Bralybyscie pod uwage faceta, ktory..

28.01.14, 15:04
Duzo plusow.
Pare latek po 30-ce, dosc wygadany (ale potrafi tez w miare sluchac), intelektu nie brakuje, zaradny, ustabilizowana sytuacja zawodowa, z wygladu niczego sobie, dobrze sie poczuc w jego towarzystwie. No moze czasem ubierze sie dosc egzotycznie, ze tak to eufemistycznie ujme, ale za inny mrazem calkiem dobrze i schludnie. Troche roztrzepany, ale nie zeby bolesnie razilo w oczy.
Glowny kruczek? Tenze facet.. ma dwojke roznych dzieci - 7-mio i 2,5-letnie. I to.. z dwoma roznymi kobietami (powiedzial o tym sam, ale nie na 1 spotkaniu).
No i co za tym idzie, alimenty, a i czesc czasu przebywaja u niego, widzi sie z nimi czesciej niz raz na 2 tygodnie, ale dzieciaki jednak wiekszosc czasu spedzaja z mamami.

No i klin. Poszukujac kogos, bralybyscie pod uwage?
    • raohszana Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 15:10
      Nie, na co mi chłop z dzieciamy?
    • soulshuntr Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 15:16
      desperacje widze, desperacje. Nie no zartowalem. Super koles bierz sie za niego. Najwyzej bedzie mial 3 dzieci na utrzymaniu.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 15:56

        soulshuntr napisał(a):

        > desperacje widze, desperacje. Nie no zartowalem. Super koles bierz sie za niego
        > . Najwyzej bedzie mial 3 dzieci na utrzymaniu.


        No w sumie, tak to się pewnie skończy. Taka nowoczesna rodzina...
    • sweet_pink Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 15:22
      Nie.
      Jakby miał stałą opiekę choć nad jednym z dzieci to tak.
      • anula36 Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 15:33
        czy dobrze mniemam ze stan cywilny tego pana to kawaler? poki stabilny finansowo, to ok:) no i antykoncepcje warto zadbac osobiscie.
        • no_easy_way_out Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 15:41
          A i owszem, kawaler.
          Bogacz na pewno nie, ale finansowych problemow nie ma. Zadnych dlugow, zadnego ledwo ledwo wiazania konca z koncem.
          Kryzys nie kryzys - praca jest.
          • anula36 Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 15:44
            mam takiego kolege:) tez kawaler, tylko lat 40 i dzieci trojka.
    • edzminka Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 15:29
      Jeśli chwilowo i dla fanu, to może być. Tylko zadbaj o antykoncepcję, bo facet ma chyba misję "rozsiewania" swoich genów.
    • light_in_august Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 15:49
      Nie. Ogarnięcie dwójki dzieci w różnym wieku, podwójne wydatki, organizacja wakacji i świąt, dwie byłe kobiety ciągle suszące o coś głowę... Nie, podziękowałabym. Jedno dziecko i jedna była żona to już jest wyzwanie, a co dopiero to razy dwa.
    • zabieganab Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 15:52
      Ty rozwazasz "wziac sie za niego". A jak myslisz, po co Ty mu do szczescia?.....



      Niestety: kazdy kij ma 2 konce
    • neojeriomina Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 15:56
      Oj, nie. Żadnych byłych-obecnych, żadnych alimentów i żadnych cudzych dzieci. Poza tym on nie rokuje na nic stałego, skoro z żadną z matek dziecka najwyraźniej nie wyszło (kawaler, czy rozwodnik?). I aż dwie baby na raz, stale obecne w życiu... :P
      Kiedy czytam takie wątki, odkrywam wciąż na nowo, jak bardzo jestem szczęśliwa, nie mając takich dylematów.
      • gustavo.fring Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 16:06
        Najlepsi są kawalerowie po 35-tce, prawiczkowie, którzy całe dotychczasowe życie spędzili gdzieś na bezludnej wyspie na ocenie spokojnym, opiekując się małymi delfinkami i tymi innymi słodkimi zwierzątkami. A teraz wrócili do życia, opaleni i umięśnieni i natknęli się na Księżniczkę z FK.

        Przepraszam, musiałem sobie zażartować.
        • raohszana Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 16:09
          Jak nie opiekowali się mikrojednorożcami to żadna z nich partia.
        • neojeriomina Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 16:18
          Po co do mnie ta mowa o tych 35-letnich prawiczkach? Przecież można uprawiać seks i nie mieć żadnych dzieci ani innych tyłów. Słyszałeś o zabezpieczeniach? :)
          A jeśli chodzi o księżniczki, to ja osobiście zaliczam siebie do czarownic, nie do księżniczek. Tak, że pudło :)
          • edzminka Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 16:33
            Może "gustavo.fring" uznaje prokreację, za jedyne usprawiedliwienie dla uprawiania seksu?
            • neojeriomina Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 16:34
              Idiotyczne stereotypy.
          • senseiek Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 16:48
            > Słyszałeś o zabezpieczeniach? :)

            Zabezpieczenia pekaja. Mi sie to zdarzylo z 5 razy.. ;)
            • neojeriomina Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 16:49
              Kiepski warsztat albo kiepskie umiejętności... :) Poza tym jest jeszcze multum innych sposobów.
            • light_in_august Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 17:51
              I co, piątkę dzieci wozisz w wózeczkach? :)
              • senseiek Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 19:07
                light_in_august napisała:

                > I co, piątkę dzieci wozisz w wózeczkach? :)

                No cos Ty. One takie madre byly, ze od razu same chodzily.. ;)
    • 0riana Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 15:59
      > Glowny kruczek? Tenze facet.. ma dwojke roznych dzieci

      Gdyby miał dwoje tych samych byłoby lepiej? Przepraszam, ale strasznie mnie to zdanie rozbawiło ;-)

      > No i klin. Poszukujac kogos, bralybyscie pod uwage?
      Nie rozumiem, szukasz faceta i taki Ci się nawinął? Czy spotkałaś atrakcyjnego mężczyznę, ale z bagażem? Bo to całkiem różne historie.
      Czy za nim go spotkałaś nie zastanawiałaś się nigdy nad tym, czy związałabyś się z mężczyzną który ma dzieci z poprzednich związków? Nikt Ci nie da odpowiedzi na to czy warto - jednym bagaż nie przeszkadza (do tego stopnia aby rezygnować), dla innych to temat nie do przeskoczenia. I nikt tu nie ma monopolu na rację.
    • gustavo.fring Zróbmy głosowanie, tak będzie lepiej 28.01.14, 16:04
      Ja myślę, że i tak nie uzgodnimy więc zróbmy glosowanie, a ty zrobisz tak jak wygłosujemy.
      • fuzja_jadrowa Re: Zróbmy głosowanie, tak będzie lepiej 28.01.14, 16:14
        > Ja myślę, że i tak nie uzgodnimy więc zróbmy glosowanie, a ty zrobisz tak jak w
        > ygłosujemy.

        Autorka ma jaja, czyli jest autorem. Tak mi się przynajmniej wydaje.
    • karielcia Jesli poszukujesz kandydata na romans - to tak... 28.01.14, 16:15
      no_easy_way_out napisał:
      > No i klin. Poszukujac kogos, bralybyscie pod uwage?


      Jesli poszukujesz kandydata na romans - to tak...
    • gyubal_wahazar Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 16:30
      Jakby miał dwójkę takich samych, to jeszcze, ale 2-ka różnych odpada
    • paco_lopez Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 16:33
      kawka karwa , który to juz raz jakas boża owieczka pyta się co zrobić , jak on ma dzieci , i to w dodatku rózne z dwiema różnymi obietami. a ty chcesz miec dziecko ? bo wtedy on będzie miał troje z trzema róznymi kobietami.
      • neojeriomina Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 16:42
        Myślę, że to nie owieczka, tylko baranek sam się tutaj reklamuje.
    • ines.de Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 16:43
      nie, po co mi garb. poczytaj sobie forum Macochy, to Ci sie pewnie odechce.
    • triss_merigold6 Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 18:42
      Zależy ile masz lat. Jeśli 25 to sobie odpuść, jeśli 35 to ciesz się, że ktoś chce się z Tobą umówić.
      • thelma333.3 Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 19:45
        przesadzasz;
        na mój gust te widełki to trza rozstawić tak do 40tki, to raczej nie;
        40+ ewentualnie, po 50 - ok
    • thelma333.3 Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 19:44
      nie.
    • gustavo.fring Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bogatym 28.01.14, 19:54
      Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był dodatkowo bardzo bogatym człowiekiem (i to nie tylko duchowo)?

      Teraz - proszę - odpowiadajcie jeszcze raz.
      • sweet_pink Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 28.01.14, 19:57
        Nadal ta sama odpowiedź, co w mojej wypowiedzi powyżej. Choć właściwie tym bardziej nie, skoro gość ma pieniądze, które ułatwiają mnóstwo spraw i nie ma nad żadnym z dzieci (np tym starszym) opieki naprzemiennej.
        • gustavo.fring Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 28.01.14, 20:07
          Ale wiesz o tym, że na opiekę naprzemienną muszą zgodzić się oboje rodzice, prawda? Wystarczy, że matka zamknęła się w sobie i powiedziała nie-bo-nie i już jest duży kłopot.
          • sweet_pink Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 28.01.14, 20:22
            Wiesz jak dla mnie brak zgody u kobiety (a właściwie u dwóch kolejnych) na opiekę naprzemienną sugeruje wiele na temat tego jak zdrowe związki miał przedstawiony pan. Oczywiście o ile w ogóle mu taka zbożna myśl w głowie postała, żeby brać na siebie połowę wychowania.
            • gustavo.fring Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 28.01.14, 20:31
              Może nie chciał dobrowolnie płacić alimentów na kobietę?

              Wielu kobietom taki powód wystarcza.
              • sweet_pink Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 28.01.14, 20:37
                Matko, przecież żaden sąd nie zasądza alimentów bezpodstawnie. Nie chciał by jego dziecko miało dobry dom/ kontakt z nim, bo o zgrozo eks by na tym skorzystała? Zwłaszcza że mu nie brakuje. Na porządnego prawnika też poskąpił? Nosz pierdoła ten chłop jeszcze do tego.
                • gustavo.fring Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 28.01.14, 20:49
                  Jeszcze tylko musimy ustalić imię i nazwisko i już będziemy wiedzieć o nim w zasadzie wszystko.
      • anula36 Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 28.01.14, 19:58
        Wole tam sama byc bardzo bogata:) Nie ma takiego bogatego ktorego nie wykonczylaby dwojka wymagacych dzieciakow grajacych na poczuciu winy tatusia:)
        • gustavo.fring Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 28.01.14, 20:08
          A skąd niby to założenie, że on miałby być od razu winny?
          • anula36 Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 28.01.14, 20:13
            nie jest winny, ma nieracjonalne poczucie winy za to ze dzieciak nie ma pelnej rodziny.
            • gustavo.fring Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 28.01.14, 20:14
              Ale co, znasz go osobiście?
              • anula36 Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 28.01.14, 20:17
                nie trzeba wkladac palucha do kontaktu zeby wiedziec ze kopie.
                • gustavo.fring Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 28.01.14, 20:31
                  Ach te uprzedzenia.
      • thelma333.3 Re: Rozwinę nieco pytanie - a gdyby był bardzo bo 31.01.14, 20:10
        a to przepraszam, myślałam, ze pytasz o miłość
        nie o sponsoring
        jako ze takowy tez mnie nie interesuje, taka sama odpowiedz - nie.
    • cich-awoda Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 20:08
      nie. dzieci = jego czas, zaangażowanie, kasa, trzeba mieć cierpliwość do takiego układu i bardzo się kochać, żeby się udało.
      jeśli miałabym też dzieci, to może byłabym bardziej wyrozumiała.
      ps. moja znajoma weszła w związek z dzieciatym rozwodnikiem, mówiła wtedy, że zna wszystkie za i przeciw, bo i rozsądna z niej dziewczyna. po latach okazuje się, że facet nie ogarnia finansowo dwóch domów (była żona nie pracuje żyjąc z alimentów na siebie i dziecko), nie ma czasu na nic, wiecznie jest zmęczony i spóźniony, a do tego doszło jeszcze ich wspólne dziecko. ale oni z tych wytrwałych, choć nie wiem czy nadal są szczęśliwi
      • gustavo.fring Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 20:10
        cich-awoda napisała:

        > nie. dzieci = jego czas, zaangażowanie, kasa, trzeba mieć cierpliwość do takieg
        > o układu i bardzo się kochać, żeby się udało.

        No tak, przy takim systemie wartości i takiej kolejności, to lepiej żeby to był kawaler. Łatwiej będzie go omamić.
        • cich-awoda Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 02.02.14, 14:48
          no cóż, czasem lepiej mieć świadomość swoich oczekiwań niż się oszukiwać
    • kadfael Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 20:11
      Oczywiście, że nie. Z prostego rachunku wynika, że on rozstał się z pierwszą,jak dziecko miało kilka miesięcy i zrobił sobie natychmiast dzidziusia z drugą, po czym jak drugi dzidziuś miał kilka miesięcy rozstał się z tą drugą, a teraz szuka następnej...
      • gustavo.fring Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 20:14
        Przynajmniej mądry argument.

        No chyba, że to one jego porzucały.
        • sweet_pink Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 20:28
          Znaczy co? Jest taki upiorny, że obie czekały aż tylko będą mogły wysłać dzieci do żłobka uniezależnić się finansowo i w nogi? Wybacz, ale kobieta z 2-3 letnim maluszkiem raczej nie marzy o samotnym macierzyństwie jeśli związek w miarę normalnie funkcjonuje.
          • gustavo.fring Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 20:32
            No tak, przecież kobiety to anioły, byłbym zapomniał.
            • sweet_pink Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 20:42
              Nie twierdze, że anioły. Raczej biologia warunkuje kobiety do utrzymywania związku. Po prostu dwie podrząd z tym samym schematem trudno uznać za czysty przypadek.
              • gustavo.fring Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 20:48
                Shit happens, jak to mówią.
      • anula36 Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 20:14
        e bez jaj, musialby byc w jakijs petli czasowej, skoro jeden dzieciak ma 7 lat, drugi 2,5.
    • czoklitka Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 20:17
      Ktoś w tym wątku świetnie ujął, że facet ma misję. :)

      > Bralybyscie pod uwage faceta, który...

      Owszem, brałabym pod uwagę.
      • czoklitka Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 22:38
        Zrewiduję stanowisko - raczej nie brałabym pod uwagę. Dopuszczenie do sytuacji, w której ma się dwoje dzieci z dwiema różnymi kobietami, i pozostając przy tym przez cały czas kawalerem, może świadczyć o skrajnej nieodpowiedzialności tego faceta.
    • allatatevi1 Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 21:08
      "Taka, co ma każde dziecko z innym" - epitet gorszy niż tysiące wulgaryzmów.

      Mamy 21. wiek, więc pewne rzeczy powinny się odnosić do obu płci.

      "Taki, co ma każde dziecko z inną" - rynsztok, który nie zasługuje na splunięcie ze strony normalnej kobiety.

      • six_a Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 28.01.14, 22:53
        > Mamy 21. wiek, więc pewne rzeczy powinny się odnosić do obu płci.

        w dwudziestym pierwszym wieku to już naprawdę można by rozumieć, że związki międzyludzkie nie są wyłącznie patologią i menelią stosowaną, dla której możesz sobie używać tak wysmakowanego słownictwa.

        można mieć jedno dziecko z jednego związku małżeńskiego, drugie z drugiego i nie być puszczalskim menelem trzeciego sortu. zapisz to gdzieś sobie.
    • maitresse.d.un.francais Koniecznie muszę się dowiedzieć 29.01.14, 18:05
      co to znaczy "egzotycznie się ubrać"? Bo określenie sugeruje np. nigeryjski strój narodowy. :-P
    • akle2 Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 01.02.14, 19:15
      Nie. Nieodpowiedzialnych gości nie biorę pod uwagę, no ale to niestety wychodzi często po fakcie. No i ten ubiór egzotyczny... na czym to polega konkretnie?
      • no_easy_way_out Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 02.02.14, 00:37
        no ale to niestety wychodzi
        > często po fakcie.

        Akceptuje "nie" jako odpowiedz, ale co konkretnie uwazasz za dowod niedojrzalosci?

        Jesli kobieta wiaze sie z facetem, po jakims czasie stwierdza, ze choc wczesniej lubial wypic i mial przestac, zaczal sie zmieniac na lepsze, ale w rzeczywistosci z czasem stal sie niesttey prawdziwym alkoholikiem, robi burdy w domu o nic, puszcza sie z paniami na boku, to zostawanie z nim jest przejawem odpowiedzialnosci, a odejscie od niego nieodpowiedzialnosci?
        Jesli z tym mezczyzna posiada dziecko, to wychowywanie go w piekle chorego malzenstwa, ktore ono obserwuje i "uczy sie" ajk wyglada zycie, to to jest odpowiedzialne, a rozstanie sie, aby dziecko nie dusilo sie w tym wszystkim, jest nieodpowiedzialne?

        Pytam, bo to oczywiscie moze dzialac w dwie strony i kobiete mozna zamienic mezczyzna, bo roznie bywa.

        Nie wiem co konkretnie swiadczyc ma, ze facet jest nieodpowiedzialny, ale jesli fakt, ze mial nieudane dwa zwiazki, oba owocujace potomstwem, to moglabys dookreslic co konkretnie dowodzi nieodpowiedzialnosci, w swietle przykladowych powyzszych zarysow sytuacji?
        • akle2 Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 02.02.14, 00:54
          no_easy_way_out napisał:

          > Nie wiem co konkretnie swiadczyc ma, ze facet jest nieodpowiedzialny,
          >

          Proszę bardzo, chce zakładać rodzinę najpierw z jedną, potem z drugą, teraz pewnie jak gdyby nigdy nic z trzecią.. A tamte rodziny? Przez co się rozpadły?
          • no_easy_way_out Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 02.02.14, 09:40
            > Proszę bardzo, chce zakładać rodzinę najpierw z jedną, potem z drugą, teraz pew
            > nie jak gdyby nigdy nic z trzecią..

            Procz "jak gdyby nigdy nic" -to mozna by wyciac, bo brzmi jak gdyby robil to bez emocji, przyszlo mu to lekko, z dnia na dzien, jak kupno nowej pralki.Reszta zgoda, choc o ile wiem zdecydowanie nie ma parcia na kolejne dziecko, ale nie wyklucza.
            Co do zwiazku nie mowi o tym bardzo wiele, ale z jego slow wynika ze bylo zupelnie inaczej; w przypadku pierwszego zwiazku byl z kobieta 9 czy 10 lat, wliczajac czas randkowania (wliczajac dluzsza przrewe bo rozstali sie na prawie rok). Potem sie zeszli i mieszkali razem 7 lat, po 4 latach wspolnego mieszkania ona zaszla w ciaze. Po urodzeniu przez pierwsze miesiace bylo ok a potem zaczelo sie sypac. "Zle bylo" gdy maluch mial roczek, i podobno probowal zeby bylo lepiej na rozne sposoby. "Proby" trwaly poltora roku (np. w pewnym momencie zaproponowal "moze pojdziemy do jakiegos psychologa, specjalisty", i uslyszal stanowcze "nie" i wyszla z pokoju, co bylo typowa reakcja jak probowal pogadac i cos ustalic).
            Kiedy sie w koncu rozstali, dziecko mialo prawie 3 latka. Potem pol roku byl sam (choc jak sam mowi juz wczesniej choc mieszkal z jego ex to tak jakby zyli osobno przez grubo ponad poltora roku) i poznal te druga i zaczal sie z nia spotykac.
            Dobrze byloby znac wersje drugiej strony, ale wyglada zdecydowanie na to, ze pochopnie tych decyzji nie podjal.
            Rodzi sie mysl jakim jest ojcem, czy tu nie bylo klopotu, ale obiektywnie wiem, ze normalnie przewijal pieluchy, pomagal przy myciu, odwozil (i odwozi) dzieci do przedszkola/ szkoly, gotuje i gotowal, chetnie robi zakupy, itp itd wiec z tego co widze to nie ze "pan i wladca" ktoremu wszystko trzeba bylo by pod nos.

            O drugim zwiazku wiem mniej, ale duzo tego sie zrobilo wiec daruje sobie rozpisywanie sie.

            Moja glowna obawa i klin, to wiadomo - taki zwiazek wygladalby inaczej. Sa dzieci, dogrywanie urlopow z kilkoma osobami.. jesli sie z nim wiazac, to on jest w takim a nie innym ukladzie i albo tak albo w ogole.
            • lilyrush Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 02.02.14, 12:33
              Znasz wersje obu stron czy tylko jego?
              Bo nie sadzisz, że jeśli mówi tlyko on to na pewno powie ci obiektywna prawde...
              • piotr_57 Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 02.02.14, 12:39
                lilyrush napisała:

                ...powie ci obiektywna prawde...

                Nie ma czegoś takiego jak obiektywna prawda.
                Świetnie ujął to, w swoim wykładzie na temat prawdy, ks prof. Józef Tischner : "...som tsy prowdy: Twoja prowda, moja prowda i gó.no prowda..."
                > .
              • no_easy_way_out Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 02.02.14, 13:03
                > Znasz wersje obu stron czy tylko jego?

                Przeciez to oczywiste.. ;) podpowiem, cytujac siebie:
                "Dobrze byloby znac wersje drugiej strony, ale wyglada zdecydowanie na to, ze pochopnie tych decyzji nie podjal".
              • no_easy_way_out Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 02.02.14, 13:11
                Ale gdyby to bylo proste glosowanie "tak", "nie", "zalezy od innych szczegolow" - bo to te odpowiedzi sie tu na dobra sprawe pojawiaja- to jestes na nie?
    • piotr_57 Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 02.02.14, 11:54
      no_easy_way_out napisał:

      No i klin. Poszukujac kogos, bralybyscie pod uwage?

      Co prawda pytasz kobiety, ale ...

      Dla mnie decydujące by było czy to on zostawił te kobiety z dziećmi, czy one jego. Jeżeli on je, to żadne inne argumenty nie miałyby już znaczenia. Gość do utylizacji.
    • malami115 Re: Bralybyscie pod uwage faceta, ktory.. 02.02.14, 16:47
      Jezeli pytasz to znaczy, ze masz WĄTPLIWOŚCI wiec razdze ci od razu żebys sobie odpuścila. Ja bym sie w taki zwiazek nie plątała ale podziwiam osoby, ktore sa w stanie zaakceptowac w zwiazku odatkową kobietę ( matkę dziecka) a w tym przypadku dwie kobiety. One zawsz będą w jego zyciu.
Pełna wersja