kkk
31.01.14, 10:31
denerwuje was?
mnie bardzo, nie lubie tego u ludzi - dorosłych, którzy sa już ustatkowani, mają pracę od dawna, podstawowe dobra materialne, a rachunki to dla nich zwykła codzienność.
Zwłaszcza jedna znajoma, kobita dobrze po 30 tce, a cokolwiek opowiada to przewija się główny temat pieniądza, ile, za ile, drogo, tanio, warto, nie warto, wszędzie na każdym kroku podkresla i mówi co kupiła, ile zapłaciła, równiez w kontekscie wartości przedmiotów - ma taki ogromny i drrrrogi samochód, najnowszy drrrogi telefon, dużyyy czynsz, kupiła bardzo drogie buty, zapłaciła tyle i tyle za to czy tamto - :/ i tak naokrągło. Opowiada o tym niepytana, ot po prostu. Niedobrze się robi, śmieszy mnie takie podejscie, podkreślanie.
Mysle ze jest niesamowicie zakompleksiona, niedowartosciowana - sądze ze te jej opowieści rekompensują jej rózne niedostatki i dobrze się czuje jak opowiada jaka to ona bogata(?) nie jest.
Dla mnie to zwykłe prostactwo , buractwo, brak KLASY i obycia :)niestety mam tą NIEprzyjemność przebywania z nią na co dzień.
Jak rozmawiac z taką osobą, zaczyna mnie drażnic i męczyć, choć próbuje ją ignorowac i w ogóle nie odpowiadac na jej zaczepki, udawac że nie słyszę jak gada