kamyczek do ogródka Pań...

27.01.14, 13:56
Drogie Panie, nie traktujcie mojego postu jako formy wylewania żółci czy narzekania na to, jakie kobiety są złe. Po prostu chciałbym napisać kilka zdania.

Do rzeczy… Mam 29 lat, pewnie i mało i dużo. Od dłuższego czasu niestety jestem sam, podejmowane próby zbudowania związku kończyły się porażkami. Od jednej dziewczyny po pół roku usłyszałem, że ona sama nie wie, czego chce od życia, dlatego nie chce być ze mną, inna po dwóch miesiącach powiedziała mi, że ona nie jest w stanie mnie pokochać (nawet nie miała okazji dobrze mnie poznać….), a jeszcze inna po dwóch miesiącach znajomości koniecznie chciała wyjść za mnie za mąż.

Za każdym razem słyszę po pewnym czasie „nie”. Oczywiście, zawsze jest standardowa śpiewka, że jestem fajnym, miłym, normalnym facetem, ta z którą będę, będzie szczęściarą, mam wszystkie odpowiednie cechy itp. Zawsze jednak od tej dziewczyny, z którą spotykam się, dowiaduję się, że nie chce być ze mną.

Nie jestem typem desperata ględzącego o rodzinie, ślubie i garstce dzieci. Tak jak każdy, mam swoje wady i zalety, ale nie można odmówić mi tego, że potrafię słuchać drugą osobę i starać się o nią. Mam pomysł na swoje miejsce i życie, syneczkiem mamusi nigdy nie byłem. Od małolata i nauczyciele i znajomi i współpracownicy w pracy mówili, że odróżniam się od moich rówieśników (na plus)pod względem kultury, zachowania, powagi itp. Jestem samodzielny i chciałbym zbudować związek partnerski, oparty na normalnych, zdrowych zasadach. Aha, jeśli chodzi o urodę, to trochę wyprzystojniałem w porównaniu z latami liceum i studiów, można zaliczyć mnie do przeciętniaków.

Mam okazję obserwować moje otoczenie, większość moich kolegów regularnie zdradza swoje partnerki (prują się na lewo i prawo), nie szanują ich, ale zawsze słyszę od dziewczyn, że oni są „męscy”, że mają to magiczne „coś”, że jest „chemia”. Gwoli ścisłości, nie obracam się w kręgu jakiejś patologii społecznej, ale prawników, a więc osób które z definicji powinny reprezentować ze sobą jakieś wartości (tak tak, frajerzyna pewnie sobie pomyślicie sobie drogie Panie).

Czasami myślę, że nie ma we mnie tego magicznego „czegoś”. Za każdym razem, kiedy dostaję kopa w zacne cztery litery, obiecuję sobie, że to było ostatni raz, że nie pozwolę więcej na to. Kiedyś naiwnie myślałem, że warto być przyzwoitym i reprezentować jakiś poziom, ale to wszystko powoduje, że zaczynam myśleć inaczej. Że trzeba być chamem i draniem, bo takich się kocha, bo mają to „coś”.

Przemawia przeze mnie nie żal, nie złość, ale gorycz, że nie wiedzie się mi pod tym względem. W pracy moje znajome mówią, że nie mam szczęścia w miłości. Najbardziej mnie boli widok par młodszych, w moim wieku, starszych i zdecydowanie starszych, które razem idą pod rękę… Wiem, że związek to nie sielanka, a trud i znój pokonywania problemów, ale samotność zaczyna mnie przygniatać. Tak jak wielu, chciałbym usłyszeć od drugiej osoby, to co ją boli, cieszy, smuci, zachwyca. Móc mówić do drugiej osoby i ją słuchać… A tak, zbita dupa.

Znajomi pocieszają mnie, że widocznie nie przyszedł czas na mnie, że muszę poczekać, a ja zastanawiam się ile jeszcze mam czekać. Rok, dwa lata, pięć, dwadzieścia?
    • ursyda Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:00
      A może po prostu jesteś kiepski w łóżku? Albo robicie to raz na tydzień?
      Nie żartuję, to potrafi zepsuć związek.
      • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:03
        Nie, jeśli chodzi o sprawy intymne, to z tym nigdy z mojej strony nie było problemów.
        • wez_sie Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:57
          sprawy intymne?
          ej gosciu masz 29 lat a piszesz jak 92 latek
          • ursyda Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:58
            może o zapaleniu pęcherza pisze? W reklamach mówią, że to sprawy intymne.
            • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:05
              Nie wiem co "lepsze" - sprawy intymne czy robienie tego... ;-)
              • ursyda Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:14
                Może byłoby to śmieszne gdyby nie to, co napisałam, przed tym zdaniem. A powtórek chciałam uniknąć i tyle.
                • ursyda Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:16
                  Aha. I nie lubię określenia: "uprawiać seks", tak samo jak nie lubię słów: wydzielina, ropa, wysięk, owulacja, miesiączka, cieczka i jeszcze parę innych.
                  Nie lubię i nie używam.
                  • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:25
                    ursyda napisała:

                    > Aha. I nie lubię określenia: "uprawiać seks", tak samo jak nie lubię słów: wydz
                    > ielina, ropa, wysięk, owulacja, miesiączka, cieczka i jeszcze parę innych.
                    > Nie lubię i nie używam.

                    Ja też nie lubię, ale zwrot "robić to" moim zdaniem jest jeszcze gorszy.
                • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:23
                  ursyda napisała:

                  > Może byłoby to śmieszne gdyby nie to, co napisałam, przed tym zdaniem. A powtór
                  > ek chciałam uniknąć i tyle.

                  Chciałaś uniknąć powtórki słowa "łóżko"? A zwrot "robicie to" oznacza "robicie łóżko"? ;-)
                  • gyubal_wahazar Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:43
                    Jak ani 'sprawy intymne', 'uprawiać seks', ani 'wysięk' to pozostaje już tylko miłe uchu każdego zucha 'dymanko', albo nieco bardziej nawet ludyczne 'ru...ko'.

                    Nie umiem wybrać, bo oba maja w moim sercu miejscu na najwyższej półce, ale może koleżanki podpowiedzą właściwsze ?
                    • gyubal_wahazar Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:44
                      Heh, ru__chanko' mi wykropkowało. Dokąd zmierza ten kraj ..
                    • ursyda Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:51
                      A nie, dziękuję, zarobiona jestem.
                      • gyubal_wahazar Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:57
                        2 półki niżej, mam jeszcze: 'salta w paltach', 'huragan zmysłów' i 'figle w piernatkach'. Da sie coś wybrać, czy taki sam chłam jak powyższe ?
                        • ursyda Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:03
                          Przestań mi już składać te niemoralne propozycje, pisałam że zrobina jestem:P
                          • gyubal_wahazar Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:08
                            Norme brygadzie zawyżasz. Przodownico :p
                  • ursyda Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:53
                    Obserwowałam twoje walki z innymi jak walczyłaś w słusznej sprawie, ale tu niepoterzbnie marnotrawisz potencjał.
                    • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:15
                      ursyda napisała:

                      > Obserwowałam twoje walki z innymi jak walczyłaś w słusznej sprawie, ale tu niep
                      > oterzbnie marnotrawisz potencjał.

                      Ale ja przecież nie walczę w tym przypadku w żadnej sprawie. To tylko komentarz. ;-)
    • alpepe Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:01
      Sam napisałeś, że jedna panna chciała za ciebie wyjść po dwóch miesiącach, więc co, znów nie tak?
      • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:05
        Ta dziewczyna była - jak się później okazało - dosyć radykalna pod względami religijnymi. A ja jestem niewierzący.
        • feel_good_inc Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:17
          piotrek1985kat napisał(a):
          > Ta dziewczyna była - jak się później okazało - dosyć radykalna pod względami re
          > ligijnymi. A ja jestem niewierzący.

          I dopiero po paru miesiącach to wyszło?
          Chciała ci różańcem oczy wysiec? ;)
          • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:19
            Na początku znajomości powiedziałem jej, że jestem niewierzący i było dobrze. Później zaczęło jej to mocno przeszkadzać, bo "co rodzina na to powie".
            • leptosom Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:34
              Miała Cię dość i użyła tego argumentu. Niestety życie i relacje nie polegają jedynie na wirtualnych kontaktach pisemnych. Powinieneś zostać przetestowany przez forumki fk w świecie realnym we wszelkich aspektach. Tu przedstawiasz się jako ideał, a kto Cie tam wie, jaki rzeczywiście jesteś.
    • sweet_pink Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:04
      Kobiety mają tak samo jak Ty. Te które nie strzelają fochów, nie doją kasy, nie chodzą na boki i szukają udanej relacji mają dokładnie taki sam problem jak Ty. Dochodzę do wniosku, ze obie grupy są ślepe, skoro na siebie nie trafiają.
      • six_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:06
        na pewno trafiają, jest nawet takie powiedzenie: trafił swój na swego.
        ;)
        • sweet_pink Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:17
          No trafiają, ale co się przedtem narzekają jak autor, to ojej.
          Generalnie zazwyczaj jak rozmawiam z takimi narzekaczami (lub analizuję siebie) to wynika, że mają "złe sitko do ludzi". Np ja lubię zaradnych mężczyzn, a bardzo długo miałam nastawienie, że nie patrzy się na faceta finanse/pozycje zawodową, co generowało porażki (przynajmniej ostatnie dwie). Inny znajomy jest typem nie bardzo ruchliwym, ale zwracał uwagę tylko na dziewczyny o wysportowanych sylwetkach (a jaka sportsmenka wytrzyma z kanapiarzem?). Inny szuka wybranki w klubach i dziwi się że nie trafia na "cnotliwe bibliotekarki". Inna kumpela chciałaby mądrego i super kulturalnego chłopaka, ale szuka w grupie hobbystycznej gdzie przewaga jest ludzi z wykształceniem zawodowym. I tak dalej...nie mówię ze nie znajdą, ale czemu sobie utrudniają?
      • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:09
        Tak, to prawda, takie osoby mają problemy ze znalezieniem odpowiedniej osoby.
    • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:15
      A może poszukałbyś jakiegoś kamyczka w swoim ogródku?
      • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:24
        Napisałem, że nie jestem bez wad. Mam świadomość tego, że jakiejś części osób mogę totalnie nie podobać się.

        Poza tym, na samym wstępie napisałem, że nie jest to wyrzut do kobiet. Po prostu, pewne rzeczy mnie męczą i chciałem to wyrzucić z siebie.
        • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:32
          Nie ma nic złego w wyrzucaniu z siebie, ale oprócz wyrzucania stosuj też przeszukiwanie własnego "ogródka". ;-)
          • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:37
            Pewnie jest coś, za co ponoszę odpowiedzialność, ale nie jest też tak, że całą winę ja ponoszę.
            • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:14
              Może zacznij od dostrzeżenia problemu(-ów) bez szukania winnych.
    • rach.ell Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:22
      29 lat to jeszcze nie tak duzo, masz czas. Dlaczego nie chciales ozenic sie z ta laska, ktora juz po dwoch miesiacach Cie chciala? Nie podobala Ci sie? Za bardzo szukasz zeby znalezc:) odpusc sobie, zajmij sie czyms innym bo kobiety czasami kiedy czuja, ze pan jrst cokolwiek zdesperowany, uciekaja.
      • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:25
        Pannie przestała akceptować to, że jestem ateistą.
        • rach.ell Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:38
          Dobrze zrobiles bo nazbyt religijne relacje to nieszczescie i seks przez dziore w przescieradle.
          Poczekaj az skonczysz 35 lat zeby sie smucic, o dzieciach, ze lubisz tez warto wspomniec, to pomaga. Znasz kogos kto by Ci wlasne podrzucil zebys mogl na placu zabaw zaprezentowac swoje walory potencjalnego ojca? Troche zartuje ale jesli chcesz powaznego zwiazku to okaz sie jako opiekunczy, cierpliwy, cieply itd i docen w kobiecie to co z niej dobra zone i mame czyni.
          • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:41
            Kiedy mój siostrzeniec był młodszy, pomagałem siostrze w opiece nad nim. Generalnie, nie mam złego kontaktu z dziećmi.
            • rach.ell Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:28
              Tu nie chodzi o to jak rzeczywiscie radzisz sobie z dziecmi tylko o to jak znajdujesz sie w roli ojca, meza, glowy rodziny, pokaz, czy to lubisz, czy Cie to cieszy.
    • paco_lopez Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:51
      a ja się nie dziwie tym kobietom. tyle ile napisałes to wystarczy zeby widziec w tobie kandydata na bufona. moze jeszcze nie bufona ale juz za parę lat tak. one to czują i uciekają.
      • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 14:54
        A na czym polega moja bufonada? Będę wdzięczny jeśli wytłumaczysz mi to.
        • paco_lopez Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:09
          tak cie chciałem podszczypać lekko. w kazdym razie moze jak ty taki poważny jesteś bardziej od reszty rówieśników, to pasuje to ciociom, a nie koleżankom. nie możesz być zbyt poważny i zbyt kulturalny. one lubią dzikich wariatów a nie grzecznych kulturalnych i poważnych. Nudą im wieje. A dzisiaj kobieta odchodzi kiedy się nudzi.
          • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:13
            paco_lopez napisał:

            > A dzisiaj kobieta odchodzi kiedy się nudzi.

            I to dotyczy wszystkich kobiet? Taki standard? Nie ma kobiet, które na nudę spowodowaną przez partnera nie narzekają, bo potrafią same stworzyć nienudne życie?
            • paco_lopez Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:44
              Nie ma kobiet, które na nudę spo
              > wodowaną przez partnera nie narzekają, bo potrafią same stworzyć nienudne życie

              mam problem ze zrozumieniem pierwszej części tego zdania oraz ze zrozumieniem domniemanego wpływu pierwszej części na drugą.

              W kazdym razie przestrzegam pogubionego samca przed zbytnią powagą i nadmierną kulturą. to nie są atuty na dzień dobry. takie cechy lepiej mieć w zanadrzu niż nawierzchu.
              • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:18
                paco_lopez napisał:

                > mam problem ze zrozumieniem pierwszej części tego zdania oraz ze zrozumieniem d
                > omniemanego wpływu pierwszej części na drugą.

                Na to to ja już nic nie poradzę. Może zapytaj Miodka. ;-)

                > W kazdym razie przestrzegam pogubionego samca przed zbytnią powagą i nadmierną
                > kulturą. to nie są atuty na dzień dobry. takie cechy lepiej mieć w zanadrzu niż
                > nawierzchu.

                Nie ma to jak stereotypowe rady dla stereotypowych samców.
                • paco_lopez Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:09
                  spotkaj się z nim , to moze przestanie pisać jak nudny bufon. ja wam daję stereotypową szanse chłopa robotnika i filatelisty z woli.
                  • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:29
                    paco_lopez napisał:

                    > spotkaj się z nim , to moze przestanie pisać jak nudny bufon.

                    Musiałabym zmienić orientację.

                    > ja wam daję stere
                    > otypową szanse chłopa robotnika i filatelisty z woli.

                    Nam dajesz szansę? To znaczy komu?
                    • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:32
                      stokrotka_a napisała:

                      > Musiałabym zmienić orientację.

                      Dziękuję za rzeczowe argumenty, nie przeszkadzam już waszemu towarzystwu wzajemnej adoracji.
                      • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:35
                        piotrek1985kat napisał(a):

                        > Dziękuję za rzeczowe argumenty, nie przeszkadzam już waszemu towarzystwu wzajem
                        > nej adoracji.

                        Jakie argumenty? To był tylko komentarz do propozycji mojego przedmówcy.
          • light_in_august Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:39
            > teś bardziej od reszty rówieśników, to pasuje to ciociom, a nie koleżankom. nie
            > możesz być zbyt poważny i zbyt kulturalny. one lubią dzikich wariatów a nie gr
            > zecznych kulturalnych i poważnych

            Jeśli z natury facet jest grzeczny i poważny, to ma na siłę wariata udawać? Heloł. Może i większość kobiet szuka niegrzecznych chłopców (choć nie podpisuję się pod tą tezą), ale na pewno jakaś część szuka innych. Nie w tym rzecz, żeby się dopasowywać do potrzeb większości (nie mówiąc już, że to se ne da na dłuższą metę), po prostu trzeba trafić na "swego".
            • paco_lopez Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 15:46
              z natury nikt nie jest grzeczny i kulturalny bo gatunek by nie przetrwał. kultura i grzeczność to cechy wtórne i wyuczone.
    • facettt To fatalnie, hloopcze. 27.01.14, 14:56
      piotrek1985kat napisał(a):
      Nie jestem typem desperata ględzącego o rodzinie, ślubie i garstce dzieci.


      To fatalnie, hloopcze.
      To najstarsza i najbardziej skuteczna spiewka.
      Moze zacznij, gdy nic innego nie pomaga.

      Ja tam zawsze mowilem, jak to lubie dzieci...
      przezornie zachowujac w myslach fakt, ze owszem, ale chodzi o dzieci siostry.
    • wez_sie mily? 27.01.14, 14:58
      jesli slyszysz ze jestes mily albo sympatyczny to znaczy ze juz po japkach
      facet musi byc facetem, a nie milym piz...lcem
    • marguy Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:11
      piotrusiu,
      twoj glowny problem polega na tym, ze jestes po prostu za dobrze wychowany jak na chamskie czasy w ktorych przyszlo tobie zyc.
      Osobiscie podoba mi sie twoj pos, bo choc nieco dlugi, to konkretny rownie dobrze pod wzgledem analizy jak i syntezy.

      Ile masz jeszcze czekac? Hm... moj maz czekal na mnie do 35 roku zycia i, jak bez przymusu twierdzil, nie zalowal.

      Francuzi maja takie powiedzonko, ze lepiej byc samemu niz w zlym towarzystwie.
      Sam nie bedziesz wiedzial kiedy i jak, trafisz w koncu na te druga polowke.
      Ale nic na sile, samo przyjdzie.
      Zycze powodzenia :)
      • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:15
        Dziękuję za wsparcie :)
        • obrotowy normalnie, baba a nie chlop. 27.01.14, 16:30
          piotrek1985kat napisał(a):
          > Dziękuję za wsparcie :)

          no to masz jeszcze:
          dobrego nigdy za wiele :)
          www.psychiatria.pl/forum/vf,0,588,kolko-wsparcia-psychicznego
      • chinski_czosnek Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:29
        > twoj glowny problem polega na tym, ze jestes po prostu za dobrze wychowany jak
        > na chamskie czasy w ktorych przyszlo tobie zyc.
        > Osobiscie podoba mi sie twoj pos, bo choc nieco dlugi, to konkretny rownie dob
        > rze pod wzgledem analizy jak i syntezy.
        >

        Jest i element zaskoczenia ( dla mnie ) - określenie "pruć się na lewo i prawo". Tak się mówi na takie postępowanie w prawniczym środowisku ?
        • obrotowy Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:34
          chinski_czosnek napisała:
          określenie "pruć się na lewo i prawo"
          > . Tak się mówi na takie postępowanie w prawniczym środowisku ?


          nie, tam sie mowi, ze producent odwalil chalture :

          maniaszycia.blogspot.de/2011/05/poprute.html
        • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:35
          To była ironia/sarkazm/złośliwość?
          • chinski_czosnek Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:47
            Zaskoczenie, napisałam przecież.
            • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:51
              Ostatnio, byłem u kolegi adwokata. Facet ma bardzo fajną, inteligentną, ciepłą i atrakcyjną narzeczoną. Po kilku kolejkach powiedział mi wprost "kocham swoją kobietę, ale zdradzam i będę ją zdradzać, bo przy jednej dziurze to i pies zdechnie". Zapomniałem dodać, że facet ma bardzo duże powodzenie u kobiet, bo takie zachowanie demonstruje w stosunku do nich.
              • chinski_czosnek Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:12
                Kobiety lubią jaskiniowców, mawia znajomy samiec alfa, również mający ogromne powodzenie wśród kobiet ;)
                • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:16
                  Hmm, jaki z tego wniosek? :) Chyba trzeba zmienić swoje podejście.
                  • chinski_czosnek Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:28
                    Masz przynajmniej u kogo wziąć lekcje. Mnie ów samiec alfa zarzucił, gdy byliśmy parą, że jestem zbyt oddana i nie fochliwa, więc też mam nad czym pracować ;)
                    • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:30
                      Po dzisiejszym dniu i lekturze wszystkich postów dowiedziałem się ciekawych rzecz, z tym że jestem bufonem... Może jednak lepiej, że jestem sam
                      • chinski_czosnek Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:36
                        I jeszcze, że powinieneś pracować nad zostaniem jaskiniowcem.;P Następny, już tu wczoraj jedna chciała się kłaść do trumny, bo ma 29lat i jest sama. Rzeczywiście, powód do umartwiania się.
                      • gyubal_wahazar Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:54
                        Jeśli mogę coś nieśmiało, to nie staraj się naginać do niczyich gustów. Bądź sobą i nie pękaj, a kiedyś znajdziesz fajną damę. A że wiele atrakcyjnych panien leci na narwanych dekli ? Leciało, leci i będzie lecieć, tak jak mnóstwo poukładanych wydawałoby się facetów, dostaje małpiego rozumu na punkcie nie odróżniającego asa od pika lachona*

                        Powód jest orzeźwiająco banalny : co najmniej 90% ludzi (nie wyłączając mnie) to czuby. Jeśli przyjmie się tą prostą prawdę, znika mnóstwo problemów

                        Tak, że rób swoje i będzie git


                        * - element zaskoczenia dla koleżanki z góry
                        • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:59
                          gyubal_wahazar napisał:

                          > Powód jest orzeźwiająco banalny : co najmniej 90% ludzi (nie wyłączając mnie) t
                          > o czuby. Jeśli przyjmie się tą prostą prawdę, znika mnóstwo problemów

                          Może autor należy do tych 90% tak jak ty? ;-)
                          • gyubal_wahazar Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 18:03
                            No i hare-hare. Ale pod warunkiem, że jest się czubem świadomym. Bo najwięcej zawracania fujary, jest z czubami nieświadomymi. A tych jest 95%
                      • marguy Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 21:38
                        piotrek1985kat napisał(a):

                        > Po dzisiejszym dniu i lekturze wszystkich postów dowiedziałem się ciekawych rze
                        > cz, z tym że jestem bufonem... Może jednak lepiej, że jestem sam


                        Bufonem obdarowal cie mezczyzna wiec nie przejmuj sie zbytnio.
                        Co do "prucia sie na prawo i na lewo" przy dzisiejsym slownictwie jest to niewinny eufemizm. :)
    • martishia7 Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:27
      A mogę zapytać jaki masz "target", że tak to ujmę? To znaczy czego poszukujesz u drugiej strony. Może po prostu źle celujesz.
      Być może Twoja ogólna powaga jest odbierana jak zarozumiałość? To się czasami zdarza, może to być kwestia tonu, jakiejś maniery, zupełnie przez emitenta głosu niezamierzonej i niekontrolowanej.
      Mam znajomego, którego wszystkie kobiety bardzo lubią, życzą mu jak najlepiej i uważają za super materiał na męża (ze mną włącznie), tylko kurczę żadna siebie nie widzi w tej roli :) Ale jego problemy raczej nie są Twoimi problemami.
      • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:34
        Hmmm, powaga rozumiana raczej jako odpowiedzialność, rozumienie realiów itp. Zawsze mi od małolata mówiono, że jestem bardzo odpowiedzialny jak na swój wiek.

        Kogo szukam? Kogoś z kim będzie mi po prostu dobrze, ciepłej, przyjacielskiej dziewczyny.
        • sweet_pink Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:43
          O i widać problem. Masz za słabo sprecyzowane oczekiwania, w związku z czym nie wyłapujesz tych odpowiednich z otoczenia, szukasz losowo.
          Po za tym czy to co napisałeś nie wydaje Ci się zbyt ogólne? Po czym poznasz, że dana dziewczyna jest przyjacielska i ciepła?
          Albo siądziesz na tyłku i wypiszesz jaka ma być i zaczniesz szukać według klucza, albo będziesz tak się bujał dalej.
          • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:47
            Mam określone oczekiwania, ale na gorąco trudno jest stworzyć listę pożądanych cech :)
            Na pewno chcę, żeby taka dziewczyna zaakceptowała to, że jestem ateistą, bo mam dosyć prób nawracania mnie na jedynie słuszną religię.
            • sweet_pink Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 16:58
              Czy ja mówię, że na gorąco. Sam sobie stwórz dla siebie i przeanalizuj gdzie takich szukać, jak rozpoznać czy dana dziewczyna ma to co istotne. Z weryfikuj czy wymagania które masz trzymają się kupy. Sprawdź czy nie popełniasz błędów w stylu "chcę dziewczynę mającą ciekawe zainteresowania, ale na randki zapraszam kobiety po których widać że większość życia spędzają na zakupach i w łazience" albo "chcę spokojnej domatorki, może poderwę dziś kogoś w pubie" albo "chcę móc z dziewczyna imprezować, wejdę na portal towarzyski dla nieśmiałych"
            • martishia7 Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:03
              Wydaje mi się, że przesadnie dużą rolę przypisujesz swojemu ateizmowi. Jestem ateistką "od urodzenia", nigdy nie stanowiło to żadnego problemu, w żadnym związku. Rozumiem, że ostatnie doświadczenie mocno Cię uwrażliwiło na tym tle, ale nie przywiązuj się do tego. Wśród ludzi naszego pokolenia spotkałam może kilka-kilkanaście takich osób, dla których religia naprawdę cokolwiek znaczy. Możesz mieć problem natury "ale jak to bez białej sukni ślub i co babcia i sąsiedzi powiedzą", ale to jest do załatwienia i z problemem "nawracania" nie ma nic wspólnego.
              • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:06
                Hmmm, faktycznie ostatnie doświadczenie trochę zaostrzyło moją czujność pod tym względem.
              • sweet_pink Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:15
                Moim zdaniem słusznie autor na to zwraca uwagę. Pokolenie 50+ nadal bywa mocno zaściankowe pod tym względem...połącz sobie ateistę, ceniącego więzy rodzinne z dziewczyną nawet nie nazbyt wierzącą, ale mocno związaną z rodzinną ultra wierzącą gdzie "niewiernych" się skreśla. Toż to przepis na rodzinny dramat.
                • martishia7 Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:21
                  Ja nie mówię, że niesłusznie. To jest kwestia istotna, siłą rzeczy podejrzewam, że autor ma pewien światopogląd, który nie będzie się dał połączyć ze szczęśliwym życiem z panią, która ma zupełnie inny światopogląd (chociaż podobno nie jest to niemożliwe). Natomiast chodzi mi o to, że takich pań nie ma aż tak dużo, jak mogłoby się wydawać w kraju 90% katolików ;) Felerna rodzina to jest osobny temat na dramat ;)
                  • sweet_pink Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:23
                    IMHO jest dużo w grupie w którą celuje autor.
                    Zrobiłam szybki przegląd koleżanek, które są przyjacielskie i szukają partnerskich związków...70% to katoliczki.
                    • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:26
                      Jejku, nie jestem ateistą wysadzającym kościoły w powietrze i krzyczącym, że religia to opium dla narodu. Po prostu chciałbym, żeby mój światopogląd był szanowany, tak samo jak szanuję światopogląd katolików.
                      • sweet_pink Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:31
                        Wiesz, też tak Cię zrozumiałam.
                        Ja tylko sugeruję, że nie powinieneś lekceważyć tego aspektu tak jak radzi koleżanka powyżej.
    • senseiek prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... ?? 27.01.14, 17:13
      > Gwoli ścisłości, nie obracam się w kręgu jakiejś patologii społecznej, ale prawników,
      > a więc osób które z definicji powinny reprezentować ze sobą jakieś wartości

      Pierwszy raz w zyciu slysze, ze prawnik reprezentuje soba jakies wartosci....

      Trudno znalezc gorsza kreature od prawnika.

      Patologia to nie jest codzienne picie wodki..

      Prawdziwa patologia to jest szukanie kruczkow prawnych azeby np. gwalciciel i morderca, co do ktorego nie ma cienia watpliwosci ze to zrobil, mogl uniknac kary i wyjsc wolny...
      • piotrek1985kat Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:19
        Pomyśl sobie, że kiedyś może życie zmusi Ciebie do korzystania z pomocy takiej kanalii, gdy np. pracodawca niesłusznie zwolni Ciebie z pracy albo zostaniesz niesłusznie oskarżony o popełnienie przestępstwa.
        • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:21
          Wiesz...komornik to się np zajmuje w dużej mierze np ściąganiem alimentów, praca społecznie ważna, ale i tak wszyscy uważają ze kanalia. Za to informatycy podobno są nudni i śmierdzą. Wiele zawodów ma swoje "łatki".
          • senseiek Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:32
            > Za to informatycy podobno są nudni i śmierdzą.

            Smierdza drogimi markowymi perfumami..

            • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:38
              Biorąc pod uwagę zarobki to w rzeczywistości pewnie tak :P

              Za to w obiegowej opinii informatyk nie dba o siebie i wystarczy mu mignąć kawałkiem cycka, żeby dał się wydoić z kasy.
              • stokrotka_a Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:41
                sweet_pink napisała:

                > Za to w obiegowej opinii informatyk nie dba o siebie i wystarczy mu mignąć kawa
                > łkiem cycka, żeby dał się wydoić z kasy.

                Jesteś skarbnicą obiegowych opinii / stereotypów. ;-)
                • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:50
                  No :)
                  Taka maniera ludzi pracujących w badaniach, czyli zajmujących się wyszukiwaniem obiegowych opinii. Mogę tym sypać jak z rękawa ^^
              • senseiek Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:41
                sweet_pink napisała:

                > Biorąc pod uwagę zarobki to w rzeczywistości pewnie tak :P
                >
                > Za to w obiegowej opinii informatyk nie dba o siebie i wystarczy mu mignąć kawa
                > łkiem cycka, żeby dał się wydoić z kasy.

                Zrobmy eksperyment.. Pokaz mi swojego cycka.. :)
                • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:51
                  Nie zadziała...nie mam prezencji tych nastawionych na dojenie :P
                  • senseiek Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:54
                    sweet_pink napisała:

                    > Nie zadziała...nie mam prezencji tych nastawionych na dojenie :P

                    Uuu.. Latwo powiedziec, trudniej zrobic.. ;)

                    To przynajmniej opisz: sa twarde, duze i sterczace, czy bardziej szerokie takie jak u "mamusiek".. ? ;)
                    • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:56
                      Senesiek...ale co ze jak spodoba Ci się opis to robisz przelew czy jak?
                      • senseiek Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 18:02
                        sweet_pink napisała:

                        > Senesiek...ale co ze jak spodoba Ci się opis to robisz przelew czy jak?

                        Jesli Twoja teoria jest prawdziwa to powinienem "wyskoczyc z kasy na widok cycka", nie? ;)
                        • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 18:05
                          ale ja mam teorię o istnieniu obiegowej opinii, a nie o prawdziwości owej obiegowej opinii...to różnica.
                          • senseiek Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 18:08
                            sweet_pink napisała:

                            > ale ja mam teorię o istnieniu obiegowej opinii, a nie o prawdziwości owej obiegowej opinii...to różnica.

                            Teorie fizyczne potwierdza sie lub obala robiac eksperymenty.
                            Wiec ja tylko niesmialo zasugerowalem, ze mogli bysmy ja zweryfikowac.
                            Chyba ze Twoje sa takie niezbyt niezbyt "nadajace sie do eksperymentu"... ? :>
                            • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 21:25
                              Owszem sprawdza się eksperymentalnie. Teorię o istnieniu obiegowej opinii sprawdza się pytając ludzi o ich opinie, adekwatnym eksperymentem była by wiec tu ankieta.
                              Co do prawdziwości opinii, to jest to inna kwestia i na pewno nie da się jej zweryfikować jednym eksperymentem.

                              A już zupełnie z innej beczki, to twój ostatni wpis jest klasycznym przykładem internetowego pokrętnego wciągania kogoś w dialog "z podtekstem". (aż się chce zakrzyknąć "a fuj co za zbereźny informatyk")
                              Co do cycków, nadałyby się do eksperymentu wręcz perfekcyjnie, ale nie "pokazuję" ich byle gdzie i byle komu i z byle powodu. Myślę za to, że na pierwszym z brzegu portalu randkowym znajdziesz masę chętnych do eksperymentu.
      • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:19
        A ty wiesz sensiek, Ty chyba masz rację!
        Prawnicy się kojarzą z uczciwością i kombinatorstwem, uznawaniem względności prawdy. W sumie ja to się nigdy za prawnikiem nie obejrzałam. I faktycznie stereotyp jest, ze pranicy są puszczalscy. Ale dla wyrachowanych cwaniar facet ideał.

        Autorze, maskuj się z zawodem i zobacz czy pomoże.
        • piotrek1985kat Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:23
          Nie wykonuję typowego zawodu prawnego (adwokat, radca prawny), pracuję jako in-house lawyer w korporacji.
          • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:25
            Ukryj, albo nazwij eufemistycznie.
            • piotrek1985kat Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:27
              Hehe, specjalista ds. prawnych.
              • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:35
                Brzmi ok ;)
                (generalnie tak na prawdę wcale nieśmieszne to jest :/)
              • leptosom Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 21:36
                zostań adwokatem. wtedy każda Twoja. Rozwódka oczywiście.
        • stokrotka_a Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:39
          sweet_pink napisała:

          > I faktycznie stereotyp jest, ze pranicy są puszczalscy.

          Ale to tylko stereotyp?
          • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:53
            Większość ogólników to stereotypy, bo niby co innego?
            • stokrotka_a Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 17:55
              A te ogólniki mają jakąś wartość, czy też są tylko pójściem na łatwiznę w kreśleniu obrazu otaczającego nas świata?
              • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 18:02
                Oczywiście, że są pójściem na łatwiznę. Mnóstwo osób gdy poznaje kogoś nowego robi odsiew na postawie stereotypów, a dopiero później stara się poznać kogoś lepiej. Ostatnio mnie młodsza siostra (lat 26) uświadomiła, że w jej pokoleniu tzw "small talk" to jest nie lada wysiłek i że ludzie kalkulują czy się opłaca. Zamarłam ze zgrozy, bo moja teoria stereotypów mających wpływ na kontynuowanie znajomości, to przy tym małe miki.
                • stokrotka_a Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 21:54
                  sweet_pink napisała:

                  > Oczywiście, że są pójściem na łatwiznę. Mnóstwo osób gdy poznaje kogoś nowego r
                  > obi odsiew na postawie stereotypów, a dopiero później stara się poznać kogoś le
                  > piej.

                  Tak tez mozna, tylko ze jesli ktos ma pokazny zasob stereotypow, to po wstepnym odsiewie moze nic nie zostac.
                  • sweet_pink Re: prawnik reprezentuje soba jakies wartosci.... 27.01.14, 23:40
                    Nie spotkałam, aż takich pesymistów. Wydaje mi się, że raczej jeśli używa się stereotypów w dużej ilości to i negatywnych i pozytywnych. Jednych szybko wykluczy stereotyp, a innych z tego samego powodu szybciej się lgnie.
                    Generalnie powiem Ci, że kiedyś nie używałam w ogóle stereotypów. Często czułam się źle oceniana i miałam poczucie, że nie mam prawa nikogo pochopnie oceniać czy odrzucać. Ostatnie lata zaczęły mi się jednak wykształcać stereotypy i skróty myślowe (tak starość nie radość "wąski umysł dupa szeroka" ;)) i generalnie jakość relacji z otoczeniem mi się bardzo poprawiła...aczkolwiek walczę ze swoją tendencją do radykalizmu (zwłaszcza na forum mi to nie idzie), bo to jak widzę bardzo słabo się sprawdza.
    • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:43
      Napisz do forumki 1eliza12. Ona szuka faceta, więc może cos z tego będzie. ;-)
      • chinski_czosnek Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:51
        Znajdziesz ją w wątku pod tytułem "Jestem starą panną i chciałabym się czasami zabić" ale nie zrażaj się, to była tylko chwila słabości :D
        • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:57
          Teraz jest starą panną, ale jeśli ją autor tego wątku pojmie za narzeczoną a potem żonę, to przyczyny samobójczych nastrojów znikną. Niech zrobi dobry uczynek. :-)
    • m_greta Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 17:53
      a to ciekawe.

      sama mogłabym napisać to samo ale o sobie i facetach.

      powodzenia!
    • haneke_29 Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 21:41
      Gwoli ścisłości, nie obracam się w kręgu
      > jakiejś patologii społecznej, ale prawników, a więc osób które z definicji powi
      > nny reprezentować ze sobą jakieś wartości (tak tak, frajerzyna pewnie sobie pom
      > yślicie sobie drogie Panie).

      Ależ właśnie obracasz się wśród patologii, prawnicy to najczęściej chciwe, podłe świnie, mających innym ludzi za nic. Tak jak z resztą większość tzw tych którym się powodzi dobrze, a których zawód wiąże się z prestiżem społecznych. Tam nie ma żadnej moralności, tylko własny interes, przyjemność i korzyść.

      > Mam okazję obserwować moje otoczenie, większość moich kolegów regularnie zdradz
      > a swoje partnerki (prują się na lewo i prawo), nie szanują ich, ale zawsze słys
      > zę od dziewczyn, że oni są „męscy”, że mają to magiczne „coś&
      > #8221;, że jest „chemia”.

      Pytanie dlaczego akurat te dziewczyny Ciebie interesują. Ok, może być tak, że to dziewczyny Twoich kumpli, czyli często obracasz się w ich towarzystwie, często rozmawiasz itp. One sobie wybrały facetów, którymi mogą pochwalić się w towarzystwie, którzy podnoszą im ich własny prestiż i są gotowe wiele za to zapłacić np poprzez przymykanie oczu na zdrady.
    • jan.walczak Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 21:49
      piotrek1985kat napisał(a):

      > Najb
      > ardziej mnie boli widok par młodszych, w moim wieku, starszych i zdecydowanie s
      > tarszych, które razem idą pod rękę…

      piszesz jak kobieta, nie jesteś zatem targetem lwiej większości kobiet, zacznij się zachowywać jak facet, a może coś z tego będzie
    • czoklitka Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 22:02
      Nie bardzo wiem, na czym polega u Ciebie problem - może chodzi o Twoj wygląd, może jesteś zbyt uległy w kontaktach z ludźmi, może jesteś zbyt dziecinny pomimo całej samodzielności, którą się wykazujesz, a może po prostu nie trafiłeś jeszcze na odpowiednią dla Ciebie kobietę. A może, a może...

      Ale napiszę Ci, że bardzo nie lubię takiego podejścia i sprowadzania posiadania "atutu", jakim jest atrakcyjność, do problemu rangi wiedzy tajemnej:

      > oni są „męscy”, że mają to magiczne „coś&
      > #8221;, że jest „chemia”.
      > Czasami myślę, że nie ma we mnie tego magicznego „czegoś”.

      Moja rada: zastanów się, dlaczego akurat jakaś Twoja znajoma wpadła Ci w oko, a inna, równie atrakcyjna lub nawet bardziej już nie i połącz to z "tym magicznym czymś" tej kobiety. To nie jest wcale tak, że dany facet ma "magiczne coś" wyczuwalne przez wszystkie kobiety dookoła.
    • midnight_lightning Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 22:54
      "Kiedyś naiwnie myślałem, że warto być przyzwoitym i reprezentować jakiś poziom, ale to wszystko powoduje, że zaczynam myśleć inaczej. Że trzeba być chamem i draniem, bo takich się kocha, bo mają to „coś”. "

      Widzę, że zaczynasz rozumieć, jakie typy są preferowane przez kobiety. Dobrocią, miłością, uczynnością nic nie wskórasz, kobiety nie odpłacają dobrem za dobro. One naprawdę są do grunte przeżarte fascynacją złem, dlatego tak ochoczo lecą na "złych" facetów.

      Zauważyłeś, jak one lubią facetów, kórzy nimi pomiatają?
      Zauważyłeś, jak skutecznie one omijają wolnych=samotnych, a jak lubią być popychadłami żonatych?
      Zauwazyłeś, jak one lubią starszych od siebie o 20 lat gości, ale za to zamożnych?
      Zauważyłeś, jak je kręcą pospolici bandyci, tzw. słodcy brutale?
      Zauwazyłeś, jak unikają dobrze wykształconych erudytów?



      "standardowa śpiewka, że jestem fajnym, miłym, normalnym facetem, ta z którą będę, będzie szczęściarą, mam wszystkie odpowiednie cechy itp. Zawsze jednak od tej dziewczyny, z którą spotykam się, dowiaduję się, że nie chce być ze mną"


      Dokładnie, standardowa ściema. Nawet nie chce im się rozwijać repertuaru.


      Rada jest prosta, zrób kasę i pokaż tym chciwym harpiom środkowy palec, niech same harują na pamiąteczki po swoich ,tych samych super samcach.

      • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 23:05
        midnight_lightning napisał:

        > Widzę, że zaczynasz rozumieć, jakie typy są preferowane przez kobiety. Dobrocią
        > , miłością, uczynnością nic nie wskórasz, kobiety nie odpłacają dobrem za dobro
        > . One naprawdę są do grunte przeżarte fascynacją złem, dlatego tak ochoczo lecą
        > na "złych" facetów.
        >
        > Zauważyłeś, jak one lubią facetów, kórzy nimi pomiatają?
        > Zauważyłeś, jak skutecznie one omijają wolnych=samotnych, a jak lubią być popyc
        > hadłami żonatych?
        > Zauwazyłeś, jak one lubią starszych od siebie o 20 lat gości, ale za to zamożny
        > ch?
        > Zauważyłeś, jak je kręcą pospolici bandyci, tzw. słodcy brutale?
        > Zauwazyłeś, jak unikają dobrze wykształconych erudytów?

        No nareszcie! Oto przemowil znawca kobiet, ekspert, ktorego wiedza o kobietach oparta jest na stereotypach.
        • czoklitka Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 23:13
          >No nareszcie! Oto przemowil znawca kobiet, ekspert,
          >ktorego wiedza o kobietach oparta jest na stereotypach.

          :D
        • midnight_lightning Re: kamyczek do ogródka Pań... 27.01.14, 23:22
          Długo czekałaś? nie masz nic innego do robienia?

          Akurat moje osobiste doświadczenia zgrywają się z stereotypami. I nic w tym dziwnego, stereotypy nie biorą się z powietrza, tylko ze zbiorowego doświadczenia. A wy jesteście wyjątkowo stereotypowe. (to nie komplement)
          • stokrotka_a Re: kamyczek do ogródka Pań... 28.01.14, 10:25
            midnight_lightning napisał:

            > Długo czekałaś?

            Na co? Ostatnio czekałam na autobus, ale chyba nie o to pytasz.

            nie masz nic innego do robienia?

            A ty?

            > Akurat moje osobiste doświadczenia zgrywają się z stereotypami. I nic w tym dzi
            > wnego, stereotypy nie biorą się z powietrza, tylko ze zbiorowego doświadczenia.

            Nic w tym dziwnego, że swoje osobiste doświadczenia "synchronizujesz" ze stereotypami. Stereotypów jest mnówstwo, więc zawsze można znaleźć coś pasującego. Posługiwanie się stereotypami nie wymaga myślenia, więc nawet ćwierć inteligent może je stosować.

            > A wy jesteście wyjątkowo stereotypowe. (to nie komplement)

            Pisząc tę wyjątkową bzdurę, sam sobie wystawiłeś negatywną ocenę.
          • fuzja_jadrowa Re: kamyczek do ogródka Pań... 28.01.14, 13:30
            > Akurat moje osobiste doświadczenia zgrywają się z stereotypami. I nic w tym dzi
            > wnego, stereotypy nie biorą się z powietrza, tylko ze zbiorowego doświadczenia.

            A może stereotypy dotyczące kobiet biorą się stąd, że większość mężczyzn w pierwszej kolejności leci na te ze zdartymi beretami, olewając te normalne? Zastanów się nad tym.
        • czoklitka Re: kamyczek do ogródka Pań... 28.01.14, 00:21
          no widzisz stokrotko, jaki zacietrzewieniec trafił się na kobiecym forum?

          ciekawe, jak to byłoby być tylko stereotypową lub niewyjątkowo stereotypową. ;D



    • neojeriomina Re: kamyczek do ogródka Pań... 28.01.14, 02:14
      Daj spokój chłopcze, jesteś mężczyzną, masz mnóstwo czasu jeszcze. Zastanów się, czy celujesz we właściwe dziewczyny.
      • wszedlem Re: kamyczek do ogródka Pań... 28.01.14, 13:04
        1. swoje cechy oceniasz ze swojego punktu widzenia, wpojonego tobie przez rodzicow. ty powiesz jestem "powaznym, odpowiedzialnym i kulturalnym facetem" , osoba wychowana w calkowicie innym domu moze myslec, ze jestes "szytwnym, pelnym obsesji, nadetym bufonem". mozliwe? mozliwe.
        2. z tymi kobietami szukajacymi wrazen u boku "meskich" gnojkow to tez chyba nie tak. ja wiem, ze "cieple misie" miewaja zawody milosne, ale dzieje sie tak, bo czesto gesto jedynym ich atutem jest bycie cieplym misiem. wtedy wiekszosc z nich wlasnie tak upraszcza sprawe. "ona szuka takiego, ktory ja bedzie zle traktowal". jednak o spontanie w lozku, wizycie w ciekawym miejscu czy nietuzinkowym upominku zapomnij. brak im wyobrazni, bo sa gleboko utwierdzeni, ze skoro nie zdradzaja, nie pija, nie bija i nie gonia do garow, to sa idealnym materialem dla kazdej kobiety pod sloncem.
        3. w powyzszej dyskusji dwa albo trzy razy ci sie zdarzylo odczytac posty innych osob jako bezposredni atak na siebie, mimo ze nie byly do ciebie kierowane. czyli nawet nie doczytales postu, od razu przechodziles do kontrofensywy. troche to zaprzecza tej twojej "wywazonej" osobowosci. niska samoocena tez wchodzi w gre.
        4. napisalem tez cos w stylu: ok, widze, ze niczego konstruktywnego mi nie umiecie odpowiedziec, spadam stad" po czym jak gdyby nigdy nic wrociles do dyskusji. krotko mowiac, strzeliles focha o byle co, a potem zlamales slowo.

        moim skromnym zdaniem problem lezy w tobie.
        • wszedlem Re: kamyczek do ogródka Pań... 28.01.14, 13:07
          btw. to ty kombi?
          • sundry Re: kamyczek do ogródka Pań... 28.01.14, 13:14
            Kombi nie pisałby, że jest pracownikiem korpo ani, że z życiem intymnym nie ma problemu.
        • neojeriomina Re: kamyczek do ogródka Pań... 29.01.14, 09:38
          Drzewko. Blagan.
    • thesloth Re: kamyczek do ogródka Pań... 28.01.14, 18:26
      Nie widzę tu żadnego kamyczka, tylko post faceta, któremu nie wychodzi z kobietami.
      • nocnymarek2 Re: kamyczek do ogródka Pań... 29.01.14, 09:29
        thesloth napisała:

        > Nie widzę tu żadnego kamyczka, tylko post faceta, któremu nie wychodzi
        > z kobietami.

        A dokładniej, faceta z paroma głazami polodowcowymi w swoim ogródku.
        Nie potrafi dorzucić kamyczkiem w okno dziewczyny (żeby dać znać, że czeka
        na nią z planem na wieczorny spacer), no i te kamyczki lądują w ogródku.
        • piotrek1985kat Re: kamyczek do ogródka Pań... 16.02.14, 12:40
          nocnymarek2 napisał:

          > thesloth napisała:
          >
          > > Nie widzę tu żadnego kamyczka, tylko post faceta, któremu nie wychodzi
          > > z kobietami.
          >
          > A dokładniej, faceta z paroma głazami polodowcowymi w swoim ogródku.
          > Nie potrafi dorzucić kamyczkiem w okno dziewczyny (żeby dać znać, że czeka
          > na nią z planem na wieczorny spacer), no i te kamyczki lądują w ogródku.

          Dziękuję za merytoryczną odpowiedź.
    • miau.weglowy Re: kamyczek do ogródka Pań... 16.02.14, 13:13
      sam sobie przeczysz w tym poscie
      niby zadna niby nigdy, ale jakos tam ejdna az chciala za maz wychodzic tak?
      a ty pewnie masz wymagania, zeby kazda do stop padala
      otoz: nie ma tak w prawdziwym zyciu
      chyba ze jestes;
      a)super bogaty
      b) super przystojny i masz ujmujacy sposob bycia
      c)a+b
      wtedy istotnie mialbys potencjalny harem
    • aron2004 Re: kamyczek do ogródka Pań... 16.02.14, 14:02
      Wydaje mi się, że zbyt poważnie podchodzisz do związku od samego początku tak jak do egzaminu na studiach, na siłę w każdej dziewczynie widzisz żonę.
      Na początku związek powinien być zabawą i wspólnym imprezowaniem, bo tak się ludzie poznają.

      Napisz może jak wyglądały Twoje randki z tymi dziewczynami, jak wyglądały np. wasze wspólne wyjazdy na wakacje.
    • cukierpuppe Re: kamyczek do ogródka Pań... 16.02.14, 14:12
      mam 2 hipotezy
      1. po prostu nie trafiłeś jeszcze na swoją drugą połówkę lub
      2. jesteś strasznie nudny i sztywny, z tego gatunku co to każda babka zastanawia się czy to gej czy nie gej
      ale nawet jeśli hipoteza nr 2 jest prawdziwa to i tak patrz nr 1
      mam jeszcze radę, zacznij mierzyć w kobiety trochę starsze, tak koło 35 lat. w tym wieku już większość kobiet wie czego chce od życia a poza tym jest bardziej zdesperowana żeby stworzyć trwały związek i nie ma już wiele czasu na wahania
      a odnośnie stereotypów dot, prawników to nie dotyczą one in-housów ;-)
      • cukierpuppe Re: kamyczek do ogródka Pań... 16.02.14, 14:26
        i jeszcze wątek na podobny temat
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,132665482,132665482,Gdy_facet_nie_jest_sexy.html
    • znakmisi55 Re: kamyczek do ogródka Pań... 16.02.14, 15:21
      Piotrek jestes w miare wysoki? to Ci wyswatam najlepszą dziewczyne jaką znam:) na kawe zaryzykujesz isc?
      • m_greta Re: kamyczek do ogródka Pań... 16.02.14, 21:58
        to samo chciałam napisać...
        ciekawe ile już propozycji dostał na priv ;)
Pełna wersja