1eliza12
25.01.14, 20:01
Pracujemy razem ale widujemy sie sporadycznie w miejscu jego stanowiska, gdzie przychodze kserować materiały,pomoce itd. Pracuje tutaj od listopada ....no i niestety wzieło mnie troche. Tzn chyba sie zauroczyłam i przestaje kontrolowac to co robie. Facet ,,coż podoba mi sie a jest taki troche miły dla mnie. Np potrafie kserować ale gdy coś nie tak było z ksero ,potrafil wstać od komputera, podejsc i pomóc. Czesto gdy przychodzilam, kserowałam ,przyłapałam go na tym,że ,...gapił sie na mnie zamiast w komputer. Ostatnio Zmiałam do niego pewną przysługe, mogl odmowic, sam ma duzo roboty a tu jeszcze moja prosba do zrobienia ,powiedzy godzina,dwie roboty z konwertowaniem płyt,nagrań.