Bycie lubianym

01.02.14, 17:10
W dyskusji jeden z adwersarzy użył argumentu nie do zbicia, mianowicie:
"a ciebie to nikt nie lubi'.
Pomijając fakt iż poczułam się jak w piaskownicy pragnę zapytac drogich forumowiczów czy mają potrzebę bycia lubianym na siłę .
Rozumiem, że w środowisku z którym się spędza sporo czasu miło byc lubianym i cieszę się iż obecnie przebywaniem w takowym, o tyle nie widzę sensu przypodobania się wszystkim na siłe albowiem jest to błędne koło.
Bycie lubianym ma sens o jeżeli startuje się w wyborach, wizerunek wtedy jest niezmiernie istotnym elementem wpływającym na przyszłe życie i na misję którą ma człowiek do spełnienia. Poza tym mnie osobiście przestało zależec na tym, aby wszyscy czuli się komfortowo z moimi opiniami. Zależy mi tylko na tym, aby dobrze się czuli w mojej obecności ci ludzie, którzy są pozytywnymi postaciami w moim życiu.
    • simply_z Re: Bycie lubianym 01.02.14, 17:20
      jesteś introwertykiem?
      • to_ja_pisze Re: Bycie lubianym 01.02.14, 17:27
        ekstra-introwerykiem :)
        czemu pytasz?
    • minasz Re: Bycie lubianym 01.02.14, 17:28
      jak ktos jest zlosliwy zakłamany i wredny to niby czemu ma byc lubiany???
      moja ex np nie miała kolezanek wcale sie nie dziwie
      • ursyda Re: Bycie lubianym 01.02.14, 17:32
        Ale z tego co piszesz to miała sporo kolegów co ją lubili, także tak.
        • maly.jasio na miejscu kobiety tesz uwazalbym... 01.02.14, 21:51
          ursyda napisała:
          > Ale z tego co piszesz to miała sporo kolegów co ją lubili, także tak.

          na miejscu kobiety tesz uwazalbym...
          ze koledzy sa lepsi od kolezanek.
          sa dyskretniejsi i mniej plotkuja, a wiecej potrafia zalatwic.
          • piataziuta Re: na miejscu kobiety tesz uwazalbym... 01.02.14, 22:30
            > na miejscu kobiety tesz uwazalbym...
            > ze koledzy sa lepsi od kolezanek.
            > sa dyskretniejsi i mniej plotkuja, a wiecej potrafia zalatwic.

            a także lepiej z nimi się pije, mniej robią problemów, nie potrzebują tyle uwagi, częściej są skłonni się spotykać i łatwiej się z nimi porozumieć
          • minasz Re: na miejscu kobiety tesz uwazalbym... 01.02.14, 23:41
            akurat ursyda jest wredna i chciała mi dopiec
            akurat moja ex zdradzala mnie ze swoim byłym z ktorym była 12 lat temu w zasadzie zabawiała sie na 2 penisy hehe trudno to nazwac przyjaznia hehe
            • ursyda Re: na miejscu kobiety tesz uwazalbym... 03.02.14, 13:14
              to czekaj skoro to był jej były to ona jego z tobą zradziła a potem po prostu wróciła.
            • fuzja_jadrowa Re: na miejscu kobiety tesz uwazalbym... 03.02.14, 14:47
              > w zasadzie zabawiała sie na 2 penisy hehe trudno to nazwac przyjaznia hehe

              Stirring someone else's porridge?

              Ty mieszałeś jego kaszkę, on mieszał twoją... Z czego tu się hehe?
    • martha_marcy_may_marlene Re: Bycie lubianym 01.02.14, 17:34
      Zupełnie nie mam potrzeby bycia lubianą. Ludzie mi bliscy kochają mnie taką, jaka jestem. Nie próbują zmieniać.
      A szczerze mówiąc inni ludzie nie są mi specjalnie do szczęścia potrzebni, nie startuję w wyborach na prezydenta ani miss Ameryki, aby potrzebna mi była popularność.
      Co ciekawe w pracy mam opinię bardzo miłej dziewczyny, a nie jest to nawet udawane, ja po prostu jestem z natury życzliwa dla innych ludzi i jeżeli tylko mogę coś dla nich zrobić (co nie generuje zbyt dużych kosztów własnych) to właśnie to robię.
      Tak szczerze, to lubię utrzymywać z ludźmi powierzchowne kontakty, ale ostatnio kolega ględził ze mną z pół godziny o kotach i to mnie zadziwiło, że on miał taką potrzebę. Ale uznaję, że dla ludzi takie rozmowy są ważne, i biorę udział (chociaż w myślach notuję sobie np. listę zakupów spożywczych do zrobienia;)).
    • fiigo-fago Re: Bycie lubianym 01.02.14, 17:43
      Mnie jest ciężko lubić, bo nie zabiegam o to w żaden sposób. Dodatkowo mówię co myślę w wielu przypadkach, dyplomata ze mnie marny. ;) Za to nie obsmarowuję nikomu tyłka, ani nie lubię jak przy mnie ktoś to robi.
      Do tego drażnią mnie cwaniacy, karierowicze, przygłupy myślące że są pępkiem świata, itp. kreatury – co daję im odczuć ironią/sarkazmem. :P
      Zatem kto mnie lubi ten lubi, reszta nie musi. :)
    • czoklitka Re: Bycie lubianym 01.02.14, 21:34
      Nie, nie mam takiej potrzeby.
    • rach.ell Re: Bycie lubianym 01.02.14, 21:43
      To jak z moim mezem; wszyscy go lubia a mnie nie bo on ma taki sympatyczny sposob bycia nawet jesli jest falszywa swinia a ja zawsze szczera jestem i od serca doradze ale moj maz twierdzi, ze patrze na ludzi jak zmija albo jeszcze gorzej bo jak moj pies i dlatego uciekaja ode mnie jak od zarazy.
      • to_ja_pisze Re: Bycie lubianym 01.02.14, 22:01
        Fajnego masz męża :)
      • piataziuta Re: Bycie lubianym 01.02.14, 22:32
        > To jak z moim mezem; wszyscy go lubia a mnie nie bo on ma taki sympatyczny spos
        > ob bycia nawet jesli jest falszywa swinia a ja zawsze szczera jestem i od serca
        > doradze ale moj maz twierdzi, ze patrze na ludzi jak zmija albo jeszcze gorzej
        > bo jak moj pies i dlatego uciekaja ode mnie jak od zarazy.

        a ja nie lubię tych lubianych przez wszystkich nieautentycznych szuj
        wolę wierne lojalne złośliwe i podłe żmije
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Bycie lubianym 01.02.14, 22:57
          piataziuta napisała:

          > wolę wierne lojalne złośliwe i podłe żmije

          taki zwierz nie istnieje


    • jan_hus_na_stosie2 Re: Bycie lubianym 01.02.14, 21:55
      to_ja_pisze napisała:

      > W dyskusji jeden z adwersarzy użył argumentu nie do zbicia, mianowicie:
      > "a ciebie to nikt nie lubi'.

      Czyli jednak trafiłem...

      Przypuszczam, że za mało się uśmiechasz, nie potrafisz doceniać ludzi i zbyt często masz do innych pretensje, że są tacy i owacy :)
      • to_ja_pisze Re: Bycie lubianym 01.02.14, 22:00
        Uwielbiam internetowych pseudo psycholgów
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Bycie lubianym 01.02.14, 22:13
          a ja uwielbiam zadufane w sobie lale z pretensjami do całego świata i brakiem dystansu do siebie :)

          • to_ja_pisze Re: Bycie lubianym 01.02.14, 22:19
            Mam nadzieję, że to nie są takie dziwne zaloty
          • rach.ell Re: Bycie lubianym 01.02.14, 22:19
            I jeszcze nawet nie zna mojego meza a juz uwaza ze jest fajny:)
    • piataziuta Re: Bycie lubianym 01.02.14, 22:26
      > Pomijając fakt iż poczułam się jak w piaskownicy pragnę zapytac drogich forumow
      > iczów czy mają potrzebę bycia lubianym na siłę .

      Nie mam takiego problemu, gdyż albowiem zazwyczaj i tak jestem nielubiana.
      Przyzwyczaiłam się do tego, jak do posiadanego koloru oczu.


      > Rozumiem, że w środowisku z którym się spędza sporo czasu miło byc lubianym i c
      > ieszę się iż obecnie przebywaniem w takowym, o tyle nie widzę sensu przypodoban
      > ia się wszystkim na siłe albowiem jest to błędne koło.
      > Bycie lubianym ma sens o jeżeli startuje się w wyborach, wizerunek wtedy jest n
      > iezmiernie istotnym elementem wpływającym na przyszłe życie i na misję którą ma
      > człowiek do spełnienia. Poza tym mnie osobiście przestało zależec na tym, aby
      > wszyscy czuli się komfortowo z moimi opiniami.

      Niepotrzebnie jest ci przykro i niepotrzebnie to próbujesz zracjonalizować. Daj se spokój, bo to wszystko nie ma znaczenia.
    • neojeriomina Re: Bycie lubianym 01.02.14, 22:47
      Nie, szczerze mówiąc wali mnie to, co na mój temat uważają wirtualne byty. Zresztą ocenianie kogoś po tym, co pisze w necie - można oceniać kreację netową, forumową, człowieka oceniać nie można. Nigdy się nie wie, z jakim ktoś pisze nastawieniem, z jakiego powodu i w jakim celu.
      Doskonale Cię rozumiem, jako że jestem osobą chyba najbardziej na tym forum znienawidzoną :) to nawet jest zabawne, że wzbudzam takie emocje :)
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Bycie lubianym 01.02.14, 22:54
        neojeriomina napisała:

        > Doskonale Cię rozumiem, jako że jestem osobą chyba najbardziej na tym forum zni
        > enawidzoną :)

        nie zauważyłem :)

        > to nawet jest zabawne, że wzbudzam takie emocje :)

        to się nazywa zazdrość :)

        • neojeriomina Re: Bycie lubianym 01.02.14, 22:57
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > neojeriomina napisała:
          >
          > > Doskonale Cię rozumiem, jako że jestem osobą chyba najbardziej na tym for
          > um zni
          > > enawidzoną :)
          >
          > nie zauważyłem :)

          No, może przesadziłam, ostatnio parę osób okazało mi sympatię :)

          >
          > > to nawet jest zabawne, że wzbudzam takie emocje :)
          >
          > to się nazywa zazdrość :)
          >

          To jest to problem tych państwa, a nie mój :)
        • mm969696 Re: Bycie lubianym 01.02.14, 23:50
          ale zazdrość o co? o to że jest nielubiana?
      • ursyda Re: Bycie lubianym 03.02.14, 13:26
        Oj jero, znów przemawia twoja megalomania za co między innymi jesteś nielubiana. Po pierwsze, nikt cię tu nie nienawidzi bo czy można nienawidzieć taką brzęczącą koło ucha muchę? Nie, ona cię jedynie irtytuje i można chwilę z nią powalczyć ale jak nie dasz rady ubić to wchodzisz z pokoju. To raz, a dwa - pisałam to setki razy, jesteś typem forowicza bez osobowości i charakteru, typem którego nie można lubić a charakteryzuje się on tym, że w wątku gdzie ktoś się żali, że nie może mieć dzieci ty piszesz, że bardzo współczujesz ale twoje są zdrowe i śliczne i masz ich piątkę ale oczywiście serdecznie współczujesz. Jak komuś samochód zasypał śnieg i skarży się że pół godziny odśnieżał to ty piszesz w tonie "och jak mi cię szkoda" że masz garaż. A teraz masz nowy kierunek forumowania - jak ktoś pisze, że nie ma dzieci to ty piszesz że masz faceta, jak ktoś pisze że odsniezał auto to ty piszesz że masz faceta. Po napisaniu tysiąca takich odpowiedzi gdzie ludzie już rzygają tęczą nagle stwierdzasz, że to z zazdrości.
        I proszę cię, zachowaj jakąś przyzwoitość na boga i nie pisz o ocenianiu ludzi na podstawie wpisów forumowych. To twoja domena.
        A teraz możesz mieć "bekę" i spytać o przykłady, tyle że nie odpiszę bo wiesz... mucha.
        • neojeriomina Re: Bycie lubianym 03.02.14, 13:43
          Za stara jestem, żeby na mnie robiły wrażenie takie bzdury. I wiesz, jeśli ja jestem muchą, to Ty jesteś za to komarzycą, w dodatku taką, co się ciepłym popołudniem w grudniu obudziła i właściwie nie musi kąsać (brak okresu lęgowego) ale lubi, bo ma taką naturę. Bez odbioru.
          • ursyda Re: Bycie lubianym 03.02.14, 13:47
            Oceniasz mnie czy moją forumową kreację?:)
            Czekaj, czekaj - jak to szło?
            "Zresztą ocenianie kogoś po tym, co pisze w necie - można oceniać kreację netową, forumową, człowieka oceniać nie można"
            • neojeriomina Re: Bycie lubianym 03.02.14, 13:53
              Toż napisałam - jeśli ja jestem muchą, Ty jesteś komarzycą :) oj, nieuważnie czytasz :)
        • wez_sie mow za siebie 03.02.14, 15:00
          mow za siebie
          bo ja akurat ardzo lubie jeronime i jej bardzo kibicuje i krytykowi i czekam na pierwszy wpis ich dziecka ktore zrodzi sie tutaj na forum i bedzie mialo cechy najlepszego forumera i bedzie mialo wiecej odwiedzin profilu niz ja
    • giokonda.it Re: Bycie lubianym 01.02.14, 23:59
      Ja jestem lubiana tak jak moi rodzice i synowie. Mąż to zupełnie inna bajka;) Ta sympatia, której doświadczam daje mi pozytywną energię. Tak zależy mi na tym.
    • miau.weglowy Re: Bycie lubianym 02.02.14, 00:05
      bez sensu
      i niezdrowe takie dazenia w ogole sa
    • akle2 Re: Bycie lubianym 02.02.14, 02:34
      I tak wszystkim nie dogodzisz, więc po co być lubianym na siłę??
    • pomorzanka34 Re: Bycie lubianym 02.02.14, 08:46
      mnie nienawidzą szczególnie faceci którzy nie mogą mnie mieć
      a o kobietach już nie wspomnę prawie wszystkie
      • chinski_czosnek Re: Bycie lubianym 02.02.14, 13:50
        > mnie nienawidzą szczególnie faceci którzy nie mogą mnie mieć

        Mnie lubią nawet ci, którzy nie mogą mnie mieć ;P

      • karola1008 Re: Bycie lubianym 03.02.14, 16:17
        O, to mnie też od razu dopisz do swojej listy. Jestem kobietą, tak dla ułatwienia.
        • karola1008 Re: Bycie lubianym 03.02.14, 16:18
          Eeee, Czosnek, jakby co, to ja pisałam do Pomorzanki :D.
    • wez_sie jak sie tak zastanowie 03.02.14, 13:39
      jak sie tak zastanowie to chyba mnie akurat tu wszyscy lubia i to jest fajne choc nawed troche i meczace bo ja kazdego nie lubie no ale co poradzic
    • po-trafie Re: Bycie lubianym 03.02.14, 15:50
      W bardzo dziwny sposob stawiasz pytanie 'czy mają potrzebę bycia lubianym na siłę'.

      Czym rozni sie 'bycie lubianym na sile' od 'bycia lubianym nie na sile, tylko tak po prostu'?

      Nie trzeba miec potrzeby bycia lubianym, zeby byc lubianym przez zdecydowana wiekszosc osob, wsrod ktorych czlowiek sie obraca.
      Ludzie wkolo zazwyczaj podchodzili do mnie milo - bylam niezbyt ladnym ale bardzo usmiechnietym blond dzieckiem w wielgasnych okularach i przyzwyczailam sie, ze swiat jest serdeczny.
      Majac takie doswiadczenia z dziecinstwa ide przez zycie nadal sie usmiechajac i widzac w ludziach raczej to, co dobre. W zwiazku z tym dopoki sie z kims ewidentnie nie zetne, nie natniemy sie wspolnie na jakas sprawe co do ktorej nasze opinie roznia sie wrecz nieakceptowalnie, dopoty zyje z nimi w stosunkach neutralnych chylacych sie ku cieplym.

      Uzywam uprzejmych slow, dziekuje kiedy ktos cos zrobi, probuje podchodzic do czyichs problemow z wyrozumialoscia. Z zalozenia raczej ludziom ufam, nie zakladam ze ktos ma zle zamiary, nie probuje go zlapac na kazdym potknieciu. Nie nazwalabym tego 'przypodobywaniem sie na sile' tylko checia bycia dobrym czlowiekiem.
      Nie czulabym sie z soba lepiej, gdybym byla nieuprzejma czy czepliwa. W wiekszosc sytuacji nie mam potrzeby bycia niemila czy agresywna. I to wystarczy, zeby lubic siebie, lubic innych i czuc sie lubianym.

      Moze wiec warto zadac pytanie: gdybys miala do wybotu bycie soba i swiat w ktorym ludzie raczej cie lubia lub bycie soba i swiat w ktorym ludzie raczej cie nie lubia, to ktory z tych swiatow bys wybrala?

      I jeszcze: jak to robicie ze ludzie was nie lubia?
      • miau.weglowy ale wiesz, ze piszesz nie na temat? /nt 03.02.14, 16:45

    • szafirowa_zatoka Re: Bycie lubianym 06.02.14, 02:48
      Mylicie sie gdy piszecie, ze ktos kto startuje w wyborach "jest lubiany". Tak sie mowi o wynikach sondazy. Czy naprawde lubicie jakiegos polityka ktory wygral wybory i wygra nastepne? Nie. To skrot myslowy, ktory zarazem MA NA CELU budowanie poparcia dla danej osoby. Jak se prosty czlek pooglada w telewizorze, ze "lubia pana X" to czesto, bardzo czesto, zaglosuje jak mu powiedza w telewizji, bo przeciez "70% lubi", to on tez.

      Na ogol lubi sie osoby:
      1.ktore sa do nas podobne
      2.maja podobne poglady, wyznaja podobne wartosci
      3.naleza do podobnej grupy spolecznej,
      4.umieja NAS sluchac z zainteresowaniem (nie wazne czy prawdziwym czy udawanym),

      Nie lubimy osob, ktore:
      1. sa zdecydowanie madrzejsze, bardziej obyte i to widac i slychac; szybko zakwalifikujemy je do dzialu "przemadrzale"
      2. sa znacznie bogatsze i odnosza duze sukcesy (a my nie)
      3. mocno sie od nas roznia (strojem, wygladem, pogladami, stylem zycia, itd.)

      Istnieje duze prawdopodobniestwo, ze im wiecej czasu ktos spedza w necie, tym mniej jest lubiany w realu. Na 90% odstaje od srodowiska, ma nietypowa mowe ciala, brakuje mu neuronow lustrzanych, w dziecinstwie tez nie mial zbyt wielu przyjaciol, nie wyrobil sobie nawykow pozwalajacych na przebywanie w grupie (ktora charakteryzuje sie swoimi zwyczajami i niepisanymi zasadami), itd., itp.
      • neojeriomina Re: Bycie lubianym 06.02.14, 10:02
        Coś w tym jest.
Pełna wersja