emma_vanilia
07.02.14, 13:20
Mieszkam w molochu, 11 mieszkań na piętrze i kraty na długości całego piętra w większości bloku. Od pewnego czasu słyszę na całej długości mieszkania grę na gitarze elektr. i śpiewy. To jeszcze da się przeżyć ale ostatnio była impreza do północy i mam wrażenie, że bójka na górze. Byłam akurat sama z małym dzieckiem więc nie miałam jak tam iść, z powodu kraty nie jestem też pewna czy to hałasy z mieszkania dokładnie nade mną. Próbowałam podpytać nielicznych sąsiadów, których znam kto mieszka nade mną i dozorcę ale nie wiedzą. Dzwoniłam też do administracji ale nie była zainteresowana przyjęciem zgłoszenia. Dodam, że mieszkanie, w którym mieszkam sama wynajmowałam studentom, którzy urządzali wielkie imprezy o czym nie wiedziałam i to właśnie administratorka się ze mną skontaktowała bo były skargi.
Właściwie moje pytani brzmi czy dzwoniąc na policję w takiej sytuacji muszę podać swoje dane i dane dokładne lokalu z imprezą? Czy policja pójdzie na górę i powie, że pani taka a taka się skarży na hałas? Nie wiem kto tam mieszka i nie chcę sytuacji, że potem w odwecie ktoś wybije mi okno, podpali drzwi czy przebije opony.
Poza tym co jeśli wezwę policję a impreza się skończy zanim dojadą? Czy wtedy przyczepią się do mnie, że wezwałam ich bez powodu?