1eliza12
26.01.14, 19:06
Mój najwiekszy kompleks- nie mam faceta, który chciałby ze mną być, któremu bym sie podobała.
Kilka dni temu ktoś mnie zapytał "po co zyjesz skoro nie masz dla kogo"? "dzieci są sensem zycia ,jak nie masz dzieci to nie ma sensu zyć".
Osoba ta raczej nigdy za mną nie przepadała i lubi czasami wbijać takie szpile. Można się przyzwyczaić.
Dla ludzi, którzy czytali wątek o panu od płyt i ksero: ten pan to dla takiej kobiety jak ja taki mały balsamik, dla którego warto ładniej ubrać sie do pracy, więcej uśmiechać. Ot tak, zakochanie to piękny stan dany nielicznym.