jozelanda
30.01.14, 12:52
Zastanawiam sie, dlaczego kobiety po 40- tce szokuja uprawianiem sportow. Nie mowie o sportach wyczynowych ale jesli kobieta, taka szara urzedniczka czy inna pani magister jezdzi na nartach, biega 3x razy w tygodniu a w weekend idzie na basen czy silownie, to juz jest uwazana za jakies dziwadlo. To pasuje mlodym kobietom, takim bez rodziny ale dojrzalym paniom- juz Natomiast wszelkie chirurgiczne poprawianie urody i sylwetki nie jest absolutnie zle widziane. Jak najbardziej po 40- tce trzeba cos poprawic. Dlaczego tak degraduje sie wszelkie dzialania sportowe i krzywo patrzy na te panie. Oczywiscie ma sie wzglad na nordic walking- to w koncu odpowiednia dyscyplina na starych ludzi.