przyznawać mi się proszę

26.01.14, 15:31
kto, nie bacząc na to, że jest już dorosły, popełnił, lub popełnić zamierza w najbliższym czasie,
jakieś mroźno-śniegowe szaleństwo?

ja: byłam na wycieczce pomimo grypska. walking dead. lazłam jak jakiś zombiak w śniegu...

ale jak tu siedzieć w domu, kiedy jest tak pieknie.
    • leptosom Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 15:33
      jadę na szkolenie. będą saneczkowe zjazdy ze stoku. :)
      • stephanie.plum Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 15:36
        fajne szkolenie.
        dzisiaj widziałam spore grupy, które się tak szkoliły.
        :~)
        • babciajadzienka Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 16:55
          Najwygodniej chodzi mi sie w sportowym obuwiu. Nawet mimo zasp. Dzisiaj rano tak zasuwalam. Rankiem nie wszystkie chodniki sa odsniezone. Przypomnialy mi sie slodkie chwile z dziecinstwa. Kiedy to po opadadach sniegu i mrozie zaspy byly takie utwardzone, ze mozna bylo po nich chodzic. po wierzchu. Te ostatnie zimy byly takie ze tak powiem delikatne, wysparskie. A tu prosze, prosze. Snieg i mroz. Mimo takiego duzego mrozu ludzie pracuja na zewnatrz. Widzialam wczoraj pracownikow budujacych nowy dom - robili stolarke, widzialam pracownikow umijnych zmieniajacych miejska instalacje gazowa. Pracuja ludzie mimo chlodu. Zdrowi mlodzi panowie.
    • miau.weglowy Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 17:18
      co roku popelniam
      nie sadzilam ze to dziwne jest :D
      • stephanie.plum Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 17:24
        zależy, co popełniasz...

        ja MUSZĘ co roku popełnić nocną wycieczkę po śniegu przy księżycu w okolicach pełni.

        co się nastresuję, żeby te czynniki na pewno się zgrały...
        • leptosom Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 17:29
          na razie pełni nie ma :)
          • stephanie.plum Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 17:33
            no właśnie, a jak będzie, to śnieg już pewnie zlezie. albo nalezie chmur.

            i jak tu żyć?!
        • miau.weglowy Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 17:39
          no przeciez na temat pisze nie?
          popelniam, wraz z uczniami w wieku srednionastoletnim (a i czescia uczycieli) - bitwy sniezne
          • kalllka Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 18:11
            O miaua jest ciao pedagogiczne, to mogłaby
            z panią wozna i sztubactwem współzawodnictwo międzyszkolne np w stawianiu najznanszych na świecie "monumentow" śniegowych.. Alboco
            np jaka miejscowa figurę :/ z cyckami znaczy sarenke:/
            • miau.weglowy Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 18:22
              budowanie cyckow ze sniegu srednio mnie interesuje ('srednio' uzylam w ramach uprzejmosci ;P)
              • kalllka Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 19:14
                Heh, widać ze mocnos nakierowana na własne imponderabilia:/
                Myślałam zes Stoliczna, stad warszawskie cycki marznące na brzegu Wisły przyszły mnie do głowy..
                Powiedz miau ile trzeba "napalic" by nikt sobie więcej, na złość drugiemu, nie odmrozil uszu ?
          • kalllka Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 18:13
            I mogłaby fotkę strzelić takiemu monumentu i
            Wkleić formalnie za pozwolenstwem tutejszych władz, oczywiście.. /
    • raohszana Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 17:24
      Łazim po okolicy i rzucamy się śnieżkami - bo bałwana do towarzystwa ulepić nie idzie, śnieg suchy, więc muszą starczyć te trzy co są ;)
    • kalllka Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 17:35
      Niechby mi kto tu śniegu podarował
      to bym takiego orła polskiego...
      Albo pacyna w jakiego bałwana, bęc!
    • neojeriomina Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 18:28
      Jeśli pojadę w góry w ciągu 2 tygodni to wybiorę się na wycieczkę :)
    • czoklitka Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 19:17
      Pięknie - tak, tylko wielka szkoda, że jest tak zimno. :) Ponieważ codziennie przemierzam pieszo kawałek do pracy i z pracy, wiec już nie bardzo mi w głowie dodatkowe i "niezobowiązujące" spacerki po śniegu.
      I jestem zmarźluchem.

    • soulshuntr Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 20:34
      Czy czolganie sie prawie na golasa w sniegu, plus gonienie po sniegu na bosaka przy -15C sie liczy? Zeby nie bylo gonienie po sniegu na bosaka odbywalo sie od jednego basenu termalnego do drugiego (tak cirkakomaprzecinek na dystansie 20-25m)
      • stephanie.plum Re: przyznawać mi się proszę 27.01.14, 16:43
        liczy się.
        jeżeli delikwent przeżył, to liczy się podwójnie.

        brrr.

        a w termalnym basenie jaka woda...?
        • soulshuntr Re: przyznawać mi się proszę 27.01.14, 20:11
          delikwent przezyl, gdyżalbowiemponieważ to pisze. Woda w basenach od 28C do 38C. Se stefka looknie o tu.
    • system.tzw.edukacji Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 20:39
      > kto, nie bacząc na to, że jest już dorosły, popełnił, lub popełnić zamierza w
      > najbliższym czasie,
      > jakieś mroźno-śniegowe szaleństwo?

      W żadnym wypadku! nie znoszę zimy! A „białe szaleństwo” to mi się z jednym tylko kojarzy:

      https://i.imgur.com/eepY8CW.jpg
      • headvig Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 22:29
        system.tzw.edukacji napisał:

        > W żadnym wypadku! nie znoszę zimy! A „białe szaleństwo” to mi się
        > z jednym tylko kojarzy:

        mam dokładnie to samo. ew toleruję mróz, szron ale bez śniegu - jak u nas :)

        https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR2q2mgpUjH07uIsDeIqft62BGJTX8XFpG3-kZET-R17dCwD1kE
    • mila2712 Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 21:45
      stephanie.plum napisała:

      > kto, nie bacząc na to, że jest już dorosły, popełnił, lub popełnić zamierza w n
      > ajbliższym czasie,
      > jakieś mroźno-śniegowe szaleństwo?

      Nie ma mowy.....nie cierpię zimy....byle do wiosny

      > ale jak tu siedzieć w domu, kiedy jest tak pieknie.

      No jak to jak? Normalnie z książką przed kominiem :)
      • marguy Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 21:50
        Niezaleznie od pogody kazdego dnia spedzam co najmniej 4 godziny na zewnatrz, bo musze psisko wybiegac.
        Sniegu co prawda nie mam, za to wczoraj wialo 140/h, a 20 km dalej przeszlo tornado.
        Oczeywiscie caly czas pada...poziomo, bo wiatr ostro zacina.
    • kanna Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 22:16
      Syn chodzi po domu bez skarpet. Od lata - wyrzucając śmiecie (kosz poza domem, na terenie działki) - konsekwentnie nie zakłada butów. Wyrzuca "na hardkora" jak to nazywa ;), czyli boso.

      W ostatnich dniach każę mu podciągać nogawki, żeby ich nie upaćkał w śniegu.

      Czy takie zastępcze szaleństwo się liczy? ;)
      • stephanie.plum Re: przyznawać mi się proszę 27.01.14, 16:54
        masz syna - hobbita.
        ci to zawsze boso...
    • headvig Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 22:24
      stephanie.plum napisała:

      > kto, nie bacząc na to, że jest już dorosły, popełnił, lub popełnić zamierza w n
      > ajbliższym czasie,
      > jakieś mroźno-śniegowe szaleństwo?

      hmm, spacerek z bobo przy -8. ja uważam, że dziecia hartować trzeba, a moja matka, że mam kuku.
      • stephanie.plum Re: przyznawać mi się proszę 27.01.14, 16:52
        całusy dla Was,
        a mamunia niech siedzi w domu i nie marudzi.
        :~)
    • edzminka Re: przyznawać mi się proszę 26.01.14, 22:50
      Ech, życie! Przyznaję się do popełnienia dwóch szaleństw zimowych dzisiaj (mimo, że metrykalnie bliżej już mi do 50 niż 45).
      1) Rano (gdzieś tak koło 10 am, żeby nie stresować bliźnich) poszłam na megadługi spacer z moim psem do lasu gdzie strasznie było, bo wiatr strząsał lód z gałęzi!!! Psisko (przygarnięty 3 lata temu futrzak w typie owczarka środkowoazjatyckiego był w siódmym niebie, bo - 15 i wschodni wiatr, to jego żywioł : ).
      2) Nie bacząc na wschodni wiatr, który pracowicie odcinał mnie od cywilizacji budując zaspy na drodze, pojechałam do "miasta wojewódzkiego" do filharmonii. Wiedziałam, że to się źle skończy. Koncert był cudny! Wracając musiałam kilkukrotnie użyć łopaty do śniegu (którą przytomnie zapakowałam do fury). Dałam radę! Teraz już czuję się jak czterej pancerni (do domu wróciłam, w piecu napaliłam, nakarmiłam psa)!
      • stephanie.plum Re: przyznawać mi się proszę 27.01.14, 16:49
        chyba Cię zagryzę z zazdrości!
        :~[]
        ja siedzę w mieście (ohyda), najbliższy wyjazd z psem w miejsce, gdzie znajduje się las, kominek oraz droga do własnoręcznego odkopywania - nie prędzej niż za 2 tygodnie.
        buuuuu.
    • paco_lopez Re: przyznawać mi się proszę 27.01.14, 17:11
      ja na pewno wsadzę głowę w kupe śniegu. idę niedługo na sanki.
Pełna wersja