do malujacych sie kobiet

26.01.14, 15:20
zima wychodzac na dwor oczy od zimna i wiatru zaczynaja mi lzawic, makijaz rozplywa, tusz rozmazuje, kreska na oku znika etc. Nie moge ze wzg na soczewki meic wodoodpornego. Powinny byc jakies utrwalacze, piskam pomalowana twarz, wychodze z domu i nic sie nie dzieje :-) Moze sa takie, a ja nie wiem? Malujecie sie po dojsciu do pracy, czy u Was nic sie nie dzieje na zimnie? A moze macie jakies sprawdzone 'myki' na takie okolicznosci?

Za rady w stylu, ja sie nie maluje i wygladam rewlacyjnie i bzdety o kremie nivea dziekuje.
    • freyete Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 15:28
      Maluję się cały rok, zima nie ma na mój makijaż żadnego wpływu. Też noszę soczewki, ale tuszów wodoodpornych nie lubię, więc nie używam (jedyny który posiadam, jakiejś polskiej firmy, też moim soczewkom nie przeszkadza). Może jednak przetestuj inne tusze? (wiem, wydatek, ale może koleżanki nie mają nic przeciwko, żeby ktoś użył ich tuszu, i pozwolą ci choć raz użyć, żebyś nie poszła z torbami, zanim trafisz na odpowiedni?)
      • ines.de Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 15:30
        Dzieki, tez tak bym chciala, zeby nic sie nie dzialo.
        Przetestowalam juz rozne, od tych pospiltych po gorne polki. Moze rzeczywiscie zorbie rekonesans wsrod kolezanek i podpytam.
        • leptosom Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 15:34
          po gorne polki

          czyli jakie?
          • ines.de Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 15:42
            drozsze, wiec poniekad powinny byc lepsze

            od razu mowie, ze nie chce mi sie teraz dyskutowac o kosmetykach tanszych, ktory niby sa czasem o niebo lepsze niz te drozsze i wierze, ze tak tez sie zdarza, albo ze te drogie to tez czasem zwykly chlam. domyslam sie, ze o to Ci chodzi.

            po prostu spora game tuszy przetestowalam i tyle. A pytanie jest o sposoby radzenia sobie z makijazem zima i tyle.
    • sweet_pink Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 15:46
      Ja używam tuszu max factor, takiego w fioletowym opakowaniu + cienie inglot i nic mi się nie dzieje.
    • stephanie.plum Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 15:53
      mi ZAWSZE się rozpływa i znika.
      zapewne zejdę z tego świata nie zgłębiwszy tajemnicy, jak kobiety to robią, że chodzą ładnie umalowane.
      poza tym, jak mam cienie na powiekach, to mnie okrutnie szczypią oczy, jakbym była niewyspana.

      więc się nie maluję,
      mój krem nivea wygląda rewelacyjnie. a ja - nie aż tak. :~(
      • ines.de Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 15:58
        no wlasnie i to jest niesprawiedliwe! :-) jedym wszystko ladnie trzyma sie, innym znika.
        moze jest uczulona na jakis skaldnik cieni?
        • stephanie.plum Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 16:03
          pewnie tak.
          trzymam się jednej rzeczy - henna na rzęsy. nie znika.
        • simply_z Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 16:35
          polecam tusz este lauder ( drogi ale nic mi sie nie dzieje) ,przy zachwalanym 2000 kalorii zawsze miałam odbite rzęsy. używaj bazy na powieki ,wtedy nic się nie będzie rozmazywać, jeśli chodzi o kredki..najlepsze są te wysuwane ,no i nie nakładaj zbyt grubej warstwy tłustego kremu .
    • thesloth Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 16:03
      Max Factor 2000 kalorii klasyczny lub taki w biało-czarnym opakowaniu (różne wersje niby dostosowane do koloru oczu). Moim zdaniem super się trzymają i nie rozmazują się. Za to teraz kupiłam wersję z zaokrągloną szczoteczka i jest gorsza, nie polecam.
    • maitresse.d.un.francais Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 16:54
      zima wychodzac na dwor oczy od zimna i wiatru zaczynaja mi lzawic

      nic dziwnego, skoro same wychodzą na dwór, śniegowce im przynajmniej kupiłaś? :-P
      • ines.de Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 21:18
        tam jest jeszcze 'mi', a to robi roznice :-)
    • neojeriomina Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 18:03
      Może to kwestia cery? Jaki masz rodzaj cery?
      Po wyjściu na mróz zdarza mi się, że oczy łzawią, podtykam czystą chusteczkę pod spojówkę i to wystarcza, więcej niż jedna łza nie spływa. Makijaż nigdy mi się nie rozmazuje przed upływem 6 godzin od nałożenia.
    • martinsam1 Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 19:17
      Ja lubie make up u kobiety
      • maitresse.d.un.francais Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 19:31
        martinsam1 napisał(a):

        > Ja lubie make up u kobiety

        a ja lubię wysokie IQ u mężczyzny. Minimum 130. :-P
        • martinsam1 Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 19:42
          Maitresse lubie Twoje poczucie humoru:),ja sobie iq nie badalem zeby sie ewentualnie nie stresowac, dlatego tez nie mam wagi
          • maitresse.d.un.francais Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 19:47
            martinsam1 napisał(a):

            > Maitresse lubie Twoje poczucie humoru:)

            Nie wiem, o co ci chodzi, ja pisałam serio. Ty lubisz makijaż, ja lubię u mężczyzn wysokie IQ, dbałość o wygląd, wiedzę ogólną i zainteresowanie światem otaczającym, a nie własną d... - tj. wszystkie te cechy razem :-P
            • martinsam1 Re: do malujacych sie kobiet 26.01.14, 20:48
              Ja chyba spelniam Twoje wymagania z tego opisu:)
              • latoya25 Re: do malujacych sie kobiet 27.01.14, 12:06
                to mi się sprawdza - Fixier Spray - utrwalacz do makijażu Kryolan - na all cena 55 zł
              • maitresse.d.un.francais Re: do malujacych sie kobiet 29.01.14, 17:56
                martinsam1 napisał(a):

                > Ja chyba spelniam Twoje wymagania z tego opisu:)

                130 to nie jest średnia, drogi trollu.
                • martinsam1 Re: do malujacych sie kobiet 29.01.14, 19:45
                  Ja sie nie chwale, ale jest inteligentny i oczytany, czyli po prostu mam talent:)
    • piataziuta Re: do malujacych sie kobiet 27.01.14, 15:22
      Nie moge ze wzg na soczewki meic
      > wodoodpornego.

      Ja noszę soczewki i mogę mieć wodoodporny. Dlaczego ty nie?

      A moze macie jakies
      > sprawdzone 'myki' na takie okolicznosci?

      tak, przed wyjściem wykańczam ryja pudrem transparentym
      po przyjściu poprawiam
      pomaga

    • mmagi Re: do malujacych sie kobiet 27.01.14, 15:48
      a o co chodzi z tym kremem nivea?
      • anten_ka Re: do malujacych sie kobiet 27.01.14, 20:28
        Może chodzi o mój wpis z innego wątku w którym pisałam, że lubie krem nivea i jako jedyny mnie nie uczula. Za co zostałam napadnieta, że to nie możliwe. ;-)

        Niestety mimo, że używam dobrej kolorówki rozmazuje się na wietrze i mrozie :-) a używam podkładu shiseido sun w takim turkusowym opakowaniu, dodam ze używam go na krem Nivea. :-) Wiem profanacja! Tusz clinique impact dla uczuleniowców i nadal kiepsko bo się rozmazuje. Noszę ze sobą kosmetyczkę i w ciągu dnia pracy zmywam cały makijaż i maluje sie ponownie.

        Niestety mam tak wrażliwą skóre, że " pochłania" makijaż i po kilku godzinach wygladam jakbym się nie malowała. Biżuterii też nie noszę bo mnie uczula :-((( takie życie. Mam tylko bransoletkę, czerowny rzemyczek bez metali.



        • makk73 Re: do malujacych sie kobiet 28.01.14, 19:12
          Mam podobny problem. Gdy jest wiatr lub mróz cały makijaż dosłownie znika z mojej twarzy. Nie, zeby był zdmuchiwany, ale wtapia sie w twarz. Oczy tez pieka, łzawią przy niższej temperaturze lub przy mocniejszym wietrze. Zauważyłam, ze dzieje sie tak, gdy twarz jest niedostatecznie nawilżona. Skóra po prostu spija substancje nawilżające z podkładu. Używam podkładu lekko rozswietlajacego, rozpraszajacego światło o zmniejszonej ilości pigmentow, ale nie kremu BB. Wydaje mi sie, ze znajduje na to sposób. Zamiast kremu na noc, który jest ciężki i tłusty nakładam maseczkę w saszetce Perfecta, czekam aż spora cześć sie wchłonie, resztę wmasowuje, i z tym co zostaje na skórze idę spać. Jedna saszetka maseczki starcza mi na dwie aplikacje. Poza tym staram sie miec włączony nawilzacz powietrza z funkcja jonizatora. Nie noszę soczewek ani okularów, ale mam wrażliwe oczy i tu najbardziej sprawdza sie tusz do rzęs clinique w białym opakowaniu. Daje naturalny efekt, a jednocześnie lekko wydłuża rzęsy, ale nie zauważyłam na nim żadnych drobinek, ktore przyklejają sie do końcówek, jak w niektórych tuszach wydluzajacych rzęsy. Takich tuszow nie lubię bo ta drobinka potrafi wpaść do oka i je podraznia. Fixy utrwalajace makijaż chyba jeszcze bardziej wysuszaja skore, to raczej rozwiazanie na większe wyjście, nie na codzień szczególnie w przypadku wrażliwej skory.
          • miau.weglowy tusz do rzes 28.01.14, 21:28
            testuje kolejny wlasnie, mam problem z tuszami albowiem (wrazliwe oczy) i tak:
            tusz benefit tym razem:
            nie tylko nic mi nie jest, ale sie toto trzyma spokojnie 12 (!) godzin bez rozmazywania, uczucia ciezkich rzes, osypywania sie, szczypania. nic, zadnych negatywnych odczuc. po prostu zapominam, ze mam tusz. a na rzesach widac - jedna warstwa, oczywiscie nie oznacza to machniecia szczoteczka raz (rzesy gorne i dolne moge nim robic, jaka radosc :D)
            alleluja i oby tak dalej
            co ciekawe, z innych to pierre rene sie sprawdzal tez sensitive. i jakis estee lauder, ale nie pamietam, jaki. na pewno jednak nie tak, jak benefit. z reguly musialam zmywac po 6 godzinach.
            do utrwalania podkladu ( clinique) uzywam pudru vichy (ten bialy dermablend setting). korektory eucerin DermoPurifyer, revlon age defying (oczy) i catrice camouflage (tu i tam) oraz touche eclat YSL (ten do poprawek kolo oczu w pracy, zeby nie dotykac paluchami, ale srednio sie sprawdza, jestem w sumie zawiedziona, wiec ostrzegam)
            caly ten zestaw trzyma sie dobrze przy wilgotnej i wietrznej (zimno/cieplo) pogodzie, wiec moze sie komus przyda to info.
            • miau.weglowy o pardon, sorry, sklamalam co do tuszu :D 28.01.14, 21:33
              ale niechcacy, bo malo uwagi poswiecam markom:
              to jest tusz thick and fast soap and glory
              (rzesy sie nie sklejaja, tak btw)
              benefit byl przedostatni, w miare niezly
            • neojeriomina Re: tusz do rzes 29.01.14, 00:23
              Testowałam x tuszów i dla mnie istnieje tylko Chanel. Między Max Factorem a Lancome niestety nie widzę żadnej różnicy.
              • thesloth Re: tusz do rzes 29.01.14, 18:59
                > Testowałam x tuszów i dla mnie istnieje tylko Chanel.

                A jakiego dokładnie tuszu używasz?
                Za to dla mnie nie ma różnicy między Max Factorem a Diorshow.:)
                • neojeriomina Re: tusz do rzes 29.01.14, 19:08
                  Wodoodpornego czarnego bez żadnych udziwnień.
                  • thesloth Re: tusz do rzes 31.01.14, 17:14
                    Dzięki, nie używam wodoodpornych, więc niestety nie skorzystam. A już myślałam, bo w życiu nie miałam nic z kolorówki Chanel.:)
                    • neojeriomina Re: tusz do rzes 01.02.14, 10:39
                      No ale przecież istnieje nie wodoodporny odpowiednik.
                      • thesloth Re: tusz do rzes 01.02.14, 11:10
                        Diorshow też jest wodoodporny i niewodoodporny (z resztą jest kilka rodzajów tego tuszu). Kiedyś używałam wodoodpornych tuszów i chwaliłam sobie takową wersje, ale niewodoodporna jest gorsza. W przypadku Chanel może być podobnie, a dla mnie to za droga marka, żeby kupować na zasadzie ryzyk-fizyk.:)
                        • neojeriomina Re: tusz do rzes 01.02.14, 11:46
                          Nie namawiam, ale moim zdaniem nie jest drogi :)
                          • thesloth Re: tusz do rzes 01.02.14, 13:12
                            Dla mnie powyżej stówy za kosmetyk niebędący perfumami to dużo.:)
                            • neojeriomina Re: tusz do rzes 01.02.14, 13:22
                              Dla mnie nie - jeśli wiem, że jest wart tej ceny.
                              • thesloth Re: tusz do rzes 01.02.14, 14:24
                                Szczerze mówiąc jeszcze nie miałam sytuacji, ze używam zarówno droższych i tańszych kosmetyków tego samego rodzaju i okazuje się się, że droższy jest najlepszy i nie ma tańszego, równie dobrego odpowiednika. Nawet mój swojego czasu ulubiony podkład Kanebo - znalazłam inny świetny, trzy razy tańszy.
                                • neojeriomina Re: tusz do rzes 01.02.14, 23:26
                                  To ja Ci napiszę tak - testowałam różne tusze i Chanel był pierwszym, który mnie naprawdę zachwycił. Nie należę do kobiet tuszujących rzęsy milion razy, żeby dały efekt posklejanych "muszych łapek", raczej wystarczy mi jedna warstwa i w miarę naturalny wygląd rzęs. Większość tuszy, z którymi miałam do czynienia już za pierwszym pociągnięciem zostawiało te nieszczęsne łapki na końcach i musiałam używać dodatkowo czystej szczoteczki (zrobionej ze starego tuszu) do rozczesania rzęs, żeby osiągnąć efekt, jaki chciałam. Chanel było jedynym spośród tuszy, który ode mnie tego nie wymagał, sam pięknie rozczesywał rzęsy i łapek nie zostawiał. Teraz akurat mam Lancome, Clinique, Rimmel i Max Factor (efekt eksperymentowania ;-)), Lancome jest moim zdaniem kiepski i zostawia posklejane rzęsy, chociaż dobrze się zmywa. Z tego co wiem, kosztuje dużo, a jakościowo nic nie jest lepszy od L'Oreala. Max Factor (2000 kalorii) jest nienajgorszy, Clinique jest niezły, fajnie rozczesuje, ale wymaga kilku nałożeń, Rimmel to w ogóle jakaś beznadzieja, bo rzęsy trzeba tuszować w nieskończoność, żeby ledwo było coś widać. Kiedyś jeszcze, dawno, kiedy lubiłam używać kolorowych tuszów, uwielbiałam śliwkowy Bourjois.
                                  Jak wykończę te tusze, wracam do Chanel :)
    • makk73 Re: do malujacych sie kobiet 28.01.14, 23:09
      Zapomniałam napisać jeszcze o jednym specyfiku do malowania;) nazywa sie Renergie Yeux firmy Lancome, mojej ulubionej, tej samej ktora produkuje przecudowny teint miracle do makijażu twarzy. Renergie Yeux zawiera bazę podkladowo-nawilżająca, a następnie korektor na tzw. trudne miejsca. Jako specyfik pod oczy jest tak samo delikatny na inne ciężkie do zamalowania rejony twarzy a na dodatek trwały. Nie wysusza i podtrzymuje makijaż. Nie podraznia skory. Łatwo go zmyc płynem micelarnym.
      • aqua48 Re: do malujacych sie kobiet 29.01.14, 19:08
        Jestem alergiczką i często łzawią mi oczy, nie tylko zimą. Na rozmazujący się tusz, jeśli przetestowałaś wiele marek jest jedno jedyne skuteczne wyjście - rób na rzęsy hennę. I delikatny makijaż PO przyjściu do pracy.
        • ines.de Re: do malujacych sie kobiet 30.01.14, 00:38
          henny nie musze, bo mam swoje mega czarne,a po przyjsciu do pracy zawsze musze cos poprawiac, moze lepiej od posatw w pracy robic, zeby 2 razy czasu nie marnowac :-)
    • chociemirka Re: do malujacych sie kobiet 29.01.14, 21:19
      lakierem trzeba sie spryskać Trzyma 24 h. :P

      ps mozesz spróbowac tego sposobu

      https://i2.mirror.co.uk/incoming/article138630.ece/ALTERNATES/s615/image-1-for-editorial-pics-1st-july-2011-gallery-530824685-138630.jpg


      pomoglam? :>
    • mechantloup Re: do malujacych sie kobiet 30.01.14, 10:10
      A może takie coś - Czy farmaceuta poinformował Cię o sposobie zażycia/dawkowania leku/produktu?
      Ja używam okazyjnie, na większe wyjścia - wesele, sylwester, itp. Czy jest +30 w cieniu, czy -20 u mnie trzyma wszystko w kupie na mur-beton.
      Nie wiem, jak się zachowa twarz traktowana tym codziennie. Przypuszczam, że może solidnie wysuszać - alkohol w składzie. Może się wypowie ktoś bardziej kompetentny.
      • mechantloup Re: do malujacych sie kobiet 30.01.14, 10:11
        O, to chodziło - wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=34929
        Cholera wie, czemu mi wskoczył jakiś farmaceuta?????
    • asiu_3 Re: do malujacych sie kobiet 30.01.14, 23:29
      Na rynku sa dostepne silikonowe bazy pod makijaz: pod podklad i pod cienie do powiek. Nawet te z nizszej polki odczuwalnie wydluzaja trwalosc makijazu. Zalinkowany wyzej Fixier Spray Kryolana rowniez jest dobry. W specjalnych okolicznosciach mozna go zastapic zwyklym lakierem do wlosow - spryskujesz twarz z okolo 30cm i makijaz trzyma sie cala noc. Nie radze stosowac takich kosmetykow na codzien, bo zapychaja pory, ale na wieksze wyjscia jak najbardziej.

      Jak dobrac? Wejsc na wizaz: wizaz.pl/kosmetyki/kategoria.php?kat=77, kliknac najlepsze i kupic pierwszy od gory z Twojej polki cenowej i z dostepnej u Ciebie firmy.
      • asiu_3 Re: do malujacych sie kobiet 30.01.14, 23:33
        Wlasnie zauwazylam, ze w kategorii utrwalacze sa tez bazy pod maskare. Sama nigdy nie mialam, ale moze to jest kosmetyk ktory powinnas wyprobowac.
      • akle2 Re: do malujacych sie kobiet 01.02.14, 18:50
        Twarz lakierem do włosów? Niech mnie ktoś uszczypnie
    • mocno.zdziwiona Re: do malujacych sie kobiet 30.01.14, 23:50
      Ja osłaniam twarz bo mam uczulenie na zimno. Zakrywam szalkiem od dołu aż po oczy a na czole czapka albo jakiś kapelusik z mini daszkiem. Oczy więc w miarę osłonięte, twarz cała zakryta i wyglądam jak ludź. Makijaż pod tymi warstwami też dobrze się trzyma.
    • astrrid Re: do malujacych sie kobiet 31.01.14, 01:26
      A co mają soczewki do wodoodpornego??? Ja noszę soczewki od wielu lat, używam wodoodpornych tuszy, kredek i cieni. Soczewki się zdejmuje i makijaż zmywa.
    • 5th_element Re: do malujacych sie kobiet 31.01.14, 11:04
      wiatr jest nie tylko zimą. W torebce mam puder w kamieniu, chusteczkę do wytarcia, gdy coś się rozmaże, tusz i pomadkę. I koniec ze stresem
    • akle2 Re: do malujacych sie kobiet 01.02.14, 01:54
      Wczoraj rano na przystanku musiałam rozcierać sobie policzki, bo były bliskie odmrożenia. Ciekawe, jakbym robiła to w makijażu? Tapeta - jestem za - ale nie w skrajnych temperaturach, litości
      • miau.weglowy Re: do malujacych sie kobiet 01.02.14, 11:14
        to -25 bys chyba nie przezyla? ;P
        • saja.gosia Re: do malujacych sie kobiet 01.02.14, 13:33
          nie przesadzajcie już z tym mrozem, trochę spada poniżej zera a co niektórzy panikują jak gdyby mieli zaraz zamarznąć.
        • akle2 Re: do malujacych sie kobiet 01.02.14, 18:48
          :) Noo, jakby doszedł wiatr, to odczuwalna byłaby jakieś -40. Z fluidem na bazie wody na twarzy to byłoby jak liźnięcie Królowej Śniegu.
          Swoją drogą śmieszą mnie trzęsące się kobitki z czerwonymi nochalami, posklejanymi rzęsami i załzawionymi oczami, przestępujące z nogi na nogę ale oczywiście bez czapki, bo fryzurą na wierze też trzeba szyku zadać. Ale co kto lubi, co mi tam. Piszę to ja, fanka tapety od czternastego roku życia. Matka na wywiadówce trochę się za mnie wstydu ongiś najadła.
          • simply_z Re: do malujacych sie kobiet 01.02.14, 19:26
            a mnie jeszcze śmieszą kuse płaszczyki ,mini ,tunika i do tego cienkie rajstopki ,bo seksownie ma być.
            • akle2 Re: do malujacych sie kobiet 01.02.14, 19:53
              dokładnie to mam na myśli
      • asiu_3 Re: do malujacych sie kobiet 01.02.14, 18:18
        Musialas rozcierac sobie policzki, bo byly bliskie odmrozenia? Hahahahaha. Jesli Cie piekly, to masz zle dobrany krem na zime.
    • lonely.stoner Re: do malujacych sie kobiet 01.02.14, 21:03
      ja akurat mam problem ze 'splywajacym' makijazem- ale latem. Zima mi nic nie splywa ani sie nie rozmazuje- uzywam tuszu do rzes Lovely ( ten zolty- moim zdaniem rownie dobry jak Max Factor Masterpiece). Pod cienie jak chce zeby caly dzien sie trzymaly nakladam taka specjalna baze silikonowa, no i w ciagu dnia poprawki. Jesli wieje silny wiatr albo w ogole pada snieg/deszcz to zaciagam na czolo kaptur i szybko biegne na przystanek.
Pełna wersja