gustavo.fring
28.01.14, 16:56
To apropos wątku z przed chwili.
Jak pojawi się jakaś pani, co ma np. dwójkę dzieci i nieudany związek(-zki), a co gorsza ponad 30 lat, to zaraz się zlecą i opowiadają - nie martw się kochana, na pewno będzie dobrze, jeszcze poznasz jakiegoś księcia ktory doceni Twoją Osobowość i Ciebie pokocha, ogólnie cmok cmok, pitu, pitu, żygamy tęczą.
Jak się pojawi jakaś pani która ma dylemat, bo chce się związać z facetem który ma dzieci, to nie - nie wiąż się, nie będzie miał kasy (alimenty), skoro z inną mu nie wyszło to on na pewno jest Zły albo ma Wadę Ukrytą.
Te dwa podejścia są jakby ze sobą sprzeczne, no chyba że przyjmiemyy, że baby są hipokrytkami.
To jak?
Złośliwych komentarzy i tak nie będę czytał i mam je w doopie, więc oszczędajcie prąd i sobie darujcie. Będę czytał tylko mądre.