ex-podrywacz

05.02.14, 19:31
Poznałam ostatnio pewnego faceta... Siedziałyśmy z koleżankami w kawiarni i rozmawiałyśmy. W pewnym momencie podszedł do nas mężczyzna, przeprosił i zapytał czy nie wiemy, gdzie tu jest w okolicach jakiś sklep, gdzie można kupić prezent dla dziecka. Jak nam powiedział, szedł właśnie na urodziny do córki swojej siostry i chciał jej coś kupić. Zapytał bardzo grzecznie, więc próbowałyśmy mu coś doradzić. Zmienił jednak szybko temat, przysiadł się do nas i przez jakieś 5 minut rozmawiał z naszą grupą (4 kobiet) tak naprawdę o wszystkim, śmiał się itp. W końcu się podniósł, przeprosił raz jeszcze i powiedział, że zanim odejdzie chciałby ze mną jeszcze dosłownie minutę porozmawiać na boku. Koleżanki mnie zachęcały "idź, idź my zaczekamy" z uśmieszkiem, odeszłam z nim na bok, powiedział mi, ze mnie zauważył, podobam mu się, z tym prezentem to taka ściema, po prostu chciał mnie poznać. Facet był zadbany, całkiem przystojny i naprawdę sprawiał fajne wrażenie, więc dałam mu numer telefonu. Zadzwonił następnego dnia, umówiliśmy się na piwo, porozmawialiśmy i było naprawdę super. Inteligetny, rozmowny, towarzyski i ma ciekawą pracę - zajmuje się prowadzeniem szkoleń motywacyjnych. Dwa dni później znowu się spotkaliśmy i skończyło się, jak podejrzewałam, u niego w łóżku. Od tamtej pory zaczęliśmy się regularnie, praktycznie codziennie spotykać.

Zapytałam go, czy w związku z naszą znajomością myśli o związku poważnie czy tylko przelotnie. Powiedział, że poważnie, że chce wkrótce sie ustabilizować, założyć rodzinę itp. Mówił to z przekonaniem i w ogóle sprawia wrażenie ogarniętej osoby, która wie, czego chce. Sprawdziłam jednak w internecie tę jego firmę i trafiłam na ciekawy fakt. Przez ostatnie 10 lat poza szkoleniami motywacyjnymi, zajmował się nauką uwodzenia kobiet. Jak doczytałam na forach tematycznych, jest jednym z bardziej znanych trenerów uwodzenia w Polsce.

Zapytałam go o to, przyznał oczywiście, że to prawda, ale generalnie już od roku zajmuje się wyłącznie szkoleniami motywacyjnymi i rozwoju osobowości a nie nauką uwodzenia i że to dla niego zamknięty rozdział. Poprosiłam, żeby mi opowiedział jak to było z nim dawniej i przyznał, że faktycznie posiada spore umiejętności w tym zakresie, że spotykał się z wieloma kobietami, imprezował i generalnie nigdy nie był w związku dłuższym niż miesiąc. Jak myślicie, czy jeśli obecnie 36-letni facet, które przez całe swoje dotychczasowej dorosłe życie bawił się uwodzeniem kobiet, teraz chce się ustatkować, być z związku, założyć rodzinę, to czy to jest dobry kandydat na partnera? Czy jego przeszłość ma tu jakieś znaczenie?

Podkreślam, że jest naprawdę fantastyczny, inteligentny, zadbany, rozmowny, zabawny, świetny w łóżku, moje koleżanki od razu go polubiły i namawiają, aby dać mu szansę. Boję się jednak, że tacy faceci nie dają się tak łatwo usidlić a ponieważ może mieć praktycznie każdą, to nigdy nie będę spokojna, czy on będzie mi wierny. Ostatnio bardzo obniżyłam swoje wymagania wobec przyszłego partnera, a tu trafił mi się ktoś taki... Czuję się zagubiona. Dziewczyny, co byście zrobiły na moim miejscu? Angażować się uczuciowo, czy po prostu dobrze się bawić a dalej rozglądać się za jakąś alternatywą, kimś nie tak przebojowym, ale za to potencjalnie wiernym?
    • krakoma Re: ex-podrywacz 05.02.14, 19:46
      na dwoje babka wrozyla.
      czas pokaze jego prawdziwe zamiary.
    • klamkas Re: ex-podrywacz 05.02.14, 19:54
      Ja bym się bała najbardziej tego, że facet jest specjalistą od manipulacji (bo na niej opierają się te wszystkie kursy uwodzenia). Jak będzie chciał to zrobi ci wodę z mózgu w trzy minuty. I chyba już zrobił ;).
    • wyzuta Re: ex-podrywacz 05.02.14, 20:21
      marna opowiastka trollu.
    • neojeriomina Re: ex-podrywacz 05.02.14, 21:43
      Moim zdaniem sprawa beznadziejna. A te teksty o tym, że podrywanie to przeszłość, a teraz czas się ustatkować to element gry. Nie dociera do Ciebie, że właśnie na Tobie sprawdził umiejętności praktyczne? :) I poszło mu szybciutko...
      • nestana Re: ex-podrywacz 05.02.14, 23:19
        neojeriomina napisała:

        > Moim zdaniem sprawa beznadziejna. A te teksty o tym, że podrywanie to przeszłość,
        > a teraz czas się ustatkować to element gry. Nie dociera do Ciebie, że właśnie
        > na Tobie sprawdził umiejętności praktyczne? :) I poszło mu szybciutko...

        No i właśnie tego boję się najbardziej, bo sama zdaję sobie sprawę, że jestem podatna na tego typu metody - w sumie chyba jak każda kobieta w mojej sytuacji. Z drugiej strony boję się, że jeśli nie dam mu szansy, to może stracę życiową okazję na poznanie tego jedynego :( Trochę jak w greckiej tragedii. Mam już tego dosyć :(
        • neojeriomina Re: ex-podrywacz 06.02.14, 10:36
          Nestana, całego posta ostatnio wyrąbałaś, jak to Ty wysoko mierzysz i teraz wdepnęłaś w takie coś?
          Moim zdaniem ta sprawa już pozamiatana, gość dostał to, czego chciał i z pewnością nie uplasował Cię wysoko w jakiejkolwiek kategorii. Jeśli dla rozrywki potrafisz to ciągnąć bez zaangażowania, to ciągnij. Ale na Twoim miejscu poszłabym do jakiegoś punktu diagnostycznego i walnęła sobie badanie na wszystkie możliwe świństwa. Gość, który miał taki domyślny "przerób", z pewnością ma też odpowiednią "historię choroby". Pamiętaj, że guma nie zabezpiecza przed wszystkim (np. HPV, który może prowadzić do raka szyjki macicy). "Prawdziwy facet" często woli bez gumy i zdaje się na "pigułki" partnerki. Większość tych choróbsk facetom nie szkodzi, a kobietom owszem, więc jeśli w ogóle myślisz o dzieciach, to dbaj o siebie, bo jedną taką chorobą nie wykrytą na czas możesz sobie załatwić płodność na cacy (pomijając Twój wiek!).
    • soulshuntr Re: ex-podrywacz 05.02.14, 21:52
      Ale ze w czym problem? Uzywaj w lozku ile sie da skoro taki dobry, pochwal sie kolezankom niech zzielenieja z zazdrosci i spusc po brzytwie przy najblizszej okazji kiedy ci sie znudzi.
    • lonely.stoner Re: ex-podrywacz 05.02.14, 22:14
      Powiedział, że poważnie, że chce wkrótce sie ustabilizować, zał
      > ożyć rodzinę itp.

      jezeli powiedzial to po miesiacu znajomosci to wkreca ci te kity ze szkoly podrywu- to co akurat chcesz uslyszec. Jesli znacie sie pare miesiecy to mozliwe ze mowi prawde- chociaz - ciezko mi wyobrazic sobie faceta ktory myslac powaznie o zaloezniu rodziny, wyrywa panne w kawiarni... Zabezpieczaj sie przed chorobami wnerycznymi i HIV, no bo w sumie tego bym sie najbardziej bala - ze w spadku po ktorejs tam przygodzie z kolejna panienka zostanie mi jakis syf, kila lub inna chlamydia.
      • six_a Re: ex-podrywacz 05.02.14, 22:25
        > jezeli powiedzial to po miesiacu znajomosci
        no po jakim miesiącu, przecież kobieta w połowie stycznia była bez perspektyw, znaczy z opcjami na 50-latków, a parę dni temu pytała o portale randkowe.
        to ten podryw musi być chyba kwestią ostatniej doby. niektórym doba potrafi trwać i trwać.
    • elton_dzwon Re: ex-podrywacz 05.02.14, 23:04
      na tym forum padają ostatnio dziwne pytania......chcesz zapytać czy cie wydy.ał?
      ale mądre są kobiety z tego forum...hehe
    • sweet_pink Re: ex-podrywacz 05.02.14, 23:55
      Ale wiesz, że brzmisz jak "reklama szeptana szkoleni uwodzenia level 80"?

      Generalnie prędzej bym się obawiała nie tyle zdrad co tego, że możesz być manipulowana jego gierkami i że nie pokazuje Ci prawdziwej twarzy.
      Polecam porandkować z panem czas dłuższy, naładować żeńskie akumulatory (co by poprzeczki kolejnym nie opuszczać bo czemu niby?) a martwić się za pół roku. W końcu nic nie tracisz, nie? A jak masz poczucie że coś stracisz przez ten czas, to znaczy ze to nie ten i odpuść.
      • nestana Re: ex-podrywacz 06.02.14, 14:53
        sweet_pink napisała:

        > Polecam porandkować z panem czas dłuższy, naładować żeńskie akumulatory (co by
        > poprzeczki kolejnym nie opuszczać bo czemu niby?) a martwić się za pół roku. W
        > końcu nic nie tracisz, nie? A jak masz poczucie że coś stracisz przez ten czas,
        > to znaczy ze to nie ten i odpuść.

        Tak chyba właśnie zrobię. Dzięki za radę! Nic na siłę...
        • allatatevi1 Re: ex-podrywacz 06.02.14, 20:29
          No właśnie, sweet pink ma rację.
          Zresztą facet może się okazać ok, więc po co go skreślać.
          A jak nie, to przynajmniej spędzisz z nim mile czas. Może być fajnie.
    • berta-death Re: ex-podrywacz 06.02.14, 00:12
      Znaczy praktyk nie teoretyk. Choć jak na speca od uwodzenia, to dość tania sztuczka. Jak to ktoś powiedział wyżej, skoro ładny i dobry w łóżku, to sobie chociaż poużywasz, nawet jak nic poważnego z tego nie wyjdzie. I pamiętaj o gumkach bo jakiegoś syfilisa czy innego hiva to może mieć, skoro taki jurny i po 5min gadce pannę do łóżka zaciągnąć potrafi.
    • zajonc.o.poranku Re: ex-podrywacz 06.02.14, 07:42
      nestana napisała:

      > mu szansę. Boję się jednak, że tacy faceci nie dają się tak łatwo usidlić a pon
      > ieważ może mieć praktycznie każdą, to nigdy nie będę spokojna, czy on będzie mi
      > wierny. Ostatnio bardzo obniżyłam swoje wymagania wobec przyszłego partnera, a

      Rzuć go i znajdź jakiegoś brzydkiego. On nie będzie mógł mieć praktycznie każdej i będziesz mogła spać spokojnie.
    • system.tzw.edukacji Re: ex-podrywacz 06.02.14, 09:43
      > od roku zajmuje się wyłącznie szkoleniami motywacyjnymi i rozwoju osobowości

      Aha, i to oczywiście jest już w porządku i nie budzi Twojego niepokoju? Dziewczyno… brak słów tego jest. Zasada numer jeden: nigdy nie przestawaj się z coachami, specjalistami od entuzjazmu, mówcami motywacyjnymi, kaznodziejami, psychoterapeutami itp. A kiedy usłyszysz magiczne słowa „rozwój osobowości”, to już w ogóle czym prędzej bierz nogi za pas.
      • nestana Re: ex-podrywacz 06.02.14, 14:54
        system.tzw.edukacji napisał:

        > > od roku zajmuje się wyłącznie szkoleniami motywacyjnymi i rozwoju osobowo
        > ści
        >
        > Aha, i to oczywiście jest już w porządku i nie budzi Twojego niepokoju? Dziewcz
        > yno… brak słów tego jest. Zasada numer jeden: nigdy nie przestawaj się z
        > coachami, specjalistami od entuzjazmu, mówcami motywacyjnymi, kaznodziejami, ps
        > ychoterapeutami itp. A kiedy usłyszysz magiczne słowa „rozwój osobowości&
        > #8221;, to już w ogóle czym prędzej bierz nogi za pas.

        W sensie, że tacy mają skłonność do manipulowania?
        • system.tzw.edukacji Re: ex-podrywacz 06.02.14, 19:50
          > W sensie, że tacy mają skłonność do manipulowania?

          W sensie, że są to oszuści i naciągacze, których dobrze byłoby nareszcie zagonić do uczciwej pracy.
    • gyubal_wahazar Re: ex-podrywacz 06.02.14, 10:19
      Na moje, trudno o coś bardziej żenującego, jak szkolenie z uwodzenia panien. Wymyślanie tandetnych gadek i struganie kowboja czy mesjasza, by dobrać się do majtek jak największej ilości dam ?

      Zdecydowaną większość taki pajac skrzywdzi, bo dziewczyny z reguły angażują się związkowo. Ale warto, bo licznik bije i można zrobić wrażenie na pajacach o podobnej mentalności ?

      Jaki będzie kolejny krok w rozwoju takiego tandeciarza ? Obrabianie babć z emerytur, czy bycie żigolakiem dostojnych matron ?
      • neojeriomina Re: ex-podrywacz 06.02.14, 10:29
        :D 10/10
      • obrotowy jakie by nie bylo.... 06.02.14, 14:52
        gyubal_wahazar napisał:
        > Jaki będzie kolejny krok w rozwoju takiego tandeciarza ?
        Obrabianie babć z emerytur, czy bycie żigolakiem dostojnych matron ?

        Normalny rozwoj ciala i Ducha
        wazne ze zycie idzie naprzod, a pieniondz sie krenci.

        Ostatecznie i tak skonczy kiedys na nieszporach, albo w przytulku - to co mu zalujesz ?
        • gyubal_wahazar Re: jakie by nie bylo.... 06.02.14, 15:11
          Za trudne to dla Ciebie, trojga nicków, jasiu
          • obrotowy Re: jakie by nie bylo.... 06.02.14, 15:13
            gyubal_wahazar napisał:
            > Za trudne to dla Ciebie, trojga nicków, jasiu

            belkot - i nie na temat.
            a ponadto kosz za uwagi ad personam.
            • gyubal_wahazar Re: jakie by nie bylo.... 06.02.14, 17:11
              Tonę we łzach. Zaraz się potne
          • neojeriomina Re: jakie by nie bylo.... 06.02.14, 19:50
            Poprawka - czworga nicków. Tylko ten czwarty szaleje na Psychologii jako hansii :)
            • six_a Re: jakie by nie bylo.... 06.02.14, 19:53
              tam czworga - nikt już tego nie jest w stanie zliczyć;)
              • system.tzw.edukacji Re: jakie by nie bylo.... 06.02.14, 20:18
                > tam czworga - nikt już tego nie jest w stanie zliczyć;)

                Polinickoria.
                • six_a Re: jakie by nie bylo.... 06.02.14, 20:22
                  > Polinickoria.
                  straszna choroba.
                  doliczyłam się 10 tak na szybko:)
                  • system.tzw.edukacji Re: jakie by nie bylo.... 06.02.14, 20:38
                    > > Polinickoria.
                    > straszna choroba.

                    To bardziej styl życia. Użytnik ten gra na nosie naszej mononickowej, forumonormatywnej społeczności.
            • gyubal_wahazar Re: jakie by nie bylo.... 06.02.14, 22:15
              5-ty to j-k na Świecie. W sigu stoi jeszcze 'Dr. J.K. ekonomista', by ktoś przypadkowo nie wycenił potencjału jasia na 3 oddziały powszechniaka
              • neojeriomina Re: jakie by nie bylo.... 06.02.14, 22:29
                No pacz, nie jestem tak obyta :)
    • allatatevi1 Re: ex-podrywacz 06.02.14, 20:23
      36-letni?
      A ty ile masz lat?

      Bo może lepiej żebyś się wzięła za jakiegoś trochę młodszego, skoro chcesz założyć rodzinę.
      Pamiętaj, że facet w wieku 36 lat ma już tylko 1/3 ilości plemników jakie miał w wieku 25 lat.
      Weź to pod uwagę.
      • neojeriomina Re: ex-podrywacz 06.02.14, 20:37
        Święte słowa! :)
      • soulshuntr Re: ex-podrywacz 06.02.14, 20:52
        A ty skad wiesz? Jak nie trzepal, to moze miec i 50% albo i wiecej. Wez to pod uwage.
      • gustavo.fring Re: ex-podrywacz 07.02.14, 00:32
        A kobieta po 35-tce to już w zasadzie taka stara babcia.

        Nie dzieci czy rodzina, tylko testament spisać i trumnę oraz garsonkę wybierać.
        • meg_avon Re: ex-podrywacz 07.02.14, 11:18
          no raczej tak, na pewno.
    • astrofan Re: ex-podrywacz 06.02.14, 20:56
      dobra historia, dobrze napisana, równowaga formy i treści
      • soulshuntr Re: ex-podrywacz 06.02.14, 21:00
        a interpunkcja i ortografia?
        • astrofan Re: ex-podrywacz 06.02.14, 21:02
          nieistotne, od tego są korektorzy
    • rach.ell Re: ex-podrywacz 06.02.14, 21:37
      Szkolenia w dziedzinie uwodzenia...uff, facet naprawde juz nie mial jakiej roboty sie chwycic:)
    • bombalska Re: ex-podrywacz 07.02.14, 00:50
      Powiedz mu, ze zegar tyka i ze chcialabys sobie zrobic z nim dziecko.
Pełna wersja