przerwa na lunch

06.02.14, 21:55
tez Was wnerwiaja obowiazkowe przerwy na lunch i to godzinne?! wolalabym szybciej do domu isc niz w korpo sleczec. jestem juz wykonczona tym.
    • soulshuntr Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:02
      przeciez nie ma obowiazku pracowania w korpo. Nie pasuje ci, to sie zwolnij albo zaloz korpo na swoich zasadach.
    • leptosom Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:02
      gdzie to jest obowiązkowe? wnioskuj o skrócenie.
    • neojeriomina Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:06
      Zawsze można zmienić pracę :)
    • ines.de Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:08
      nie pytalam o rade :D wiec sie tu nie madrujcie,bo chyba logiczne, ze jak cos komus nie pasi, to zmienia sie. Niestety na razie nie moge. Pytanie bylo, czy Was wnerwia, jezeli macie taka przerwe.
      • triss_merigold6 Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:11
        Odpowiem teoretycznie. Wnerwiałoby mnie, gdybym miała. To czysta strata czasu.
        • lled Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:14
          > Odpowiem teoretycznie. Wnerwiałoby mnie, gdybym miała. To czysta strata czasu.

          no tak, bo przeciez prywatne sprawy mozna zalatwic w czasie pracy...
          • triss_merigold6 Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:21
            W Kodeksie Pracy jest mowa o przerwach wliczanych i niewliczanych do czasu pracy, m.in przy pracy przy komputerze przysługuje 5 minut na godzinę.
            Na szczęście nie ma obowiązku pracowania w korpo.
      • soulshuntr Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:21
        mialem pol godziny i drugie pol by sie bardzo przydalo.
      • leptosom Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:39
        Wnerwia? Ja miałem, ale nie w PL. Napisaliśmy zbiorową prośbę o skrócenie. Podpisali WSZYSCY, wtedy firma mogła skrócić o połowę, zgodnie z naszą prośbą.
    • berta-death Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:22
      Domyślam się, że nie wliczane w czas pracy, czyli zamiast 8 to 9 siedzicie i przez tę godzinę we wspólnym gronie w korporacyjnej knajpce rozmawiacie o służbowych sprawach? Jak jeszcze praca jest w stylu naprawdę anglosaskim, czyli idzie się na 9, bądź 9.30 jeszcze w obie strony w godzinnym korku się stoi, to faktycznie można się poczuć jak Japończyk, który mieszka w robocie. Jakby to się nie przekładało na zadowalające zarobki, fajną atmosferę, rozwojową pracę zgodną z profilem wykształcenia i zainteresowaniami, to tylko sobie w łeb strzelić.
      • lled Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:27
        kto siedzi godzinke w korkach? dajcie mi prace w takiej bliskiej lokacji do domu!!! :)
        dziennie trace miedzy 4 a 5 godzin siedzac w korkach.
        co za luksusy aby dojezdzac do pracy w jedna godzine! :)
        • ines.de Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:31
          to chyba z lodzi do warszawy dojezdzasz :D
          • lled Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:47
            nie do konca. do pracy mam niecale 45km i przy najlepszym scenariuszu jak wyjade do pracy bardzo wczesnie lub wyjade z pracy bardzo pozno to w dwie strony objade w 2.5 godziny
        • senseiek Re: przerwa na lunch 07.02.14, 03:45
          lled napisał:

          > kto siedzi godzinke w korkach? dajcie mi prace w takiej bliskiej lokacji do dom
          > u!!! :)
          > dziennie trace miedzy 4 a 5 godzin siedzac w korkach.
          > co za luksusy aby dojezdzac do pracy w jedna godzine! :)

          Kupuje sie mieszkanie (albo wynajmuje) niedaleko pracy..
          Jak kupujesz tanio na zadupiu to pozniej oddasz z nawiazka w stresie, paliwie i zmarnowanym czasem.
          • lled Re: przerwa na lunch 07.02.14, 04:49
            > Jak kupujesz tanio na zadupiu to pozniej oddasz z nawiazka w stresie, paliwie i
            > zmarnowanym czasem.

            kompletne pudlo. to praca jest na zadupiu
    • six_a Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:30
      a czy można wyjść poza? bo jak nie, to lipa.

      wolałabym przerwę na drzemkę.
      gdybym miała korpo, poustawiałabym polówki i zalecała leżakowanie.
      • leptosom Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:42
        jak to nie można? z tą godziną robisz co chcesz, gdzie chcesz.
    • tymon99 Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:39
      jeśli praca jest zespołowa, wtedy nie ma wyjścia - wszyscy muszą mieć przerwę jednocześnie. zważ również, że nawet jeśli pojedynczy człowiek potrzebuje na lunch 20 minut, nakarmienie 300 osób w 20 minut, choć jest możliwe, kosztuje ponad dwa razy więcej niż nakarmienie 300 osób w godzinę.
    • leptosom Re: przerwa na lunch 06.02.14, 22:44
      Nie jesz w ciągu tych 8h? nie potrzebujesz iść np. do banku, dentysty, zrobić zakupy, wyluzować się w ciągu dnia?
      • crises Re: przerwa na lunch 07.02.14, 22:13
        Na jedzenie wystarczy ustawowy kwadrans, do banku chyba już nikt dziś nie chodzi, do dentysty nie chadzam w ciągu dnia (człowiek jest potem wymęczony), godzina to za mało na zakupy, a luzować się to ja wolę wieczorem, z chłopem przy winku, dobrym filmie i jedzonku.
    • system.tzw.edukacji Re: przerwa na lunch 06.02.14, 23:18
      > tez Was wnerwiaja obowiazkowe przerwy na lunch i to godzinne?!
      > wolalabym szybciej do domu isc niz w korpo sleczec. jestem juz wykonczona tym.

      Mogło być gorzej:

    • miau.weglowy wrecz przeciwnie 06.02.14, 23:57
      zdrowe dla umyslu
      a jak mozna wyjsc to i zalatwic mozna to i owo, albo po prostu odetchnac na tzw lonie natury ;)
    • szafirowa_zatoka Re: przerwa na lunch 07.02.14, 02:29
      Mnie nie. Szczerze! Godzina to akurat czas zeby spokojnie zjesc, ogarnac sie, chwile odpoczac, przewietrzyc sie, itd.

      Teoretycznie glowny posilek moznaby stale jesc szybko (przez 40 lat pracy!), czyli glownie kanapki, ale to nie sluzy ani trawieniu, ani zdrowiu, ani figurze, ani prawidlowemu odzywianiu.
    • senseiek Prawdziwy korposzczurek zyje korporacja 07.02.14, 03:01
      ines.de napisał(a):

      > tez Was wnerwiaja obowiazkowe przerwy na lunch i to godzinne?! wolalabym szybci
      > ej do domu isc niz w korpo sleczec. jestem juz wykonczona tym.

      Prawdziwy korposzczurek zyje korporacja i najchetniej wstawilby sobie lozko do biura.. :))
    • amj6 Re: przerwa na lunch 07.02.14, 07:05
      mnie by wnerwiało bardzo gdybym miała (zapewne tak bardzo, że poszukałabym innej pracy) - osobiście w pracy jem coś szybkiego, żeby tylko zaspokoić głód - nie potrzebuję na to godziny, a jakieś 15-20 minut, a taka przerwa jest wliczona w czas pracy

      jeśli miałabym zwyczaj jedzenia obiadu w pracy a nie w domu - to mogłabym to przemyśleć, ale nie mam i mieć nie będę. jednak dużo osób je, więc szczególnie w korpo wydaje mi się to zasadne
    • fuzja_jadrowa Re: przerwa na lunch 07.02.14, 10:23
      Podstawowa kwestia: czy lunch wydłuża ci dzień pracy z, powiedzmy, 8 do 9 godzin, czy nadal spędzasz tam 8 godzin?
    • raohszana Re: przerwa na lunch 07.02.14, 10:35
      Wnerwiają - wobec czego załatwiliście sobie dyspensę. Nie da się tak u Ciebie?
    • jamesonwhiskey Re: przerwa na lunch 07.02.14, 12:25
      bardzo sobie chwale
      i nie musze siedziec a moge sie gdzies przejsc , albo porobic co innego
      ale na szczescie pracy mam 7,5 h i do tego godzinna przerwa
    • stokrotka_a Re: przerwa na lunch 07.02.14, 12:53
      Nie wnerwiaja mnie przerwy na lunch i nie sa strata czasu. U mnie o dlugosci przerwy decyduja sami pracownicy (min. 45 minut, maks. 2 godziny. Nie wszyscy robia przerwe w tym samym czasie, bo jest do tego przeznaczone 2-godz. okienko.
    • crises Re: przerwa na lunch 07.02.14, 22:16
      W jednej mojej eks-korpo była obowiązkowa godzinna przerwa na lunch, wskutek czego ludzie chcąc wyjść o 17 przywlekali się półprzytomni na ósmą i spędzali tę godzinę robiąc sobie kawę, pijąc ją, jedząc śniadanie, gadając, oglądając głupoty w internecie. Przed dziewiątą i tak nikt niczego sensownego nie robił.
    • obrotowy nie nie wnerwiaja 07.02.14, 22:48
      ines.de napisał(a):
      > tez Was wnerwiaja obowiazkowe przerwy na lunch i to godzinne?!

      - nie , nie wnerwiaja. idziemy do samochodu, wlaczamy budzik i lezakujemy
      przynajmniej przez pol roku, gdy jest cieplo.

      wolalabym szybciej do domu isc niz w korpo sleczec.

      - pewnie kazdy by wolal.
      no i ?
    • nstemi Koszmarrr 08.02.14, 20:07
      Miałam taką półgodzinną przerwę w jednej korpo. Jest to niestety zgodne z prawem; to bezpłatna przerwa, która oznacza w praktyce pracę o półgodziny dłużej.
      Czy mnie to wnerwiało? Mało powiedziane. Serdecznie dziękuję pracodawcy za troskę o mój wypoczynek, wolę wyjść z pracy po 8 godzinach i wypoczywać, w taki sposób i wtedy kiedy ja chcę. Prywatnych spraw w takim krótkim czasie i tak nie załatwię, zresztą nie mam ich codziennie. Ta przerwa była jednym z powodów, dla których szybko zmieniłam pracę. W tej nowej też jest półgodzinna przerwa jeśli ktoś chce. Ale wliczona do czasu pracy.
      Współczuję Ci. 9 godzin w pracy, w tym jedna bezpłatna w majestacie prawa.
Pełna wersja