Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm

31.01.14, 10:31
denerwuje was?
mnie bardzo, nie lubie tego u ludzi - dorosłych, którzy sa już ustatkowani, mają pracę od dawna, podstawowe dobra materialne, a rachunki to dla nich zwykła codzienność.
Zwłaszcza jedna znajoma, kobita dobrze po 30 tce, a cokolwiek opowiada to przewija się główny temat pieniądza, ile, za ile, drogo, tanio, warto, nie warto, wszędzie na każdym kroku podkresla i mówi co kupiła, ile zapłaciła, równiez w kontekscie wartości przedmiotów - ma taki ogromny i drrrrogi samochód, najnowszy drrrogi telefon, dużyyy czynsz, kupiła bardzo drogie buty, zapłaciła tyle i tyle za to czy tamto - :/ i tak naokrągło. Opowiada o tym niepytana, ot po prostu. Niedobrze się robi, śmieszy mnie takie podejscie, podkreślanie.
Mysle ze jest niesamowicie zakompleksiona, niedowartosciowana - sądze ze te jej opowieści rekompensują jej rózne niedostatki i dobrze się czuje jak opowiada jaka to ona bogata(?) nie jest.
Dla mnie to zwykłe prostactwo , buractwo, brak KLASY i obycia :)niestety mam tą NIEprzyjemność przebywania z nią na co dzień.
Jak rozmawiac z taką osobą, zaczyna mnie drażnic i męczyć, choć próbuje ją ignorowac i w ogóle nie odpowiadac na jej zaczepki, udawac że nie słyszę jak gada
    • raohszana Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 10:35
      Nie rozmawiać albo wyraźnie powiedzieć, że Ciebie te tematy nie interesują.
      • minasz Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 10:38
        miałas mi podac jakas fajna industrialna anime:)
        • raohszana Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 10:45
          Tu sobie wybieraj do woli kombinacje.
          • kkk Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 11:07
            nie wiem czy była mniej majętna czy się wzbogaciła, ogólnie wiem, że zarabia jakoś tam normalnie ani dużo ani mało, mąż tak samo, jakiegoś bogactwa po niej też nie widać, (jedynie słychac ;) ) zwłaszcza na zewnątrz (bo wiem że jest bardzo uboga wewnętrznie) - ma chyba taką potrzebę mówienia o tym głośno wszystkim, nawet jeśli kogos to nie interesuje.
            Wierzcie, jest to na co dzień strasznie irytujące, żenujące i śmeiszne, może dlatego że ja nie jestem materialistką i mam zupełnie inny system wartosci i szczególnie mnie to drażni.
            Jak zyc z takim 'nowobogackim' prostakiem? :D bo nie daję już rady
            • mariuszg2 Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 00:49
              kkk napisała:

              > Jak zyc z takim 'nowobogackim' prostakiem? :D bo nie daję już rady

              spoko....zloty stracił ma wartości w ciągu paru dni kilkanaście groszy (do euro)

              podobno winna jest Argentyna, RPA, Rosji, Turcja i USA.... kobiety mają coś wspólnego z krajami rozwijającymi się....(zwłaszcza USA) - wielkie aspiracje, spekulacje, wyzysk, wartość bez pokrycia, druk pustego pieniądza..... a mnie rata rośnie, zarpłaty njetu, akcyza up, tax up, cjeny w wjerch, a one udają, że są coś warte.... kurde....chce być singlem.... taniej wyjdzie i będzie antyglobalnie

              i muzyczka...na dobranoc

    • minasz Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 10:37
      ja to sie zastanawiam czy wydac 500 zł na orange festiwal czy na jazde ferari?
      chyba bardziej sie opłaca wpasc na festiwal co byscie wybrali?
      • miau.weglowy Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 17:27
        idz na orange! josh homme gra!!!! awww... ;)
        ostatnia plyta rewelacja
    • neojeriomina Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 10:38
      Być może ona kiedyś nie była taka majętna, teraz jest i czuje potrzebę podkreślania :)
      Ale nie wiem, bo ja majętna nie jestem, więc się nie znam :)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 11:20
        Ciekawe, co to znaczy być majętnym. Bo to chyba ten moment, kiedy się nie gada o pieniądzach. Choć mam ich nie tak dużo, blisko mi do majętności;)
        • neojeriomina Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 11:26
          Ciekawe też, co to znaczy przechwalać się :)
          Heh, a z tą majętnością racja. Nie mam samochodu i jestem belfrem, więc z definicji zarabiam mało, chociaż mnie wystarcza (zwłaszcza odkąd mam uczniów prywatnych). Ale za to mam własne nowe M bez kredytu do spłacania. Nie wiem, do czego to się kwalifikuje :P
          • szafirowa_zatoka Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 02:04
            Naucziciele teraz zarabiaja calkiem OK. Oczywiscie, nie sa to dochody szefow korporacji, ale z tego co podaja media o pensjach w oswiacie - jest dobrze.
            • neojeriomina Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 10:24
              Media podają pensje brutto. Odlicz 1/3 :)
              Poza tym media podają często pensje dyrektorów, kuratorów - niedawno gazeta z mojego regionu, podając w artykule że "prześwietla pensje oświaty" podała właśnie w ten sposób - pensje kilku "szyszek" oświatowych, małym druczkiem pod koniec artykułu dodając, że to pensje brutto.
              Dopiero nauczyciel dyplomowany NA ETACIE z dodatkiem motywacyjnym (uznaniowy) albo wiejskim i z ponad 20-letnim stażem pracy (tzw. wysługa lat) zarabia nieźle - ok. 3000 zł/mc. A żeby zostać nauczycielem dyplomowanym potrzeba 10 lat od rozpoczęcia pracy w edukacji w ogóle, bo taka jest procedura "szczebelków", poza tym trzeba się wykazać - spełnić pewne wymagania, dla każdego typu pracy inne, np. mieć laureatów konkursów, olimpiad, zasiadać w jury i komisjach konkursów (trzeba mieć znajomości i być zapraszanym), albo coś napisać/wydać odkrywczego. Jednym z punktów jest też znajomość języka angielskiego na poziomie CAE.
              Oczywiście mówię o nauczycielach, którzy nie mają układów w dyrekcji i muszą do wszystkiego dojść sami :P
              • szafirowa_zatoka Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 06.02.14, 04:17
                OK, z tym ze media podaja wszystkie place brutto. Zatem pensje nauczycieli wygladaja dobrze na tle innych rownie brutto.
                • neojeriomina Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 06.02.14, 10:00
                  To zapraszamy do pracy na stanowisku :)
        • kkk Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 11:31
          hehe, ja rownież nie znam wyznacznika
          Ludzie, którzy mają pieniądze i jest to dla nich normalne i oczywiste - z reguły nie mówią o tym wszystkim na każdym kroku, jeśli ktoś ma jakies niespełnione marzenia czy kompleksy - mówi dużo o pieniądzach - wg mnie tak jest.
          Dlaniej również wartość zwierząt ma znaczenie, wartość materialna oczywiście. Nigdy by nie wzieła kundelka czy zwykłego kotka np. - zwierze musi mieć swoja wartość, im droższe tym lepiej, lepiej by się pewnie czuła. Cytujac ; nie warto iść w półśrodki (czyli mieć zwierze za darmo) - słysząc to oniemiałam na dłuższa chwilę.
          Sama zawsze miałam 'mało wartościowe' zwierzęta, znajdy, przygarniete i nie rasowe. Pewnie mnie nie stać na 'drrrogiego' pieska :P jej zdaniem
          • neojeriomina Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 11:36
            Co za podejście :/ gdybym miała warunki, to tylko przygarnięty zwierzak. Żadne rasowe, to najczęściej chore, słabe zwierzęta, krzyżowane idiotycznie dla ludzkiej uciechy... przykładowo buldogowate rasy psów - wszystkie chyba mają zdeformowane drogi oddechowe.
            • kkk Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 11:40
              no wiesz, ,,taki rasowy pies tani nie jest...'' ale za to jak podwyższa poczucie wartości...
              :/
              ehh, przeważnie udaje ze nie słysze co ona opowiada ale z czasem az mnie trzsie na takie pustackie teksty , czy dotyczy to samochodu, rzeczy, czegokolwiek.
              Jak ją skutecznie zamknąć albo zawstydzić, bo chyba sama nie widzi że jej zachowanie jest śmiesznie żenujace
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 12:58
                No do mnie przyszedł Kot, dachowiec i został, choć nie planowałam. Ale trząsł się. Nie przyszło by mi do głowy kupić zwierzaka. Choć czasem można uratować i rasowe, czy pseudo rasowe zwierzaki trzymane w koszmarnych warunkach:(
                • czoklitka Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 01:44
                  Bo niektórzy hodowcy nie mają skrupułów w fundowaniu koszmarnych warunków (wobec których ZKwP bywa bezradny) swoim psom oraz szczeniakom. Zresztą koszmarnie wyglądające psy zdarza się oglądać nawet na wystawach.

          • thesloth Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 11:19
            > Ludzie, którzy mają pieniądze i jest to dla nich normalne i oczywiste - z reguły nie
            > mówią o tym wszystkim na każdym kroku, jeśli ktoś ma jakies niespełnione marzenia
            > czy kompleksy - mówi dużo o pieniądzach - wg mnie tak jest.

            Też mam takie obserwacje.:)

            > Dlaniej również wartość zwierząt ma znaczenie, wartość materialna oczywiście.
            > Nigdy by nie wzieła kundelka czy zwykłego kotka np. - zwierze musi mieć swoja
            > wartość, im droższe tym lepiej, lepiej by się pewnie czuła.

            To taki typ, zwierze jest jak ciuchy czy samochód, musi być odpowiednio "ometkowane". Jeśli taka kobieta będzie miała dziecko, to pewnie będzie kupowała mu markowe śpioszki, jeździła na wakacje do hoteli 5 gwiazdkowych (od koleżanki o podobnej mentalności usłyszałam, że "z dzieckiem trzeba do lepszego hotelu") i generalnie traktowała je jak stworzenie na pokaz.
            • kkk Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 16:46
              'ometkowane' zwierzęta... tacy ludzie w ogóle nie powinni miec zwierząt, pewnie jakby zachorowało (zeposuło się), wyrzucili by je i zamienili na nowszy model, droższy (czyt.'lepszy')
              Ma dzieci, pisałam, otyła, zastała matka polka, pewnie znudzona życiem bez pasji, nigdzie nie jezdzi, więc temat drrrogich podróży mam z głowy (o dziwo, ja jej o swoich nie opowiadam, zwyczajnie nie mam potrzeby wymiany myśli z taka osobą).
      • wez_sie nie jestes moze majetna 31.01.14, 11:45
        nie jestes moze majetna ale masz cos czego nie mozna kupic , czyli milosc,ktorej nie ma nikt na swiecie tylko ty i on
        pozdro zazdro
      • thesloth Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 17:21
        > Być może ona kiedyś nie była taka majętna, teraz jest i czuje potrzebę podkreślania :)

        A wiesz, że coś w tym jest? Wszyscy ludzie, których znam, czujący potrzebę podkreślania swojej zamożności - gdzie to oni nie byli, za ile nie kupili, za ile i gdzie nie zjedli - to osoby, które pochodzą ze skromnych domów, ale jakoś tam się wybili i chyba muszą odreagować. Np. mają coś takiego, że są przyrośnięci do samochodu - w życiu nie pojadą autobusem, bo w ich oczach zrzuciłoby to ich z powrotem do plebsu.:) A mnie trochę śmieszy, kiedy ktoś, kto ustawił się 10 lat temu, zachowuje się jak Paris Hilton, która nie wie, jak żyją "zwykli ludzie".:)
    • soulshuntr Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 11:33
      Mozesz jej zapodac wielkimi literami to co tutaj ktos niedawno napisal. Mianowicie, ze skoro ma tylko pieniadze, tylko drogi samochod, telefon i ine drogie duperele, to w rzeczywistosci jest baaaardzo biedna. Ale nie wiem czy to do niej dotrze oraz czy zrozumie o co chodzi.
      • kkk Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 11:45
        soulshuntr --ojj nie wiem czy na nia to zadziała
        Gdyby rzeczywiście była taka opływające w kase ale ona GŁÓWNIE o tym mówi, i to jest najlepsze, gadaaa. Nie pamietam żeby w przeciągu 3 lat była gdziekolwiek na wakacjach, miała coś ładnego - np. ubranie czy buty bo wygląda jak... ;) -
        • soulshuntr Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 13:02
          To wywal jej prosto z mostu, dodaj cos o slomie i burakach i po klopocie. Obrazi sie a ty bedziesz miala swiety spokoj.
    • wez_sie ale przyznaj sie 31.01.14, 11:43
      ale przyznaj sie
      zarabiasz od niej duzo mniej i jestes sporo biedniejsza, cnie?

      bo jakbys miala wieksze od niej mieszkanie, drozszy samochod to w ogole by cie to nie draznilo
      • kkk Re: ale przyznaj sie 31.01.14, 11:49
        wez sie - nie :) tu nie trafiłes (as) niestety
        Tu nie chodzi o zazdrość tylko o podejscie do życia., o system wartości i obycie, klasę człowieka.
        Ja na wstępie nie opowiadam ile zapłaciłam za wycieczke, za ile zatankowałam (tak tak ona opowiada), jakie i za ile kupiłam prezenty pod choinke itd itp.
        Rozumiesz? nie znam ani jednej osoby która by tak wyliczała, ani jenej oprócz niej. Dla mnie to SŁOMA z BUTÓW :) nic więcej.
        I tym bardziej jest to denerwujące ;)
        • wez_sie Re: ale przyznaj sie 31.01.14, 12:09
          to powiedz jej to a nie nam
          jak nam to napiszesz to nic sie nie zmieni
          ewentualnie podeslij jej link do tej dyskusji

          i tak wiadomo ze jestes od niej biedniesza i to cie najbardziej boli

          ps. jestem chlopakiem
          • kkk Re: ale przyznaj sie 31.01.14, 12:31
            wez - sie - tak sobie tłumacz ;) :D
            a wiesz, mam nadzieje ze gdzieś to kiedyś przeczyta i się zastanowi nad sobą hehe
            • wez_sie Re: ale przyznaj sie 31.01.14, 12:44
              ale co mam sobie tlumaczyc?
              to ze jestes sfrustrowana, ze ktos jest od ciebie majetniejszy i wydaje duza kase na rzeczy i o tym nie wstydzi sie mowic?
              masz problem i musisz sobie z tym poradzic
              • kkk Re: ale przyznaj sie 31.01.14, 13:05
                wez-sie--
                :D chyba nie zrozumiałeś tematu, ile masz lat?
                co ma do tego frustracja? i nie napisałam ani jednego słowa o tym, czy jestem biedniejsza czy bogatsza :)
                czy ty tez jak moja znajoma wyznajesz zasade - mówię, więc jestem, mówie ze mam wiec mam (w myslach chociazby) ??
                Piszę o zachowaniu, podejściu do życia, wartościach. Chciałabym wiedziec czy wy znacie takie osoby i jakie macie do nich podejscie. Jak traktujecie takich ludzi.
                Jesli nadal nie rozumiesz to nie pisz, bardzo proszę, bo wątek zacząl być nie na temat.
                • neojeriomina Re: ale przyznaj sie 31.01.14, 13:11
                  Karmisz trolla, moja droga :-)
    • lanou Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 12:28
      Miałem w liceum taką "znajomą", co mowiła że jej chłopak przegrał z nią w kasynie swoje pieniądze na mieszkanie. Innym razem, już po liceum, pochwaliła się, że wydała 11 tys. na ciuchy na jakąś imprezę. Pamiętam, że w liceum daliśmy jej ksywkę "bajka".
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 13:01
        Bajka to fajna ksywka i szkoda dla osoby, która z bajką niewiele ma wspólnego:(
        • lanou Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 13:05
          Jak to? Przecież opowiadała bajki.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 13:15
            Bajki to pozytywne słowo i Mamusia albo Tatuś mi w dzieciństwie czytali. Bajki są ironiczne, satyryczne i mają morał.

            W tej pseudo-bajce też, co prawda, morał jest - nieszczęśliwi ludzie próbują zaimponować innym kasą, choćby zmyśloną.
            • lanou Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 13:19
              Bajki to bajki. Bzdurne pieprzenie i tyle.
              Ta konkretna nie była nieszczęśliwa. Wręcz przeciwnie, nawet pomijając wszystko to co zmyślała, większość ludzi może pozazdrościć tego, jak ona żyje.
              • kkk Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 13:49
                Mnie takie zachowanie drażni, ponieważ cenię ludzi zdystansowanych, takich ustatkowanych życiowo, z mądrością, z doświadczeniem, które daje im siłę, spokoj, opanowanie i spełnienie.
                Może to zalezy od wieku, poczucia szczęścia, harmonii wewnętrznej, wychowania, wartości wyniesionych z domu albo nabytych ;)
                Przyznam, że mam w końcu ochote jej cos powiedzic, przeważnie uśmiecham się pod nosem i swoje mysle, nie komentuje - wydaawało mi się , że jak zobaczy, że milczę i nie komentuje jej zachowania, przestanie bo domyśli się że coś jest'nie halo' ale nie - ten typ ta ma ;)
                • lanou Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 14:10
                  Ciężko od osoby w liceum oczekiwać ustatkowania, mądrości i doświadczenia. To po prostu niewykonalne w dzisiejszych czasach.
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 00:00
                    A od osoby, która nie pozwala sobie na zabawy słowem, bo wierzy w jedną prawdziwą definicję, ciężko oczekiwać, że nie będzie powielać klisz;>
    • paco_lopez Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 19:22
      mnie tez to denerwuje, ale niestety ludzie tacy są. jedni opowiadają że to i tamto maja strasznie drogie, a inni, że wszystko taniej i taniej by kupili i szukają promocji i koniecznie chcieli by wiedziec ile kto zarabia.
    • nstemi A po jaką cholerę 31.01.14, 19:33
      zadajesz się z kimś, kto Cię drażni i wyznaje zupełnie inne wartości? Musisz z nią gadać?
    • czoklitka Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 31.01.14, 23:07
      > denerwuje was?

      Denerwuje, kiedy odzywają się nieproszeni. :)

      > Jak rozmawiac z taką osobą, zaczyna mnie drażnic i męczyć, choć próbuje ją igno
      > rowac i w ogóle nie odpowiadac na jej zaczepki, udawac że nie słyszę jak gada

      A czy nie możesz jej, grzecznie i przyjemnym tonem, zwrócić uwagi, że masz dość tego tematu i wolałabyś porozmawiać o czymś innym?

      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 00:05
        > A czy nie możesz jej, grzecznie i przyjemnym tonem, zwrócić uwagi, że masz dość
        > tego tematu i wolałabyś porozmawiać o czymś innym?
        >

        Niby proste, ale może nie zadziałać;) Jedna moja kumpela drażniła mnie coraz bardziej swoimi wypowiedziami tonem niewyrażającym sprzeciwu, traktowaniem całego świata z góry i opowieściach o swojej pracy, oczywiście niezykłej, innej od wszystkich innych prac, w której to ona ciężko pracuje, wykonuje wiele zawodów na raz i jak bardzo to trudne, i jak jej nie doceniają finansowo... Sugerowałam wielokrotnie zmianę tego mega nużącego mnie tematu, ale zazwyczaj nie działało. Odsunęłam się i tyle. No ale to była kumpela na gruncie towarzyskim, nie pracowym.

        No ale może można poprosić szefostwo o zmianę pokoju? Np. mówiąc, że nie możesz się skupić dobrze i nie pracujesz efektywnie. Może się uda?
        • czoklitka Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 01:49
          >No ale może można poprosić szefostwo o zmianę pokoju?

          Ach, gdyby życie każdego mogło być usłane tak pięknymi różami. ;)
    • midnight_lightning Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 00:31
      Niepotrzebne zdziwienie. Trzeba być tolerancyjnym. Kobiety już takie są, jedyna wartość, jaka się dla nich liczy to kasa, dlatego imponują im bogaci faceci, choćby i złodzieje czy oszuści. Tak są ukształtowane genetycznie.

      A jeśli deklarują, że kasa je nie kręci, to tylko dlatego, bo już się (tymczasowo) załapały na bogatego gościa. Takie one już są, chciwe i roszczeniowe, tak są zaprogramowane przez naturę.
      • no1teresa Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 00:40
        ojjjjejjj jakie uogólnienia.... ofiara losu się odezwała
        • midnight_lightning Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 02:34
          uogólnienia się nie podobają? dziecko myśli, że jest takie wyjątkowe? jeszcze nie dorosło i nie wie, że kasa to najważniejsza "cecha charakteru" wg kobiet ?
          • kkk Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 08:44
            :D:D
            - a własnie, może ja jej tak o seksie poopowiadam, ona matka polka zaniedbana, mąż w drugim pokoju albo i jeszcze dalej...:P
            -taaa, musze z nią przebywac, w pracy przeważnei nie ma sie wyboru - ew. zmienić pracę ,
            - ahh, gdyby ona jeszcze ta kase miała... zawsze można sobie coś wmówić, podobno jak się coś długo powtarza to samemu w końcu się w to uwierzy ;)
            - akurat o tym, gdzie była i co robiła nie opowiada bo jak na razie nigdzie dalej jak w rodzinnej wsi nie była, więc za bardzo pościemniać nie może, hehe

            dzięki za dawkę pozytywnej energii, pozdrawiam :)
            • marguy Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 22:24
              kkk,
              zarzucasz kolezance z pracy prostactwo i pod tym wzgledem masz racje.
              Tak, mowienie o pieniadzach jest przejawem braku wychowania.
              Od dziecka wpajano mi, ze pieniadze albo sie ma albo nie, ale nigdy sie o nich nie rozmawia.

              Wpojono mi takze, ze pogardliwe odnoszenie sie do innych z powodu ich pochodzenia, wyksztalcenia, majetnosci takze swiadczy o braku kultury osobistej.
              Dlatego pozwole sobie stwierdzic, ze wlasciwie niczym sie od niej nie roznisz.
              Jej prostactwo przejawia sie w ciaglym mowieniu o pieniadzach, twoje w twoich wypowiedziach, np. tej:
              - a własnie, może ja jej tak o seksie poopowiadam, ona matka polka zaniedbana,
              > mąż w drugim pokoju albo i jeszcze dalej...:P
              > - ahh, gdyby ona jeszcze ta kase miała... zawsze można sobie coś wmówić, podobn
              > o jak się coś długo powtarza to samemu w końcu się w to uwierzy ;)
              > - akurat o tym, gdzie była i co robiła nie opowiada bo jak na razie nigdzie dal
              > ej jak w rodzinnej wsi nie była, więc za bardzo pościemniać nie może, hehe


              Jednym slowem, przyganial kocial garnkowi a sam smoli.
    • engine8 Ile Ty masz lat? 01.02.14, 01:07
      Ja mam tyle co ten krasnoludek z bajki i twoerdze za od kiedy pamietam zawsze tak bylo dokladnie jak piszesz i od materialistow sie nie wyzywali - wresz przeciwnie bylo to realne spojrzenie na sytuacje i oszczednosc... a materialisci to byli amerykanie...
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Ciągłe mówienie o pieniądzach, materializm 01.02.14, 01:52
    • facettt nie denervuje, ja tak mam z seksem. 01.02.14, 02:04
      kazdy ma swoje priorytety.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: nie denervuje, ja tak mam z seksem. 01.02.14, 02:09
        ty to chyba dewiantem jesteś :)

        • facettt Re: nie denervuje, ja tak mam z seksem. 01.02.14, 02:12
          jan_hus_na_stosie2 napisał:
          > ty to chyba dewiantem jesteś :)

          klasa - to polega na tym...
          by devianctwo wpisac w codziennosc :)

          Buenas Noches.

      • miau.weglowy Re: nie denervuje, ja tak mam z seksem. 01.02.14, 11:11
        to tez nudzi ;P
        • facettt Re: nie denervuje, ja tak mam z seksem. 01.02.14, 16:56
          miau.weglowy napisał(a):
          > to tez nudzi ;P

          mnie tylko nudzi polaczenie jednego z drugim, bo lubie w tym zakresie wolontariat :)
          • miau.weglowy Re: nie denervuje, ja tak mam z seksem. 01.02.14, 17:35
            zle mnie chyba zrozumiales
            nudzi monotematycznosc (obojetnie, kasa, seks, uprawa owsa...)
            • facettt nihil novi... czarny pylku ulotny 01.02.14, 18:39
              miau.weglowy napisał(a):
              > zle mnie chyba zrozumiales
              > nudzi monotematycznosc (obojetnie, kasa, seks, uprawa owsa...)


              bo mezczyzni i kobiety to zazwyczaj mijaja sie myslami...
              zwlaszcza z tak zwiewnymi ja Twoje...

              ale mnie to tez nudzi monotematycznosc i monokultura
              i dlatego po szczuplej brunetce lubilem troche puszysta blondzie
              a po Pani Adiunkt z Uniwersytetu - sklepowa...
Pełna wersja