pozdrawiam serdecznie.
    • soulshuntr Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 20:47
      Kochana, ja ci cos poradze i to najzupelniej serio. Sprzedaj wszystko co masz, pozbadz sie nawet najmniejszego balastu materialnego. Wsiadz na rower i jedz w swiat. Tylko i az tyle.
    • neojeriomina Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 20:51
      Nie jest to niemożliwe, ale bardzo mało prawdopodobne. Mniej więcej tak, jak wygrana w totka.
      • allatatevi1 Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 20:57
        Chyba wśród nizin społecznych.
        U mnie w pracy jest mnóstwo fajnych, wolnych mężczyzn w wieku około 30-36 lat.

        Spotkanie takiego nie jest jakoś specjalnie trudne.
        Zresztą moja koleżanka z działu - 37-latka, w Boże Narodzenie wyszła za mąż za faceta o rok od niej młodszego, bardzo fajnego.
        • alpepe Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:00
          nieuważnie czytasz, ci fajni wcale nie czują potrzeby by wiązać się z równolatką, jak mogą mieć dwudziestolatkę.
          • thesloth Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 21:22
            Fajny facet nie jest ciołkiem ustawiającym sobie granice np. do 30 lat, a jak babka ma 32 lata, to odpada. Jeśli tak robi, to nie jest fajny. Wyobrażasz sobie - poznajesz kogoś, fajnie się gada, iskrzy, wygląd ok, ale okazuje się, że ta osoba ma 35 lat, a ty sobie do trzydziestki ustaliłeś, więc sorry, spadam. Tym bardziej, jeśli sama masz 35-40 lat.
        • neojeriomina Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:02
          Możesz uściślić, co masz na myśli przez "niziny społeczne"? :)
          Poza tym autorce wątku nie chodziło o "spotkanie" faceta.
          Spotyka ich wielu.
          Jej chodzi o zbieżność oczekiwań. A tu już jest gorzej.
        • czoklitka Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:20
          >U mnie w pracy jest mnóstwo fajnych, wolnych mężczyzn w wieku około 30-36 lat.

          Ale wiesz - i tak dużo zależy od rodzaju pracy. Czasem praca to hermetyczne środowisko, w którym nie ma się za bardzo możliwości kogoś poznać, ponieważ albo wszyscy fajni są zajęci, albo większość pracowników to kobiety.
      • etykietka Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:01
        No właśnie! A ktoś powiedział mi ,że szansa trafienia szóstki w lotka jest taka jak trafić w linę rozwieszoną nad Wielkim Kanionem. Bez szans!
        Więc albo weżniesz jakiegoś półgłówka, albo towar z drugiej ręki:) A więc tak czy inaczej wieczne kłopoty.
        • neojeriomina Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:03
          etykietka napisała:

          > No właśnie! A ktoś powiedział mi ,że szansa trafienia szóstki w lotka jest tak
          > a jak trafić w linę rozwieszoną nad Wielkim Kanionem. Bez szans!

          > Więc albo weżniesz

          O Matko z córką...


          jakiegoś półgłówka, albo towar z drugiej ręki:) A więc tak c
          > zy inaczej wieczne kłopoty.

          Mogę wiedzieć, czemu to przypięłaś pod moim postem?
    • alpepe Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 20:59
      mówiąc brutalnie, rynek cię wycenił.
      Sama przechodziłaś związek czekając na Godota chyba.
      Z drugiej strony, moja matka miała 31 lat, kiedy po kilkuletnim związku, kiedy to rodzice faceta mieli ją za synową, ona się miała za przyszłą żonę, a facet ją miał w sumie nie wiadomo za kogo, bo seksu też nie uprawiali (katolicyzm, te sprawy), zbajerowana została przez mojego ojca. Potem był ślub, dwoje dzieci, a teraz sobie zgodnie drzemią przed telewizorem. Życzę ci co najmniej tego.
      • czoklitka Re: Bez perspektyw? 25.01.14, 12:44
        >zbajerowana została przez mojego ojca. Potem był ślub, dwoje dzieci,
        >a teraz sobie zgodnie drzemią przed telewizorem.

        Podoba mi się. :)
    • magnusg Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:01
      Stawiasz pytanie na ktore sama sobie odpowiedzialas-"Oczywiście jest też pewna grupa nieżonatych mężczyzn w moim wieku 30-40 lat, tych "z górnej półki", czyli i wygląd, i inteligencja, i osobowość i życie zawodowe na wielki plus, ale oni zazwyczaj szukają dziewczyn 19-25 lat"

      Jestes za strara dla twojego targetu.Ty szukasz inteligencji,kasy i przystojniaka, a oni szukaja super wygladu u partnerki, a ty juz w rywalizacji z 20-latka odpadasz.I nie obrazaj sie.Tak samo jak ty selekcjonujesz mezczyzn, tak samo oni maja prawo ciebie skreslic.
      • neojeriomina Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:05
        Skąd wiesz, jak ona wygląda. Niejedna 30 jest w lepszym stanie niż 20. To kwestia genów, kondycji skóry itd.
        • allatatevi1 Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:08
          Sama się oszukujesz. Tak niestety nie jest.
          Trzydziestolatka choćby nie wiem jak o siebie dbała nie będzie już miała takiej skóry i wyglądu jak dwudziestolatka.

          Ale to nie wygląd przesądza o znalezieniu fajnego faceta.
          • neojeriomina Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:12
            38-latka, zgodzę się:)
            Oczywiście, że wygląd nie przesądza. Ale pomaga. Zaprzeczanie temu to dopiero jest oszukiwanie siebie.
          • mm969696 Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 00:14
            ja się nie oszukuję. Wiadomo ze skóra już ni e taka jak kiedyś, ale tez nie każda 20latka jest piękna i ma ładne ciało. Dzis to raczej wiele jest zapuszczonych, grubaśnych 25latek.
            • allatatevi1 Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 20:59
              Jest też wiele zgrabnych, pięknych i zadbanych 25-latek, którym zgrabne, piękne i zadbane 30-latki nie dorównają. Niestety.

              Ale tak jak pisałam, to nie tylko od wyglądu zależy znalezienie fajnego faceta.
              Znam piękności związane z burakami i dziewczyny przeciętne i nieidealne związane ze świetnymi facetami.
              • simply_z Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 21:52
                no wiesz Włoszki ogolnie sypią się dość szybko ,więc pewnie stąd twoje porównanie.
      • no_easy_way_out Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:24
        Zgadzam sie w calej rozciaglosci z masgnusg.

        Jestes starsza - chocbys nie wiesz jak bardzo chciala byc mlodsza -nie zmienisz tego, bo tego nie kontrolujesz. Nic nie poradzisz. Nie da sie cofnac czasu. Jestes odrzucana podobnie jak Ty masz swoje wymagania i odrzucasz facetow z racji tego, ze nie sa w stanie zmienic przeszlosci - byle zony, alimenty, dzieci (choc pewnie by chcieli, tak jak Ty chcialabys byc pewnie biologicznie mlodsza).

        Swoja droga, jesli facet wyraznie po 30-tce z gornej polki interesuje sie autentycznie 19-latka w sensie materialu na "do konca swiata", to poddaje pod watpliwosc te definicje gornej polki.
        Ale juz jesli taki wolny, blyskotliwy, z intelektem, atrakcyjny celuje w 25-29 to ciezko go niezrozumiec. To nie sa wysrubowane wymagania.
        • simply_z Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:46
          no tak ,bo 29 i ani roku więcej ;)

          żeby jeszcze po ulicach naszych miastach kroczyli modele..,a to sa najczesciej zapasieni osobnicy ,fizycznie gorzej trzymający się niż ich ojcowie..,wszystko przez żarcie i zginanie sie przed kapem
          • no_easy_way_out Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 13:41
            > żeby jeszcze po ulicach naszych miastach kroczyli modele..,

            No popatrz, okazuje sie, ze nie wszyscy mijani sa fizycznie idealni. Kto by pomyslal, kto mogl to wiedziec? :)

            > no tak ,bo 29 i ani roku więcej ;)

            Granica jest umowna :)
            Jasne, ze niejedna 20-parolatka moze sie schowac pod dywan przy niejednej 30-ce czy nawet 35-latce. Nie zmienia to faktu, ze z wiekiem jednak atrakcyjnosc fizyczna z wolna maleje i czasu sie nie oszuka. Mezczyzna 30-paro letni jesli moze wybrac miedzy reprezentujaca podobny zestaw cech osobowosciowych swietnie wygladajaca 35-latke, ktora jednak za 10 lat bedzie miala lat 45, a swietnie wygladajaca 25-latke, ktora i za 10 lat bedzie miala dopiero 35, bedzie nadal plodna, wygladala swietnie, to chyba wiadomo kogo wybierze.

            To dziala w obie strony.
            Dajmy na to wzrost panow. No nie jest najwazniejszy, ale milo miec pana troche wyzszego niz kurdupla, choc oficjalnie az tak ostro tego nie wyrazimy.
            Jesli jest dwoch rownie czarujacych i sytuowanych panow (ok utopia, ale zalozmy), i jeden ma 160cm, a drugi 180cm, to jednak prawie kazda pani skloni sie ku temu drugiemu.
            Wiele pan ustanawia pewien niewidzialny prog - np. powinien miec te 180cm.

            Ale czy to oznacza, ze 180 to spoko, ale 179cm to juz odpada w przebiegach?
            no nie, pewnie nawet dla wiekszosci i 175cm tak naprawde jest nadal ok, jesli reszta jest naprawde w porzadku.
            Ale mozemy sie zarzekac, ze wzrost nie ma az takiego znaczenia- ale w pewnym momencie jednak zacznie wielu z nam to przeszkadzac. czy jest to 165cm? 150? 140? nie wiem.
            Tak agranica jest umowna.
            Tak samo ustawiam te "25-29".
            Wiek 29 lat to nie aboslutne max, ale jednak im tych latwiecej, tym mniejsze szanse zainteresowac "na dobre i na zle" starannie wyselekcjonowanego pana w wieku 35 lat.

            Nie wiem czy analogia wystarczajaco trafna czy nie, nie jest tu moim celem blyszczec wysmienita analogia, probuje tylko przekazac co mam na mysli :)
            • simply_z Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 21:54
              ok ale czy myślisz ,że kobiecie ,która napisała to na tym forum jakoś to pomoże czy pocieszy ją?
              • no_easy_way_out Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 23:15
                > ok ale czy myślisz ,że kobiecie ,która napisała to na tym forum jakoś to pomoże
                > czy pocieszy ją?

                Pocieszy? pewnie nie, a czy pomoze? to od niej zalezy.
                I wyglada na to, ze pomaga, bo z tego co autorka dzis napisala, juz rozumie, ze trzeba bardziej otworzyc swoj umysl i selekcja a la rekrutacja w firmie gdzie ktos musi spelnic mile, ale wcale nie gwarantujace sukces kryteria to niekoniecznie najlepsza strategia.
                Nie znaczy to przeciez, ze ma "brac jak leci", tylko podejsc do swoich poszukiwan inaczej, nie skreslac wielu potencjalnie ciekawych mezczyzn bo nie wpasowuja sie w "kandydata idealnego". Ale ona sama musi w to uwierzyc. I chyba tak juz jest,
                To dobry krok.
                • simply_z Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 23:41
                  jakkolwiek ,gdzieś tam kołacze się myśl,że kierując się opisanymi powyżej kryteriami ,w 2014 r musi zadowolić się "towarem",który jeszcze w 2010 był totalnie z niższej półki,średnio to pocieszające ?
                  • leptosom Re: Bez perspektyw? 25.01.14, 10:46
                    Byłbym zadowolony eksploatując furę, dostępną za powiedzmy 300 tys pln. Z braku możliwości wyłożenia takiej kwoty, nie jeżdżę wcale, lub w końcu nabywam auto kilkakrotnie tańsze. Średnio to pocieszające. :)
                    • simply_z Re: Bez perspektyw? 25.01.14, 20:09
                      ;) tacy jak ty zawsze będą jeździć słabą fura ,wiesz dlaczego?
                      • leptosom Re: Bez perspektyw? 26.01.14, 13:51
                        nie wiem, słucham :)
          • thesloth Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 21:24
            Bingo. :)
        • stokrotka_a Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:54
          no_easy_way_out napisał:

          > Zgadzam sie w calej rozciaglosci z masgnusgem.

          Jesli sie zgadzasz, to celuj w faceta po piecdziesiatce i nie marudz.
        • mm969696 Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 00:21
          no kurde, ale autorka chce faceta 35-40lat a nie 25-29.
      • mm969696 Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 00:19
        sorry, ale głupoty napisałaś. faceci chcący założyć rodzinę nie bedą szukać 20 latek i tak samo 20latki nei są zainteresowane związkiem z 35-40latkiem. Autorka ma duże szanse tylko musi obniżyć wymogi.
        p.s nie spotkałam jeszcze dojrzałego faceta który odszedłby do 20latki, ale ja żyję w tych nizinach społecznych;)
        • lanou Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 00:21
          Ja spotkałem (w rodzinie) osobę w wieku 20~ lat z mężczyzną starszym o 20 lat.
          20 latki nie są zainteresowane związkiem z 35-40 latkiem? Błąd.
          • mm969696 Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 00:25
            nie twierdze że takich nie ma, ale ja się z tym wśród znajomych, rodziny nie spotkałam. Sama pamietam( a było to nie tak dawno), ze gdy miałyśmy po 20lat to już 30latek był dla nas staruszkiem, a co dopiero 35-40latek.
            • lanou Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 00:40
              Na siłowni przekonałem się, że wiele 30-latek i 35-latek, a sporo również starszych, jest często bardziej atrakcyjnymi niż 20-latki. Bo takiej 20-latce to się wydaje że jest młoda i piękna to nic nie trzeba robić. 30-latka już dojrzała do tego, że musi o siebie dbać i to robi. Tyle z punktu widzenia atrakcyjności fizycznej. Dodatkowo:
              - często jest stabilna psychicznie, nie ma ciągle objawów zidiocenia dzisiejszego wieku 20 lat (sam mam 22 i jestem załamany poziomem rówieśników, i pewnie z wzajemnością) tylko jest zrównoważona i nie odwala maniany przy byle okazji
              - często jest stabilna finansowo i nie będzie wymagała fundowania wszystkiego łącznie z samochodem i wakacjami, tylko normalnie, zrzucim się psze państwa
              - wie czego chce i jeżeli coś jej nie pasuje, to powie to od razu a nie po dwóch latach związku
              Chyba jestem idealistą, mróz zmroził mi szare komórki. Sorry, taki mamy klimat.
              • silic Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 02:53
                > - często jest stabilna finansowo i nie będzie wymagała fundowania wszystkiego ł
                > ącznie z samochodem i wakacjami, tylko normalnie, zrzucim się psze państwa

                Tu już mój rechot osiągnął niebezpieczny poziom głośności i przestałem dalej czytać.
              • rach.ell Re: Bez perspektyw? 26.01.14, 20:31
                Dziecko jeszcze jestes i kiedy staniesz sie mezczyzna to zrozumiesz czego potrzebujesz od kobiety a na co zaslugujesz.
        • klamkas Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 00:28
          20-latek może nie szukają. Ale 25-latek?

          Sama jestem takim przykładem - ja 25, on 35, szybki ślub (6 miesięcy od pierwszej randki), szczęśliwe małżeństwo od nastu lat, dzieciak powiedzmy odchowany. I wszystko jest tak jak powinno :).
        • silic Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 02:52
          > p.s nie spotkałam jeszcze dojrzałego faceta który odszedłby do 20latki, ale ja
          > żyję w tych nizinach społecznych;)

          Ja takiego spotkałem. Inteligentny, sympatyczny, dobrze sytuowany, towarzyski - ona ponad 20 lat młodsza, świetnie się dogadują.
    • allatatevi1 Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:05
      > Oczywiście jest też pewna grupa nieżonatych mężczyzn w moim wieku 30-40 lat, ty
      > ch "z górnej półki", czyli i wygląd, i inteligencja, i osobowość i życie zawodo
      > we na wielki plus, ale oni zazwyczaj szukają dziewczyn 19-25 lat, na te 30+ rza
      > dko patrzą a jeśli już, to tylko dla przygody na jedną noc lub na miesiąc, co m
      > nie z kolei docelowo nie interesuje.

      Coś kręcisz.
      Faceci - jak to nazwałaś, na poziomie szukają kobiet na poziomie - bo nie chcą replikować genów z tak zwanymi "szlaufikami".

      Kobiety w wieku 19-25 lat, które interesują się facetami w wieku 30 a nawet 40 (!) lat to niestety szlaufiki, albo te wyjątkowo nieatrakcyjne.
      Najładniejsze i najatrakcyjniejsze kobiety wiążą się ze swoimi rówieśnikami lub z facetami niewiele starszymi (maksymalnie 5 lat). Kobiety, które są tak zdesperowane, że łapią facetów o ponad 10 lat o siebie starszych to tak zwana padlina, która nie ma szans u swoich rówieśników.

      Więc ci faceci, o których pisałaś że szukają kobiet o 10 lat od siebie młodszych to taki męski plebs - czasem bogaty, czasem z pozycją zawodową - ale mentalnie zawsze plebs.

      • etykietka Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:12
        Co to szlaufiki? Pierwszy raz spotykam się takim określeniem:)
        • lanou Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 01:02
          To inaczej zwane blachary. Te, co 5000 lat temu leciały na metalowy toporek, 1000 lat temu na metalową zbroję, a teraz lecą na dobry samochód.
          Inaczej zwane (rzadziej) tynkarami: w tył głowy trzepniesz, z przodu tapeta odpadnie.
          • szafirowa_zatoka Re: Bez perspektyw? 25.01.14, 19:38
            Stawiam $$$ przeciwko orzechom, ze niedawno skonczyles liceum, Lanou.
            • lanou Re: Bez perspektyw? 26.01.14, 00:35
              Biorąc pod uwagę niektóre posty na tym forum, gdzie dokładnie wskazuję ile mam lat, tak, liceum skończyłem 2,5 roku temu.
              • szafirowa_zatoka Re: Bez perspektyw? 26.01.14, 14:13
                Nie czytalam tamtych postow, bo wpadlam na forum po dlugiej przerwie.
                Widac ze jestes jeszcze kompletnym dzieciakiem po przeczytaniu... zaledwie tego watku.
                • raohszana Re: Bez perspektyw? 26.01.14, 20:45
                  O, a co na to wskazuje? Bo ja mam podobne poglądy i chcę wiedzieć co dokładnie czyni mnie takim słodkim, uciesznym dzieciątkiem :]
      • stokrotka_a Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 22:41
        allatatevi1 napisała:

        > Faceci - jak to nazwałaś, na poziomie szukają kobiet na poziomie - bo nie chcą
        > replikować genów z tak zwanymi "szlaufikami".
        >
        > Kobiety w wieku 19-25 lat, które interesują się facetami w wieku 30 a nawet 40
        > (!) lat to niestety szlaufiki, albo te wyjątkowo nieatrakcyjne.
        > Najładniejsze i najatrakcyjniejsze kobiety wiążą się ze swoimi rówieśnikami lub
        > z facetami niewiele starszymi (maksymalnie 5 lat). Kobiety, które są tak zdesp
        > erowane, że łapią facetów o ponad 10 lat o siebie starszych to tak zwana padlin
        > a, która nie ma szans u swoich rówieśników.
        >
        > Więc ci faceci, o których pisałaś że szukają kobiet o 10 lat od siebie młodszyc
        > h to taki męski plebs - czasem bogaty, czasem z pozycją zawodową - ale mentalni
        > e zawsze plebs.

        "Podziwiam" twoje szufladki pełne stereotypów.
        • miau.weglowy Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 23:34
          'podziwiac' tu tez nalezy umiejetnosc budowania teorii popierajacych wlasny przypadek i rozciagania ich na wszystkich, tak aby tych innych z miejsca postawic nizej, lub wrecz zdyskwalifikowac ;)
      • kanna Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 12:02
        Faceci - jak to nazwałaś, na poziomie szukają kobiet na poziomie - bo nie chcą replikować genów z tak zwanymi "szlaufikami".

        No niestety, tak to nie działa :p

        Przy doborze kobiety - kluczowym kryterium jest wygląd i spełnianie oczekiwań faceta. Wykształcenie np. nie ma znaczenia. Wiec kobieta mniej inteligentna, a zapatrzona - bardzo proszę, czemu nie.

        Kobiety szukają facetów równych sobie pozycją, lub stojących wyżej. Jak się ma wyższe wykształcenie, 5 fakultetów, dobrą pracę i intelekt - to niestety, o lepiej (podobnie) ustawionego trudno.

        Mężczyzna ma wiec, subiektywnie, szerszy wybór – wszystkie stojące „niżej” i te równe facetowi.

        Kobiecie 30-40 najprościej jest obniżyć wymagania – czyli np. mniej wykształcony facet, a z potencjałem. Moja ciotka (kiedyś) wybrała sobie chłopaczka po technikum, który przy niej skończył studia, został handlowcem, dorobił się i ogólnie rozwinął.

        Moja koleżanka wybrała mechanika samochodowego, który (przy jej wsparciu dorobili się własnego warsztatu.

        Trzeba tylko wypatrzeć potencjał i mniej wyględnego faceta :)
        • magnusg Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 15:09
          "Przy doborze kobiety - kluczowym kryterium jest wygląd i spełnianie oczekiwań faceta. Wykształcenie np. nie ma znaczenia. Wiec kobieta mniej inteligentna, a zapatrzona - bardzo proszę, czemu nie.

          Kobiety szukają facetów równych sobie pozycją, lub stojących wyżej. Jak się ma wyższe wykształcenie, 5 fakultetów, dobrą pracę i intelekt - to niestety, o lepiej (podobnie) ustawionego trudno.
          "

          Bardzo trafna analiza.W 100% sie zgadzam,chociaz ta teza oczywiscie niczym odkrywczym nie jest.
        • szafirowa_zatoka Re: Bez perspektyw? 25.01.14, 19:42
          Niedawno spotkalam sie z ciekawa opinia, pokrywajaca sie z tym o czym pisze Kanna. Otoz, kobiety calkowicie zmieniaja facetow z ktorym sa w dlugoletnich zwiazkach i to od "jakosci" kobiety zalezy kim bedzie i co osiagnie W ZYCIU mezczyzna. W druga strone to nie dziala, tzn. mezczyzna nie zmienia kobiety, z ktora jest w zwiazku.
      • sumire Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 12:26
        allatatevi1 napisała:

        > Coś kręcisz.
        > Faceci - jak to nazwałaś, na poziomie szukają kobiet na poziomie - bo nie chcą
        > replikować genów z tak zwanymi "szlaufikami".
        >
        > Kobiety w wieku 19-25 lat, które interesują się facetami w wieku 30 a nawet 40
        > (!) lat to niestety szlaufiki, albo te wyjątkowo nieatrakcyjne.
        > Najładniejsze i najatrakcyjniejsze kobiety wiążą się ze swoimi rówieśnikami lub
        > z facetami niewiele starszymi (maksymalnie 5 lat). Kobiety, które są tak zdesp
        > erowane, że łapią facetów o ponad 10 lat o siebie starszych to tak zwana padlin
        > a, która nie ma szans u swoich rówieśników.

        że pojadę językiem internetów... LOL WUT.

        > Więc ci faceci, o których pisałaś że szukają kobiet o 10 lat od siebie młodszyc
        > h to taki męski plebs - czasem bogaty, czasem z pozycją zawodową - ale mentalni
        > e zawsze plebs.

        tak wydumanej i nieznajdującej potwierdzenia w rzeczywistości teorii nie słyszałam od dawna. ocenianie tego, czy kto jest plebsem, czy nim nie jest (co to za język w ogóle? wydawało mi się, że czasy dzielenia ludzi na pospólstwo i tych lepszych już minęły...) przez pryzmat tego, w jakim wieku ma partnera jest dziwniejsze niż wiara w płaskość Ziemi.
        • neojeriomina Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 12:54
          Allatatevi nie raczyła się ustosunkować do pytania, kto jest tą niziną społeczną, a takowe jej zadałam.
          • sumire Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 19:26
            według jej kryteriów to na przykład nasza królowa Jadwiga :D
      • thesloth Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 21:25
        Ostro, ale coś w tym jest, przynajmniej moje obserwacje to potwierdzają.:)
    • czoklitka Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:13
      >Jeszcze raz Was przepraszam, że wylewam trochę swoje żale i smęcę,
      >ale zaczynam mam tego dosyć.

      Poniekąd jestem w stanie Ciebie zrozumieć - moja znajoma, będąca w Twoim wieku, bardzo atrakcyjna, ambitna itd., również ma podobne problemy. Nie jesteś sama. :)
      • lanou Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 00:17
        Mój odbiór jest taki: jak to się dzieje, że kobiety nie mogą znaleźć facetów, faceci nie mogą znaleźć kobiet, a gatunek dalej funkcjonuje?
        • silic Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 02:39
          Zwyczajnie - jedni i drudzy to statystyczny odpad. Bez znaczenia dla populacji.
        • czoklitka Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 21:27
          Pewnie dlatego, że kobiety mające dość dziwaczne, jak na mój gust, wymagania dotyczące potencjalnych partnerów są w mniejszości.

          Dziwaczne, ponieważ mało co, tak naprawdę, mówiące:

          >fajnego faceta w wieku 30-40 lat, bez zadawnionych zobowiązań,
          >typu była żona i alimenty, jakoś tam przystojnego, zadbanego, inteligentnego
          >i ciekawego z poukładanym życiem zawodowym
          • czoklitka Re: Bez perspektyw? 25.01.14, 00:24
            Tzn. to są dziwne wymogi:

            >jakoś tam przystojnego, zadbanego, inteligentnego
            >i ciekawego
            • lanou Re: Bez perspektyw? 26.01.14, 00:37
              Nie dziwne, tylko po prostu niekonkretne. W ten sposób to można odrzucić KAŻDEGO. Bez dawnych zobowiązań? To może być cokolwiek. Niekoniecznie była żona z dziećmi. A może wspólnik? A może chory członek rodziny? Spór z dawnym pracodawcą?
              • czoklitka Re: Bez perspektyw? 26.01.14, 01:00
                no własnie, lanou, dziwne czyli niekonkretne. na tyle niekonkretne, że aż w swym braku konkretu niebezpieczne dla potencjalnego, chętnego nawet do stworzenia partnerstwa mężczyzny. ;/
                Bo, np. dla takiej pani taki pan może być "nie tak" przystojny, "nie tak" ynteligentny, czy "nie tak dowcipny"...

                • lanou Re: Bez perspektyw? 27.01.14, 10:56
                  Niebezpieczne niekoniecznie dla potencjalnego faceta, ale dla samej pani. Facetowi może i zależy, ale on w najgorszym razie pójdzie do innej, a ta pani wiecznie będzie z niczym, bo wszystko będzie nie takie.
                  • czoklitka Re: Bez perspektyw? 27.01.14, 22:56
                    > Niebezpieczne niekoniecznie dla potencjalnego faceta, ale dla samej pani.

                    O, to też, tak.
                    Dla faceta może to być niebezpieczne, gdy miałby już nadzieję na ciąg dalszy.
        • thesloth Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 21:28
          Wielokrotnie o tym było - wśród kobiet jest wiele singielek z miast, kobiet mających wymagania oprócz "byle był", chcących partnerskiego związku. Wśród facetów wielu kawalerów jest na wsiach, raczej tradycyjnych w poglądach, szukających żony do prowadzenia domu. Nie do pogodzenia.
          • lanou Re: Bez perspektyw? 27.01.14, 10:58
            No, sam fakt że jedno jest w mieście a drugie na wsi jest nie do pogodzenia prawda?
    • samuela_vimes Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 21:13
      w tym kraju, to średnio. I nie piszę złośliwie.
    • paco_lopez Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 22:19
      ciekawy jestem kiedy wreszcie pierwsza trzydziesto ileś latka , która chce mieć rodzinę nie zrobi comming out i nie powie otwarcie że jest too late, tylko sie pyta dlaczego reflektują na nią tylko nie tacy jak trzeba. może oni rzeczywiście dzielą sie na zajętych i zasranych.
      • thesloth Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 21:28
        Nawet nie wiesz jacy zasrani potrafią być ci zajęci.:)
    • facettt Bez tych, ktorych pragniesz. 23.01.14, 22:19
      nestana napisała:
      jakoś tam przystojnego, zadbanego, inteligentnego i ciekawego z poukładanym życiem zawodowym?
      Czy to w ogóle możliwe?

      na 90 % - NIe.
      gdyz to 500-tny post tego typu, ktory tu czytam.

      a meskich takich w ostatnich latach bylo tu moze 50.
    • astrofan Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 22:33
      odpowiedź jest bardzo prosta, ponieważ szansa że cały rynek się myli jest mała, oznacz że mylisz się ty, czyli

      nie jesteś atrakcyjna, tak "Ci" się tylko wydaje

      przyjęcie tej hipotezy porządkuje i objaśnia całą sytuację

      <oczko>
    • draconus Re: Bez perspektyw? 23.01.14, 22:49
      > Jeszcze raz Was przepraszam, że wylewam trochę swoje żale i smęcę, ale zaczynam
      > mam tego dosyć. W jaki sposób można poznać fajnego faceta w wieku 30-40 lat, b
      > ez zadawnionych zobowiązań, typu była żona i alimenty, jakoś tam przystojnego,
      > zadbanego, inteligentnego i ciekawego z poukładanym życiem zawodowym? Czy to w
      > ogóle możliwe?

      Sorki, ale w tym przedziale wiekowym towar już jest przebrany. Albo bierzesz z drugiej ręki, albo zostają odpady.
    • gustavo.fring Sama zadałaś pytanie, sama sobie postawiłaś diagno 23.01.14, 23:12
      Sama zadałaś pytanie, sama sobie postawiłaś diagnozę, nawet trafną, wszystko gra.

      Nie jesteś atrakcyjna dla swojego targetu, jesteś atrakcyjna dla tych którzy nie są atrakcyjni dla ciebie.

      Pozostaje przemodelować target, albo żyć w ułudzie i nadziei że może Coś Się Zdarzy.

      A zegar tyk, tyk, tyk.
      • neojeriomina Re: Sama zadałaś pytanie, sama sobie postawiłaś d 23.01.14, 23:18
        Coś mi się przypomniało... prababcia moja mawiała "bądź niewymagający, a będziesz szczęśliwy".
        Bez złośliwości, moim zdaniem w przypadku autorki to naprawdę jedyne wyjście - spuścić z wymagań.
        Aha. Zdarza się czasem, że niektórzy faceci mają starsze partnerki. I lubią starsze (cenią dojrzałość, doświadczenie). Może warto by się zainteresować jakimś młodszym egzemplarzem? ;-)
        • thesloth Re: Sama zadałaś pytanie, sama sobie postawiłaś d 24.01.14, 21:29
          Pytanie, czy jeśli spuści z wymagań, to znajdzie chłopa i będzie szczęśliwa, czy tylko znajdzie chłopa.:)
    • lanou Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 00:11
      To ciekawe i zabawne (w negatywnym sensie) jak ludzie się szukają i nie mogą znaleźć.
    • fiigo-fago Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 00:44
      Traktujesz kandydata jak „towar” ze sklepu, by osiągnąć jakieś korzyści (założenie rodziny z dziećmi). Lecz niestety z tym światopoglądem, w Twoim świecie to Twoja wartość jako mierzoną taką samą miarą „towaru” , i jest licha (w odróżnieniu od ładnych 19-25letnich dzierlatek – jak sama zauważyłaś). W świecie biznesu (a taki model życia przyjęłaś) to albo musisz podwyższyć swoją wartość, czyli poprawić znacząco urodę by wyglądać jak supermodelka, albo stać się bogatą. Albo obniżyć wymagania co do partnera - a niech będzie średni przystojny, czy średnio zaradny, itd. Czekanie kolejne lata tylko dewaluują Twoja „wartość”, aż z czasem nawet ci najmniej „warci” na rynku matrymonialnym stracą zainteresowanie.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 01:06
      A u mnie odwrotnie, im jestem starszy tym sytuacja wygląda lepiej, wiadomo, znaleźć tą jedyną i zdobyć jej serce to nie łatwa sprawa, ale na ogólne zainteresowanie kobiet nie narzekam, nawet bardzo ładnych kobiet. Jedyny problem w tym, że mało która nadaje się na żonę i mówię tu całkiem serio :)

      I zauważyłem pewne zjawisko, porobiło się mnóstwo kobiet o mentalności "Piotrusia Pana", a mogłoby się wydawać, że to domena wielu mężczyzn, a tu niespodzianka :)





      • lanou Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 01:09
        Takiemu to dobrze...
    • silic Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 02:49
      > jestem naprawdę aktywną, wysportowaną, dość
      > atrakcyjną i zadbaną dziewczyną, realizuję się zawodowo, nie mam problemów >finansowych, podróżuję, spędzam czas tak, jak lubię

      Z tej litanii znaczenie ma tylko to , co stoi przed słowem "atrakcyjną". Jako, że jest to "dość" , to nie masz czym skusić atrakcyjnego mężczyzny 30+ bowiem on w dziewczynach 23-28 z przedrostkiem "bardzo" przy "atrakcyjna" może przebierać.
    • light_in_august Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 07:39
      Ubawiłam się, czytając większość odpowiedzi :)
      Smiech nr 1: każdy facet szuka kobiety młodszej od siebie o 15 lat.
      Śmiech nr 2: każda 20-latka powala każdą 30-latkę swoją obłędną urodą na łopatki.
      Śmiech nr 3: kazda 20-latka o niczym innym nie marzy, tylko o związku ze starym pie.dzielem.
      Śmiech nr 4: Na tym świecie w związkach są tylko piękni, młodzi i bogaci.
      Hy hy hy :)

      Nie słuchaj tego, dziewczyno, tylko szukaj, aż znajdziesz. I patrz na ludzi łaskawym okiem - czasem pozory mylą.
      • leptosom Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 10:07
        ona szuka.
        zadała konkretne pytanie: W jaki sposób można poznać fajnego faceta w wieku 30-40 lat...

        czy ktokolwiek zadał sobie trud odpowiedzieć na nie?
        • light_in_august Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 11:04
          Nie ma pewnego sposobu, żeby znaleźć, ale można szukać. Wychodzić z domu, mieć oczy otwarte również na ludzi, którzy z pozoru wydają się nieciekawi, pisać na portalach randkowych, poprosić znajomych, żeby zapoznawali ze swoimi kolegami singlami...
          itp.
      • thesloth Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 21:30
        > Ubawiłam się, czytając większość odpowiedzi :)
        > Smiech nr 1: każdy facet szuka kobiety młodszej od siebie o 15 lat.
        > Śmiech nr 2: każda 20-latka powala każdą 30-latkę swoją obłędną urodą na łopatki.
        > Śmiech nr 3: kazda 20-latka o niczym innym nie marzy, tylko o związku ze starym pie.dzielem.
        > Śmiech nr 4: Na tym świecie w związkach są tylko piękni, młodzi i bogaci.

        To normalne na tym forum.:)
    • leptosom Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 10:03
      pytałaś w biurze matrymonialnym?
    • bar.anek Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 11:25
      Nie bierzesz pod uwagę zmiany orientacji seksualnej? byłoby ci znacznie łatwiej ze względu na podaż.
    • triss_merigold6 Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 11:41
      W ub. roku w "Wysokich obcasach" był cały cykl tekstów na temat szukania partnerów przez niebanalne wielkomiejskie singielki 30+. Szczerze radzę przeczytać i wyciągnąć wnioski.
      • fajny77 Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 12:02
        nestana.... autorko wątku....

        ze średnich nizin jestem :) i odpadam w przedbiegach.....:))
        ..ale...jeśli poradzić mogę... obniż pułap poszukiwań, podwyższ zrozumienie dla ludzi....
        odpuść sobie ten schemat, a może wtedy pojawi się ten "ktoś"

        ....jedno wiem na pewno, odnośnie obu płci..... "z pięknej miski do syta się nie najesz"

        pozdrawiam :)
    • brak.polskich.liter Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 16:36
      nestana napisała:

      > W jaki sposób można poznać fajnego faceta w wieku 30-40 lat, b
      > ez zadawnionych zobowiązań, typu była żona i alimenty, jakoś tam przystojnego,
      > zadbanego, inteligentnego i ciekawego z poukładanym życiem zawodowym? Czy to w
      > ogóle możliwe?

      Pewnie mozliwe, ale niewielkie szanse.
      I nie, nie dlatego, ze masz 34 lata, tylko z powodu kryteriow. Po prostu - w grupie wiekowej, w ktora celujesz, wiekszosc facetow-singli, ktorzy: nie sa zwiazkofobami, sa atrakcyjni wizualnie i poukladani, nie skladaja sie z jednej wielkiej wady, ma "na koncie" jakies byle partnerki/zony, czesto rowniez dzieci. Taki lajf.

      Jesli brak dzieci z poprzednich zwiazkow jest dla Ciebie kluczowy, to radze celowac w mlodszych. Jesli jestes atrakcyjna, ladna, ciekawie spedzasz czas, etc, to nie powinnas miec problemow z poznaniem takich panow. Ale - oni niekoniecznie musza byc zainteresowani zakladaniem rodziny i robieniem sobie dzieci w trybie natychmiastowym, wlasnie z racji wieku i etapu zycia, na ktorym sie znajduja.

      A gdzie i w jaki sposob poznawac fajnych facetow? Najprosciej - miec jakies zainteresowania i je realizowac. Piszesz, ze jestes aktywna, wiec jesli uprawiasz sport, to nie zaszkodzi zapisac sie do jakiegos klubu zrzeszajacego milosnikow danej dyscypliny. Albo na kurs czegostam, co Ci sprawia frajde i tam poznawac nowych ludzi. Nawet, jesli nie poznasz nikogo, kto by Ci sie podobal, poszerzysz krag znajomych o pozytywnie zakreconych pasjonatow, a takich osob nigdy nie za wiele, poza tym entuzjazm i energia bywaja zarazliwe.
    • senseiek Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 16:47
      > Jeszcze raz Was przepraszam, że wylewam trochę swoje żale i smęcę, ale zaczynam
      > mam tego dosyć. W jaki sposób można poznać fajnego faceta w wieku 30-40 lat, b
      > ez zadawnionych zobowiązań, typu była żona i alimenty, jakoś tam przystojnego,
      > zadbanego, inteligentnego i ciekawego z poukładanym życiem zawodowym? Czy to w
      > ogóle możliwe?

      Jedyny powod ktory mi przychodzi do glowy dlaczego przystojny, wiecznie samotny, bogaty, inteligentny facet w wieku 30-40 lat chcialby sie zwiazac, z piekna, samotna, bogata, inteligentna kobieta w wieku 30-40 lat, to milosc..
      • light_in_august Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 18:04
        O Tyyy... aleś jej ładnie napisał! ;)
    • bo_gna Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 18:42
      Hmm... Całe wypracowanie na temat tego jaki towar mnie interesuje. Wygląda na to, że nie chcesz teraz tracić czasu na nieudane związki i chcesz od razu trafić, stąd ta wyliczanka życzeń. Niestety tak to nie działa. Większość nie kalkuluje, po prostu poznaje się człowieka, który jest dla Ciebie dobry, dogadujecie się i powstaje związek na lata. Nie jest prawdą, że ci faceci po 50 nie są zainteresowani dziećmi, na pewno nie chce im się tak jak dawniej, ale jak znajdziesz takiego, który będzie Cię kochał to przecież będzie chciał Twojego szczęścia, a więc zgodzi się na dziecko. Daj sobie trochę czasu, nie myśl o przeszłości, dużo się uśmiechaj, nie patrz z zazdrością na swojego byłego, mu się udało szybciej, ale Tobie też się uda, tylko bez dołowania się :)
      • simply_z Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 22:00
        facet po 50-tce tatusiem ehm..............
    • nestana Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 19:03
      Chciałam wszystkim zbiorczo serdecznie podziękować za w większości szczere i życzliwe rady - naprawdę się cieszę :) Dzięki. Faktycznie bujam chyba trochę w obłokach, czas zdecydowanie obniżyć kryteria i dać większą szansę osobom, których pewnie do tej pory nie zauważałam. Nie ma się co oszukiwać i idealizować życia, zwłaszcza w moim wieku. Dobrze, że istnieje takie forum, jak to, gdzie można liczyć na naprawdę ciepłą reakcję i próbę pomocy w rozwiązywaniu swoich problemów. Na pewno będę tu często zaglądać.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • saamsara Re: Bez perspektyw? 24.01.14, 19:27
        Moja droga ;) Ja kobieta po 40, która po 40 spotkała swoją miłość na życie(chyba :) (przedtem miałam dokładnie takie same wrażenia co do mężczyzn jak Ty ) powiadam Ci nigdy nie trać nadziei! On gdzieś jest tylko daj szansę, nie spinaj się, nie zamartwiaj i nie odrzucaj facetów zbyt szybko, bo pozory potrafią bardzo mylić. Z drugiej strony nie trać też czasu na gości go nie wartych. Patrz bardziej sercem, niż rozumem. Powodzenia.
Pełna wersja