Były a moje lepsze życie :)

08.02.14, 01:23
mój były siedzi teraz u starej żurówki bo nie ma gdzie mieszkać a ja mam to co on chciałby mieć.
szczurka - zawsze bardzo lubił te zwierzątka, zresztą ja też. Wiem że chciałby mieć szczura. Ja mam. Mam laptopa i neta, on też chciałby mieć ale go nie stać. Mam pracę i kasę a on nie ma. Mam faceta który o mnie dba, jestem szczęśliwa. Ja mam tyle a on nic. Bez pracy, kasy, u pijaczki mieszka i się z tego cieszę a wiecie dlaczego? Bo zawsze był taki pewny siebie, co to nie on. Wielki k***a pan. Chodził dumny po osiedlu i szpanował a teraz nie ma NIC i bardzo dobrze, wreszcie go życie w d**ę kopnęło! Czy wy też cieszycie się jak dowiadujecie się o tym że coś u waszych byłych jest nie tak? Daje wam to jakąś satysfakcję?
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 01:52
      ja się cieszę, że nie muszę się cieszyć z takich rzeczy jak ty



      • czoklitka Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 02:07
        I słusznie. Zresztą ja też.
      • nestana Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 07:09
        jan_hus_na_stosie2 napisał:

        > ja się cieszę, że nie muszę się cieszyć z takich rzeczy jak ty

        Dokładnie tak. Jakie trzeba mieć kompleksy, jaką trzeba być żałosną kreaturą, żeby cieszyć się z nieszczęścia innych?
    • pomorzanka34 Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 07:27
      nieszczęście innych nigdy nie doprowadzało mnie do szczęścia
    • samuela_vimes Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 08:31
      dresiarskie love story?
    • neojeriomina Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 10:08
      Masz szczura, laptopa i neta. O rany. Opowiedz, jak do tego doszłaś :)
      • system.tzw.edukacji Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 10:14
        > Masz szczura, laptopa i neta.

        Bogactwo część główna…
    • magnusg Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 10:25
      ja wyznaje zasade,ze tam gdzie kiedys byla milosc, nie powinno byc pozniej nienawisci.
    • chinski_czosnek Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 10:52
      Nie ciesz się, może były i stara żurówka białe myszki hodują ?
      • riki_i Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 10:59
        Nie wiadomo jak mu daje ta żurówka. Może ma z nią kosmiczne orgazmy i cznia autorkę z jej szczurem?
    • grave_digger Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 11:02
      lioka, dawno nie czytałam tak żałosnego postu jak Twój.
      W przyrodzie nic nie ginie, nawet złe słowa. W końcu do Ciebie wrócą a ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.
    • gyubal_wahazar Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 11:03
      Słowem - nieznośna lekkość odbytu
    • six_a Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 11:10
      ja bym poszła sprawdzić, czy on nie ma jednak więcej tych szczurów. może nawet ma karaluchy, pchły, wszy oraz inne rasowe zwierzęta wpływające na podniesienie statusu.
    • kseniainc Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 12:07
      Jacy wszyscy tu cacani;-p Hipokryzja kwitnie i na forum widze;-p Zawiść,złożeczenie i czarnowidztwo....toć to nasza duma narodowa,psujecie statystyki;-p
      Snobizm ,to też domena rodaków......wcześniej zaniedbana kobieta,wyglądająca gorzej niż własna babcia,nagle gdy facet ją rzuca przemienia się cudownie w łabędzia by delikwent "zobaczył co stracił" heh
      • gyubal_wahazar Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 12:32
        Jaka hipokryzja ? Znasz wszystkich przedpiśców, by wiedzieć, że konfabulują ?
        • neojeriomina Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 12:54
          Swoją drogą stylówa autorki trochę podobna do babcijadzienki. Co nie, gubiś? Tak trochę.
          • gyubal_wahazar Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 13:04
            Może i tak, ale babcia mnie zawsze kukułką, dropsem albo kostką cukru korumpowała, więc sama rozumiesz ..
        • kseniainc Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 13:09
          PEWNIE,ŻE ZNAM-wszystcy poprawni, uczciwi,ugrzecznieni,kulturalni,lojalni do bólu i każdy mądrzejszy od drugiego.Nikt nigdy nie zrobił nic złego, głupiego.....;-p A jak już się ktoś wyłamie,to oczywiście z gracją zostaje objechany bez reszty;-p
          • six_a Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 13:16
            >Nikt nigdy nie zrobił nic złego, głupiego

            a skąd wiesz, że nikt nic, skoro nie o tym jest wątek? typowe wnioski z d. no ale czego się nie robi, żeby zabłysnąć na tle.
            • kseniainc Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 13:29
              FAKTYCZNIE -zapomniałam, nie chciałąm robić konkurencji gwieździe forumowej;-p
              Ja wiem tu wszystko, tak jak każdy z osobna odwiedzający te forum;-p
              • gyubal_wahazar Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 13:34
                Ojtam zaraz. Łap jabola pokoju od wujka samo-zło i ogólna buźka ;)
              • six_a Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 13:47
                no sory, ale wczoraj w jednym wątku objechałaś forum, dzisiaj w kolejnym.
                • kseniainc Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 13:50
                  nie przepraszaj jak nie żałujesz;-p
                  objechałam?Co Cię tak zabolało?To ogolnodostepne forum,kazdy pisze co chce i ja tez;-)
                  • six_a Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 14:19
                    >Co Cię tak zabolało?
                    nic, po prostu jest to bezdenne.

                    > kazdy pisze co chce i ja tez;-)
                    no widzisz, więc ja też mogę.
                    • kseniainc Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 19:05
                      six_a napisała:

                      > >Co Cię tak zabolało?
                      > nic, po prostu jest to bezdenne.
                      >
                      > > kazdy pisze co chce i ja tez;-)
                      > no widzisz, więc ja też mogę.
                      >


                      A Twoje uwagi bezcenne;-p
          • neojeriomina Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 17:44
            Eeee tam wszyscy. Ja zrobiłam i to nie raz. I co? Żyje się dalej.
            Poza tym po co tak się przejmować? I tak tu pisze 10 osób na krzyż, tak naprawdę ;-) reszta to tylko wrażenie :)
    • makinetka82 Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 13:07
      Lioka- bez urazy... gdy czytałam Twój post od razu przyszła mi na myśl jakaś niegrzesząca lotnością umysłu, pusta panienka... Cieszymy się razem z Tobą, że masz szczura, laptopa i neta. Brzmisz jakbyś miała 15 lat, a pewnie masz więcej... Nie mam w zwyczaju cieszyć się z cudzego nieszczęścia, wiec swojemu byłemu życzę teraz, by mu się dzidziuś zdrowy urodził.. ale cóż, widocznie diametralnie się różnimy...
      • chinski_czosnek Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 14:41
        Mnie wczoraj przedostatni były wyciągał z dołka po rozstaniu z ostatnim byłym, mimo, że rozstanie z przedostatnim nastapiło z powodu ostatniego, a teraz ja jestem była i wcale się ze mnie nie śmiał a mógł ;)
    • lioka Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 13:39
      Nie chodzi mi o to że mam szczura, laptopa i neta i że dla mnie to jest jakieś wielkie bogactwo. Chodziło mi o to że on zawsze to wszystko chciał mieć. Ja to mam a on nie ma i wiem że mu z tym źle. Żalił się kumplowi że ja to mam a on został z niczym. To zawsze on starał się być górą, pokazywał co to nie on. Jak był trochę przy kasie to szpanował że ma pieniądze a teraz został z niczym. Dlatego się z tego cieszę że kiedyś koleś z tych ,, co to nie ja" teraz już głowę stulił. Teraz rozumiecie o co mi chodzi? Kiedyś nabijał się z ludzi biednych, bezdomnych a teraz sam nie ma gdzie mieszkać więc mieszka u żurówki bo nie ma po prostu innego wyjścia, została mu tylko ulica. Kiedyś taką kobietę jak ona miał za nic a dziś ,,panisko" u niej melinuje. Ja nie cieszę się z nieszczęść innych ludzi. Np. moja koleżanka ma poważne problemy i na pewno z tego powodu nie jest mi do śmiechu. Jestem tylko zadowolona z tego powodu że facet który kiedyś był chop do przodu dziś ta pewność siebie zgasła. Tyle w temacie.
      • kseniainc Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 13:48
        role się czasem odwracają, życie pisze różne scenariusze,warto pozostać człowiekiem;-) Robić swoje i nie szkodzić drugiemu;-)
        Obyś Ty się nie stała zbyt pewna jutra-jak widać to może szkodzić;-p
      • kadfael Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 14:27
        A co to jest ta "żurówka"?
        • magadanskaya Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 15:34
          Też mnie skręca z ciekawości :D
          • gyubal_wahazar Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 16:08
            https://www.spizarnieponiatowskich.pl/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/_/u/_ubr_wka_bia_a_100ml.jpg
            • kadfael Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 16:56
              A ten żubr z obrazka zżarł B?
            • obrotowy a czym rozni sie od tej zoltej z trawka ? 08.02.14, 19:30
              kac mniejszy ?

              gdyz po Zubrowce - to on jest mocny.
              • tymon99 Re: a czym rozni sie od tej zoltej z trawka ? 08.02.14, 19:43
                różni się brakiem trawki. wódka czysta, raczej pospolitej jakości.
      • stokrotka_a Re: Były a moje lepsze życie :) 09.02.14, 21:03
        lioka napisała:

        > Nie chodzi mi o to że mam szczura, laptopa i neta i że dla mnie to jest jakieś
        > wielkie bogactwo. Chodziło mi o to że on zawsze to wszystko chciał mieć. Ja to
        > mam a on nie ma i wiem że mu z tym źle. Żalił się kumplowi że ja to mam a on zo
        > stał z niczym. To zawsze on starał się być górą, pokazywał co to nie on. Jak by
        > ł trochę przy kasie to szpanował że ma pieniądze a teraz został z niczym. Dlate
        > go się z tego cieszę że kiedyś koleś z tych ,, co to nie ja" teraz już głowę st
        > ulił. Teraz rozumiecie o co mi chodzi? Kiedyś nabijał się z ludzi biednych, bez
        > domnych a teraz sam nie ma gdzie mieszkać więc mieszka u żurówki bo nie ma po p
        > rostu innego wyjścia, została mu tylko ulica. Kiedyś taką kobietę jak ona miał
        > za nic a dziś ,,panisko" u niej melinuje. Ja nie cieszę się z nieszczęść innych
        > ludzi. Np. moja koleżanka ma poważne problemy i na pewno z tego powodu nie jes
        > t mi do śmiechu. Jestem tylko zadowolona z tego powodu że facet który kiedyś by
        > ł chop do przodu dziś ta pewność siebie zgasła. Tyle w temacie.

        Jesli on jest taki jak opisujesz (co wcale nie jest pewne), to jestescie siebie warci. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo negatywnie przedstawiasz sama siebie i jak nedzna jest twoja "radosc".
    • ursyda Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 15:11
      Słuchaj a jak Twoi inni byli? Może mają lepiej niż teraz Ty? I co?
    • magadanskaya Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 15:21
      Boże.
      To ja mam na odwrót. Bardzo bym była szczęśliwa i łatwiej byłoby mi sobie samej ułożyć życie, gdybym wiedziała, że mój eks jest szczęśliwy. Serio.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 17:19
        magadanskaya napisała:

        > Boże.
        > To ja mam na odwrót. Bardzo bym była szczęśliwa i łatwiej byłoby mi sobie samej
        > ułożyć życie, gdybym wiedziała, że mój eks jest szczęśliwy. Serio.

        trzeba było go nie zostawiać, a teraz żyj z tym obciążeniem psychicznym ;)

    • nstemi Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 19:36
      Nie, nie cieszyłabym się.
      Generalnie życie moich byłych mnie niespecjalnie interesuje, ale byłoby mi przykro gdybym im się jakieś nieszczęście przytrafiło. Czymkolwiek lub kimkolwiek jest żurówka to rozumiem, że Twojemu byłemu nie układa się przesadnie dobrze.
    • piataziuta Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 20:18
      a mi cię szkoda
      nie wiem co tam się działo, ale widać, że jeszcze sobie nie poradziłaś
    • tymon99 Re: Były a moje lepsze życie :) 08.02.14, 22:12
      raczej gó...ana to satysfakcja.
Pełna wersja