Jak to jest z wzywaniem policji do imprezujących?

07.02.14, 13:20
Mieszkam w molochu, 11 mieszkań na piętrze i kraty na długości całego piętra w większości bloku. Od pewnego czasu słyszę na całej długości mieszkania grę na gitarze elektr. i śpiewy. To jeszcze da się przeżyć ale ostatnio była impreza do północy i mam wrażenie, że bójka na górze. Byłam akurat sama z małym dzieckiem więc nie miałam jak tam iść, z powodu kraty nie jestem też pewna czy to hałasy z mieszkania dokładnie nade mną. Próbowałam podpytać nielicznych sąsiadów, których znam kto mieszka nade mną i dozorcę ale nie wiedzą. Dzwoniłam też do administracji ale nie była zainteresowana przyjęciem zgłoszenia. Dodam, że mieszkanie, w którym mieszkam sama wynajmowałam studentom, którzy urządzali wielkie imprezy o czym nie wiedziałam i to właśnie administratorka się ze mną skontaktowała bo były skargi.
Właściwie moje pytani brzmi czy dzwoniąc na policję w takiej sytuacji muszę podać swoje dane i dane dokładne lokalu z imprezą? Czy policja pójdzie na górę i powie, że pani taka a taka się skarży na hałas? Nie wiem kto tam mieszka i nie chcę sytuacji, że potem w odwecie ktoś wybije mi okno, podpali drzwi czy przebije opony.
Poza tym co jeśli wezwę policję a impreza się skończy zanim dojadą? Czy wtedy przyczepią się do mnie, że wezwałam ich bez powodu?
    • kseniainc Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 13:29
      a musisz wzywac policję?A nie mozesz zareagować np rano?Może to lepsze wyjście?
      • emma_vanilia Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 13:33
        Widzisz chodzi o to, że nie wiem kto tam mieszka i po prostu nie chcę dostać w głowę. Do tego impreza była bardzo uciążliwa. Administratorka odesłała mnie do policji ale chciałam wiedzieć czy oni podadzą na górze moje dane bo nie wiadomo czy potem nie zrobią czegoś w odwecie.
        • kseniainc Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 13:39
          administratorka taką tajemnicę robi?W spółdzielni też Ci nie powiedzeli?A co jak już Ci powiedzą?Na czole ma ktoś napisane jak się nazywa?Jak trafisz akurat na tę osobę?Mało rozgarnięta jesteś w swoim terenie znaczy się.Ja nie jestem za siłowymi rozwiązaniami, moze porozglądaj się i powiedz ,że są za głośno.Może myślą, ze nikomu nie przeszkadzają;-p
        • dery13 Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 13:40
          Nie, nie musisz podawac danych, zgłoszenie może być anonimowe al. policja ma obowiązek przyjechać na miejsce. Ale radziłabym udac się do owego mieszkania w ciągu dnia i porozmawiać na spokojnie. Inny sąsiedzi nie słyszą hałasów, nie przeszkadzają im?
          • piotr_57 Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 13:51
            dery13 napisała:

            > Nie, nie musisz podawac danych, zgłoszenie może być anonimowe

            Tak? A z jakiego przepisu wyprowadziłaś ten wniosek ?

            al. policja ma ob
            > owiązek przyjechać na miejsce.

            Jak wyżej! Na czym opierasz to twierdzenie?

            Ale radziłabym...

            A ja bym się (na Twoim miejscu) powstrzymał od doradzania innym, przynajmniej do czasu aż nabierzesz chociaż podstawowej wiedzy w "temacie", na który się wypowiadasz.
            • stephanie.plum Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 13:54
              co tak wrzeszczysz na ludzi?

              ja mam takie doświadczenie, że policja:
              1. przyjeżdża
              2. o nic nie pyta wzywającego

              masz jakieś powody, żeby siać strach przed policją na forum?
              • emma_vanilia Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:04
                Dziękuję właśnie o to mi chodziło. Od uspokajania imprezowiczów jest policja lub straż. Tylko nie chcę żeby podawali moje dane bo nie wiem jakie mogą być konsekwencje i nie mam 100% pewności, że to dokładnie nade mną.
                Wiem, że gdy moi lokatorzy urządzali imprezę poinformowano mnie o skargach do administracji ale administratorka nie mogła powiedzieć kto je złożył.
            • six_a Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:13
              >Tak? A z jakiego przepisu wyprowadziłaś ten wniosek ?

              najprawdopodobniej z tego, że zakłócanie ciszy nocnej i zakłócanie spokoju jest wykroczeniem, a wykroczeniami zajmuje się w tym kraju policja.
              • piotr_57 Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:27
                six_a napisała:

                > >Tak? A z jakiego przepisu wyprowadziłaś ten wniosek ?
                >
                > najprawdopodobniej z tego, że zakłócanie ciszy nocnej i zakłócanie spokoju jest
                > wykroczeniem,

                Proszę o podanie artykułu kodeksu wykroczeń, który precyzuje pojęcie "cisza nocna", oraz nakłada sankcje za jej naruszanie.
                Wypowiadasz się w każdym temacie, więc zapewne jesteś osobą wszechstronnie wykształconą i nie będzie dla Ciebie zadaniem zbyt trudnym, odszukanie artykułu o który proszę.
                >
                • miau.weglowy masz 07.02.14, 14:31
                  kppwolomin.policja.waw.pl/portal/pw/419/33362/KRZYKI_HALASY_ALARMY_GLOSNA_MUZYKA__CZYLI_O_WYKROCZENIU_Z_ART_51_KODEKSU_WYKROCZ.html
                  • piotr_57 Re: masz 07.02.14, 14:33


                    miau.weglowy napisał(a):

                    > kppwolomin.policja.waw.pl/portal/pw/419/33362/KRZYKI_HALASY_ALARMY_GLOSNA_MUZYKA__CZYLI_O_WYKROCZENIU_Z_ART_51_KODEKSU_WYKROCZ.html
                    >
                    A cóz to ma wspólnego z godziną 22?- z "ciszą nocną" czy z "imprezowaniem"?
                    • miau.weglowy czytasz net nie otwierajac linkow_ WOW-nt 07.02.14, 14:37



                      • piotr_57 Re: czytasz net nie otwierajac linkow_ WOW-nt 07.02.14, 14:47
                        Trudno dyskutować z kimś, kto podaje "przemyślenia" komendanta policji z Wołomina, jako argument w dyskusji o prawie.
                        Źródła prawa powszechnie obowiązującego masz enumeratywnie wyliczone (chociaż z oczywistym błędem!) w art. 87ust.1 konstytucji.
                        Czytam i jakoś nie dostrzegam (w tym artykule) "przemyśleń" pana komendanta policji z Wołomina (choć nie wątpię, że jest mądrzejszy od wszystkich organów do stanowienia prawa upoważnionych :))
                        • miau.weglowy a interpretuj sobie noc jako 12 w poludnie nawet 07.02.14, 15:12
                          to i tak niczego nie zmieni ale zrob eksperyment i przyslij mi video z rozprawy, jak wygrywasz wlasna interpretacja sprawe o zaklocanie spoczynku nocnego. powodzenia!
                          • piotr_57 Re: a interpretuj sobie noc jako 12 w poludnie na 07.02.14, 15:20
                            miau.weglowy napisał(a):

                            > to i tak niczego nie zmieni ale zrob eksperyment i przyslij mi video z rozprawy
                            > , jak wygrywasz wlasna interpretacja sprawe o zaklocanie spoczynku nocnego. pow
                            > odzenia!
                            >
                            Tego typu sprawy należą do dziedziny prawa cywilnego. Ja się tym nie zajmuję. To są sprawy bardzo trudne, czasochłonne i nisko płatne. Poza tym ja jestem zwolennikiem załatwiania takich spraw metodami administracyjnymi. Wbrew pozorom system administracyjny jest wydolniejszy, na pewno tańszy, a i skuteczniejszy.
                            Jeżeli chodzi o takie sprawy, to setki wspólnot przegrało je wchodząc w spory sądowe z restauratorami, właścicielami barów i dyskotek w miastach. Swego czasu, mieszkający na Rynku Starego Miasta w Warszawie śp prof. B. Geremek wdał się w taki spór i... tez przegrał.
                            • miau.weglowy ale ty jako oskarzony za nocne rozroby 07.02.14, 15:35
                              masz wystapic. oskarzony przez sprowokowanego przez ciebie sasiada.
                              • piotr_57 Re: ale ty jako oskarzony za nocne rozroby 07.02.14, 15:52
                                miau.weglowy napisał(a):

                                > masz wystapic. oskarzony przez sprowokowanego przez ciebie sasiada.
                                >
                                ?? To jakiś horror prawny!
                                Ja nie potrzebuję się bronić! To sąsiad musi udowodnić, że ja .... i dalej art 51kw.
                                To jest bardzo ciężkie do udowodnienia, ale to jego zmartwienie. Ja po prostu przyznaje, że wypiliśmy trochę gorzałki, grała muzyka i dźwięczało szkło! To nie jest żadne wykroczenie. Nikt nas nie upominał, nikt nie twierdził, że mu to przeszkadza, nikt nie zgłaszał żadnych pretensji... zupełnie nie rozumiem o co chodzi i... wnoszę o oddalenie oskarżenia.
                                Koniec, kropka.
                                • six_a Re: ale ty jako oskarzony za nocne rozroby 07.02.14, 16:07
                                  >Nikt nas nie upominał, nikt nie twierdził, że mu to przeszkadza, nikt nie zgłaszał żadnych pretensj

                                  bo tak zapiliście, że nawet interwencji policji nie zauważyliście. a policja sporządziła notatkę. więc niestety. kilka notatek i w sądzie się będziesz tłumaczył.

                                  sory, że do ciebie piszę, ale chcę dobić do stu.
                                  • miau.weglowy Re: ale ty jako oskarzony za nocne rozroby 07.02.14, 16:19
                                    no ale mnie wyreczylas, bo wlasnie mialam napisac o policji (niewidzialnej i nieslyszalnej) :D
                • six_a Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:43
                  kodeks wykroczeń, art. 51, par. 1
                  a wypowiadam się, bo wzywałam policję do uciążliwych sąsiadów, anonimowo i nieanonimowo i cezurą była właśnie godzina.

                  może weź sobie znowu 30 dni urlopu od forum albo zjedz snikersa.
                  • piotr_57 Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:50
                    six_a napisała:

                    > a wypowiadam się, bo wzywałam policję do uciążliwych sąsiadów, anonimowo i niea
                    > nonimowo i cezurą była właśnie godzina.

                    Ostatnią rzeczą która mnie interesuje jest to, co robiłaś, robisz lub będziesz robiła.
                    >
                    > może weź sobie znowu 30 dni urlopu od forum albo zjedz snikersa.

                    Ciebie chamstwa nikt nie oduczy, ale to jeszcze nie powód żebyś musiała się z nim tak afiszować.
                    >
                    • six_a Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:56
                      > Ostatnią rzeczą która mnie interesuje
                      ale najważniejsze, że interesujesz się tym, co piszę.

                      wyjechał z konstytucją, bo konstytucja duperelami się zajmuje. geniusz teorii i praktyki.
            • dery13 Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 18:15
              > A ja bym się (na Twoim miejscu) powstrzymał od doradzania innym, przynajmniej d
              > o czasu aż nabierzesz chociaż podstawowej wiedzy w "temacie", na który się wypo
              > wiadasz.

              Swoją wypowiedź opieram właśnie na wiedzy i doświadczeniu.
              Ktoś Cię skrzywdził? Policja..?
    • stephanie.plum Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 13:49
      impreza z wrzaskami w środku nocy?
      spokojnie wzywaj policję, nie będziesz miała nieprzyjemności.

      porozmawianie z amatorami balangi raczej nie pomoże - skoro nie pofatygowali się przedtem do sąsiadów powiedzieć, że urządzają np. urodziny i przepraszają, bo może być głośno, ale to wyjątkowy dzień itp., to raczej znaczy, że mają wszystkich w odwłoku.

      policją też się pewnie nie przejmą, ale może wtedy i inni sąsiedzi się ośmielą.
      ludzie najczęściej siedzą cicho, nawet gdy im coś przeszkadza, bo się boją pierwsi wychylić.

      nie ma co być ugrzecznionym wobec chamstwa.
      • kseniainc Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 13:56
        jasna sprawa, trzeba na co dzien chodzić na paluszkach;-p
        nie wpadajmy w skrajności;-p
        • stephanie.plum Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 13:59
          jaki jest sens Twego komentarza, bo dziś ciężko myślę?
          • emma_vanilia Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:01
            Myślę, że żaden ale trzeba w klawiaturę powalić i swoje 5 groszy dodać. A odpowiedzi na pytanie brak.
          • miau.weglowy ja to wyjasnie: 07.02.14, 14:05
            otoz pani ksenia uwaza, ze uprzedzanie sasiadow o imprezie to zbytek laski i cackanie sie z nimi
            prawdziwy sasiad albowiem to rasowy cham i ma wszystkich centralnie
            • kseniainc Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 14:09
              pierrdu pierdu miauuuu;-p Nie masz poińcia co uważam , co sądze , a plujesz;-p
              Uważam,że kapowanie od razu jest nie za fajne i tyle.Najwidoczniej dogaduje się z chamami, bo nigdy nie musialam wzywać policji by uciszać kogokolwiek, ba mało tego sama teakże nigdy policją nie byłąm uciszana;-p
              • miau.weglowy Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 14:12
                kseniainc napisała:

                .Najwidoczniej dogaduje się
                > z chamami,

                przez uprzejmosc nie skomentuje
              • six_a Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 14:18
                >że kapowanie od razu jest nie za fajne
                urządzanie innym zabawy OD RAZU też jest nie za fajne. można było uprzedzić sąsiadów, to i "kapusiów" by pewnie nie było.
                • emma_vanilia Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 14:21
                  Lub chodzi też o to, że gdy nie zna się ludzi a słyszy odgłosy bójki i kibicowania lub wywracania pełnych mebli na podłogę bo tak to mniej więcej brzmiało, to jakoś nie mam ochoty sama iść i bohatersko stawiać im czoła zostawiając małe dziecko same w domu.
                  • 5er Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 18:04
                    nie możesz domofonem?
                • kseniainc Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 14:34
                  Udry na udry najlepiej;-p Znam takich co im wszystko przeszkadza-wtedy najlepiej wyprowadzic sie do lasu;-p

                  odnosnie tego ,co napisała watkodawczyni,można spróbować sprawy załatwiać polubownie, a jeśli niestety się nie uda wtedy interweniować.Ale cóż,oko za oko......................;-p
                  • stephanie.plum Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 14:41
                    a w lesie, to myślisz, że nic nie przeszkadza?!
                    :~D
                    • kseniainc Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 14:45
                      upierdliwcom przeszkadza wszystko;-p hehe
                      • stephanie.plum Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 15:29
                        jasne.
                        fajni i wyluzowani imprezowicze w środku nocy puszczają muzykę na ful, bo MOGĄ.

                        kto im zabroni?
                        chyba nie ci nędzni, kłótliwi upierdliwcy.
                        bo jak spróbują odezwać się w swojej obronie, to się od FAJNYCH dowiedzą, kim są - UPIERDLIWCAMI.

                        niech lepiej siedzą cicho.
                        słabi wszak powinni ustępować silnym.
                        • 5er Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 18:06
                          słabsi mogą okazać się imprezowicze. wtedy z pewnością polecą na policję.
                      • 5er Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 18:05
                        chętnie zalałbym ci mieszkanie haha
                  • six_a Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 14:59
                    ale czemu wymagasz tylko od poszkodowanych, a od tych, co hałas robią już nie?

                    jak ktoś chce imprezę organizować, to wypada chociaż poinformować otoczenie, że będzie głośno i poprosić o wyrozumiałość.
                    • kseniainc Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 15:04
                      aha.................jeśli komuś potrzebna nieustannie błoga cisza nie powinien zamieszkiwać budynku wieeeelorodzinnym.A jak dziecko bedzie płakać całą noc, 2 a nawet 6 to co?Policją straszyć?A moze jako matka chorego dziecka powinnam chodzic po sąsiadach ,po piętrach i przepraszać..................?
                      Najlepiej jest się dogadywac...................
                      • six_a Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 15:08
                        nie wiem, o czym piszesz. w tym wątku autorka pisze o imprezie i bójce w godzinach nocnych oraz o hałasowaniu muzyką w dzień.
                        a nie o płaczu dziecka.
                        • kseniainc Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 15:14
                          no tak. Hałas jest hałas, jednemu przeszkadza dziecko, innemu pies, jeszcze komuś muuzyka poważna a inny nie lubi gitarry.Dużo do roboty miałaby ta policja nasza nieszczesna jakby kazdy był taki kłótliwy.
                          • six_a Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 15:29
                            > jakby kazdy był taki kłótliwy.
                            a co mają wspólnego wykroczenia z czyjąś kłótliwością bądź niekłótliwością?
                            jak zobaczysz, że kogoś okładają na ulicy bejsbolami, to też nie wezwiesz nieszczęsnej policji, żeby nie wyjść na kłótliwą?
                      • stephanie.plum Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 15:25
                        jeśli nie dostrzegasz różnicy między płaczem dziecka a dudnieniem basów albo wrzaskami grupy dorosłych, to znaczy, że masz poważny problem nie tylko ze słuchem, ale i z rozumieniem prostych relacji międzyludzkich.

                        tak, pouczaj kobietę, która jest sama z małym dzieckiem, że NIE POWINNA mieszkać w mrówkowcu.
                        na pewno mieszka tam z własnego wyboru, wszak każdy marzy o takim lokum.

                        podziwiam twoje wypowiedzi.
                        • miau.weglowy Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 15:36
                          wez nie pisz, ze podziwiasz, bo wezmie to za dobra monete ;)
                        • kseniainc Re: ja to wyjasnie: 07.02.14, 23:34
                          ktoś pewnie marzy, skoro ludzie mieszkania tam kupują w cenie domu jednorodzinnego.Nie ważne.Problemy ,czy mam?Nie zauważyłam.Sama mieszkałąm kiedyś w wierzowcu i problemow nigdy nie było, znajomi mieszkali, mieszkają i kłopotów nie zgłaszają....Może jak ktoś jest przewrażliwiony i myśli o tylko swoich 4literach to się będzie zabawiał w wydzwanianie na posterunki zamiast spróbować się dogadać jak biali ludzie;-p
                          Odnośnie zgłoszeń prośby o interwencję z tego co słyszałąm, bo na szczeście nie doświadczyłam-chyba jednak to nie ja mam problemy w relacjach miedzyludzkich i miedzysasiedzkich jednak,to dane podać raczej trzeba;-p
                          Ale mogę się mylić ,rzecz jasna, prawo prawem,ale zależy na jakiego funkcjonariusza trafimy;-p i z tego co mi wiadomo z interwencji spisywane są protokoły,więc.......
            • miau.weglowy poprawka 07.02.14, 14:10
              "prawdziwy Polak albowiem"
    • emma_vanilia Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:00
      kseniainc nie gorączkuj się tak bo widać, że nie zrozumiałaś o czym piszę. Nie obchodzi mnie ich nazwisko chciałam się dowiedzieć czy rzeczywiście nade mną mieszka młody człowiek bo po głosach tak wnioskuję. Ponieważ tam jest krata na całe piętro nie sposób podejść pod drzwi mieć 100% pewności, że to oni. Sąsiadka pode mną też słyszy te hałasy i myślała, że to z dworu. Sąsiadka obok też słyszy walenia ale myślała, że to nad nią. Nie pytam co Ty byś zrobiła tylko pytam jak to jest w przypadku wezwania policji.
      piotr_57 może Ty mi odpowiesz w takim razie jak to wygląda.
      • piotr_57 Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:23
        emma_vanilia napisała:
        > piotr_57 może Ty mi odpowiesz w takim razie jak to wygląda.

        :) Właśnie mam trochę czasu...

        A więc tak :
        1 Jeżeli chodzi o administratora, to ma on obowiązki wynikające z ustawy (kilku różnych!) i regulaminu wspólnoty!! Jeżeli chodzi ciszę nocną, to nie ma czegoś takiego w przepisach ogólnie obowiązujących!! Może być tylko w regulaminie wspólnoty. Czy jest w regulaminie Twojej wspólnoty?- nie mam pojęcia!! W pierwszym rzędzie, właśnie o regulamin powinnaś poprosić administratora. Dopiero wówczas żądać interwencji w zakresie określonym przez ten regulamin.
        2. Policja wykonuje swoje obowiązki z upoważnienia ustawy "o policji". Większość jej obowiązków dotyczy wykrywaniu przestępstw i wykroczeń, oraz zapobieganie im- czyli prewencja. Nocne imprezowanie nie stanowi ani przestępstwa ani wykroczenia, więc policja nie może interweniować... ale tylko do czasu!! Otóż nie może interweniować dopóty, dopóki to komuś nie przeszkadza!! Gdy komuś to przeszkadza - a to oznacza, że trzeba dokonać zgłoszenia!!- , policja zobowiązana jest udzielić obywatelowi pomocy, w ustaleniu źródła zakłócenia spokoju, oraz ustalenia personaliów osoby dopuszczającej się zakłócenia.
        Odpowiadając więc wprost na Twoje pytanie, musisz dokonać zgłoszenia, podając pełne swoje personalia, gdy przyjedzie patrol, policjant powinien Cię wylegitymować, potwierdzić u Ciebie chęć zgłoszenia zakłócenia i dopiero przystąpić do interwencji. (o zakresie i sposobie przeprowadzenia interwencji nie będę Ci pisał, bo o to nie pytasz:))
        Zupełnie inaczej sprawa by wyglądała gdyby na przy kład na górze była bijatyka, wrzaski, odgłosy tłuczonego szkła. Wtedy zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa i policja może, (bez zgłoszenia) interweniować! (to się nazywa interwencja "na białko" lub "na blachę", czyli na legitymację).
        • emma_vanilia Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:40
          Znalazłam na ich stronie tylko statu spółdzielni ale na ten temat nic tam nie ma. Natomiast na bloku jest tabliczka o obowiązywaniu ciszy nocnej. Ja policji dane mogę podać tylko czy oni przekażą je imprezowiczom?
          • piotr_57 Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:57
            emma_vanilia napisała:

            > Znalazłam na ich stronie tylko statu spółdzielni ale na ten temat nic tam nie m
            > a.

            Oczywiście, ze w statucie tego nie będzie!! Natomiast w statucie powinno byc podane czy wspólnota posiada regulamin czy nie!

            Natomiast na bloku jest tabliczka o obowiązywaniu ciszy nocnej.

            O! i to jest pierwszy dobry znak. Zapytaj administratora na podstawie jakiego przepisu ta tabliczka została zawieszona? Zapędzisz ją w kozi róg. Bo albo nie będzie umiała podać przepisu (BO TAKOWEGO NIE MA!), albo wskaże na regulamin wspólnoty-wtedy go zażądaj.

            Ja policji d
            > ane mogę podać tylko czy oni przekażą je imprezowiczom?

            To jest tak : policja z zasady na takie pytania nie odpowiada ale... Jeżeli właściciel lokalu w którym odbywa się balanga zażąda wskazania powodu interwencji to policja musi ten powód wskazać. A tak jak już pisałem, powodem musi być IMIENNE zgłoszenie. Jeżeli więc "imprezowicz" ma pojecie to zmusi policje do podania mu danych zgłaszającego.
          • six_a Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 16:08
            nie słuchaj tego pana, zgłosić możesz także ANONIMOWO!
          • 5er Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 18:11
            policja może cię spytać, czy będziesz świadczyć przed sądem.
        • 5er Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 18:10
          wiesz, że gdzieś dzwonią. praktycznie wygląda to inaczej i zakłócający spokój płaci mandat.
          • piotr_57 Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 18:56
            5er napisał:

            > wiesz, że gdzieś dzwonią.

            Boje się ,że Ty nie wiesz nawet tego co to jest dzwon :D

            praktycznie wygląda to inaczej i zakłócający spokój p
            > łaci mandat.

            A jak nie zechce ? to co wówczas ?
    • six_a Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:02
      przed 22 drugą podajesz dane, po 22 nie musisz.
      nic się nie stanie jak impreza się skończy, przecież wszyscy z tego mieszkania nie wyparują.
      • emma_vanilia Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:06
        Na serio jest coś takiego, że do 22 trzeba podawać? Mówimy oczywiście o imprezie po ciszy nocnej
        • six_a Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:17
          tak, na serio serio.
          • emma_vanilia Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:19
            Potem dowiedziałam się od znajomej, że też wzywała u siebie policję w celu uspokojenia i powiedziała tylko, że przeszkadza jej impreza, która odbywa się w sąsiedztwie. Zgłoszenie przyjęli, przyjechali i uciszyli danych nie kazali jej podawać.
            • six_a Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:22
              no przecież ci piszę jak jest. jak nie wierzysz, to sobie zadzwoń na policję przed 22 i ci powiedzą, ze będziesz musiała podać swoje dane, czyli policja najpierw przyjdzie do Ciebie, potem pójdzie uciszać.
        • piotr_57 Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:31


          emma_vanilia napisała:

          > Na serio jest coś takiego, że do 22 trzeba podawać? Mówimy oczywiście o imprezi
          > e po ciszy nocnej

          Nie ma żadnej cezury godziny 22! Nie ma żadnej "ciszy nocnej" , w przepisach ogólnie obowiązujących!!
          • six_a Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:41
            a co za różnica jak to zwał. cisza nocna, spokój czy kuśwa spoczynek nocny.
            policja przyjeżdża i już.

            51
            § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 10.02.14, 11:29
              Czyli w podanym przepisie NIE MA żadnej cenzury godzinowej.
              I tak jest w istocie. Zgłoszenie zakłócenia porządku możesz zgłosić o każdej godzinie.
              I procedura policji powinna być jednakowa.
              • six_a Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 10.02.14, 15:57
                no cenzury na pewno nie ma. nie ma też szpinaku i paru innych rzeczy.
                nie wiem co reguluje godzinę 22 może inne przepisy dodatkowe albo regulaminy. w dupie to mam prawdę mówiąc. wzywałam i dzwoniłam w sprawie zakłócania co najmniej 5 razy i za każdym razem udzielali mi takiej samej informacji. coście się przypięli, jakby nie można było zadzwonić i samemu sprawdzić.
          • 5er Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 18:14
            w przepisach ogólnie obowiązujących!!

            co to za przepisy? podaj konkretnie.
    • piataziuta Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 14:56
      Jeden raz była impreza DO PÓŁNOCY i ty chcesz wzywać policje?
      Życzę ci w takim razie zebys doświadczyła normalnej młodzieży, moze wtedy docenisz swoich obecnych sąsiadów.

      Acha, jeśli granie na gitarze i śpiewy są z tego samego mieszkania co impreza, mozesz następnym razem zapukać jak normalny człowiek i zwrócić uwagę, nic ci nie grozi.
      Dresy, od których mogłabyś dostać w głowę nie obsługują gitar.
      • neojeriomina Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 15:26
        Kuce, jak popiją, też bywają agresywni, ziuta :P
        • piataziuta Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 16:07
          Chyba tylko przy pogo :P
    • 5th_element Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 17:22
      typowe podejscie polaczka, co sam ma cos na sumieniu: aby sie nie wydalo, ze to ja. Jak mi sie nie podoba, ze ktos drze morde po 22 czy puszcza glosno muzyke, ide i negocjuje. Personalnie, twarza w twarz. Jesli trafie na chama, to objezdzam od gory do dolu i groze policja. W 100% dziala. Myslisz, ze policja ma za zadanie chodzic po pietrach Twojego budynku i nasluchiwac, kto barabani? Rusz tylek i sama to zrob.
      • skrytapiromanka Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 10.02.14, 14:09
        rozumiem, że robisz to z małym dzieckiem na rękach?
    • neojeriomina Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 17:55
      emma_vanilia napisała:

      > Mieszkam w molochu, 11 mieszkań na piętrze i kraty na długości całego piętra w
      > większości bloku.

      Gdańsk, Przymorze?
    • shmu Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 17:58
      No wiec z tego co wiem policja nie moze podac, kto zlozyl skarge. Wiem bo niestety w mlodym wieku uczestniczylam w imprezie, na ktora przyjechala policja, zeby nas uciszyc. Ktos zapytal, oni powiedzieli, ze nie moga powiedziec.
      Ja sie nie dziwie autorce, ze sie troche boi. Ona sama, a tam przynajmniej 2 pijanych i agresywnych (no chyba, ze sie jeden sam po szafach wala - balabym sie chyba bardziej). Natomiast ja ostatnio poszlam nastepnego dnia po imprezie do sasiadow, zeby im grzecznie powiedziec, ze jest za glosno (nie byl to pierwszy raz - koles ma taki styl zycia). Przeprosil i jest ciszej.
      ((((Jest jeszcze inny sposob, przynajmniej odreagowania... Po kazdej imprezie raniutko dzwonisz mu domofonem, mozesz co 10 minut, tak, zeby na pewno sie obudzil :) fakt, ze moze sie nie domyslec o co chodzi, ale przynajmniej bedzie zmeczony po kilku nieprzespanych nocach i porankach - bedzie ciszej :) ))))
    • man_sapiens Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 21:08
      Jeżeli zadzwonisz do policji (lepiej na komendę niż 997) i powiesz, że hałasują, grają muzykę i w ogóle się dziwnie zachowując to policja będzie w trzy minuty - w nadziei, że wykryje groźne gniazdo dealerów i narkomanów, tzn. małolatów najaranych wspólnie palonym jointem. Ale to skutkuje, potem jest cisza (ja dzwoniłem, kiedy trzecią noc pod rząd o 4 rano nie dało się zasnąć i nie zadziałała moja prośba o przykręcenie piecyków (wzmacniaczy, nie chodziło o ogrzewanie) a najlepiej założenie słuchawek i zrezygnowanie z perkusji. Policja nie ma prawa ujawniać od kogo było zgłoszenie.
    • sweet_pink Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 07.02.14, 22:17
      Musisz podać orientacyjnie numer mieszkania, z którego są hałasy...patrol zapuka tu i tu i sprawdzi. Swoich danych chyba nie musisz podawać (ale się opłaca, policja i tak nie mówi kto zgłaszał, a zbierają się notatki z interwencji z Twojego wezwania...produkujesz kilka takich wezwań, a później już możesz skargę na komisariacie i grzywna w sądzie jak malowana).
      Ja dzwoniłam naście razy, ze dwa już było "po imprezie", nikt się nie czepiał (oj żeby moi sąsiedzi tak o północy kończyli balować...u nich norma była ok 3).
      Jak nie jesteś gotowa "iść na noże" w stylu ciągać sąsiadów po sądach (gdzie już w sprawie będą znane sąsiadom twoje dane) to sobie daruj w ogóle. Po 3 interwencji nauczą się, że w trakcie imprezy się nie otwiera drzwi, a patrol będzie sobie kwitł pod kratą.
    • emma_vanilia Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 10.02.14, 11:04
      Każdemu kto zdaje się mieszka ze mną i wie lepiej ode mnie w jakim stopniu wszystko to jest uciążliwe, po czym raczy mnie radami w stylu "gdybym był/była na twoim miejsc" powiem dajcie sobie spokój bo wasza opinia mnie nie interesuje. Zadałam konkretne pytanie, z grubsza przedstawiłam sytuacje, tłumaczyć ani zagłębiać się nie będę i interesują mnie konkretne odpowiedzi.
      Dziękuję wszystkim, którzy starali mi się pomóc i wyjaśnić. Widzę, że są różne stanowiska na ten temat ale myślę, że każdemu by się taka wiedza przydała bo nigdy nie wiadomo w jakiej sytuacji się znajdzie.
    • malami115 Re: Jak to jest z wzywaniem policji do imprezując 10.02.14, 11:32
      Ja wzywam policję za każdym razem jak jest impreza. Nie będę cierpiała przez to, że ktoś jest na tyle głupi żeby urzadzać imprezę w małym mieszkaniu. Od tego są kluby. Nie podawałam ani razu danych i moje wezwania zawsze skutkowały, bo po przyjeżdzie policji impreza była kończona.
Pełna wersja