szumiaca_topola
25.01.14, 22:42
Czy pozyczanie rzeczy znajomym, rodzinie jest dla Was czasem problemem?
Ja nie lubie pozyczac niektorych swoich rzeczy, scislej mowiac - ksiazek i ubran. Jesli chodzi o ubrania, dosc czesto robie to wbrew sobie, ale tylko na specjalne okazje, typu wesela, przyjecia itp. wtedy potrafie przemowic sobie do rozsadku, ze to wazne dla drugiej oosby itd.. Ale dzis wpadla do mnie kumpela i przy okazji zapytala, czy moge jej cos pozyczyc bo idzie na kawe z jakims kolesiem. najpierw ja zbylam, ale drazyla temtat i w koncu powiedzialam, ze widujemy sie raz na pare tygodni i nie chce tak dlugo czekac na zwrot bluzki, ktora lubie i dosc czesto nosze. wyszla dosc urazona...
Ksiazek jeszcze bardziej nie lubie pozyczac, chyba dlatego, ze mam do nich osobisty stosunek. ostatnio 'afere' jaka pamietam byla sprzeczka z moja siostre, ktorej nie pozwolilam wywiezc swoich ksiazek za granice. strasznie ja wkurza to moje 'dziwactwo'.
A jestem tu bo zawsze mam dylemat i po tym, jak komus odmowie, zaczynam sie zastanawiac, czy nie lepiej przemoc sie, by nie psuc relacji z innymi ludzmi - w koncu to oni sa wazniejsi niz rzeczy...a z drugiej, chyba mam prawo do wlasnych dziwactw??