Jak poskromic narcyza?

03.02.14, 18:49
Witam wszystkie forumowiczki. Czytam was od dawna i wkoncu chcialam dodac cos od siebie.

Oto krotki opis mojego faceta. Nie za wysoki, ok 176, z lekkim brzuszkiem ok. 90 kg, jasne wlosy juz lekko przezedzone, zabki krzywawe. mozna to ujac ze dosc przecietny, ok ale bez szalu. Oczywiscie kocham go bardzo, chce z nim byc i jego wyglad zupelnie mi odpowiada.

On o sobie: uwaza ze jest niczym model, stoi przed lustrem i napawa sie swoim odbiciem. Nie przyjmuje zadnej krytyki na swoj temat. Potrafi rano w lazience, stojac przed lustrem powiedziec, "zobacz tylko, jakiego masz faceta!" Ostatnio po wizycie w sklepie, gdzie przymierzal koszule, wkoncu nie kupil zadnej stwierdzil: " Pani z butiku nie zmarnowala czasu, nic nie sprzedala ale mogla sobie na takie cialo popatrzec" Moglabym takich sytuacji przytoczyc wiele, ale mysle ze macie juz lekkie wyobrazenie.

Moje pytanie: Walczyc z tym, czy poprostu machnac reka. Dodam ze ta ogolna samoadoracja przeklada sie rowniez na inne dziedziny zycia. Moze mialyscie u siebie podobne "okazy"?
    • chociemirka Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 18:55
      on sie skupia na swoim pięknym ciele a ty sie skup na swoim pieknym umysle
      rozwizuj krzyzowki, zadawaj mu trudne pytania np. rzeka w peru no i mow: paczaj jakiego masz geniusza w domu! a jak nie pomoze to stlucz mu wszystkie lusterka albo kup mu krzywe lustro
    • piataziuta Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:11
      O fu, znam to.
      "Mojemu" narcyzowi nie tylko dolegało podziwianie siebie w lustrze, narcyzm przepełniał prawie każdą dziedzinę jego życia i związku. Teksty pełne samozachwytu to pikuś.
      Nie tylko nie przyjmował krytyki, miał pretensje do mnie, że nie podziwiam go wystarczająco i nie komplementuję. Jeździł do mamusi naładować swoje narcystyczne akumulatory i wracał pusząc się jak pawik i gdacząc jak kaczka, skoki samouwielbienia wywoływały bowiem u niego słowotoki.
      Był przekonany, że jest najważniejszą osobą w życiu wszystkich, którzy go otaczają - nawet jeśli to byli koledzy z którymi nie widywał się przez kilka lat oraz że świat bez niego nie przeżyje, a już na pewno znajomi nie przeżyją, gdy nie pójdzie z nimi na piwo. Zostawiał mnie na każde zawołanie wszystkich jego przyjaciółek, twierdząc, że go potrzebują i bez niego sobie nie poradzą.
      Zostawił mnie samą na szlaku w górach, o zmierzchu, bez telefonu, wody i portfela, gdyż albowiem nie powiedziałam mu komplementu.
      Kopnęłam go w dupę.
      Kopem pełnym pasji.
      • krokodil123 Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:14
        To jest walka z wiatrakami. Chcesz walczyć z jego naturą? Faceta nie zmienisz.
      • neojeriomina Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:15
        Piata, kaczka kwacze, kura gdacze.
        Ale ogólnie świetny post, a sytuacja ze szlakiem miażdży :)
        • mariuszg2 Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:21
          nie wiem co jest miażdżącego ze szlakiem? Na szlaku z zasięgiem bywa różnie więc tel nie zawsze jest przydatny, porfel? żeby skorzystać z bankomatu na Kozim Wierchu?
          a góry o zmroku sa cudowne....a samotność w górach pomaga kontemplować.... poza tym jest tylu turystów na szlakach.... o co te halo?

          jakieś narcystyczne jesteście księżniczki...
          • the_dzidka Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 14:02
            > nie wiem co jest miażdżącego ze szlakiem? Na szlaku z zasięgiem bywa różnie wię
            > c tel nie zawsze jest przydatny, porfel? żeby skorzystać z bankomatu na Kozim W
            > ierchu?

            Ręce mi opadły.
            Na wszelki wypadek od razu przekaż do TOPR-u swoje imię i nazwisko, z adnotacją: "To ja jestem kretynem, który uważa, że zostawienie kogoś na szlaku bez komórki i dokumentów to nic takiego. Nie ratujcie mnie, udupiłem się na własne życzenie. Podpis, data."
            • mariuszg2 Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 18:55
              the_dzidka napisała:

              > Ręce mi opadły.

              to dobrze... lepiej dla Twoich cycków jak są naturalnie obwisłe niż na niby sterczące...
      • nie.poprawna Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:17
        no, no to cos w ten desen, naszczescie ja w jego oczach tez jestem idealem chodzacym bo logika jest: skoro jam taki ideal to moja kobita tez bo inaczej bym nie raczyl na nia skinac:)
        • piataziuta Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:39
          taa
          tu było tak samo, niestety to za mało
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:22
        piataziuta napisała:

        > Zostawił mnie samą na szlaku w górach, o zmierzchu, bez telefonu, wody i portfe
        > la,

        poszłaś w góry bez telefonu, wody i portfela i to w dodatku o zmierzchu? miałaś w ogóle jakiś plecak? coś od deszczu? apteczkę? ciepłą bluzę na wypadek gwałtownego ochłodzenia?



        • neojeriomina Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:27
          Może miała, tylko w plecaku misia, który obrażony pobiegł gdzieś w siną dal.
          • piataziuta Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:36
            > Może miała, tylko w plecaku misia, który obrażony pobiegł gdzieś w siną dal.

            dodam jeszcze, że przed wyjściem pokłóciliśmy się o ten plecak
            to był jeden z niewielu przypadków, kiedy uległam
            z całą pewnością ostatni

            • neojeriomina Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:44
              Nic nie przesadzę, jeśli napiszę, że on wręcz naraził Cię na śmiertelne niebezpieczeństwo. Góry, jakie są, każdy rozsądny wie (co nie znaczy, że ich nie uwielbiam).
      • kalllka Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:41
        A jakiego to komplementu narcystyczny taternik sie spodziewał ?
        W ogóle ciekawam czy trzeba wciąż nowych komplementów czy rutynowe zwyklaki wystarczają?
        Może gość rzeczywiście ma za mało suplementów słodkiego-słodkiego , albo co...
        • czoklitka Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 21:41
          >A jakiego to komplementu

          chyba raczej pochlebstwa.
      • maly.jasio moze i narcyz, ale ambitny... .) 04.02.14, 16:11
        piataziuta napisała:
        Zostawił mnie samą na szlaku w górach, o zmierzchu, bez telefonu, wody i portfela, gdyż albowiem nie powiedziałam mu komplementu.


        moze i narcyz, ale za to ambitny...
        ja tam takiego zawodu nigdy bym Ci nie sprawil, komplementow sie wprawdzie nie domagam,
        (domagam sie tylko braku krytyki) , a w gorach samej nigdy bym Cie nie zostawil
        - z tego prostego powodu, ze nigdy bym w nie nie poszedl...
        widok Na Tatry z pewnej piviarni w Bukowinie Tatrzanskiej wystarczajaco syci dusze :)
        • piataziuta Re: moze i narcyz, ale ambitny... .) 04.02.14, 19:25
          Nic, ale to nic tak nie smakuje jak piwo w Murowańcu po przejściu Orlej Perci. :P
    • neojeriomina Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:16
      Sprawdź mu poziom testosteronu. Może być za wysoki, skoro facet tak bezpodstawnie zapatrzony w siebie.
      A jaki jest w stosunku do Ciebie i w codziennym życiu?
      • nie.poprawna Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:22
        Ja jestem dosc stanowcza, wiec nie daje sobie na glowe wchodzic i on tez sie raczej podporzadkowuje. Wydaje mi sie ze to taka poza tylko, jak kogut co piora stroszy, chociaz czasami az strach mnie ogarnia co on opowiada. To w sumie jest nawet komiczne. Nie wiem tylko czy go utwierdzac czy troche na ziemie zciagnac.
        • brzezinka3 Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:36
          Takie typy są nieuleczalne i niereformowalne. Raczej przypadek beznadziejny, nie rokujący wsparcia, ani na szlaku, ale co ważniejsze w życiu. Góry weryfikują ludzi. Żelazna zasada: wyszliśmy razem, wracamy razem - nawet jeśli chwilowo nie chce nam się ze sobą gadać. Może się zdarzyć, że gdy zachorujesz nie poda Ci herbaty, bo nie będzie właściwie dowartościowany.
    • light_in_august Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:46
      Hmm, a na ile Ci to przeszkadza, drażni? Jeśli nie bardzo, to olej. Wyglądałoby dziwnie/głupio/niewłaściwie/złośliwie, gdybyś negowała każdy jego wyraz samozachwytu. Po prostu ciesz się jego dobrym samopoczuciem ;)
      Powiem szczerze, że ja nie przepadam za osobami, które przesadnie się sobą zachwycają bez żadnych racjonalnych podstaw, tak że z takiego związku raczej szybko bym się wymiksowała.
      • nie.poprawna Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 19:54
        Dla mnie to jest poprostu komiczne a w towarzystwie poprostu pale sie ze wstydu. poki co staram sie to ignorowac albo obracac w zart, nie mam juz 20 lat i nauczylam sie pewne rzeczy tolerowac. Czasami tylko sie zastanawiam czy to nie jest jakas choroba psychiczna, cos jak anorektyczki, ktore patrzac w lustro mysla ze sa grube. Jesli on np wraca z pracy i opowiada, ze jest gwiazda w swoim zespole, wszyscy na kolana przed nim padaja, czy ja mam w to wierzyc:/?
        • soulshuntr Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:10
          I co tu poradzic komus, kto siedzi po uszy w szambie poniewaz to kocha i wogle oh i ah, tylko ten zapaszek jest nie ten teges? No co?
        • bertrama Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:49
          Powiem krótko. Osoba narcystyczna jest niereformowalna. Naukowo potwierdzone, nie licz na to, że go zmienisz. W perspektywie tylko eskalacja.
        • 5th_element Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 21:56
          wyobraziłam sobie i zmroziło mnie. Znane mi przypadki takiego ogłupienia nad osobą własną, zarówno damskie jak i męskie to osobniki rzadko spotykane i takoż samo pierdzielnięte nieuleczalnie. Współczuję wstydu towarzyskiego, to musi być strasznie żenujące. Pytanie główne brzmi: jak on Ciebie postrzega i traktuje? Bo jak królewnę wartą takiego cudu, to czemu nie?
    • system.tzw.edukacji Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:09
      > Oczywiscie kocham go bardzo

      W kontekście tych jego samozachwytów przed lustrem nie jest to takie oczywiste, ale ja się nie znam. Zresztą, na pewno kochaś ma inne zalety (np. wyższe wykształcenie).
      • stokrotka_a Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:33
        Nie sadzisz, ze byloby dziwne, gdyby dla obcego czlowieka, jakim jestes, byla to rzecz oczywista?
        • system.tzw.edukacji Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:42
          > Nie sadzisz, ze byloby dziwne, gdyby dla obcego czlowieka, jakim jestes,
          > byla to rzecz oczywista?

          Możliwe. Ale możliwe też, że ona w nim najbardziej kocha swój lęk przed samotnością – wówczas, oczywiście, winna poddać się długotrwałej psychoterapii (modalność bez różnicy, ważne, żeby wraz z terapeutą wyznawali Wiarę w jej skuteczność, ponieważ psychoterapia jest skuteczna tylko wówczas, gdy zarówno psychoterapeuta i osoba terapeutyzowana w nią wierzą).
          • stokrotka_a Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:52
            Najlepiej, zeby zastosowali ustawienia helingerowskie (o ile dobrze pamietam). A ty tez moglbys sluzyc swoja ekspertyza.
      • berta-death Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:39
        > Zresztą, na pewno kochaś ma inne zalety (np. wyższe wykształcenie).

        I być może nawet podda się psychoterapii.
        • soulshuntr Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:44
          eeee tam. Zagra glowna role w reklamie TESCO.
        • stokrotka_a Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:44
          Najlepiej gdyby zastosowal ustawienia helingerowskie (pisowni nie jestem pewna).
          • berta-death Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:47
            Stawiam na gestalt, ulubiony nurt krytyka.
            • stokrotka_a Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:53
              Popieram w 100 %!
            • system.tzw.edukacji Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 21:16
              > Stawiam na gestalt, ulubiony nurt krytyka.

              Nieprawda, moim ulubionym nurtem jest psychologia procesu, która łączy w sobie mechanikę kwantową, taoizm, teorię informacji, szamanizm oraz mądrość Aborygenów australijskich. Kapłani tej modalności wedle własnych zapewnień potrafią m.in. docierać do przeżyć wewnętrznych ludzi, pani uważa, znajdujących się w stanie śpiączki. To bardzo szczególne.

              Ale Gestalt jest na drugim miejscu. :)
              • berta-death Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 21:21
                Nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego cuda. Zastanawiam się z jakiego nurtu będą korzystać terapeuci z Gostynina.
                • system.tzw.edukacji Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 21:23
                  > Nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego cuda.

                  Ja też nie do niedawna, ale teraz chyba już rozumiesz, dlaczego Gestalt spadła na zaszczytne drugie miejsce. ;)

                  > terapeuci z Gostynina

                  Nie znam sprawy. Do czego pijesz?
                  • berta-death Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 21:37
                    Chodzi o to miejsce, do którego mają zamiar zesłać Trynkiewicza i innych seryjnych morderców, którym przedwcześnie wyrok się skończył. Tam ich mają leczyć z pedofilii i innych zaburzeń, właśnie psychoterapią, bo leków na to nie ma.
              • stokrotka_a Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 21:32

                >Nieprawda, moim ulubionym nurtem >jest psychologia procesu, która łączy w >sobie mechanikę kwantową, taoizm, >teorię informacji, szamanizm oraz >mądrość Aborygenów australijskich. 

                Alez ty jestes niestaly. Zmieniasz te swoje upodobania jak rekawiczki.
    • stephanie.plum Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:37
      a te teksty nie są żartem...?
      może to autoironia?
      • nie.poprawna Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:58
        teksty sa jak najbardziej autentyczne i brane na powaznie. a co do strachu przed samotnoscia to troche prada. bylam juz w kilku zwiazkach i wychodzily kwiatki jeszcze lepsze. Czesto tez poddawalismy sie za szybko i doszlam do wniosku ze zwiazek to praca, nic nie jest podane na zlotej tacy. poza skrajnymi wrzypadkami typu przemoc, zdrady, brak szacunku wiele mozna sobie wypracowac i oswoic. Spojrzmy na pokolenie 60 latkow, ludzie byli razem na dobre i na zle problemy rozwiazywali a nie szukali "lepszego modelu".
    • berta-death Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:40
      Może ma jakieś kompleksy i w ten sposób się dowartościowuje?
      • astrofan Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 20:44
        psychopata!

        i jedziesz berta, masz kolejnego do rozpracowania i terapii, dawaj diagnozę :)
        • nie.poprawna Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 21:00
          Zgadzam sie, psychol na calego, ale jakos tak juz funkcjonuje cale zycie i to w sumie niezle mu sie powodzi.
          • astrofan Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 21:09
            ta zgoda jest chyba zbyt pochopna, albowiem jestem przekonany że berta i dla ciebie znajdzie odpowiednią terapię :)
            • stokrotka_a Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 21:15
              Jesli to uratuje krytyka, to jestem gotowa poswiecic sie dla dobra neojero.
    • sweet_pink Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 21:25
      Dopóki nie oczekuje, żeby skakać koło niego jak kolo zgniłego jaja i nie zraża do siebie ludzi, to nie poskramiać. Lepiej niech się zachwyca niż miałby jęczeć jaki on brzydki i że 2 deko mu przybyło. Postępować zgodnie z rada "pan doktor kazał przytakiwać".
    • czoklitka Re: Jak poskromic narcyza? 03.02.14, 21:42
      wydaje się mi, że takim sposobem na poskromienie narcyza byłoby zostać - właśnie narcyzem. :)
    • stephanie.plum mam pomysł! 03.02.14, 21:46
      wymyśl dla niego jakiś fajny pseudonim.

      na przykład "turkuć podjadek" (taki owad jest)
      jak spyta dlaczego, to uśmiechnij się słodko i powiedz, że rozczula cię jego tłuszczyk i krzywawe ząbki.
      :~D
      • czoklitka Re: mam pomysł! 03.02.14, 21:56
        >Może ma jakieś kompleksy i w ten sposób się dowartościowuje?

        Berta, ale tak z ręką na sercu, czy znasz choć jednego człowieka bez jakichkolwiek kompleksów? :)
        • czoklitka Re: mam pomysł! 03.02.14, 22:01
          o f..., to się miało znaleźć pod bertą. :(
        • nie.poprawna Re: mam pomysł! 03.02.14, 22:12
          No to trafil mi sie unikat na skale swiatowa, 1 czlowiek bez kompleksow ;). Moze jak bede cierpliwa to wkoncu zostanie jakims imperatorem tak jak to zapowiada:) Wkoncu wszyscy geniusze byli szurnieci, jak np Jobs od apple, w sumie podobny typ.
          • czoklitka Re: mam pomysł! 03.02.14, 22:33
            >Moze jak bede cierpliwa to wkoncu zostanie jakims imperatorem tak jak to zapowiada
            > :)

            Proszę bardzo, chcesz być cierpliwa - to sobie bądź, a facet jak domagał się uwagi i pochlebstw, tak domagać ich będzie się do śmierci, niestety tylko od Ciebie, gdyż imperatorem nie zostanie. Odradzam cierpliwość, a zalecam - obnoszenie się ze swoimi niedostatkami z równie wielką dumą i zadowoleniem, z jaką on to czyni :) Zrób facetowi konkurencję. ;)
            Poza tym, myślę, że same tylko mniej lub bardziej złośliwe przytyki, przez Ciebie czynione, na niewiele się zdadzą.
            • nie.poprawna Re: mam pomysł! 04.02.14, 09:46
              Bardzo dobra rada, mysle ze moze by poskutkowalo. Tylko jak sie pozbyc tej dobrej staropolskiej skromnosci i samokrytycyzmu?
              • czoklitka Re: mam pomysł! 04.02.14, 22:38
                >Tylko jak sie pozbyc tej dobrej staropolskiej skromnosci i samokrytycyzmu?

                nie musisz pozbywać się tych cech. raczej potraktuj to jako świetną okazję do rozwijania swojego talentu aktorskiego. po twoich postach odnoszę wrażenie, że masz poczucie humoru i dystans zarówno do lubego jak i do siebie samej, więc ten sposób zmierzenia się z narcyzem nie powinien raczej nastręczać ci wielu trudności.:)
      • piataziuta Re: mam pomysł! 04.02.14, 10:58
        > wymyśl dla niego jakiś fajny pseudonim.
        >
        > na przykład "turkuć podjadek" (taki owad jest)

        turkucie podjadki są akurat śliczne
        ukradłam kiedyś takiego ze szkoły
        (i położyłam siostrze na poduszce)
    • miau.weglowy Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 06:02
      nie znam takich okazow ale dzieki za rozsmieszenie mnie po robocie :D
    • wez_sie lekki brzuszek 04.02.14, 12:17
      176cm i leki brzuszek?
      ja mam 176 i waze 60 kilo i tez mam brzuszek :/ ale i tak super sie prezentuje w rurkach
      • nie.poprawna Re: lekki brzuszek 04.02.14, 12:24
        Moj obiekt uwaza ze ma szesciopak, tylko pod spodem:D
        • neojeriomina Re: lekki brzuszek 04.02.14, 13:02
          Pod spodem to każdy ma :)
    • znana.jako.ggigus nie da sę, nie kochała go mama 04.02.14, 12:57
      albo kochała za bardzo i nie masz co nadrobić.
      Był kiedyś w Polityce fajny art. o narcyzmie, ale konkluzja była, że trzeba się poddać.
      • nie.poprawna Re: nie da sę, nie kochała go mama 04.02.14, 13:04
        Dzisiaj wszystkie problemy to pozostalosci traumy z dziecinstwa. Dla mnie to bzdura, dorosly czlowiek powinien brac na siebie odpowiedzialnosc, ale oczywisice zawsze najlatwiej zwalic na mame.
        • miau.weglowy a wlasnie! przypomnialas mi 04.02.14, 13:18
          faktycznie, znam jednak, maz kolezanki. obiektywnie ani mister universum ani mensa wita. i nie, nie zmienil sie od 20 lat. i tak, dla swojej mamusi byl najpiekniejszy i najmadrzejszy na swiecie (ma brata, przez matke zle traktowanego. zreszta zle traktowala rowniez meza). tak wiec owszem, mozna w tym fakcie upatrywac przyczyny...
    • ruda_owca Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 14:29
      > Oto krotki opis mojego faceta. Nie za wysoki, ok 176, z lekkim brzuszkiem ok.
      > 90 kg,

      Lol, to jak ten brzuszek jest lekki, to chyba dowcipem dobija do tych 90kg :)
      • thesloth Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 21:54
        > > Oto krotki opis mojego faceta. Nie za wysoki, ok 176, z lekkim brzuszkiem ok. 90 kg,
        >
        > Lol, to jak ten brzuszek jest lekki, to chyba dowcipem dobija do tych 90kg :)

        Ja zauważyłam u kobiet, których faceci maja nadwagę lub są wręcz otyli, nadużywanie określenia, że luby jest "szeroki w barach".:)
    • jowita771 Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 14:35
      W domu nie mam, ale miałam wątpliwą przyjemność być adorowana przez takie bógwico, żonate w dodatku. Przyjaźniłam się z jego siostrą, więc nie chciałam walić prawdy prosto z mostu i męczyłam się dość długo. Żałosny jest taki koleś. Jak kochasz, to wytrzymuj i niech nie wie, że szału nie ma.
      • nie.poprawna Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 14:48
        A no pewnie wytrzymam, szczegolnie ze jego zakrzywianie rzeczywistosci rowniez mnie obejmuje:)
    • basiastel Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 15:14
      A czy on sobie nie robi żartów czasem? Mnie się też kiedyś zdarzyło powiedzieć przy córce patrząc w lustro "ale jestem śliczna", co moje dziecię szczerze rozbawiło. Nie jestem śliczna i nigdy tak o sobie nie myślałam, po prostu byłam w dobrym humorze.
      • nie.poprawna Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 15:36
        wszystko na serio, jestesmy juz pare ladnych lat, wiec jestem pewna. Rodzina tez to widzi i juz nie reaguje, starzy znajomi rowniez, nowi, no coz... zazwyczaj szybko uciekaja.
    • dreemcatcher LEŻY I KWICZY 04.02.14, 15:43
      na śnie go dopadnij wibratorem zgwałć go tym i po chłopie :)
    • thesloth Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 17:15
      O rany.:) Mnie bawią faceci tego typu, ale znałam takich tylko towarzysko, więc nie wiem, jak to jest być z najpiękniejszym i najmądrzejszym na świecie.:) A on naprawdę nie widzi, że się ośmiesza w sytuacjach towarzyskich czy zawodowych? bo ze w domu człowiek bardziej swobodny niż poza domem, to inna inszość.
      • nie.poprawna Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 17:38
        Co bardzo ciekawe, nie widzi. Malo tego, potrafi tak przekrecac fakty ze wlasciwie nie pozostaje nic tylko przyznac mu racje. Czasami to serio mysle ze moze to ja go nie doceniam. Np : na imprezie rodzinnej dosc sporo wypil po namowach ochoczego wujka. Dosc nieciekawie sie prezentowali musze przyznac. Nastepnego dnia, jak zapytalam go czy jest zadowolony ze swojego postepowania, on mowi ze tak, byl dusza towarzystwa, wszystkich zabawial, spiewal i pewnie zrobil super wrazenie. No coz... jak tak na to spojrzec :/.
        • thesloth Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 18:30
          Wiesz co, mnie wkurza takie zachowanie, które można nazwać niewstydzeniem się swojej głupoty, w ekstremalnych przypadkach przechodzące w chwalenie się nią. Moim zdaniem zachowanie, które opisujesz, można pod to podciągnąć, wiec nie wytrzymałabym nerwowo z takim facetem.:)
          • nie.poprawna Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 19:11
            No nerwy trzeba miec mocne. Ja juz staram sie poprostu to ignorowac bo inaczej bylyby ciagle walki. Juz raz sie przez to rozstawalismy, wkoncu machnelam reka.
            • zuzi.1 Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 19:19
              tego bloga znasz? tak na wszelki załączam
              mojedwieglowy.blogspot.com/
    • zuzi.1 Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 19:31
      www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&ved=0CDcQFjAC&url=http%3A%2F%2Fwww.wysokieobcasy.pl%2Fwysokie-obcasy%2F1%2C98083%2C14843015%2CNa_hustawce_z_narcyzem.html&ei=4zHxUoflNJK1hAf5n4GICg&usg=AFQjCNHCaR0vq6HdZeHoPtHyttJgdmqRPA&bvm=bv.60444564,d.bGE
      • nie.poprawna Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 19:35
        no tak..... ja jednak nie czuje sie jak ofiara, nie chce uciekac, w sumie jakiejs wielkiej traumy tez nie mam, staram sie z tego smiac. No ale niewatpliwie ciekawe. Dzieki
        • zuzi.1 Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 19:37
          kochamzabardzo.pl/historie/zycie-z-narcyzem
          • zuzi.1 Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 19:39
            www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=16&ved=0CEgQFjAFOAo&url=http%3A%2F%2Fwww.kobieta.pl%2Fdrukuj%2Fartykul%2Fjego-wysokosc-ja%2F%3FTB_iframe%3Dtrue%26height%3D350%26width%3D600%26cHash%3D76630549af0b2735e17b9c9fb65cdb0d&ei=NjPxUsOiOpOQhQeaj4Bg&usg=AFQjCNH0CMXHqiFdzsLT2ZhLm0tZ4plxFw&bvm=bv.60444564,d.bGE&cad=rja
            • zuzi.1 Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 19:44
              to jest ciekawe:
              www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=25&ved=0CD8QFjAEOBQ&url=http%3A%2F%2Fwww.psychocafe.pl%2Ftopic%2F4708-czy-ktos-sobie-poradzil-z-narcyzem%2F&ei=YTTxUsvsEZKrhAf84oCgBA&usg=AFQjCNFnteAKQ0prCYahSQzAwqeB2tw6VQ&bvm=bv.60444564,d.bGE&cad=rja
              • nie.poprawna Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 19:48
                Niezle, dzieki, biore sie do czytania.
    • zuzi.1 Re: Jak poskromic narcyza? 04.02.14, 19:52
      wpisz w google "jak życ z narcyzem"
Pełna wersja