samuela_vimes
24.01.14, 13:37
oczywiście widać, że fota jest pozowana i to z pewnością nie są dzieci tej pani, ale zastanawia mnie co innego. Pod zdjęciem wywiązała się dyskusja, że prawdziwa matka tak nie wygląda, bo nie ma na to czasu, że skoro tyle czasu przeznacza na dbanie o siebie, to z pewnością jest złą matką '????!!!!' , że prawdziwe matki to powinny się wygodnie ubierać, żeby latać za dziećmi ' a tatuś to przepraszam od czego też jest?'. Że typowe matki, to zaraz byłby poplamione i miały potargane włosy '?'.
Tu przykładowe komentarze:
Kasia- Stylizacja sama w sobie jest super, ale jak pisze Weronika i Joanna nijak ma się do rzeczywistości. Każda mama wie, że szpilki i energiczna trzylatka plus krzywe chodniki to samobójstwo Pewnie, że każda mama CHCIAŁABY tak wyglądać! Ale tylko kobieta która jest mamą wie, jakie to potrafi być trudne! I nie szukam tu wymówki. Możecie spojrzeć na zdjęcia dziewczyn, które wymieniłam. Obydwie wyglądają super! Ale znają też realia. Zamiast dzieci, następnym razem jako dodatku do sesjo proponuję użyć psa, ewentualnie jakiegoś fajnego faceta. Dzieci jako dodatek są nie na miejscu
Małgorzata Wu- Fakt,tak powinna wygladac ale w rzeczywistosci jej biala sukienka byla by uciapana od gory do dolu a reka z mlodszym dzieciakiem odpadla po 5 minutach;)cos o tym wiem;)
Iza -Wygląda jakby zaraz po zrobieniu zdjęcia miała je zabic...
Agnieszka -tak NIE powinna wyglądać żadna mama, widać że nic nie łączy jej z tymi dzieciaczkami, po prostu pozuje do zdjęcia!
I teraz zastanawiam się o co u diabla chodzi? Skąd to poruszenie i złość tych kobitek?
Fakt nie wyglądam jak pani ze zdjęcia, bo nie mam nóg do szyi i 180 cm wzrostu... ale potrafię się ubrać w tym stylu + bardzo wysokie szpile, pchając obok wózek z dzieckiem. Potrafię znaleźć czas na ułożenie fryzury, makijaż i ładne paznokcie' 'mimo, że pracuje'. Przecież opieka nad dzieckiem nie spoczywa tylko na mnie, więc kiedy maluje paznokcie lub idę do fryzjera, młodą zajmuje się niemąż. Skąd w tych paniach przekonanie, że będąc matką nie można tak wyglądać? Zła organizacja czasu, beznadziejny chłop? Rozumiem jeszcze, że jakaś tam kobieta nie dba o siebie, bo tego nie potrzebuje ale domyślam się, że wtedy nie atakuje tak zajadle zadbanych kobiet, bo po co? Jestem w stanie jeszcze zrozumieć brak kasy, ale tu też sama sobie winna, że nie zaplanowała wszystkiego.
Skąd w polkach to przekonanie, że jak już urodzi dziecko, to nie musi 'a nawet nie powinna' już dobrze wyglądać? I skąd to beznadziejne tłumaczenie, że zwykła mama nie ma na to czasu? Rozumiem jeszcze samotna matka, faktycznie nie ma czasu. I co najgorsze, skąd przekonanie, że jeśli tak dba o siebie to na pewno jest złą matką?